ZWIAZKI EMOCJONALNE CZŁOWIEKA

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 16:40

Związki
emocjonalne człowieka od lat były przedmiotem zainteresowania psychologów,
starających się uporać z niekończącym podziałem , definicjami , oraz rolą jaką
odgrywają one w życiu człowieka .

Badania związków emocjonalnych nastręczają znacznie większe
trudności metodologiczne niż na przykład badanie zdolności uczenia się. Jedną z
głównych tego przyczyn jest to , że bardzo trudno poddać je badaniu
laboratoryjnemu mającemu we współczesnej psychologii priorytet .

Rola frustracji potrzeb emocjonalnych we wczesnym dzieciństwie
może dać odpowiedzi na temat mechanizmów psychopatologii , chorób psychicznych
, zachowania antysocjalnego.

J. Ranschburg opierając się na badaniach innych psychologów
przedstawia wiele przykładów na to, jaki wpływ ma matka na życie emocjonalne
dziecka. Ukazuje wiele symptomów lękowych oraz ich związek z potrzebami
kontaktu z matką .

Problematyka zawarta w książce „LĘK , GNIEW , AGRESJA” jest o wiele szersza niż mógłby
wskazywać na to tytuł. Autor opisuje wiele zjawisk rozwojowych , przedstawia
cały szereg mechanizmów tworzenia się emocji u dziecka od jego narodzenia do
dojrzewania .

Ukazuje rolę „identyfikacji” w procesie rozwoju i uczenia się oraz małoznanego dorosłym myślenia magicznego
dziecka , dziecięcego sposobu rozumienia świata. W przystępny sposób tłumaczy
powstawanie pewnych objawów nerwicowych np. nerwicy lękowej czy fobii.

Opisując związek emocjonalny matki z dzieckiem przedstawia bardzo
istotną fazę w rozwoju niemowlęcia tzw. „fazę symbiozy”.

Odpowiada na nurtujące
rodziców pytania : co z ich dzieckiem jest nie tak , czy jest chore , jak mu
pomóc , czemu gwałtownie zaczyna płakać
, dlaczego po zgaszeniu światła nie może zasnąć?

Podstawowymi
emocjami dla J. Ranschburga jest lek
i agresja
, które są niezbędnymi czynnikami do tworzenia innych związków
emocjonalnych, dlatego książka podzielona jest na dwa główne działy: „lęk” oraz
„gniew i agresja”. Wprowadzeniem jest natomiast część zatytułowana „O emocjach
ogólnie”, w której autor przedstawia ogólny zarys pojęcia „emocji”.

O EMOCJACH OGÓLNIE.

Pojęcie „emocji”
od lat jest przedmiotem zainteresowania , badań i eksperymentów wielu
psychologów , jednak jak dotąd nie udało się ustalić jednoznacznej definicji .

Przyjmijmy zatem , że słowo „emocje” będzie określało zjawisko
psychiczne o którym w danym momencie będzie mowa . Dla zrozumienia trudności z
jaką wiąże się precyzyjne zdefiniowanie tego pojęcia przedstawiam jedną z wielu
istniejących .

Emocje ... to odczuwalna
skłonność do czegoś , co jednostka intuicyjnie określa jako dobre (pożyteczne)
lub złe (szkodliwe).- def. Arnolda

Definicja ta podkreśla ważną rolę emocji jako czynnika
pobudzającego do działania i motywującego je, co jest w rzeczywistości jej
charakterystyczną cechą .

Stwierdzenie to nie jest jednak potwierdzone przez współczesne
badania biologiczne i psychologiczne.

Według definicji Arnolda można podzielić emocje na pozytywne i
negatywne. Emocjami pozytywnymi będą : radość , przyjaźń i miłość dlatego ,że
są one przyjemne. Przyjemnie jest lubić kogoś, cieszyć się, czy też obdarzyć
kogoś miłością .

Natomiast emocjami negatywnymi będzie lęk i strach. Nieprzyjemnie
jest bać się czegoś , czy też wystraszyć się.

W definicji Arnolda nie mieści się stan emocjonalny nazywany
gniewem.

Uczucie gniewu może wydawać się emocją negatywną , czyli powinno
wywołać chęć oddalenia się od przedmiotu wywołującego ten stan emocjonalny, a w
rzeczywistości może być odwrotnie. Przykładem może być sytuacja , gdy w klasie
uczeń przyklei koledze kartkę z napisem „jestem głupi”, to pod wpływem
słusznego gniewu w ofierze dowcipu rodzi się chęć zbliżenia a nie ucieczki,
jednak chęć zbliżenia wcale nie jest związana z chęcią podziękowania za ten
„przyjacielski uczynek”.

Dla lepszego zrozumienia tego stanu
emocjonalnego należy wprowadzić pojecie frustracji .

Frustracja – to stan ,który
odczuwa jednostka ,gdy wykonywane przez nią w jakimś celu działanie napotyka
przeszkodę . Jest to uczuciowa projekcja porażki .

Stopień frustracji jest uzależniony od wielu czynników , np.
wielkości przeszkody, chęci osiągnięcia celu, ale nawet najłagodniejszy stopień
jest dla jednostki stanem negatywnym i przynosi szkodę. W zasadzie frustracja
jest podstawą wszystkich emocji negatywnych.

Sfrustrowany gniew jest emocją negatywną i występuje wtedy, gdy
jednostka o agresywnej postawie spowodowanej gniewem napotyka jakąś przeszkodę
na drodze do osiągnięcia zamierzonego celu. Także miłość i przyjaźń mogą być
jednymi z bardziej przykrych emocji negatywnych w przypadku kiedy nie są
odwzajemnione.

Czy w takim razie gniew bez frustracji jest taką samą pozytywną
emocją jak odwzajemniona miłość?

Zaobserwowano, że zarówno gniew i strach wywołują działanie w
rezultacie którego gniew i strach znikają. Celem działania organizmu jest
uniknięcie niebezpieczeństwa, a nie przezwyciężenie strachu.

Strach jest zawsze emocją negatywną , dlatego że zawiera w sobie
możliwość frustracji. Z jego charakteru wynika to, że w mniejszym czy większym
stopniu przygotowuje organizm na porażkę działania nim motywowanego. Strach
jest niczym innym jak przeżyciem niebezpieczeństwa .

„Lęk jest subiektywnym odczuciem niebezpieczeństwa , a jego
negatywny charakter wypływa z faktu , że organizm uprzedza o porażce działania spowodowanego
samym strachem”. W ten sposób można stwierdzić dlaczego lęk jest emocją
negatywną . Natomiast w przypadku , gdy jeden osobnik oceni sytuację jako
bardzo niebezpieczną a drugi jako mniej
groźną , to dla tego drugiego uczucie nie będzie lękiem ale pozytywnym
pobudzeniem , które może wyzwolić tendencję do zbliżenia się . Osobowość
lękliwa , pełna niepokoju każdą sytuację związaną z jakimś zadaniem odczuwa
jako intensywne niebezpieczeństwo i dlatego jej działanie będzie skierowane na
uniknięcie porażki a nie na uzyskanie rezultatów.

W przypadku lęku
i gniewu można zauważyć podwójną frustrację . Lęk pojawia się pod wpływem
grożącej frustracji i skłania do działania, które w przypadku niepowodzenia
może prowadzić także do frustracji.

Gniew, jest natomiast następstwem zaistniałej frustracji, w ten sposób porażka
bądź powodzenie działania motywowanego gniewem niczego już nie zmieni w
powstałej frustracji. Będzie on emocją pozytywną , jeżeli działanie nim
pobudzone zakończy się powodzeniem , emocją negatywną zaś w przypadku porażki.

Można powiedzieć , że emocja oznacza związek społeczny , który w
zależności od treści tworzy szczególne widmo , zawierający równocześnie w
różnym składzie elementy pozytywne i negatywne. Emocja nie następuje po ocenie
sytuacji , ale jest w niej zawarta a więc pod względem „składu” jest ona
wynikiem wzajemnego wpływu obojętnego podniecenia i mechanicznej asocjacji ,
jest wynikiem wzajemnego oddziaływania.

W 1962 r. pod
kierownictwem Schachtera , przeprowadzono eksperyment ze wstrzyknięciem
adrenaliny , powodującej silne podniecenie. W wyniku tego eksperymentu
zaobserwowano , że podniecenie nie pełniło wyłącznej roli w powstawaniu emocji.
Wynika z tego fakt , iż podniecenie samo w sobie nie jest emocją , jest ono
właściwie obojętne , nie niesie ani ładunku negatywnego , ani pozytywnego ale
jest wspólnym i niezbędnym elementem wszystkich emocji.

Według Watsona
człowiek rodzi się z trzema emocjami – lękiem , gniewem i miłością , które u
noworodków ujawniają się jedynie w którejś z sytuacji podstawowych.

Strach w sytuacji niebezpiecznej dla dziecka , gniew w razie
przeszkody w ruchu , miłość jest uczuciem powstającym podczas pieszczot. W
miarę rozwoju dziecka , emocje te mogą przenieść się na inne sytuacje tworząc
charakterystyczny dla człowieka bogaty świat uczuć.

Teoria ta została jednak obalona przez grupę badaczy
(Scherman-1927), która udowodniła , iż noworodek nie odróżnia lęku od gniewu.
Stwierdzono ,że można odróżnić lęk dziecka od gniewu tylko wówczas , gdy
widoczna jest przyczyna zaistniałej emocji. Natomiast , gdy widoczne jest tylko
płaczące dziecko ,wówczas nie można powiedzieć jaki jest jego stan emocjonalny.
Dziecko przychodzi na świat z dwoma typami zachowań , które są przeciwstawne
ale mają tylko charakter odruchów i nie kryją się za nimi żadne emocje. Dziecko
reaguje tendencją zbliżenia się na słabe bodźce a oddalenia się na silne.

W procesie filogenezy emocje
pojawiają się dopiero wtedy , gdy w wyniku coraz bardziej skomplikowanych
prawideł życia społecznego i postawy człowieka funkcja kory mózgowej i pozostająca z nią w ścisłym związku
intensyfikacja bodźca , nie jest już więcej koniecznym , adekwatnym sygnałem
stanu organizmu.

Noworodek od chwili narodzin zostaje zasypany
bodźcami ze świata zewnętrznego i od tej chwili wrodzone zachowanie reakcyjne
zaczyna działać.

Z czasem rodzą się w nim dwie emocje
– przyjemność i przykrość. Są to jeszcze emocje niepewne, rozmyte i na razie
nie bardzo mogą wpływać na zachowanie się niemowlęcia. Kontakt człowieka ze
światem zewnętrznym właśnie wtedy przeradza się w związek wewnętrzny i
noworodek wkracza na

drogę, przy końcu której jego
działanie nie jest automatyczną reakcją na stopień intensywności bodźców, lecz
wynikiem przeżytych motywacji.

W miarę rozwoju dziecka uczucie przyjemne i przykre nie giną
całkowicie. Od czasu do czasu będą one powracały w formie ogólnego
przygnębienia , depresji niepokoju lub nie dającego się niczym wyjaśnić napływu
dobrego humoru czy wesołego nastroju. Oznacza to , że nowe doświadczenia z
coraz większą dokładnością będą ożywiały doświadczenia takie same lub podobnego
typu. W wyniku tego pobudzenia nie będzie obejmowało skojarzeń w sporej części
kory mózgowej , ale dołączy się do skojarzeń lokalnych , których rezultatem
jest rozwinięcie się lęku , gniewu , miłości , radości , a więc mówiąc ogólnie emocji konkretnych.

Podkreślając , że emocja jest wynikiem oddziaływania czynników
wrodzonych oraz doświadczeń z praktyki , chcemy tym jednocześnie zwrócić uwagę
na fakt , iż w powstawaniu emocji bardzo duże znaczenie mają spontaniczne i
świadome wpływy otoczenia.

LĘK

Przez długi okres czasu uważano ,że strach może skłonić człowieka
do zachowania poniżej jego poziomu rozwoju, czyli że ma działanie regresywne.
Jednak dziś wiadomo jest ,że stwierdzenie to było błędne. Jeżeli organizm w
odpowiednim czasie przeżyje zagrażające niebezpieczeństwo, to wszystkie formy
działania mające na celu uniknięcie niebezpieczeństwa lub jego opóźnienie
zostaną pod wpływem strachu przyswojone o wiele szybciej niż normalnie.

Strach jest więc jednym z czynników mobilizujących organizm do
działania, ale jednocześnie niekiedy może prowadzić do dręczącej bezradności.

Strach właściwy - to podstawowa i najbardziej naturalna forma tego
typu emocji, charakteryzująca się tym, że jest wywołana przez dający się
dokładnie określić obiekt lub wydarzenie z otoczenia dziecka i że dziecko
rzeczywiście boi się tego obiektu czy wydarzenia, które wywołało na nim to
uczucie. Pierwsze konkretne lęki pojawiają się w wieku sześciu miesięcy, ale do
trzeciego roku życia są to jedynie formy strachu. Nasilają się z wiekiem i
wzrostem inteligencji.

Strach przed bólem- towarzyszy człowiekowi przez całe życie.

Nawet przy najlepszej opiece dziecko nie uniknie
bólu fizycznego, którego sygnałem jest ten typ strachu. Dziecko będzie się bało
nie tylko przedmiotów wywołujących ból fizyczny ale również sytuacji, które do
niego doprowadziły. Z wiekiem strach przed bólem można zredukować do normalnego poziomu, ale
jest to kwestią cierpliwości i zrozumienia. Strach ten jest konieczny w życiu człowieka. Dzięki niemu przeżywamy
niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała, a jednocześnie motywuje on działanie,
które stwarza możliwość uniknięcia niebezpieczeństwa.

Strach separacyjny- jest ważnym motywem z punktu widzenia przyjęcia
norm kulturowych.

Noworodek nie potrafi zauważyć różnicy między
światem zewnętrznym a sobą. Dla noworodka „on” i „matka” oznaczają to samo.
Oznacza to, że kiedy jakiś bodziec pojawi się w chwili, gdy matka jest nieobecna, zasób reakcji może zostać
zaktywizowany tylko w niewielkiej części – brakujące elementy mogą być
zrealizowane tylko w obecności matki. Strach rodzi się wtedy, gdy znana, utarta
konstelacja bodźców – wizualnych, akustycznych, dotykowych czy też ich kompleks
–występuje w nieoczekiwanej formie.

Począwszy od szóstego miesiąca, strach przed
niezwykłym towarzyszy nam przez całe życie. Dziecko zaczyna płakać, kiedy
brakuje mu matki, bez której czuje się samotne, bez której cały świat jest
niepewny i pełen nieobliczalnych niebezpieczeństw – motyw przynależności.

Motyw ten nie rodzi się wraz z
dzieckiem, lecz wytwarza się dopiero w chwili, kiedy „ja” i „matka” są już
dwiema różnymi osobami w obrazie świata dziecka i kiedy dziecko odkryje, iż
część jego potrzeb jest związana z działalnością matki.

Pojawienie się motywu przynależności pociąga za sobą ogromne
skutki w dalszym rozwoju dziecka.

- Dziecko zaczyna naśladować rodziców, co jest dla niego wtórnym
wzmocnieniem, w ten sposób symbolicznie stara sobie przybliżyć matkę gdy jest nieobecna lub gdy
zajmuje się czymś innym – „zjawisko identyfikacji”.

-
Poszukuje u rodziców opieki, przejawów sympatii i zainteresowania, w zamian
całkowicie poddaje się panowaniu rodziców.

Składnikiem strachu separacyjnego, jest także poczucie
bezradności. Dziecko czuje, że nie potrafi zrobić nic aby matka znowu znalazła
się w jego pobliżu.

Można powiedzieć, iż strach separacyjny od trzeciego czy czwartego
roku życia staje się zupełnie naturalną emocją, która jest tym mocniejsza, im
częstsza, i emocjonalnie tym pełniejsza, im pełniejsze jest współżycie dziecka
i rodziców.

Liczne badania naukowe
dowodzą, że dzieci wychowujące się w domu dziecka są mniej sprawne umysłowo co
związane jest nie tylko z brakiem matki, ale także z mniejszą ilością
konkretnych sytuacji uczenia się oraz monotonią.

Mussen, Conger i Kagan – 1970 ; Bronfenbrenner –1968 stwierdzili,
że brak figury matki niewątpliwie wpływa negatywnie na rozwój dziecka, a to
negatywne działanie można zmniejszyć lub całkowicie zlikwidować tylko celowym,
świadomym, starannym działaniem wychowawczym.

Lęki symboliczne

Dziecko do drugiego roku życia odbiera świat
zewnętrzny wyłącznie za pomocą zmysłów oraz działań. Dopiero w późniejszym
okresie życia potrafi ono wyobrazić sobie jakiś proces. Cła czynność przebiega
w jego umyśle za pomocą obrazów. Pojawiają się także pierwsze symbole, które są
następstwem pojawienia się obrazu mentalnego – obrazowej reprezentacji świata
zewnętrznego.

Proces tworzenia symboli trwa już przez całe
życie.

Lęk przed symbolami występuje dlatego, że symbol
jest naturalnym produktem stosunku dziecka do świata zewnętrznego i jego
pojmowania. Aż do czwartego czy piątego roku życia przepełniony symbolami
subiektywny świat fantazji dziecka nie odróżnia się dostatecznie od świata
realnego. Przykładem może być lęk
wywołany widokiem chmury, której kształty przypominają smoka.

Lęk ten jest naturalnym zjawiskiem, towarzyszy
dziecięcemu wyobrażeniu świata, strach symboliczny jest natomiast odbiciem
prawdziwych problemów, prawdziwych konfliktów, i tylko do pewnej granicy można
go uważać za normalny, potem jest uważany za zjawisko szkodliwe, chorobowe.

Należy
jednak odróżnić lęk przed symbolami od lęku symbolicznego.

„Właściwy” lęk symboliczny tworzony jest z
chwilą kiedy dziecko przenosi swój lęk z konkretnego obiektu na jakiś symbol
wypracowując sobie jednocześnie nowy mechanizm obronny przed lękami
konkretnymi, nazywanymi w psychologii projekcją.

Przykładami takich lęków mogą być:

Strach przed dziwacznymi zwierzętami – pies lub dzikie zwierzęta w zoo (do trzeciego roku życia)
a także zwierzęta ze świata bajek; strach związany z przykrym wydarzeniem, np.
ugryzienie przez psa.

Lęk przed ciemnością- gdyż ciemność oznacza separację, zniknięcie samego siebie lub
otoczenia, co jest najstraszniejszą rzeczą. Dziecko w ciemności traci pewność
ruchów a także mobilizuje się jego fantazja.

Rodzice czy też wychowawcy w przedszkolu nie
powinni zmuszać dziecka do pokonywania tego lęku siłą, dziecko samo powinno
przełamać swój lęk.

Lęk przed śmiercią dla dziecka w wieku siedmiu
czy ośmiu lat jest niezrozumiały. Dla nich śmierć osób bliskich jest tylko
daleką podróżą z której można powrócić, bądź okresem separacji. Dopiero w
późniejszym okresie życia jest dla dziecka rzeczą zrozumiałą, że śmierć jest
rzeczą nieodwracalną i nie uniknioną dla wszystkich. Lęk ten zastępuje dawny
strach przed ciemnością, z tym, że dziecko wiąże śmierć kojarzy się z całkowitą
utratą kontaktu ze światem. Pojawia się zazwyczaj w wieku młodzieńczym.

Należy pamiętać, że z lęku przed śmiercią nie da
się wyrosnąć.

Podobnie
jest z
lękiem przed karą, która towarzyszy człowiekowi przez całe życie.

Dziecko
jest posłuszne właśnie dla tego, że boi się kary za nieposłuszeństwo. Jednak z
czasem, gdy dziecko nauczy się, że może uniknąć kary posłuszeństwo pozostaje
już tylko zależne od jego sumienia.

Zależne jest to od ciepła z jaką wychowywane
było i jest dziecko.

Największą karą dla dziecka, które zachowywało
się nieposłusznie jest utrata miłości ze strony rodziców.

Dla niektórych głos sumienia jest głosem
wychowawcy czy rodziców i gdy dziecko postępuje wbrew temu głosowi, ma poczucie
winy, będące w istocie lękiem separacyjnym.

Według badań Coopersmitha rodzice dzieci
wierzących w siebie i mających wysoki stopień wrażliwości moralnej stosowali
metodę demokratycznego uznawania dziecka oraz otwartego, szczerego i pełnego
miłości postępowania z nimi. Nieposłuszeństwo zaś nie było karane utratą
miłości, lecz konkretnymi, prostymi metodami. Należy pamiętać o tym, że kara
tylko wtedy jest metodą wychowawczą przynoszącą rezultaty, gdy budzi w dziecku
lęk przed utratą miłości, a jednocześnie gdy dziecko wie, że jest kochane i
nigdy nie utraci tej miłości.

Lęk przed szkołą jest jednym z
najczęstszych lęków separacyjnych.

Dziecko po raz pierwszy idąc do szkoły
boi się nowego otoczenia, utraty kontaktu z matką, co jest rzeczą naturalną.
Jeżeli jednak nawet po kilku miesiącach lęk ten będzie się utrzymywał, wówczas
mamy do czynienia z fobią szkolną, gdzie niezbędna jest pomoc psychologa.

Z
różnych przyczyn może się wytworzyć taka osobowość dziecka, w której strach nie
będzie stanem aktualnym, lecz trwałą cechą charakteru. Będzie to
charakterystyczne dla dziecka lękliwego.

Według badań za takim stanem psychicznym
kryje się niedocenianie własnego „ja”. Dziecko takie często identyfikuje się z
normami rodziców, włącza je do swego systemu wartości, ale nie potrafi im
sprostać.

Jeżeli dziecko takie nie zostanie
poddane leczeniu, wówczas może to prowadzić nawet do różnego rodzaju chorób na
tle nerwowym.

Gniew i agresja.

Agresją nazywamy każde zamierzone działanie – w formie
otwartej lub symbolicznej – mające na celu wyrządzenie komuś lub czemuś szkody,
straty lub bólu.

Cecha umyślności nie musi być
równoznaczna ze świadomym spowodowaniem szkody, istnieją przypadki, w których
rodzice lub wychowawcy mają prawo podejrzewać agresję nawet wtedy gdy dziecko
powodując szkodę uważa się za niewinne.

Nie należ traktować karania dziecka przez
rodziców jako postępowania agresywnego, gdyż w swoim zamierzeniu kieruje się on
dobrem dziecka, a nie chęcią wyładowania emocjonalnego.

Postawy agresywne można podzielić według
pewnych kryteriów.

Pierwsze to moralna treść zachowania, w
której można wyróżnić agresję społeczną – niszczącą, występującą przeciw
społeczeństwu oraz agresję prospołeczną – służącą interesom jednostki i
społeczeństwa.

Drugim jest rozróżnianie, czy agresja
jest narzędziem, czy celem? Dochodzi do agresji instrumentalnej, gdy jednostka
tylko w ten sposób może osiągnąć swój zamierzony cel. Natomiast z agresją
afektywną mamy do czynienia wtedy, gdy sprawiamy komuś przykrość tylko z
wewnętrznych pobudek.

Postawy agresywne mogą mieć charakter atakujący bądź obronny.

Do agresji atakujących zaliczamy:

- agresje wewnątrz gatunkowe, występujące najczęściej między
osobnikami tej samej płci;

- agresje międzygatunkowe, której najczęstszymi pobudkami są
chęci posiadania czegoś, co należy do kogoś innego.

Do agresji obronnej zaliczamy:

- zachowanie samca w przypadku najazdu przez osobniki obce.

Agresja u człowieka często przejawia się
instynktownie. Jednak poglądy na ten temat są różne.

Według jednej z teorii, agresja
człowieka nie jest instynktowna, lecz jest funkcją odruchów na zespół bodźców
zewnętrznych, w jej powstawaniu szczególnie ważną rolę spełniają doświadczenia
z przeszłości, doświadczenia społeczne. Natomiast uczucie gniewu nie jest
następstwem agresji frustrującej, lecz bezpośrednią przyczyną zachowania
agresywnego.

Z
wiekiem nie rozładowany, nie mogący znaleźć ujścia gniew trwa coraz dłużej, a bodźce starające
się odwrócić od niego uwagę są coraz mocniejsze, w ten sposób następuje rozwój
reakcji agresywnych.

Dzieci od najmłodszych lat okazują
agresję, której większość rodziców nie toleruje, np. nocne moczenie dziecka w
wieku przedszkolnym.

Należy pamiętać, że nie każda agresja
jest negatywna. Zadaniem wychowania nie jest hamowanie wszelkich przejawów
agresji dziecka, lecz skierowanie ich z drogi aspołecznej na drogę
prospołeczną, a w miejscu form prymitywnych, surowych wytworzenie takich form
agresji, które są akceptowane przez społeczeństwo.

Agresja nagrodzona jest typem agresji dzięki której człowiek wyładowuje
negatywne emocje. Chroni to organizm przed zniszczeniem.

Fakt, że pod wpływem kary ilość otwartej
agresji maleje jest bezsprzeczny, ale jednak narasta ona wewnątrz osoby karanej
i wówczas do gniewu dołancza się także lęk i niepokój.

Dziecko rzadko karane za otwartą agresję
z czasem okazują jej coraz mniej. Opanowanie rodziców może więc być najlepszą
metodą wychowania agresywnego dziecka.

Wiadomo, że dzieci uczą się poprzez
naśladownictwo – uczenie się obserwacyjne – przyswaja sobie zachowanie, modelu,
który jest obserwowany. Jeżeli model zachowywał się agresywnie, wówczas
obserwator nieświadomie przyswaja sobie negatywne emocje. Ma jednak możliwość
powstrzymania się od zachowania podobnego do modelu.

Aspołeczna agresja i lękliwość są dwiema stronami tego samego zjawiska.

Zgodnie z propozycją Schaefera postawy
wychowawcze można przedstawić w dwóch wymiarach, fizycznej i duchowej swobody
dziecka rozciągającej się między pobłażliwością a ograniczeniem, oraz przedstawiającym
emocjonalne zachowania wychowawców.

Ten ostatni wymiar ma dwie postawy,
ciepłą i zimną. Postawa ciepła jest aprobująca i akceptująca zachowanie dziecka nawet agresywnego.

Z kombinacji tych dwóch wymiarów mamy
cztery typy postaw.

Postawa ciepła pobłażliwa gdzie dziecko
ma do świata nastawienie pozytywne, nie ma wątpliwości, że jest kochane.
Agresja wówczas występuje bardzo rzadko i jest niegroźna, jest prospołeczna.

Postawa zimna pobłażliwa, gdzie dziecko
czuje się niekochane odtrącone. Agresja w takim przypadku jest następstwem
konfliktów wewnętrznych i jest aspołeczna.

Postawa ciepła ograniczająca, gdzie
miłość rodziców jest zbyt silna i nadopiekuńczość staje się uciążliwa dla
dziecka. Agresja przejawiana jest wówczas w stosunku do rówieśników.

Postawa zimna ograniczająca, gdzie
dziecko jest niekochane i bardzo surowo karane przez rodziców, a jednocześnie
boi się otwarcie manifestować swoim zachowaniem przeciwko nakazom rodziców.

Dziecko takie zwraca agresję przeciwko
samemu sobie.

Pierwsze dwie postawy wychowawcze mogą
prowadzić do agresywności, natomiast następne do lękliwości.

Wychowywanie
i kształcenie dzieci jest rzeczą bardzo trudną, dlatego że nie ma ustalonego,
konkretnego modelu. W każdym człowieku emocje rozwijać się będą inaczej, gdyż
każdy człowiek jest jedyną jednostką w swoim rodzaju. Można jedynie spróbować
przekazać uczącemu się człowiekowi to, co wydawać by się mogło najlepsze.