Sport, a świat współczesny.
W dzisiejszym
świecie, pędzącym coraz szybciej ku przeznaczeniu rzadko kiedy jesteśmy w
stanie znaleźć czas na odpoczynek. A gdy już go znajdziemy najczęściej
wybieramy oglądanie telewizji, spanie lub po prostu nie robimy nic. Przy takich
postawach współczesnych społeczeństw mogłoby wydawać się, iż trudno jest
znaleźć choć trochę czasu na sport. Jednak wbrew pozorom jest dokładnie
inaczej. Sport jest jedną z najpopularniejszych form kontaktów międzyludzkich.
Zastępuje niezdrową rywalizację w pracy, dobrze wpływającym na samopoczucie wysiłkiem fizycznym. Warty
podkreślenia jest fakt, że sport (jego wszystkie formy) poprawia nie tylko
kondycję fizyczną, ale także korzystnie wpływa na naszą psychikę. Współczesny
świat rozwija się bardzo szybko, sport jako jego element nie pozostaje w tyle,
coraz popularniejsze są do tej pory nieznane dyscypliny (np. bieg na
orientację), powstają ich nowe odmiany, coraz mniej mamy typowo męskich
specjalności. Różnorodne są także formy kontaktu ze sportem.
Po
pierwsze istnieje szeroko pojęty sport zawodowy (wyczynowy), najbardziej
komercyjny, przynoszący sławę i pieniądze. Jednak współczesny sport wyczynowy
to nie tylko same zalety i marzenie każdego nastolatka. Przede wszystkim to
poświęcenie (nie rzadko własnego zdrowia), praca i silna wola. To także ból na
treningach, łzy i smak porażki. Jednak wszyscy sportowcy zgodnie potwierdzają,
że warto poświęcić wiele, żeby chociaż raz stanąć na najwyższym stopniu podium
i usłyszeć hymn narodowy. Smak zwycięstwa chociaż trwający tak krótko i
nieporównywalny do nakładu pracy włożonego w przygotowania, pozostaje na długo.
Jest celem i marzeniem każdego zawodnika.
Po
drugie istnieje sport amatorski, czasem półzawodowy, a czasem bardziej zbliżony
do rekreacji. Sport traktowany w ten sposób jest doskonałą zabawą,
wypoczynkiem, przygodą, relaksem na świeżym powietrzu. Element rywalizacji
chociaż marginalny w porównaniu ze sportem wyczynowym jest nieunikniony. Nawet
strzelenie bramki w podwórkowym meczu przynosi nam radość. Sport bez
rywalizacji nie byłby sportem. Nawet gdy rano poświęcamy się solowemu biegowi,
nie ścigając się z przeciwnikiem, w pewien sposób rywalizujemy z sobą samym.
Sport amatorski jest coraz bardziej popularny w dzisiejszym świecie, nie wymaga
dużego nakładu pracy, przynosi zadowolenie, jest sposobem naśladowania idoli –
sportowych mistrzów. Jest przeznaczony dla każdego, wystarczy tylko chcieć.
Do
tej pory rozpatrywaliśmy aktywne formy kontaktu ze sportem, ale niewątpliwie
istnieją także ich bierne odpowiedniki. Ze sportem, za równo tym wyczynowym jak
i amatorskim nie możemy wiązać jedynie zawodników. Jest także druga strona
medalu – kibice. Między innymi dla nich sportowcy „wypruwają sobie żyły” w
pogoni za jak najlepszym wynikiem. Czy spędzając czas na oglądaniu transmisji
telewizyjnych, czy czytając w gazetach rubryki sportowe, czy też kibicując na
stadionach i w halach, fani sportu stanowią jego nieodłączny element.
Sport
w dzisiejszym świecie jest ratunkiem dla współczesnego człowieka, zwłaszcza
mieszkańca dużego miasta, będącego skazanym na fizyczną degradację. Niestety
sport przełomu tysiąclecia jest w gruncie rzeczy ani lepszy, ani gorszy od
współczesnego świata, a naszym celem (ludzi uprawiających sport) powinno być
wyprowadzenie go na przysłowiową prostą.
- Rywalizacja jako
podstawowy element sportu.
W całym sporcie, we
wszystkich możliwych jego dziedzinach i dyscyplinach zawodnicy dążą do jednego,
do zwycięstwa. Jednak istnieją dwa rodzaje odniesionego sukcesu – wygranej.
Pierwszy – poprzez bezpośrednie pokonanie przeciwnika. Drugi sposób – to
zwycięstwo pośrednie, zwycięstwo z samym sobą, pokonanie abstrakcyjnej do tej
pory wartości – pobicie rekordu.
Obydwie te tendencje
rywalizują ze sobą nie od dzisiaj. Jednak mimo różnic występujących między
nimi, oba sposoby rywalizacji determinują się nawzajem. To właśnie
rywalizacjonizm – bezpośrednia konfrontacja międzyludzka – wpływa na coraz
lepsze wyniki osiągane przez sportowców. Aby zwyciężać każdy zawodnik dąży do
perfekcji, tylko progres może zapewnić zwycięstwo. To samo prawo działa w
odwrotną stronę. Sportowiec perfekcjonista jednocześnie zwiększa swoje szanse w
bezpośredniej rywalizacji (np. lekkoatleta biegający na poziomie rekordu
świata, podejmując się rywalizacji z innymi teoretycznie jest faworytem).
Pomimo to opisywane zjawisko jest względne. Może zdarzyć się sytuacja gdzie
zawodnik w samotnych zmaganiach nie ma sobie równych na świecie, jednak gdy
przychodzi do bezpośredniej rywalizacji – przegrywa (prostym wytłumaczeniem
tego zjawiska może być psychika ludzka, sportowiec nie wytrzymuje presji – jest
„słaby” psychicznie).
Analizując bliżej
rywalizacjonizm zauważyć możemy, iż nie jest to tendencja bez wad. Pomijając
wcześniejszy przypadek, gdy zawodnik legitymujący się bezsprzecznie najlepszym
wynikiem na świecie, startując w mistrzostwach nie zwycięża (jest to przypadek,
który możemy analizować z kilku punktów widzenia), można także zaobserwować
nierówność bezpośredniego sposobu rywalizacji. Otóż zdarzają się przypadki gdy
finał danej konkurencji sportowej rozgrywany jest po wielu eliminacjach ( np. w
lekkiej atletyce – eliminacje, ćwierćfinały, półfinały). W ów eliminacjach może
zdarzyć się przypadek gdy wszyscy zawodnicy danej serii osiągną zbliżony wynik,
jednak awansuje tylko pierwsza trójka, mimo tego że druga seria stała na
niższym poziomie i jej zwycięzca osiągnął gorszy rezultat od ostatniego
zawodnika pierwszej serii. Chociaż takie wypadki zdarzają się rzadko to jednak
mają miejsce i jest to niewątpliwie niesprawiedliwość.
Drugim problemem
pojawiającym się przy rywalizacjonizmie jest coraz częściej pojawiająca się
(szczególnie w konkurencjach drużynowych) tendencja minimalizacji wysiłku –
najważniejsza jest wygrana, a jeszcze lepiej gdy zwyciężamy przy jak
najmniejszym nakładzie sił. Ta metoda zupełnie zaprzecza idei sportu.
Oczywiście są wyjątki, czasami słabsza postawa drużyny (rezerwowy skład) i
jednoczesna wygrana jest dobrze skalkulowaną polityką przed występem finałowym.
Jednak na problem ten możemy patrzeć z dwóch stron. Po pierwsze, postawa taka
może przynieść wspaniały wynik w finałowej rozgrywce, który nie byłby możliwy w
przypadku angażowania stu procent sił przy każdym starcie (przeciążenie
organizmu). Po drugie możemy zaryzykować tutaj podejrzenie lekceważenia przeciwnika,
co jest niedopuszczalne i nie powinno mieć miejsca przy żadnym akcie sportowym.
Perfekcjonizm jest
natomiast sprawiedliwym sposobem rywalizacji. Tu nie ma możliwości bycia
gorszym niż w rzeczywistości. Jedyną przeszkodą mogą być czynniki zewnętrzne
(np. warunki atmosferyczne) zakłócające równorzędność aktów sportowych.
W pośrednim sposobie
rywalizacji – dążeniu do perfekcji – łatwiej także zauważyć progres, który
będzie na pewno obiektywny. Przy porównywaniu np. czasów w konkurencji biegowej
nie ma szans pomyłki – wiemy czy biegaliśmy szybciej czy wolniej niż w
przeszłości. Natomiast w bezpośredniej rywalizacji tak naprawdę nie wiemy czy
jesteśmy coraz lepsi – gorsza obsada zawodów (np. kontuzje zawodników z
czołówki) może sprawić, iż wygramy. Będąc na poprzednich zawodach na dalszym
miejscu widać niewątpliwie rozwój. Jednak tak naprawdę mogliśmy wygrać
uzyskując rezultat gorszy od poprzedniego – to widoczna wada rywalizacjonizmu.
Mimo minusów,
rywalizacjonizm króluje na dzisiejszych arenach sportowych. Bezpośrednia
rywalizacja wydobywa ze sportowca dodatkowe siły, żądny zwycięstwa za wszelką
cenę „daje z siebie wszystko”. Akt sportowy zyskuje na widowiskowości,
przyciąga tłumy kibiców emocjonujących się zmaganiami innych. W bezpośredniej
rywalizacji nigdy nic nie wiadomo, wszystko jest możliwe. Akt sportowy jest
wielką niewiadomą – to cała esencja i decydująca cecha rywalizacji. Tysiące
fanów przychodzą na stadiony aby zobaczyć rozstrzygnięcie, przeżyć punkt
kulminacyjny dostarczający ogromne dawki emocji. To bezpośrednia rywalizacja
sprawia, że sport jest tak popularny. Perfekcjonizm – niestety dla idei
kalokagatii – zepchnięty został na drugie miejsce. Wart jednak zauważyć iż jest
obecny w sporcie amatorskim i tam niewątpliwie przeważa nad rywalizacjonizem.
Sportowcom-amatorom przede wszystkim zależy na sprawdzeniu samego siebie,
poprawieniu swojego rekordu i byciu coraz lepszym. Sport amatorski zbliża się
do ideału kalokagatii (oczywiście na swój sposób) i jest to bezsprzecznie
pozytywna tendencja.
4. Polityka,
a sport.
Sport jako podstawowa
forma kontaktów międzyludzkich nie może istnieć bez wpływów innych dziedzin
życia społecznego. Tym samym należy zauważyć, że polityka ma wpływ na sport i
odwrotnie.
Prostym przykładem
tego zjawiska jest konkurowanie nie tylko zawodników, ale także krajów, które
reprezentują. Wśród sportowych potentatów widać jedną zależność – to
największe, najbogatsze i mające znaczenie w świecie państwa. Rywalizacja
sportowa staje się elementem polityki, sportowe sukcesy są sposobem na
demonstrację przewagi na innymi. W ostatnich latach taki „wyścig” możemy
zauważyć między sportowcami europejskimi i amerykańskimi (USA). Na ostatnich
Igrzyskach Olimpijskich taką sytuację można było zauważyć na pływalni w Sydney.
Amerykanie walczyli z Australijczykami o jak największą liczbę medali.
Przyjechali na zawody nie tylko po to żeby wygrać swoją konkurencję, pobić
rekord czy poprawić swój wynik, przyjechali także po to aby pokonać „tych
drugich” – udowodnić swoją dominację. W tych przypadkach polityka, wpływ władz
determinują sportowców do osiągania coraz lepszych wyników. Jest to układ
korzystny dla obu stron, państwo ma argument wyższości nad konkurentem,
zawodnicy mają środki na rozwój.
Sportowe zmagania
przynoszą także inne przykłady zależności między sportem, a polityką. Sportowy
stadion może stać się areną pojednania. Na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney
reprezentacje Korei Południowej i Północnej wystąpiły wspólnie, ich trwający
pół wieku polityczny konflikt kończy się, a sport stał się ważnym elementem
procesu pojednania. To wydarzenie nie ma precedensu w historii i pozostanie w
pamięci współczesnych społeczeństw.
Bez podawania
kolejnych przykładów, widoczna jest zależność między sportem i polityką. Ta
wzajemna determinacja nie jest chwilowa, może zmieniać swoją postać, ale trwać
będzie zawsze.
5. Kalos
kagathos – nieosiągalny ideał...?
Kalokagatia to
osobowość wszechstronna, to harmonijne połączenie przymiotów ciała, umysłu i
charakteru, to ideał do którego powinno się dążyć. Tylko harmonia ducha
połączona z harmonią ciała daje wzorzec harmonijnego człowieka.
Taki wzorzec powinien
obowiązywać dzisiejszych sportowców. Ale nie tylko ich, wszechstronny rozwój,
psychiczny i fizyczny powinien objąć wszystkich ludzi. Oczywiście nie wolno
wymagać aby każdy człowiek osiągnął kalos kagathos, ponieważ jest to
niemożliwe. Ważne aby dążyć w kierunku jego realizacji, w końcu to ideał. Czy
jest on osiągalny? Tego nie wiemy, człowiek ciągle się rozwija i nie można z
góry założyć, że istnieje coś poza jego zasięgiem. Jest raczej odwrotnie,
wszystko jest kwestią czasu, pracy i zaangażowania, ludzie napotykając
przeszkody, wcześniej czy później pokonują je.
Sportowiec nie może
być tylko jednostronnie rozwiniętą maszynką do wygrywania. A niestety w
większości przypadków współczesnych zawodników potwierdza się ta reguła. „Jeśli
ktoś się gimnastyką dużo zajmuje, a filozofii nie tyka, tak w głupocie i
nieokrzesaniu, bez wdzięku życie pędzi”. Ta myśl potwierdza zasadność
kalokagatii. Dzisiejszy sport, komercyjny, rynkowy, zekonomizowany coraz
bardziej oddala się od ideału kalos kagathos. Działania mające na celu
przynieść rozwój pod względem osiąganych wyników nie wpływają korzystnie na
duchowy i mentalny rozwój sportu. To niewątpliwie układ sprzeczny z kierunkiem
prawidłowego rozwoju.
Inaczej jest w
sporcie amatorskim, tam (oczywiście na swój sposób) ideał kalokagatii istnieje.
Zawodnicy-amatorzy dążą do perfekcji, rozwoju nie tylko fizycznego ale i
psychicznego. Żądza zwycięstwa nie rządzi nimi, sport uprawiają dla sportu.
Ducha i ciało stawiają na równi – rozwijając się wszechstronnie dążą do
realizacji kalokagatii.
Zatem ideał kalos
kagathos, choć przyćmiony i zepchnięty na drugie miejsce nadal istnieje. Jednak
trudno liczyć aby zajął dominującą pozycję w dzisiejszym sporcie.
6. Podsumowanie.
Sport rozwija się
równie szybko jak dzisiejszy świat. Rozwija się w wielu kierunkach, nie zawsze
odpowiednich. Największy progres obejmuje sport wyczynowy, ale z drugiej strony
panuje w nim coraz większy regres moralny. Ogromne pieniądze, wymagania
sponsorów, presja nie sprzyjają postępowaniu w zgodzie z ideałami. Sportowcy,
wychowani do wyczynu w specjalistycznym systemie hodowlanym, przekraczają do
tej pory niewyobrażalne granice, osiągają coraz lepsze wyniki, zbliżając się
jednocześnie do granicy absurdu egzystencjonalnego: wygrać i zginąć. Doping,
szaleńczy trening sprawiają, że kariera współczesnego sportowca trwa krótko –
„gwiazdy” błyszczą krótko i szybko gasną. Dziś, na przełomie wieków, sport i
ludzie go tworzący stoją przed wieloma pytaniami. Odpowiedzi zadecydują o
kierunku dalszego rozwoju, wytyczą nową drogę, wskażą wizję sportu i sportowca
XXI wieku
- Wstęp.
Moja praca jest
przede wszystkim obrazem współczesnego sportu. Starałem się zawrzeć wszystkie
najważniejsze elementy determinujące tą popularną na całym świecie formę
kontaktów międzyludzkich.
Prawdy
i tezy przedstawione w moich przemyśleniach w dużym stopniu oparte są na
szkicach Józefa Lipca zawartych w „Kalokagatii”. Analizując rozważania autora,
ustosunkowałem się do jego myśli w poszczególnych rozdziałach. Pozwoliłem sobie
także nie oceniać negatywnie lub pozytywnie przemyśleń Józefa Lipca, nie
prezentując mojego zdania w pierwszoosobowej oddzielnej wypowiedzi. Praca ta to
obraz sportu przedstawiony w „Kalokagatii” wzbogacony o moje przemyślenia.
Przemyślenia, w których starałem się przedstawić problemy plastycznie, na
konkretnych przykładach.
Temat:
Współczesny sport, jego istota, elementy i obraz na podstawie lektury
„Kalokagatii” Józefa Lipca.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
