Terroryzm zachodnioniemiecki – socjologia organizacji.

Bomby
przeciw aparatowi

Rzucamy
również w świadomość mas

[1]

l. PRZEMIANY POLITYCZNO-SPOŁECZNE W RFN W
DRUGIEJ POŁOWIE LAT SZEŚĆDZIESIĄTYCH

Znaczny wpływ na rzeczywistość zachodnioniemiecką
drugiej połowy lat sześćdziesiątych wywarła recesja
gospodarcza lat 1966—1967. Stała się ona
przyczyną całego szeregu różnorodnych zjawisk społeczno-politycznych
w RFN. Ten stosunkowo niewielki kryzys ekonomiczny
był pierwszym w historii tego kraju załamaniem wysokiej koniunktury
gospodarczej. Rozpatrując jego konsekwencje stwierdzić jednak należy, że w większym stopniu dotyczą one sfery
społecznej niż gospodarczej. Kryzys podważył bowiem wiarę obywateli Republiki
Federalnej Niemiec w ,,kraj cudu
gospodarczego", uświadomił istnienie granic
wzrastającego od początku lat pięćdziesiątych dobrobytu. Powstały w ten sposób
klimat niepewności
społecznej sprzyjał bardziej niż dotąd krytycznej
ocenie rzeczywistości zachodnioniemieckiej. Społeczeństwa
kapitalistyczne nie rozwiązały podstawowych sprzeczności, strukturalnie
związanych z systemem ekonomicznym opartym na własności prywatnej. Nie
nastąpiło w nich zniesienie .podstawowych form alienacji, lecz złagodzenie jej
skutków

[2]

.
Wyszła na jaw potrzeba niezwłocznego przeprowadzenia reform społecznych. Za
najbardziej pilną uznano reformę systemu oświaty, a zwłaszcza reformę
szkolnictwa wyższego. Problemy
uniwersyteckie stały się już w drugiej połowie 1964
r. przyczyną protestów młodzieży studiującej. Protesty te, zapoczątkowane
listami i petycjami do władz uczelnianych, przyjęły od początku 1966 r. ostrzejszą formę wieców i demonstracji. Ich główną przyczyną był
anachroniczny, autorytarny model zarządzania
szkołami wyższymi. Studenci domagali się demokratyzacji tego modelu poprzez
zwiększenie kompetencji młodzieżowych organów samorządowych. Występowali oni
również przeciwko przymusowym eksmatrykulacjom i
podwyżkom opłat pobieranych za studia.

Następowało znaczne zwiększenie się liczby studentów i
przekształcenie wyższych uczelni w wielkie skupiska liczące dwadzieścia i
więcej tysięcy ludzi, na niektórych wydziałach liczba
studentów wzrosła tylko w latach 1960—1966
trzy- lub nawet czterokrotnie.

Nieudana reforma
uniwersytecka, pogorszenie się warunków studiów i niepewne perspektywy dla
absolwentów, pogłębiane załamywaniem się koniunktury w skomplikowanym i pełnym
sprzeczności życiu gospodarczym państw kapitalistycznych. To powodowało, że w
kręgach lewicującej inteligencji zaczęto stawiać pytanie czy nie jest błędna
sama struktura państwa jako mechanizmu władzy?

[3]

Upowszechnienie wykształcenia wyższego wzmocniło pozycję
studentów w społeczeństwie zachodnioniemieckim.
Równocześnie nastąpiła jednak zmiana statusu społecznego absolwentów szkół wyższych,
rekrutujących się najczęściej z warstw średnich.
Dawniej stanowili oni elitę społeczną, byli wykonawcami tzw. wolnych zawodów, niezależnych ekonomicznie i administracyjne. System szkolnictwa dopasowany do
aktualnych potrzeb gospodarczych RFN zaczął dostarczać sproletaryzowanych
funkcjonariuszy średniego stopnia.

Wśród innych przyczyn niepokojów studenckich lat
sześćdziesiątych w RFN wymienia się najczęściej sceptycyzm młodzieży wobec
całej generacji odpowiedzialnej za rozwój faszyzmu w Niemczech i za
zachodnioniemiecką politykę powojenną. Zjawisko to pozostawało w związku z
występującym w tym okresie na Zachodzie "kryzysem autorytetu".
Obiektem krytyki zbuntowanej młodzieży stały się początkowo czołowe autorytety
naukowe RFNprawicowi profesorowie tacy
jak Renę Koenig i Helmut Schelsky oraz teoretycy o poglądach liberalnych,
zwolennicy stopniowych reform jak np. Ralf Dahrendorf. Kontynuacją tej krytyki
było coraz bardziej radykalne kwestionowanie wszystkich form władzy państwowej kontestacja jest zakwestionowaniem
wszystkiego: kultury, polityki, organizacji społecznej, oczywistych form
codziennej egzystencji, norm etycznych, wzorów i standardów zachowania. Całego sensu dotychczasowego istnienia

[4]

.
Krytyka ta wypływała z przekonania młodzieży, że pokolenie sprawujące władzę w
RFN niezdolne jest do opracowania i zrealizowania sensownego programu reform.
Przeświadczenie takie było nie tylko
wynikiem dokonywanej przez młodzież studencką oceny powojennej rzeczywistości
RFN, ale również, a może nawet przede wszystkim, rezultatem oceny
faszystowskiej przeszłości Niemiec. Nadmienić przy
tym należy, że właśnie walka z autorytetami dała nazwę pierwszej fazie buntów" młodzieżowych, trwającej od połowy lat
sześćdziesiątych do lata 1968 r. Fazę tę określa się w zachodnioniemieckiej literaturze przedmiotu mianem anty-autorytarnej.

Zaostrzenie
sytuacji wewnętrznej w RFN i jednocześnie
rozszerzenie bazy społecznej „rewolty" studenckiej nastąpiło z chwilą
utworzenia w 1966 r. rządu tzw. wielkiej koalicji CDU/CSU-SPD. Z nową koalicją wiązano
nadzieje na przezwyciężenie kryzysu. Jej powstanie było próbą wyjścia naprzeciw
oczekiwaniom społecznym. Proponując SPD udział w koalicji politycy chadeccy brali między innymi pod uwagę fakt, że tylko
socjaldemokraci, jako współodpowiedzialni partnerzy
mogą zapobiec rozszerzeniu się niepokojów studenckich na całe społeczeństwo zachodnioniemieckie.

W rezultacie utworzenia nowego rządu ograniczone zostały
poważnie możliwości działania Bundestagu. Fakt ten doprowadził do powstania w społeczeństwie
zachodnioniemieckim wątpliwości dotyczących zdolności funkcjonowania
reprezentacji parlamentarnej. Powszechne stało się twierdzenie, że jest ona
niezdolna do działania i że nie jest w stanie rozwiązać palących problemów
politycznych, ekonomicznych i społecznych.

Potwierdzeniem tych obaw stał się
przebieg zapoczątkowanej w 1962 r.
dyskusji na temat projektów ustaw o stanie wyjątkowym . Projekty ustaw podobnych
do tych, które w 1933 r. umożliwiły
narodowym socjalistom zdobycie władzy w Niemczech były w okresie początkowym zdecydowanie odrzucane zarówno przez
opozycję parlamentarną jak i przez związki zawodowe oraz część inteligencji
zachodnioniemieckiej. Siły lewicowe w RFN przestrzegały przed ich uchwaleniem,
jako krokiem prowadzącym w kierunku autorytarnego przeobrażenia konstytucyjnej
rzeczywistości Republiki Federalnej Niemiec. Z chwilą utworzenia. rządu tzw. wielkiej koalicji opozycja wobec
ustaw zredukowana została praktycznie do sfery pozaparlamentarnej. W rezultacie
takiego rozwoju sytuacji doszło w 1968 r.
do ostatecznego uchwalenia ustaw o stanie wyjątkowym.

Nowa sytuacja w parlamencie zachodnioniemieckim
doprowadziła szczególnie w kręgach
młodzieżowych do rozszerzania się idei
antyparlamentaryzmu. Podjęta została dyskusja na temat niektórych aspektów
systemu społeczno-politycznego w RFN. W jej ramach wyróżnić można dwa
podstawowe nurty. Nurt pierwszy dotyczył wyłącznie sytuacji jaka powstała w
parlamencie zachodnioniemieckim w warunkach sprawowania władzy przez koalicję
CDU/CSU-SPD. W jego ramach podkreślano zwłaszcza utratę przez Bundestag części spośród sprawowanych
dotychczas funkcji. Zauważano, że w sytuacji praktycznej likwidacji opozycji
parlamentarnej w Bundestagu zaniechano otwartej dyskusji nad zasadniczymi
problemami społecznymi. Spowodowało to konieczność przejęcia inicjatywy
ustawodawczej przez ministerstwa. Pojawiło się nawet stwierdzenie, że parlament
zachodnioniemiecki wypełnia po r. 1966 w
sposób zadawalający jedną tylko funkcję, a mianowicie wybór szefa rządu n.

Znacznie bardziej radykalny charakter posiadał drugi
nurt tej dyskusji, podejmujący krytykę systemu pluralistycznego. Podstawą
koncepcji pluralizmu politycznego jest założenie, że państwo nie stanowi
jednolitej struktury społeczno-politycznej, ale wyrażają je autonomiczne grupy
interesów zorganizowanych formalnie i uznanych przez państwo reprezentujące
zróżnicowane pod względem społeczno-politycznym i ekonomicznym społeczeństwa .
Ideę pluralizmu politycznego skrytykowała lewicująca młodzież jako „zasłonę ideologiczną"
służącą do ukrycia podstawowych sprzeczności klasowych społeczeństwa
kapitalistycznego. Podkreślano, że system pluralizmu partykularnego nie
zapewnia jednakowych możliwości wszystkim grupom interesów. W programie
zbiorczym uwzględnione są bowiem głównie te interesy partykularne, które
posiadają zdolność organizowania się, tzn. takie, których nosiciele mogą grozić
zaniechaniem wykonania pewnych społecznie ważnych usług. Grupy społeczne nie
mogące zaoferować takich usług, a więc także nie mogące odmówić ich wykonania
nie są zdolne do konfliktów, a ich interesy nie mają dostępu do programu
zbiorczego. Stąd też na przykład organizacje lekarzy czy pilotów samolotowych
mają znacznie większą siłę przebicia niż np. grupy uczniów, studentów,
bezrobotnych, rencistów czy też mniejszości narodowych. Ta nierówność szans
uniemożliwia jak to stwierdzali krytycy
pluralizmu dokonanie zasadniczych
przemian społecznopolitycznych .

Jako alternatywę dla systemu pluralistycznego część młodzieży wysuwała
model demokracji oparty na systemie rad.

Od momentu utworzenia rządu wielkiej koalicji przywódcy
niepokojów młodzieżowych zaczęli określać ten ruch mianem opozycji
pozaparlamentarnej (AufJerparlamentarische
Opposition
- ApO). Zastąpić ona miała zredukowaną przez wejście SPD do koalicji rządowej opozycję
parlamentarną. Spowodowało to baczniejsze niż dotąd śledzenie przez młodych
poczynań rządu i co za tym idzie coraz szersze podejmowanie przez nich
problematyki ogólnospołecznej i politycznej.

Sprzeciw młodzieży studenckiej budziła przede wszystkim
polityka zagraniczna nowego rządu, stanowiąca de facto kontynuację polityki realizowanej w ciągu siedemnastu lat
rządów chadeckich. Młodzi nie dali się zwieść pozorom tzw. „nowej polityki
wschodniej" bazującej na starych kanonach politycznych, takich jak
doktryna Hallsteina czy prawo do stron ojczystych. Krytykowano także bierną postawę rządu
zachodnio-niemieckiego wobec sytuacji w Afryce Południowej, Ameryce Łacińskiej,
Iranie i Hiszpanii. Jednym z bodźców „buntów" młodzieżowych stała się
wojna wietnamska. Dodać przy tym należy, że sprzeciw wobec udziału Stanów
Zjednoczonych w tej wojnie był w latach sześćdziesiątych jednym z motywów
przewodnich wystąpień młodzieżowych w wielu krajach Zachodu. Młodzież w RFN
akcentowała szczególnie silnie brak jakiejkolwiek krytyki poczynań
amerykańskich w Wietnamie ze strony władz zachodnionie-mieckich. Nastroje
pogarszał fakt, że różnorodne imprezy związane tematycznie z wojną wietnamską,
posiadające wydźwięk anty-amerykański i organizowane przede wszystkim przez
studentów Wolnego Uniwersytetu w Berlinie Zachodnim, spotykały się ze
zdecydowaną krytyką zarówno ze strony władz uczelnianych jak i prasy.
Proamerykańską postawę rządu federalnego próbowano usprawiedliwiać przede
wszystkim na gruncie problemów ekonomicznych.

Motywacja ta ujawniała nie adekwatność propagowanych na
Zachodzie haseł demokratycznych do stosowanej praktyki politycznej.
Uwidoczniała ona w sposób jednoznaczny, że mechanizmy kształtujące oblicze
moralne społeczeństw burżuazyjnych różnią się znacznie od treści ideowych
przekazywanych młodemu pokoleniu.

Organizacją, która przewodziła „buntom"
młodzieżowym w RFN był Socjalistyczny Związek Studentów Niemieckich (Sozia-listischer Deutscher Studentenbund SDS). W latach pięćdziesiątych była to
organizacja młodzieżowa SPD, działająca w szkołach wyższych i na
uniwersytetach. Do rozłamu między organizacją studencką i jej macierzystą
partią doprowadził program, jaki został uchwalony przez socjaldemokratów
zachodni oniemieckich w 1959 r. na
zjeździe w Bad Gedesberg. W programie tym SPD
zrezygnowała z formułowanych we wcześniejszych deklaracjach programowych
postulatów marksistowskich, takich jak upaństwowienie środków produkcji i
wprowadzenie gospodarki planowej.

Większość członków SDS
uznała program godesberski za oportunistyczny, dopasowany do polityki
rządzących partii chadeckich i podporządkowany interesom wielkiego kapitału. W
rezultacie krytyki ze strony Socjalistycznego Związku Studentów Niemieckich
zarząd SPD zdystansował się oficjalnie
w lipcu 1960 r. od swojej organizacji
młodzieżowej i zaprzestał jej finansowania. W listopadzie 1961 r. rozłam ten został ostatecznie
przypieczętowany decyzją wykluczenia z SPD członków SDS. Protest przeciwko
nawiązaniu przez SPD bliższej
współpracy z chadecją i powstaniu rządu wielkiej koalicji był zatem logiczną
kontynuacją wcześniejszych posunięć SDS.

Bardzo ważną rolę podczas niepokojów młodzieżowych
odgrywały działania studentów Wolnego Uniwersytetu w Berlinie Zachodnim
Specyficzne warunki tego miasta, jego położenie geograficzne i status
polityczny wpływały na zaostrzenie konfliktów wewnętrznych i zewnętrznych.
Przyczyniło się to do określenia Berlina Zachodniego mianem miasta kryzysowego.

Wizyty
zagranicznych osobistości politycznych były w Berlinie Zachodnim wcześniej niż w Republice Federalnej Niemiecpowodem demonstracji młodzieżowych. Jedna z
takich demonstracji zorganizowana została wieczorem dnia 2 czerwca 1967 r. w
proteście przeciwko wizycie szacha Iranu w Berlinie Zachodnim. Podczas tej
demonstracji doszło do starcia protestującej młodzieży z policją. W jego wyniku
rannych zostało 47 osób, a jeden ze
studentów Benno Ohnesorg został
zastrzelony przez policjanta Karla-Hansa Kurrasa. To, że jeden z
demonstrujących studentów został zabity, a także fakt, że instancje państwowe i
uniwersyteckie obciążyły demonstrującą młodzież wyłączną odpowiedzialnością za
ten wypadek wywołało u wielu studentów wstrząs i wzbudziło uczucie bezradności.
Na łamach prasy oraz w wypowiedziach polityków określano już wówczas
protestujących studentów jako terrorystów.

Spowodowało to dalsze rozszerzenie się i
zradykalizowanie studenckiej i młodzieżowej opozycji pozaparlamentarnej.
Centrum działania opozycji stał się tzw. Klub Republikański utworzony wiosną 1967 r. w Berlinie Zachodnim. Ten klub dyskusyjny związany z
zachodnioberlińskim Socjalistycznym Związkiem Studentów Niemieckich
przeznaczony został dla intelektualistów lewicowych. W maju 1968 r. klub liczył już około 800 członków. Za przykładem Berlina Zachodniego
podobne kluby założono również w wielu miastach Republiki Federalnej Niemiec.

Wydarzenia te doprowadziły również do
podjęcia przez studentów szerokiej dyskusji o przemocy i możliwościach jej
stosowania. W początkowym okresie działania opozycji pozaparlamentarnej
przywódcy Socjalistycznego Związku Studentów Niemieckich byli zdecydowanie
przeciwni stosowaniu przemocy przeciwko ludziom. Propagowana przez SDS strategia opierała się wyłącznie na
metodach tzw. biernego oporu. W konsekwencji wydarzeń jakie rozegrały się w
Berlinie Zachodnim zdecydowano się świadomie dopuścić do dalszych ofiar
przemocy policyjnej po stronie demonstrantów. Opracowano nowy program
działania, zgodnie z którym demonstranci zaczęli obrzucać policjantów
kamieniami i drażnić ich, nazywając obraźliwie
za przykładem północnoamerykańskim
bykami (Bullen).

Na skutek takiego
postępowania dochodziło do krwawych starć. Zamierzonym celem tej strategii
było. utrwalenie solidarności wśród studentów oraz wzbudzenie w społeczeństwie
zachodnio-niemieckim sympatii do zbuntowanej młodzieży. Strategia ta,
wywoływała jednak powszechną krytykę. Najdobitniej wyraził to jeden z czołowych
teoretyków tzw. szkoły frankfurckiej Jurgen Habermas, który określił stosowane
przez studentów prowokacje jako „zabawę z
terrorem posiadającą implikacje faszystowskie" .

Ważnym momentem w historii
„rewolty" młodzieżowej były niepokoje, jakie miały miejsce w okolicy świąt
wielkanocnych 1968 r. Ich bezpośrednią
przyczyną był zamach na przywódcę zachodnioberlińskiego Socjalistycznego
Związku Studentów Niemieckich Rudiego
Dutschke. Była to niewątpliwie wiodąca postać młodzieżowej opozycji
pozaparlamentarnej inteligentny,
oczytany, znakomity mówca potrafiący porwać słuchaczy, stanowił wzorzec osobowy
dla znacznej części młodzieży. Brał on aktywny udział we wszystkich działaniach
SDS
w spotkaniach, demonstracjach i marszach protestacyjnych, był często przedmiotem ataków ze strony prasy
prawicowej, a zwłaszcza popularnej w RFN springerowskiej
"Bildzeitung". Zamach miał miejsce 11
kwietnia 1968 r. Zamachowiec oddał trzy
strzały, w wyniku których przywódca młodzieżowy odwieziony został w stanie
ciężkim do szpitala. Zamach ten pozbawił studencką opozycję pozaparlamentarną
jej czołowej postaci. Młodzież zareagowała na to wydarzenie organizując masowe
protesty. Akcje te skierowane były przeciwko prasie prawicowej, a przede
wszystkim koncernowi prasowemu Axela Springera. Wokół budynków tego koncernu w
Bremie, Essen, Hanowerze, Karlsruhe, Kolonii, Bonn, Dortmundzie, Stuttgarcie, Freiburgu
i w Hamburgu odbyły się demonstracje połączone z prowokowaniem i stosowaniem
przemocy.

Wiosną 1968
r. postanowiono nieco poważniej
potraktować żądania młodzieży i uwzględnić niektóre postulaty. Pod uwagę brano
jednak tylko te, które dotyczyły problematyki uniwersyteckiej. Zawężenie reformy do zagadnień
uniwersyteckich nie mogło oczywiście zadowolić młodzieży, a zwłaszcza bardziej
radykalnych odłamów opozycji pozaparlamentarnej. Mimo to, latem 1968 r. nastąpił rozpad opozycji a wraz z nim wzrastała liczba tworzonych w konspiracji
grup terrorystycznych o różnych nazwach oraz liczba różnego rodzaju aktów
terroru i przemocy

[5]

.
Główną przyczyną tego zjawiska był, jak się wydaje, brak R. Dutschkego. Nikt
nie umiał zapełnić pustki, jaka wytworzyła się po jego odejściu. Ruchowi
zabrakło przywódcy i teoretyka.

Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych
nastąpiła krystalizacja poglądów i wyraźny już podział opozycji na dwa nurty.
Część członków SDS opowiedziała się
po stronie lewicy, odrzucając zdecydowanie lewackie elementy opozycji
młodzieżowej. Kontynuatorami tego nurtu stały się dwie organizacje: powstała w 1968 r. Socjalistyczna Niemiecka Młodzież
Robotnicza (SDAJ), oraz założone na
początku 1969 r. Stowarzyszenie Studentów
Marksistowskich (AMS), przemianowane
w 1971 r. na Marksistowski Związek
Studencki „Spartakus" . Drugi, lewacki nurt SDS
miał charakter niejednolity i składał się z szeregu frakcji. Najważniejszymi z
nich były: frakcja zrzeszająca zwolenników koncepcji szkoły frankfurckiej, frakcja
anarchistyczna, jednocząca zwolenników Maksa Stirnera i Michała Bakunina. oraz
frakcja maoistowska. O rozdrobnieniu tego nurtu świadczy fakt, że w roku 1972 liczył on aż 250 różnych
organizacji.

2. IDEOLOGICZNE PODSTAWY TERRORYZMU
ZACHODNIONIEMIECKIEGO

Kontynuacją niektórych nurtów studenckiej i
młodzieżowej opozycji pozaparlamentarnej lat
1966—1968 stał się terroryzm zachodnioniemiecki.
Związek ten znalazł
potwierdzenie również ze strony samych terrorystów. Wzmianka na ten temat
zamieszczona została mianowicie w pierwszym z pism programowych Frakcji
Czerwonej Armii, zatytułowanym „Koncepcja guerilli miejskiej" . Dlatego
też dla zanalizowania podstaw ideologicznych terroryzmu należy przedstawić
ideologie, które oddziaływały na zbuntowaną młodzież w okresie „buntów"
studenckich.

Niepokoje młodzieżowe w Republice Federalnej Niemiec skierowane były
zarówno przeciwko systemowi kapitalistycznemu, jak i socjalistycznemu Chodziło o to, by zniszczyć organizację
jako strukturę, w której ludzie mają z góry przydzielone i często drobiazgowo
określone funkcje i realizują cele będące zawsze fuzją celów immanentnych tej
struktury oraz celów pierwotnych, którym ona miała służyć

[6]

.
Towarzyszyło temu odczucie, że rzeczywistość
zupełnie nie pasuje do obrazów, jakie "ukształtowała szkoła i system
wychowania, nie funkcjonuje wedle praw, jakie miały regulować jej działanie.
Jest to odkrycie podwójne: rozdźwięku między wartościami oficjalnymi,
odświętnymi, a rzeczywiście realizowanymi, i pozorności wartości realizowanych pieniądza, kariery, prestiżu itp. — jako
niemożliwych do przyjęcia. Nie dlatego, że są sprzeczne z odświętnymi, lecz
dlatego że ich osiągnięcie obraca się przeciw człowiekowi

[7]

Ideologie skrajnej lewicy wywarły również znaczny wpływ na ewolucję stosowanych
przez młodzież metod protestu od tzw.
biernego oporu aż do terroryzmu (stosowanego lub tylko popieranego). Nie ulega
bowiem wątpliwości, że w początkowej fazie niepokojów zbuntowana młodzież
zachodnioniemiecka daleka była od świadomego stosowania przemocy przeciwko
ludziom.

Ze względu na podstawy ideologiczne intelektualny ruch
studencki lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych określany jest niekiedy
mianem nowej lewicy. Termin ten jest bardzo nieprecyzyjny. Służy on bowiem do
określania różnorodnych kierunków politycznych, z których nie wszystkie mogą
być uznane za stricte lewackie. W
latach pięćdziesiątych nowa lewica była dosyć luźnym ruchem zrewoltowanej
młodzieży i części intelektualistów. Na przełomie lat sześćdziesiątych i
siedemdziesiątych ruch ten sformalizowano. Jego przedstawiciele uznali się za
siłę polityczną wkraczającą rzekomo na pierwszy plan światowego procesu
rewolucyjnego, w miejsce tzw. starej lewicy, t j. ruchu komunistycznego i
robotniczego opierającego się na marksizmie-leninizmie. Płaszczyzną
ideologiczną "nowej lewicy" był neomarksizm,

Koncepcjami społeczno-politycznymi, którym przypisuje
się największy wpływ na kształtowanie poglądów młodzieży zachod-nioniemieckiej
w okresie niepokojów są tzw. krytyczna teoria i neoanarchizm.

Twórcami krytycznej teorii byli naukowcy skupieni wokół
założonego w połowie lat dwudziestych we Frankfurcie nad Menem Instytutu Badań
Społecznych . Uczeni związani z
Instytutem, wśród których wymienić należy Maxa Horkheimera, Theodora Adorno,
Herberta Marcusego (który pozostał po wojnie w USA i tam stworzył odrębną
koncepcję filozoficzną) oraz Jurgena Habermasa, określani są ze względu na
znaczne podobieństwo poglądów mianem „szkoły frankfurckiej". Ich dziełem
jest stworzenie własnej teorii historiozoficznej, rwanej właśnie ,,krytyczną teorią społeczeństwa"

[8]

.

Krytyczna teoria" najwcześniej przyjęta została
przez zbuntowaną młodzież jako swoisty czynnik integrujący. Wypełniła ona
pustkę ideową formującej się bez tradycji ideologicznych i organizacyjnych
młodzieżowej opozycji pozaparlamentarnej, dostarczając jej inspiracji do
tworzenia idei i pojęć w okresie postępującej radykalizacji.

Na poglądach zbuntowanej młodzieży zaciążyła szczególnie
silnie teza lansowana przez „krytyczną teorię", a zakładająca, że
Republika Federalna Niemiec jest państwem autorytarnym, w którym rządy
sprawowane są jednak bardziej za pomocą manipulacji niż otwartej przemocy.
Kierowanie masami odbywa się w tych warunkach wyłącznie drogą dostarczania im
dóbr materialnych W systemie
demokratycznym ludzie są wolni bardziej niż kiedy indziej, lecz jest to wolność
wewnątrz systemu. Ich opinie, potrzeby, dążenia nie wykraczają w żadnym
momencie poza ustabilizowaną rzeczywistość społeczną, Stają się coraz bardziej
pasywni wobec aparatu politycznego i ekonomicznego, podporządkowani produkcji
i. konsumpcji

[9]

. Teoria ta podkreśla również bezsilność jednostki w istniejącym systemie
społecznym. System podporządkowuje jednostkę tak,
że jedyną możliwością obrony staje się bierność, wynikająca
ze świadomości własnej bezsilności.

Twórcy krytycznej teorii nie byli jednak w stanie
udzielić młodzieży konkretnej pomocy. Okazało się bowiem, że są oni gotowi
wyłącznie do udzielania teoretycznych rad, potępią jednak zdecydowanie każdego,
kto będzie próbował wyciągnąć z tej teorii jakiekolwiek praktyczne konsekwencje
i wnioski. I tak w kwietniu 1969 r. T.
Adorno został przez młodzież zmuszony do przerwania wykładu na uniwersytecie we
Frankfurcie nad Menem. Ulotka wydana w związku z tym wydarzeniem przez
studentów głosiła, że Adorno jako instytucja przestał istnieć (,,Adorno als Institution ist tot")", ponieważ w momencie, gdy zamierzali,
oni przejść do działań praktycznych pozostawił ich bez pomocy .

Jeszcze bardziej otwarcie odżegnał się od młodzieżowych
ruchów protestacyjnych M. Horkheimer. W przedmowie do nowego wydania swoich
prac zdystansował się on zdecydowanie od wniosków, jakie wyciągała młodzież z
„krytycznej teorii". Napisał m. in., że różnica między szkołą frankfurcką
a zbuntowaną młodzieżą dotyczy stosunku do przemocy.

W rezultacie tego konfliktu miejsce „krytycznej
teorii" zajął psychomarksizm Herberta Marcusego. Zainteresowanie tą koncepcją tłumaczy
się przede wszystkim aktywnym udziałem
profesora w publicznych dyskusjach z młodzieżą akademicką, w konferencjach oraz
wiecach organizowanych na uniwersytetach w USA i w Europie Zachodniej. W
wygłaszanych podczas tych imprez przemówieniach szczególnie mocno akcentował
rolę młodzieży akademickiej w szerzeniu niepokojów oraz inspirowaniu protestów
przeciwko „uciskającej większości''

[10]

.
Teza ta sprawiła, że zbuntowani młodzi ludzie w wielu krajach, w tym także w
RFN, dostrzegali w niemiecko-amerykańskim profesorze swojego ideologa i
przywódcę.

Koncepcja psychomarksizmu H. Marcusego korzeniami tkwiła
w krytycznej teorii, usamodzielniła się
jednak już przed drugą wojną światową. Jednym z głównych założeń tej filozofii
jest próba połączenia, marksizmu z freudyzmem, Wychodząc od tezy sformułowanej
przez psychiatrę austriackiego Zygmunta Freuda, że rozwój cywilizacji postępuje
dzięki nieustannemu ujarzmianiu ludzkich popędów, Marcuse próbuje dowieść, że
ograniczenie wolności człowieka jest koniecznością tylko na określonym etapie
rozwoju cywilizacji, a mianowicie w okresie panowania nędzy i głodu.
Przezwyciężenie takiego ograniczenia w dalszych etapach uniemożliwia jednak
wyraźna sprzeczność interesów obywateli i władzy państwowej- Ta sprzeczność
godząca w wolność jednostki stanowi istotę ,,cywilizacji
represywnej". H. Marcuse uważa, że wszystkie cywilizowane społeczeństwa
znajdują się w okowach „systemu represywnego", w sensie zbioru narzuconych
arbitralnie norm, wartości i zasad postępowania

[11]

.

Krytyka pewnych aspektów współczesnego kapitalizmu,
potępienie ideałów i postaw konsumpcyjnych, ukazanie wąskiej i jednostronnej
skali wartości duchowych oraz zmieniającej się pozycji społeczne] inteligencji
jest najsilniejszą stroną filozofii H. Marcu-sego. Przypada mu również
szczególnie ważna rola w kształtowaniu poglądów zbuntowanej młodzieży na
przemoc. Uważał on rewolucję za najbardziej realną możliwość całkowitego
zniesienia ,,cywilizacji
represywnej". Do celu tego nie mogą doprowadzić reformy, których zadania
ograniczają się wyłącznie do łagodzenia takiej czy innej formy represji.
Pozostaje droga buntu. Za siłę zdolną taki „bunt." przeprowadzić uznał
tzw. nową lewicę. Pod terminem tym rozumiał Marcuse cztery elementy: l. ruchy
narodowo-wyzwoleńcze Trzeciego Świata; 2.
ruch robotniczy oparty na nowej strategii (chodzi tu o chińską partię
komunistyczną i grupy maoistowskie oraz o grupy trockistowakie i anarchistyczne
działające w różnych krajach Zachodu); 3.
warstwy znajdujące się na zewnątrz społeczeństw sytości (Marcuse ma tu na myśli
mniejszości narodowe wewnątrz wysoko rozwiniętych społeczeństw
kapitalistycznych, a zwłaszcza Murzynów amerykańskich, Portorykańczyków i
Indian); 4. radykalnie zorganizowana
inteligencja i studenci.

[12]

Analizując
wypowiedzi H. Marcusego Józef Borgosz przedstawił dwa przytaczane przez niego
argumenty przemawiające za stosowaniem przemocy na płaszczyźnie politycznej.
Pierwszy z nich mówi, że racje stosowania przemocy tkwią w „prawie naturalnym
implikującym konieczność obrony człowieka przed zniewalaniem go już to przez
innego człowieka, już to przez instytucjonalizm państwowy, już to wreszcie
przez inne podmioty zbiorowe". Argument ten sprowadza się zatem do
stwierdzenia, że ,,mniejszości uciskane
mają prawo do buntu, na tej samej zasadzie, na jakiej uciskające większości
stosują' wobec nich terror i przemoc". Argument drugi związany jest ściśle
z pierwszym i brzmi następująco: „gwałt stosowany przez uciskane mniejszości
wobec legalnego gwałtu nie ma na celu
pomnożenia sumy zaistniałych gwałtów, lecz położenie im kresu trzeba więc ten długi łańcuch przemocy
przeciąć"

[13]

Na podstawie przedstawionej argumentacji H. Marcuse
akceptuje moralnie wojny narodów kolonialnych i neokolonialnych walczących o
wyzwolenie społeczne i narodowe oraz przemoc stosowaną przez mniejszości
narodowe walczące o równouprawnienie narodowe i społeczne. Pełnej akceptacji
moralnej domaga się również dla buntującej się inteligencji, która wyzwoliwszy
się z „fałszywej świadomości" zmierza do zniesienia ,, represywnej kultury kapitalistycznej". Szczególną rolę w
procesie rewolucyjnym przypisał zrewoltowanej młodzieży.

Niezbędnym
warunkiem zaistnienia i zwycięstwa rewolucji jest zdaniem H. Marcusego
ukształtowanie nowego typu człowieka. Tylko taki człowiek , odznaczający się
wrażliwością może wyzwolić ludzkość spod zła „cywilizacji represywnej",
Miałby to być człowiek o takich cechach psychicznych, które uodporniłyby go na
pokusy społeczeństwa dobrobytu. Stąd bierze się sugestia Marcusego, ażeby
rewolucję socjalną poprzedziła „rewolucja" w samym człowieku, zmierzająca
do przezwyciężenia jego „jednowymiarowości".

Drugim kierunkiem filozoficznym, który zyskał sobie
szczególną popularność wśród zbuntowanej młodzieży zachodnioniemieckiej w
latach sześćdziesiątych był anarchizm- Znacząca rola w popularyzacji doktryny
anarchistycznej w kręgach młodzieżowych przypada wydanej w.1966 r. pracy R.
Dutschkego pt. Wybrana i komentowana
bibliografia rewolucyjnego socjalizmu od K. Marksa do współczesności.

Punktem wyjścia pracy jest stwierdzenie, że Karol Marks jest jedynie twórcą
pierwszej teorii rewolucyjnej, teorii, która po lalach utraciła Jakoby swą
aktualność. Ideologią, w której przywódca studentów zachodnioniemieckich chciał
widzieć szereg elementów mogących znaleźć zastosowanie w warunkach Republiki
-Federalnej Niemiec i mogących stanowić podstawę ideologiczną ruchu
studenckiego był właśnie anarchizm.

Teoretykami współczesnego anarchizmu, którzy zdobyli największą
popularność wśród młodzieży zachodnioniemieckiej byli Michał Bakunin i Max
Stirner. Pierwszy z nich uważał, że państwo jest tworem sztucznym,
ograniczającym wolność jednostek. W stosunkach międzynarodowych państwa potężne
niosą niewolę małym, a w stosunkach wewnątrzpaństwowych rządzący rządzonym. M. Bakunin był również zdania, że władza
polityczna wywiera destruktywny wpływ na osoby ją sprawujące. Odzwierciedla się
to w pogardzie dla mas i przecenianiu własnych zasług.

Doprowadziło to do powstania w latach sześćdziesiątych
współczesnej odmiany anarchizmu, zwanej neoanarchizmem. Decydująca rola -w
tworzeniu tej ideologii przypadła studentom francuskim, a zwłaszcza ugrupowaniu
pod nazwą „Ruch 22 marca"
utworzonemu przez Daniela Cohn-Bendita i będącemu siłą napędową rewolty
studentów paryskich.

Neoanarchiści poświęcają znacznie mniej uwagi
zagadnieniom teoretycznym, koncentrując się na działalności praktycznej.
Większość z nich uznaje klasę robotniczą za podstawową siłę rewolucji, a
następnie społeczeństwa anarchistycznego. Nastawiona negatywnie zarówno do
kapitalizmu, jak i do socjalizmu nie jest ona
podobnie jak wszystkie pozostałe ideologie nowej lewicy zdolna do ukazania nowej, rozwiniętej i realnej koncepcji
ustroju społecznego.

W kwestii stosunku do przemocy neoanarchizm nawiązywał
do stosunkowo wąskiej grupy teoretyków ruchu anarchistycznego, którzy uważali,
że droga do stworzenia nowego społeczeństwa wiedzie poprzez przemoc D.
Cohn-Bendit uważał, że niepokoje studenckie są koniecznym wstępem do rewolucji.
Postulowana rewolucja , miała stanowić szereg akcji przeprowadzanych przez
aktywne mniejszości. Teoretycy neoanarcnizmu nie uznali jednak terroryzmu za
jedyną i konieczną formę walki, według nich każdy ruch rewolucyjny musi w trakcie
prowadzonej przez siebie walki indywidualnie rozwijać formy aktywności.

Pewien, zresztą stosunkowo niewielki, wpływ na młodzież
lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych wywarł również maoizm. Pierwsze grupy
maoistowskie w RFN powstały na przełomie lat 1964/1965.
Częścią strategii kierownictwa chińskiego, zmierzającego do osłabienia wpływów
radzieckich w świecie i zaspokojenia własnych ambicji wielkomocarstwowych było
popieranie działań frakcyjnych w ruchu komunistycznym na Zachodzie. Dlatego też
władze chińskie udzielały frakcjom maoistowskim działającym w Europie
Zachodniej szerokiej pomocy finansowej, propagandowej i organizacyjnej

Cechami charakterystycznymi wszystkich programów
sformułowanych przez zachodnioeuropejskie ugrupowania maoistowskie, w tym także
przez grupy zachodnioniemieckie, były: walka przeciwko partiom komunistycznym,
skrajna antyradzieckość, gloryfikacja osoby Mao Tse-tunga i pełna, bezkrytyczna
aprobata polityki przywódców chińskich. Maoizm wyklucza jakąkolwiek możliwość
zapobiegania wojnie.

Pewien wpływ na kierunki młodzieżowej krytyki społecznej
w RFN wywarła również doktryna neotrockistowska. Wysiłki trockistów
zachodnioniemieckich, mające na celu spopularyzowanie doktryny politycznej Lwa
Trockiego, spowodowały bowiem krótkotrwały wzrost zainteresowania młodzieży tą
ideologią. Powstała nawet frakcja neotrockistowska, jej działalność
sprowadzała się wyłącznie do organizowania wieców i demonstracji oraz do
rozrzucania ulotek, wzywających do zorganizowania zbrojnego powstania.

Przedmiotem krytyki ze strony neotrockizmu są zarówno
państwa kapitalistyczne, jak i socjalistyczne. Istotą doktryny politycznej L.
Trockiego jest idea tzw. rewolucji permanentnej, negująca możliwość zwycięstwa
rewolucji socjalistycznej w jednym tylko kraju.

Neotrockiści, podobnie jak zwolennicy maoizmu, traktują
wojnę jako nieuchronną konieczność. Wzywają oni przywódców państw
socjalistycznych do narzucenia światowemu imperializmowi „prewencyjnej wojny
termojądrowej", która zapoczątkuje rewolucyjne wystąpienia w państwach
kapitalistycznych. W neotrockistowskim manifeście uchwalonym w 1967 r. stwierdzono m. in: „Konieczne jest
podjęcie przez nas inicjatywy i przejście do natarcia bez czekania na natarcie
kapitalizmu i jego decyzję, jak i kiedy rozpocząć wojnę atomową".

[14]

Novum w doktrynie neotrockistowskiej w latach sześćdziesiątych stanowiło
odrzucenie tezy zakładającej możliwość przeprowadzenia rewolucji
proletariackiej w krajach kapitalistycznych i przesunięcie zainteresowań na
buntującą się młodzież studencką oraz na kraje Trzeciego Świata. Zwolennicy tej
ideologii dostrzegli bowiem w buntach studenckich siłę polityczną, którą
usiłowali wykorzystać w celu wzmocnienia własnych wpływów.

Różnorodność oddziaływań ideologicznych wpłynęła w
sposób decydujący na charakter i kierunki młodzieżowej krytyki społecznej lat
sześćdziesiątych. Jedną z podstawowych konsekwencji jest fakt, że młodzieżowa
opozycja pozaparlamentarna w Republice Federalnej Niemiec nie stworzyła
zwartego systemu, myślowego i nie zjednoczyła się na bazie takiego systemu.
Jest to raczej chaos ideowy, mieszanina poglądów K, Marksa, H. Marcusego, Z.
Freuda, Mao Tse-tunga, M. Bakunina i innych.

Faktem jest jednak, że wszystkie
zaprezentowane ideologie skrajnej lewicy wykazują wiele cech wspólnych. Jedną z
nich jest wyraźnie destruktywny charakter. Dlatego też ważną konsekwencją
oddziaływań lewackich na niepokoje młodzieżowe w RFN był brak jakiegokolwiek
pozytywnego programu społeczno-politycznego. Młodzi wiedzieli jedynie czego nie
chcą, nie byli jednak w stanie przedstawić żadnych sensownych rozwiązań. Jeśli,
nawet pojawiały się pewne postulaty o charakterze społeczno-politycznym, jak na
przykład propozycja wprowadzenia systemu rad w Republice Federalnej Niemiec, to
miały one charakter tak bardzo ogólnikowy, że traciły praktyczną wartość.

Szczególnie wiele cech wspólnych wykazywały koncepcja
filozoficzna H. Marcusego i neoanarchizm. Obydwie teorie pozostawały pod
wpływem filozofii egzystencjalizmu, a zwłaszcza poglądów Martina Heideggera i
Jean Paul Sartre'a. Wśród cech wspólnych
wymienić należy przede wszystkim: subiektywizm, indywidualizm, przeciwstawianie
jednostki i państwa, przyjmowanie dobrowolnych związków wolnych ludzi za jedyną
formę organizacyjną umożliwiającą nie manipulowaną komunikację, rozpoczynanie
rewolucji od przemian zachodzących w jednostce. Te elementy wspólne, powstałe w
trakcie krystalizowania się obydwu teorii, utrudniają znacznie identyfikację
źródła ideologicznego, stanowiącego główną wykładnię filozoficzną
poszczególnych ugrupowań terrorystycznych skrajnej lewicy w RFN.

Wydaje się, że w tej właśnie koncepcji doszukać się
można przyczyn dążenia w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych przez
część młodzieży na Zachodzie do niszczenia istniejących struktur społecznych i
przeciwstawiania się utartym normom Zakwestionowanie
dotyczyło zarówno organizacji w ogólnym znaczeniu jako układu wyznaczającego cele i sposoby działania oraz typy
międzyludzkiej relacji, jak i jej form konkretnych przeciw którym stawiano
konkretne zarzuty: reprezentowanie interesów administracji wyższych uczelni
wbrew interesom studentów, emancypacja celów organizacji jako autonomicznego
systemu w stosunku do celów zbiorowości, której miała służyć itp.

[15]


Znalazło to początkowo wyraz w buntach młodzieżowych, a następnie w
działalności terrorystycznej.

Wraz z rozpadem opozycji pozaparlamentarnej nastąpiło
częściowe odejście młodych od ideologii lewackich. Cechą charakterystyczną tych
ideologii jest bowiem dążenie do wywołania rewolucji, mającej zlikwidować
system kapitalistyczny powstaje grupa
towarzyszy, którzy postanowili działać, wyjść z letargu, radykalizmu,
werbalnego, dyskusji na temat strategii, coraz bardziej pozbawionej sensu;
musieliśmy walczyć
.

[16]


Zaczęto poszukiwać innych dróg przeobrażenia rzeczywistości społecznej i
politycznej Republiki Federalnej Niemiec. Dla znacznej części młodzieży
kierunki tych poszukiwań wynikały jednak konsekwentnie z wcześniejszego
zainteresowania ideologiami skrajnej lewicy, a zwłaszcza koncepcją filozoficzną
H. Marcusego i maoizmem. Nie bez znaczenia był również fakt, że zasady moralne
młodzieży studenckiej, ukształtowane pod wpływem ideologii lewackich, nie
wykluczały już użycia przemocy przeciwko ludziom. Znaczny wpływ wywarły również
aktualne wydarzenia polityczne w świecie. Przyczyniły się one do
zainteresowania młodzieży teoriami rewolucyjnymi Trzeciego Świata,

Wyzwalanie się krajów Trzeciego Świata było w latach
sześćdziesiątych zjawiskiem nowym, które fascynowało młodzież na Zachodzie.
Opierając się na pracach Ernesto Che Guevary, Regisa Debray'a, Carlosa
Marighelli i Frantza Fanona młodzi, identyfikowali rewolucję wyłącznie z rewolucją na Kubie oraz z walkami
partyzanckimi w Ameryce Łacińskiej, Azji, czy też w Afryce. Rewolucjonistów
uosabiano powszechnie z partyzantami czy z guerillas. Młodzież nie uwzględniała
przy tym faktu, że reguły walki opracowane na użytek mieszkańców państw
Trzeciego Świata nie mogły znaleźć logicznego zastosowania w warunkach
demokracji burżuazyjnych..

Prace południowoamerykańskich teoretyków wojen partyzanckich
uznane zostały przez część młodzieży za teoretyczną podstawę opracowania
strategii przyszłej walki. Główna rola przypadła w tym względzie Małemu podręcznikowi brazylijskiego
partyzanta miejskiego
C. Marighelli.

Lektura tych prac
wpłynęła również na dalszą ewolucję poglądów młodzieży zachodnioniemieckiej na
przemoc. Popularność zdobyła zwłaszcza praca F. Fanona, algierskiego lekarza,
bojownika wojny narodowowyzwoleńczej i teoretyka procesu dekolonizacji Afryki.
Fanonowski kult przemocy zaciążył poważnie na psychice wielu młodych. Rolę
inspirującą odegrały również konkretne wydarzenia polityczne, a zwłaszcza wojny
domowe w Ameryce Południowej. Guerillas, a zwłaszcza urugwajscy tupamaros stali
się wzorcem dla młodzieży zachodnioniemieckiej. Przyczyn tego szczególnego
zainteresowania szukać należy w warunkach, w jakich walczyli tupamaros. Obszar
ich działania stanowił najbardziej demokratyczny kraj Ameryki Południowej,
jedyny na tym kontynencie, którego porządek społeczny przypominał w latach
sześćdziesiątych burżuazyjne demokracje- zachodnioeuropejskie. Nie bez
znaczenia były również sukcesy, jakie odnosili tupamaros w drugiej połowie lat
sześćdziesiątych, a więc w okresie działania w RFN młodzieżowej opozycji
pozaparlamentarnej. Zwycięstwa te okazały się zresztą mieć charakter wyraźnie
doraźny i w rezultacie końcowym obróciły się nie tylko przeciwko samym
guerillas, ale i przeciwko demokracji urugwajskiej.

Na ostateczne podjęcie walki zbrojnej
przez część młodzieży związanej z opozycja pozaparlamentarną wpłynęły w
znacznym stopniu kontakty młodych Niemców z przedstawicielami palestyńskiego
ruchu narodowowyzwoleńczego- Przyczyna tego był fakt, że Palestyńczycy nie
tylko stosowali w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych terroryzm jako
strategię walki narodowowyzwoleńczej, ale również pełnili rolę znaczącego
„eksportera terroryzmu", organizując szkolenia dla zwolenników tej formy
walki z całego świata.

Kontakty części zachodnioniemieckiej młodzieży
studenckiej z Arabami, a zwłaszcza jej sympatia do Palestyńczyków mają dosyć
osobliwą genezę. Wiąże się ona ze sposobem, w jaki w Republice Federalnej
Niemiec usiłowano przezwyciężyć faszystowską przeszłość. Doprowadziło to w tym
kraju do wielu paradoksów. Jeden z nich dotyczył problemu antysemityzmu. Wielu
antysemitów przekształciło się po wojnie w mniej lub bardziej pozornych
filosemitów, którzy zaczęli bez zastanowienia i bezkrytycznie popierać w imię krzywd popełnionych na Żydach przez
naród niemiecki wszystkie pociągnięcia
polityków izraelskich. Z zaprzeczenia tej postawy pojawiła się inna, równie
skrajna i bezkrytyczna postawa proarabska. Podziwiano akcje terrorystyczne
przeprowadzane przez Czarny Wrzesień, Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny i inne
organizacje . Wreszcie rolę bezpośredniego inspiratora terroryzmu lewackiego w
RFN odegrały organizacje ekstremistyczne, powstałe nieco wcześniej w innych
wysoko rozwiniętych państwach kapitalistycznych. Mowa tu przede wszystkim o
uformowanej w 1969 r. japońskiej
Czerwonej Armii (Sekigun),
zjednoczonej w 1971 r. z Komitetem
przeciwko amerykańsko-japońskiemu układowi o bezpieczeństwie i przemianowanej na Zjednoczona Czerwoną
Armię (Rengo Sekigun), o
północnoamerykańskiej grupie terrorystycznej, wyrosłej z, niepokojów
młodzieżowych lat sześćdziesiątych i znanej pod nazwą Meteorologowie (Weathermen) oraz utworzonych w 1969 r. we Włoszech Czerwonych Brygadach (Brigate Rosse).

Zachodnioniemiecki terroryzm skrajnej lewicy miał swe
źródła zarówno w aktualnej sytuacji spoleczno-politycznej RFN drugiej polowy
lat sześćdziesiątych, jak i w oddziaływaniach różnorodnych ideologii i wzorców
zagranicznych. Słabość ruchu nowej lewicy, a także stosunek władz do protestu
młodzieżowego sprawiły, że podjęcie walki zbrojnej stało się w subiektywnym
przekonaniu wielu młodych jedyną możliwością dokonania głębszych zmian w
krytykowanym przez nich systemie politycznym i społecznym.

BIBLIOGRAFIA

1.

Borgosz J., Herbert
Marcuse i fuilozofia trzeciej siły
. Warszawa 1972

2.

Domarańczyk Z., Terroryzm.
Warszawa 1979

3.

Elias N., Rozważania
o Niemcach
. Poznań 1996

4.

Hoffman B., Oblicza
terroryzmu
. Warszawa 1999

5.

Jawłowska A., Drogi
kontrkultury
. Warszawa 1975

6.

Muszyński J., Terroryzm
polityczny
. Warszawa 1981

7.

Szmid L. T., Terroryzm
a państwo
. Lublin 1979

8.

Tokarczyk R. Współczesne
doktryny polityczne
. Lublin 1978

9.

Waserman J. Krytyczna
teoria społeczeństw Herberta Marcusego
. Warszawa 1979




[1]

J. Muszyński (red), Terroryzm polityczny, s. 178

[2]

A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, s. 35

[3]

J. Muszyński (red), Terroryzm polityczny, s. 176

[4]

A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, s. 10

[5]

J. Muszyński (red), Terroryzm polityczny, s 174

[6]

A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, s. 18

[7]

Tamże, s. 12

[8]

J. Waserman, Krytyczna teoria społeczenstwa Herberta
Marcusego.
s. 25-26

[9]

A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, s. 108

[10]

J. Bor++gosz, Herbert Marcuse i filozofia trzeciej siły,
s. 16

[11]

R. Tokarczyk, Współczesne doktryny polityczne, s. 306

[12]

J. Brogosz, Herbert Marcuse i filozofia trzeciej siły,
s. 174

[13]

Tamże, s. 169-170

[14]

R. Tokarczyk, Współczesne doktryny polityczne, s. 299

[15]

A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, s. 17

[16]

J. Muszyński (red), Terroryzm polityczny, s. 178