UŚWIADOMIENIE SEKSUALNE

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 16:02

Rola rodziców, szkoły, rówieśników i literatury.

Przez pojęcie uświadomienia
seksualnego
rozumiemy dostarczenie pewnego zasobu wiedzy, która jest
niezbędna do prawidłowego zachowania seksualnego. Wiedza ta dotyczy biologii
człowieka, psychologii, pewnych elementów medycyny (zwłaszcza ginekologii,
psychiatrii, seksuologii), oraz socjologii i prawa.

Ponieważ
życie seksualne nie jest proste, a zadania do spełnienia złożone, zasób tej
wiedzy musi być dość duży. Oczywiście nie każdemu potrzebna jest pełna wiedza
seksuologiczna. Człowiek na ogół oddziela różne kategorie zjawisk zależnie od
ich znaczenia. Sama, bowiem wiedza nie determinuje bezpośrednio zachowania, ono
zależy od znacznie bardziej złożonych układów czynników osobowościowych oraz
sytuacyjnych. Toteż przekazując samą tylko wiedzę nie możemy być pewni, że
będzie ona wykorzystana. Na przykład: jeżeli omawiamy antykoncepcję, to nie
przesądzamy, czy ma ona służyć planowaniu rodziny, czy zabezpieczeniu się przed
odpowiedzialnością w pozamałżeńskich stosunkach płciowych. Jeżeli omawiamy
technikę stosunku płciowego, to nie przesądzamy, czy ma ona być wynikiem
miłości, czy też przymusu bądź szantażu. Tak więc poza suchą, obiektywną
wiedzą, istnieje jeszcze konieczność wpajania norm etycznych, kształtowania
postaw, uczenia umiejętności wartościowania postaw i zachowań innych ludzi. To
właśnie nazywamy wychowaniem seksualnym.
Wychowanie seksualne jest oczywiście tylko częścią ogólnego wychowania. Według
niektórych zapatrywań, człowiek dobrze wychowany (w sensie ogólnym) nie
potrzebuje dodatkowego wychowania, lecz jedynie uświadomienia seksualnego.
Doświadczenie społeczne wskazuje jednak na jego potrzebę, zbyt dużo bowiem
obserwuje się poczynań niepożądanych. Stąd w chwili obecnej wychowanie
seksualne stało się koniecznością oraz powinno być metodycznie i konsekwentnie
realizowane. Jest ono oczywiście tylko uściśleniem, ogólnych normatywów
moralnych w odniesieniu do sytuacji seksualnych.

Wychowanie
i uświadomienie seksualne są wzajemnie powiązanymi dwiema częściami pedagogiki
seksualnej, wspólnym ich celem jest ukształtowanie osoby zdrowej seksualnie, to
znaczy jednostki, która akceptuje swoją płeć, przyjmuje role z nią związane, bez lęku wyraża swoją
seksualność w sensie fizycznym i psychicznym, ma przy
tym poczucie odpowiedzialności za skutki tego wyrazu dotyczące siebie samego,
partnera i społeczeństwa. Konieczność akceptacji swojej płci nie budzi chyba
wątpliwości – jest ona, bowiem podstawą skutecznego podjęcia ról społecznych z
płcią związanych. Nie chodzi przy tym o bierne, z konieczności, poddanie się
zdarzeniom wynikającym z faktu przynależności do jednej bądź drugiej płci, ale
o pełną tego faktu akceptację, wyrażającą się w zadowoleniu i w antycypowaniu
psychologicznych korzyści z tego faktu płynących. Nie zawsze takie postawy
kształtują się samorzutnie. Przyjęcie ról społecznych z płcią związanych to
przede wszystkim role małżeńskie i rodzicielskie. Kolejny element, to wyrażenie
własnej seksualności w sensie fizycznym, polega na podejmowaniu stosunków
seksualnych wraz z czynnościami do tego celu zmierzającymi. Natomiast mówiąc o
aspekcie psychologicznym – mamy na myśli całą bogatą dziedzinę uczuć ludzkich i
ich różnorodne zewnętrzne przejawy. Poczucie odpowiedzialności, jakie należy
wpoić młodemu człowiekowi i to za skutki swoich poczynań w każdej dziedzinie –
nie budzi chyba wątpliwości. W sprawach seksualnych poczucie to jest tym
bardziej niezbędne, gdyż jego brak może w sensie najbardziej bezpośrednim
wpłynąć na ludzkie życie. Oprócz odpowiedzialności za partnera i społeczeństwo
– także odpowiedzialność za siebie samego, za kształt swojego seksualizmu. Jest
to odpowiedzialność za rozwój własnej osobowości, gdyż seksualizm stanowi
jeden z jej aspektów. W procesie
wychowania jednostki zdrowej seksualnie – wychowanie i uświadomienie seksualne
wzajemnie się uzupełniają. Wychowanie zawiera z reguły pewne elementy uświadamiające,
również trudno byłoby sobie wyobrazić uświadomienie, które nie przebiegałoby w
korzystnej wychowawczo atmosferze.

Zarówno uświadamianie, jak i wychowanie należy ujmować
dynamicznie, zmieniają one bowiem swoją treść wraz ze zmianami norm kulturowych.
Główny okres oddziaływania na człowieka przypada na jego lata dziecięce i na
dorastanie, co

nie
znaczy, że nie byłoby korzystne i w znacznym stopniu wzmacniające skuteczność
oddziaływania na dzieci i młodzież, gdyby i dorośli ludzie (szczególnie ci,
którzy aktualnie pełnią role rodzicielskie) byli poddani przemyślanemu
systemowi oddziaływania uświadamiającego, a także wychowawczego w zakresie
seksualizmu. Brak lub niewłaściwe uświadomienie seksualne prowadzi do
pojawienia się wielu sytuacji patologicznych, bądź tragicznych skutków. Szkoła
i dom rodzinny nie spełniają swych obowiązków w zakresie uświadomienia
seksualnego.

Badania
ankietowe na temat źródeł informacji seksualnych wykazują, że podstawowym
źródłem uświadomienia najczęściej są koledzy. Wpływ rówieśników rozpoczyna się
na ogół od wieku przedszkolnego. Najwyraźniej i w formach najbogatszych
występuje on w okresie dorastania, co wyraża się między innymi w tym, że w przypadku konfliktu norm rodzinnych
i rówieśniczych młodzież kieruje się normami grupy. Tak, więc wynika z tego, że
rodzina nadal nie spełnia funkcji uświadamiającej. Bo czy jeżeli dziecko od
matki dowie się, że przyniósł je bocian, a urodziła je mama – to jest uświadomione? Nie należy oczywiście obniżać znaczenia takich
rozmów, gdyż spełniają one ważną rolę wychowawczą.

Rzadko
jednak rodzice prowadzą z dzieckiem, a potem młodą dziewczyną czy chłopcem,
regularny ciągły dialog na te tematy. Rodzice na ogół nie uczą technik
współżycia, nie omawiają problemów antykoncepcji, nie mówią (w sensie
logicznych argumentów, a nie czczych przestróg ) o potrzebie rozwagi przy
podejmowaniu inicjacji itd. Potrzeby w zakresie uświadamiania zmieniają się i
rosną, nie mają charakteru statycznego. Nawet najlepiej przeprowadzona rozmowa nie
wystarczy na całe życie. Można przypuszczać, że rodzice nawet gdyby chcieli,
nie mogą w pełni skutecznie spełniać roli uświadamiającej z dwóch powodów:

  • Pierwszy natury obiektywnej: otóż na to, by
    prowadzić taką ciągłą działalność uświadamiającą, rodzice sami musieliby
    rozporządzać znacznym zasobem wiedzy teoretycznej, której na ogół nie
    mają.
  • Drugi ma charakter subiektywny: dzieci, a zwłaszcza
    młodzież, do takich rozmów z rodzicami nie wykazują zapału.

Kolejną instytucją, która z tytułu swojego
powołania, powinna zajmować się wychowaniem, a także przekazywaniem wiedzy
seksuologicznej – jest oczywiście szkoła. Szkoła na ogół nie wychowuje
seksualnie ani nie uświadamia, bo nie ma do tego przygotowania. Praca szkoły
opiera się na programach i ich realizacji.

Nauczyciele nie są na ogół do nauczania tematyki związanej z
problemami płci przygotowani. Sami mają wątpliwości, czy o tych sprawach trzeba
mówić, a jeżeli tak – to w jaki sposób. Mają podobne zachowania jak rodzice.
Toteż tylko dobre funkcjonowanie obu tych składników może zapewnić sukcesy
pedagogiczne. Programy szkolne uległy wielu przekształceniom, dokonana zmiana
posiada cechy zdecydowanie pozytywne. W ramach biologii podaje się dość duży
zasób informacji, jak również nauka o człowieku stwarza dogodną okazję do
prezentowania zagadnień dojrzewania, rozmnażania, a także elementów
seksuologii. Tak więc w szkole nastąpił w omawianej dziedzinie korzystny zwrot.

W ostatnim okresie wzrosła także rola
literatury popularnonaukowej, która nie ma zazwyczaj charakteru naukowego, lecz
raczej praktyczny. W Polsce ukazuje się stosunkowo wiele publikacji na tematy
związane z seksualnością człowieka. Pisze się o życiu seksualnym w ogólności, o
przygotowaniu do małżeństwa, o życiu małżeńskim i rodzinnym, o wychowaniu
dzieci itp. Wśród tej licznej literatury odnoszącej się do zagadnień
seksualnych stosunkowo mało jest jednak pozycji mówiących wprost o wychowaniu
seksualnym, tzn. uwzględniającym wszystkie wymiary ludzkiej osoby: fizyczny,
emocjonalny oraz duchowy i religijny.

zadbaj o swoje zdrowie