SOCJOTECHNIKA A PREZYDENT KWAŚNIEWSKI

 

 

 

 

 

W kraju, w którym ludzie wierzący stanowią większość,najpopularniej-

-szym politykiem i osobą której ufa 8 na 10 Polaków jest ateista... Społeczeństwo które szczyci się obaleniem komunizmu w Europie, po raz drugi wybrało na prezydenta osobę, która podczas obrad Okrągłego Stołu siedziała "po drugiej stronie"...

Na czym polega jej fenomen ?

Jego kariera jest chyba najbardziej zaskakującym elementem polskiej demokracji. Zwłaszcza, iż jego popularność ciągle rośnie. Czy rzeczywiśćie jest ona zasługą jego charyzmatycznej osobowości ? Czy wizerunek prezydenta, jaki znamy, nie jest przypadkiem wynikiem pracy sztabu specjalistów od public-relations ? Bo przecież składową jego sukcesu są ludzie-wyborcy, których trzeba przekonać o swoich zaletach, "by kupili taki towar a nie inny". Na grunt polityczny zaczęto więc przenosić założenia marketingu politycznego. Kampania polityczna ma coraz więcej cech kampani reklamowej, której podstawą jest właściwe rozpoznanie rynku i generowanych na nim potrzeb. Angażowanie specjalistów do spraw promocji i marketingu staje się więc nieuniknione.Niestety, podobieństwo celów konkurujących ze sobą w kampanii wyborczej sił politycznych powoduje, że bardziej liczy się w niej pomysł sprytnej prezentacji niż sam towar. Forma zaczyna górować nad treśćią!

Konieczne staje się kreowanie osobowośći medialnych-i w tym znaczeniu Aleksander Kwaśniewski jest nią na pewno!

Kiedyś ,osobowość oznaczała przede wszystkim przymioty intelektualne, moralne czy oratorskie, teraz została sprowadzona do fotogenicznośći i umiejętnośći nieskrępowanego zachowania się przed kamerami czy mikrofonami. A.Kwaśniewski chcąc osiągnąć tak wielki sukces, musiał upodobnić się do telewizyjnych "showmenów" - I zrobił to dość skutecznie...

Kiedy podczas poprzedniej kampanii prezydenckiej, jego doradcy kreowali go jako wiotkiego młodzieńca, zrzucił kilkanaście kiklogramów przechodząc na dietę. Nic nie było dla niego zbyt wielkim wyrzeczeniem.... Wyborcy słuchali

disco-polo -więc przyszły prezydent tańczył na scenie w rytm przaśnych melodii.

Po 5 latach, gusta muzyczne społeczeństwa widocznie się zmieniły gdyż nie słyszymy już w jego kampani "każda Polka głosuje na Olka" alę Edytę Górniak.

W katolickim społeczeństwie nie można żyć źle z Kościołem ,więc prezydent dzieli sie opłatkiem,jego żona całuje papieski pierścień,a on sam cześciej używa określenia ''ojciec świety '' niż ''papież'' . Ludzie kochają Andrzeja Gołotę więc prezydent ściska jego dłoń, mimo iż przegrywa on kolejne walki i uderza poniżej pasa.

Gołota stał się symbolem polskiego sukcesu w Stanach Zjednoczonych-.

prezydent nie może więc zapomnieć więc o tym elektoracie. Polacy szaleją za Michaelem Jacksonem-toteż A. Kwaśniewski podejmuje go uroczyście wraz z małżonką a wicepremier G.Kołodko wręcza mu " Strategię dla Polski " . Wizycie Jacksona przypisywano polityczne znaczenie niewiele mniejsze od rangi prezydenta Stanów Zjednoczonych . O jego mglistych inwestycjach w Polsce mówiono z większą atencją niż o rzeczywistych planach Daewoo i General Motors. Polki czytują " Twój Styl" i oglądają poranną " Kawa czy herbata " - prezydent z wielką chęcią składa więc wizyty w tych redakcjach.

Czy naprawdę nie ma się czemu dziwić ,że od początku jego prezydentury popularność utrzymuje się na szokująco wysokim poziomie? Do tej pory podobny sukces i to na krótko ,osiągnął tylko George Bush po wygranej wojnie w Zatoce..

Na popularność prezydenta składa się kilka przyczyn:

na korzyść działa zasadniczy kontrast między jego prezydenturą a stylem politycznym jego poprzednika Lecha Wałęsy. Był on często dość denerwujący, Kwaśniewski zaś wybrał spokój i konsenus, trafnie przewidując oczekiwania społeczne wobec nowego elekta, Wałęsa odbiegał od powszechnie przyjętych norm dla męża stanu, Kwaśniewskiemu wystarczyło po prostu tamtemu stylowi zaprzeczyć aby trafić w ludzkie serca. Znalazł też właściwy dystatans między swoją osobą a elektoratem.

Wałęsa był tylko pozornie bliski szaremu człowiekowi, mówił potocznym językiem ale praktycznie był nieosiągalny-jako noblista i postać już stojąca na pomniku.

Jednakże Kwaśniewski mniej dba o dobre sprawowanie władzy niż o własny wizerunek. Trzeba docenić jego umiejętność dostosowania własnego języka do rozmówcy: potrafi rozmawiać z każdym-niezależnie od pochodzenia społecznego czy wykształcenia. Świetnie nawiązuje kontakt z ludźmi, często z całym tłumem. Mówi to co jego aktualne audytrium chce usłyszeć, mało kto jednak zauważa że jednego dnia potrafi wygłośić dwa skrajne poglądy tak jak np. na temat kosztów transformacji : francuskiemu ''Le-Figaro'' powiedział że były konieczne i umiarkowane, a '' Gazecie Pomorskiej " że były ogromne a części z nich dałoby się uniknąć.

Swietnie wyciągnął wnioski z obserwacji że Polacy nie znoszą kłócących się polityków. Nie można więc znaleść przez ostatnie lata jego kariery ani jednego momentu ,aby kogoś obrażał a nawet na najgłupsze ataki czy pytania starał się odpowiadać rzeczowo. Wie, że wdawanie się w konflikty może mu tylko zaszkodzić gdyż zasugeruje wyborcom że chodzi mu tylko o stołek czyli prywatę. Jest w tym co prawda ryzyko że stanie sie politykiem nijakim, bez własnego zdania. Kiedy po długich staraniach zyskał wreszcie przychylność Kościoła w zamian za zgodę na konkordat okazało się że możę mu to zaszkodzić. Istnieje groźba że jego prezydentura zacznie się kojarzyć z usilną tendencją do wygładzania wszelkich kantów czy nawet z bezsilnością .Okazuje sie, że można podobać sie wszystkim...tylko za jaką cenę?

Kwaśniewski nie popełnił jeszcze żadnego naprawdę rażącego błędu medialnego..Czasami przesadzał z rubasznym humorem -''Dab prymasa skreca w lewo'' przy pamiatkowym sadzeniu drzew czy z dosadnością, kiedy użył określenia ''robić dzieci'' .Sławna niedyspozycja goleni czy afera z ministrem Siwcem na kaliskim lotnisku -tak eksponowane przez przeciwników politycznych podczas ostatniej kampani wyborczej ,zdaje sie nie zaszkodzily jego wizerunkowi skoro wygrał kolejne wybory.Kwasniewski nadrabia na innych plaszczyznach...Szczególnie umiejetnie zbudował swój prywatny wizerunek rodzinny.Żona Jolanta jest niezaprzeczalnie mocnym punktem jego prezydentury.Jej działalnośc charytatywna,zręcznie nagłaśniana i promowana w mediach,jest dobrym dopełnieniem publicznego obrazu męża.O córce Aleksandrze nie możemy dużo powiedzieć...Kwaśniewski pamieta chyba społeczny odbiór afer z udziałem synów bylego prezydenta i wielką karierę baletową młodej Magdaleny Wałęsówny zakończoną niestety z dniem ustapienia tatusia ze stanowiska.

Czas wielkich meżów stanu w polityce już minął.Ich miejsce zajeli ludzie będący produktami agencji public relations..i do tych ludzi Kwaśniewski pasuje jak ulał.Szkoda tylko że jego Kancelaria zaprzecza, iż korzystal z takich usług,twierdzac że jego zachowania są całkowicie naturalne.Jak obejdzie sie z nim historia?Ocenimy sami za jakiś czas..nie sprawuje on swego urzedu w sposób o jakim powstają póżniej legendy,ma małe szanse aby stać sie czlowiekiem ze spiżu.Jego wizerunek ukazuje nam sympatycznego choć konformistycznego polityka który za powszechną akceptacje płaci rezygnacją ze spójnosci programu. Ludzie cenią go raczej za to,kim nie jest ,niż kim jest.Nie wiadomo jak potoczyła by sie jego prezydencka droga gdyby miał innego poprzednika..Daleko mu do Pilsudskiego....ale marszałek dzis miałby prawdopodobnie bardzo male szanse na karierę polityczną..A o nią przeciez głównie chodzi!

Kategoria: