TELEWIZJA W NAUCZANIU
Magia telewizji...
Czy zrezygnowałbyś
z oglądania telewizji przez resztę życia w zamian za milion dolarów? Rzecz ciekawa, że
jedna czwarta Amerykanów nie byłaby skłonna się na to zdecydować. Natomiast
inni wyrażili gotowość rozstania się z telewizją w zamian za jedyne dwadzieścia
pięć tysięcy dolarów. Większość ludzi uznała, iż spędza mniej czasu przed
telewizorem niż dwa lata temu, ale zaledwie jedna osoba na osiem przyznała się
do wyrzutów sumienia z powodu nadmiernego przesiadywania przed szklanym
ekranem.
Dziennik International Herald Tribune
|
P |
rzed sześćdziesięciu kilku laty
w Stanach Zjednoczonych dokonano pierwszych prób telewizyjnego przekazania
obrazów. Wkrótce potem istniały już eksperymentalne stacje nadawcze, w roku
1939 rozpoczęto masową produkcję odbiorników posiadających dziesięciocalowy
ekran, a dzisiaj każdy mieszkaniec na terenie USA może posiadać telewizor.
Ta zawrotna kariera telewizji
objęła wszakże z kolei nie tylko kontynent, który stał się miejscem jej
narodzin, lecz obecnie cały świat. Telewizja pojawia się wszędzie tam, gdzie
wkracza urbanizacja, gdzie istnieje tzw. miejski styl życia, miejski styl
spędzania czasu wolnego ludności.
Skąd się bierze
to jej powodzenie? Jakie potrzeby zaspakaja telewizja i jakie pełni funkcje we
współczesnym społeczeństwie?
Przede wszystkim telewizja
zaspokaja głód informacji o zdarzeniach w świecie i czyni to w sposób
specyficzny, przybliżając widza maksymalnie ku tym zdarzeniom zarówno w czasie,
jak i w przestrzeni. Na przykład możliwość oglądania na bieżąco kosmonauty zdobywającego przestrzenie
międzyplanetarne to informacja inna od
wszystkich informacji, to włączenie widza w uczestnictwo w tych zdarzeniach.
Telewizja jest także rozrywką milionów.
Wyzwala ona odbiorcę w łatwy sposób (.nie wymagający wysiłku umysłowego) od
monotonności codziennych zajęć i sytuacji, wprowadza go w najróżnorodniejsze
kręgi i sytuacje społeczne. Umożliwia też jednoczesny odpoczynek fizyczny
zmęczonych po pracy ludzi, nie wymagając od nich ubierania się, wychodzenia z
domu i pokonywania odległości przestrzennych.
Nie zmusza do rozstania się z członkami
rodziny po wielogodzinnym w ciągu dnia niewidzeniu się z powodu pracy zawodowej
czy nauki. W jednym i tym samym czasie człowiek może mieć rozrywkę, odpoczynek
i obecność bliskich osób. Tu głownie leży klucz do zrozumienia przyczyny wielkiego
powodzenia telewizji i jej żywiołowego rozwoju na świecie.
Obok informowania i dostarczania rozrywki
widzowi, ekran telewizyjny szerzy oświatę, popularyzuje wiedzę, a w pewnych
wypadkach stanowi też forum społeczne, ujawniając opinie i postawy ludzkie
dotyczące ważnych społecznie spraw. Także przypisuje się telewizji funkcję
wychowawczą. Najbardziej ze wszystkich grup społecznych, podatną na wpływy
wychowawcze jest młodzież i dzieci. Problemem wychowawczym dzieci i młodzieży
zaprzątają sobie głowę nie tylko specjaliści od tzw. kultury masowej, ale również pedagodzy, psychologowie oraz
publicyści, których wypowiedzi na ten temat bywają najróżniejsze. Zagadnienie
to również żywo interesuje rodziców, którzy z doświadczenia wyrażają własne
opinie na temat wychowania telewizji.
Trzeba otwarcie powiedzieć że nikt nie
kwestionuje świadomego zamiaru wychowawczego twórców programów telewizyjnych
przeznaczonych dla dzieci i młodzieży. Jednak rzeczywisty wpływ tych programów
na ich odbiorców jest trudny do ustalenia i nie całkiem jasny. Zależą one w
znacznym stopniu od ustroju społecznego, religii własnych poglądów i zysków
stacji telewizyjnych.
![]() |
Ciekawie
napisał Jerzy Kubin: „ Nie ma telewizji w ogóle. Są tylko określone instytucje
i organizacje telewizyjne. Oddziaływanie telewizji jest oddziaływaniem
konkretnych zespołów ludzkich w określonych formach instytucjonalnych.[1] Bez wątpienia telewizja zmieniła dzisiejszy
świat, i to nie zawsze na lepsze. Ale jeszcze wyrażniej oddziałuje na
poszczególnych ludzi, systematycznie oglądających ulubione programy.
Jak telewizja
zmieniła świat?
Wszechobecna skrzynka, telewizja,
zainicjowała cichą rewolucję. Postęp techniczny przekształcił migotliwe
ekraniki z lat dwudziestych i trzydziestych w dzisiejsze nowoczesne ekrany o
żywych kolorach i doskonałej ostrości obrazu, powodując wszędzie wzrost popytu
na telewizory. Wydarzenia takie, jak Piłkarskie Mistrzostwa Świata pokazują, że
dzięki telewizji można ogarnąć całą ziemię jedną siecią informacyjną.
Telewizja zmieniła sposób poznawania
otaczającego nas świata. Ułatwiła przenoszenie z kraju do kraju informacji oraz
idei, a nawet kultury i systemów wartości, z łatwością przekraczając granice
polityczne i geograficzne, stanowiące w przeszłości barierę dla takich
tendencji. Telewizja zmieniła świat. Zdaniem niektórych może nawet zmienić
osobowość człowieka. Potrafi ona wszczepić ten sam pogląd do setek milionów
umysłów – i to w jednej chwili!
Po za tym , w przeciwieństwie do druku, nie
wymaga od widzów wyuczenia się skomplikowanej sztuki czytania ani zatrudnienia
wyobrażni. Przekazuje informacje za pomocą obrazów i dżwięków, w pełni
wyzyskując ich atrakcyjność. Politycy bardzo szybko odkryli ogromne możliwości
drzemiące w telewizji. Technika satelitarna umożliwia emitowanie programów
ponad granicami państw, a nawet za oceany. Przywódcom światowym telewizja służy
za forum pozyskiwania poparcia międzynarodowego i krytykowania rywali. Niektóre
rządy używają jej jako narzędzia propagandy wymierzonej przeciwko wrogim
krajom.
Telewizja coraz częściej nie poprzestaje na
relacjonowaniu wydarzeń światowych, lecz je kształtuje. Telewizja wywiera wpływ
nie tylko na arenę polityczną. Cały czas zmienia kulturę i systemy wartości.
USA często są oskarżone o „imperializm kulturowy”, to znaczy o narzucenie
światu swojej kultury za pośrednictwem telewizji. Niektórzy ubolewają, że
telewizja na całym świecie zatraca swą narodową odrębność, upowszechniając w
zamian za to amerykańską konsumpcyjność i materializm.
Redaktor londyńskiej gazety The Independent tak to ujął: „Telewizja przyniosła światu nęcącą
perspektywę niezależności materialnej, zachodniego dobrobytu – perspektywę
zwodniczą, bo osiągalną jedynie kosztem nieodwracalnego zniszczenia środowiska
naturalnego”.
Natomiast Erik Barnouw, autor
książki „Tuba obfitości – o rozwoju telewizji amerykańskiej”, pisze : „ ( ... ) na początku lat sześćdziesiątych telewizja stała się dla większości
ludzi oknem na świat. Wydawało się, że prezentuje obraz rzeczywistego świata. Ufano, że jest to obraz rzetelny i
kompletny.”
Jednakże zwykłe okno nie może wybrać
widoku, nie może też nagle go zmienić, by podtrzymać nasze zainteresowanie.
Telewizja to potrafi. Wspomniane czynniki radykalnie kształtują uczucia oraz
poglądy na temat tego, co oglądamy’ przy czym są sterowane przez realizatorów
telewizyjnych. Nawet najbardziej bezstronne serwisy informacyjne czy programy
dokumentalne są poddawane takiej manipulacji – choćby nieumyślnej.
Telewizja upowszechnia również zasady
moralne – lub niemoralność. Nikogo już chyba nie dziwi, że telewizja amerykańska coraz więcej miejsca poświęca
życiu płciowemu. Jak wynika z badań opisanych w 1989 roku w periodyku Journalism Quarterly, w ciągu 66 godzin programu popularnej sieci telewizyjnej
722 razy nawiązano do seksu – przez bardziej lub mniej dwuznaczne słowa lub
całkiem niedwuznaczne sceny. Przeciętna wynosiła 10,94 na godzinę!
Inną formą niemoralności obecnej w
telewizji jest przemoc. Kiedy mieszkańcom wioski leżącej w głębi Wybrzeża Kości Słoniowej w Afryce Zachodniej
zademonstrowano niedawno zachodnie programy telewizyjne, pewien oszołomiony
staruszek zapytał: „Dlaczego biali ciągle
biją się, rżną i strzelają do siebie.” Odpowiedź jest prosta: Producenci i
sponsorzy chętnie schlebiają gustom publiczności. Przemoc przyciąga widzów –
seks również. Tak więc telewizja serwuje spore porcje jednego i drugiego, ale
nie za dużo na raz, mogłoby to bowiem podziałać odpychająco.
W książce „Najlepszy czas, nasz czas” Donna McCrohan napisała: „Autorzy większości najpopularniejszych
programów posuwają do najdalszych granic
używanie wulgarnej mowy, przedstawianie seksu, przemocy czy innego tematu, a
następnie oswajają z tym publiczność. W rezultacie jest ona gotowa na
przekroczenie tych granic i zbliżenie się do następnych. (...) Jeden z
najsprytniejszych trików telewizji polega na tym , że nigdy nie daje poznać,
jak potężnie oddziałuje na mechanizmy naszej psychiki.” Dalej autorka pisze jak telewizja wpływa na
życie ludzi i ich poczynania: „Kiedy w lubianym programie naruszone są
różne tabu, na przykład w zakresie słownictwa, czujemy się ośmieleni do
robienia tego samego. (...) W każdym wypadku telewizja - z pewnym póżnieniem –
pełni rolę lustra, w którym widzimy siebie takim, jakimi jesteśmy we własnym
mniemaniu i jakimi poniekąd się stajemy.”
Co najdziwniejsze, oglądanie telewizji nie
działa nawet tak odprężająco, jak mogłoby się wydawać. Badania przeprowadzane
przez 13 lat z udziałem 1200 osób
wykazały, że jest to wręcz najmniej odprężająca ze wszystkich form rozrywka. Na
odwrót – skłania ludzi do bierności, ale mimo to trzyma ich w napięciu i
utrudnia koncentrację. Zwłaszcza wielogodzinne oglądanie powoduje pogorszenie
nastroju. Przez dłuższe wpatrywanie się w ekran ani dziecko, ani dorosły nie
stanie się lepszym telewidzem.
Jeżeli siedzisz kamieniem przed
telewizorem, dziecko prawdopodobnie pójdzie w twoje ślady. Natomiast gdy
zobaczy, z jaką radością zatapiasz się w dobrej lekturze, uwierzy, że twoje
zachęty to nie puste frazesy, aby telewizję oglądać z umiarem. Pracownicy
Eurispes (Instytutu Badań Społecznych, Politycznych i Ekonomicznych)
opublikowali niedawno we Włoszech wyniki badań nad zwyczajami oglądania
telewizji. Sondażem objęto niemal 2000
włoskich rodzin. Pytano je między innymi o to, kto najczęściej manipuluje
pilotem telewizora, określanym mianem współczesnego
berła władzy rodzinnej. W większości wypadków rządzącym okazał się ojciec.
W następnej kolejności o przełączaniu kanałów decydują dzieci. W walce o dostęp
do pilota najmniej liczy się zdanie
matek.[2]
Warto się też zastanowić jaką
rolę spełnia telewizja w wychowaniu dzieci i młodzieży...
![]() |
![]() |
Rozdział II
Telewizja w wychowaniu dzieci i młodzieży
„Pewien
czternastolatek wysnuł teorię, iż oglądanie filmów telewizyjnych jest wrodzoną
umiejętnością człowieka, czytanie zaś to żmudna czynność, której trzeba się
uczyć. Jedyną pozycją, którą lubi czytać, jest program telewizyjny.”
Dziennik
Schweinfurter Tagblatt
|
P |
ierwsze
opracowania wyników badań amerykańskich nad zagadnieniem oddziaływania telewizji na dzieci i młodzież pojawiły się w
roku 1949. Ciekawe jest porównanie wyników badań amerykańskich i angielskich z
lat 1959 – 1961. Jadwiga Komorowska sformułowała następujące zbieżne
stwierdzenia[3]
:
1. Wkroczenie telewizji
do domu wywołuje pewne zmiany w dotychczasowych zajęciach dzieci, stając się
często dominującym elementem czasu wolnego od nauki. Dzieci, szczególnie
wybitne inteligentne, po krótkim czasie emocjonowania się telewizją wracają do
czytelnictwa. Telewizja skraca natomiast wyrażnie czas poświęcony innym środkom
audiowizualnym ( radio i kino ).
2. Dzieci wolą oglądać
programy dla dorosłych niż programy dziecięce i młodzieżowe. Programy publicystyczne
i dydaktyczne nie cieszą się u nich powodzeniem.
3. Telewizja przyczynia
się do rozwoju psychicznego dzieci, jednakże wpływ jej jest znacznie słabszy niż
wpływ środowiska bezpośredniego.
4. Telewizja zaspakaja
potrzebę ucieczki dziecka od codziennych spraw w świat „ fantazji „oraz potrzebę orientacji w „ rzeczywistość „.
5. Zainteresowania
programem zależą od okresu uspołecznienia dziecka, od aspiracji rodziców odnośnie do jego przyszłości, od stopnia inteligencji oraz
od więzi społecznej i stosunków w
rodzinie oraz w kręgu rówieśniczym. Stosunkowo dużo czasu poświęcają telewizji
dzieci, których sfera uczuciowa uległa zaburzeniu, dzieci środowiskowo
wyobcowane, samotne.
W roku 1959 w Anglii na skutek alarmów
opinii publicznej powołano specjalną komisję rządową dla zanalizowania
programów telewizyjnych oglądanych przez dzieci. Komisja ta biorąc pod uwagę
fakt, że dzieci w Anglii oglądają najczęściej program w godzinach od 19 do 21,
zajęła się głównie tym właśnie wycinkiem transmisji. W wyniku analizy ustalono,
że miliony dzieci oglądają programy
przeładowane gwałtem i sexem. Jako przykład podano tzw. westerny Jednak autorzy
Telewision and the Child rozpraszają swymi wnioskami obawy i niepokoje
opinii publicznej Anglii. Zdaniem ich, filmy te nie wstrząsają psychiką
dziecka w takim stopniu, jak czynią to np. realistyczne dramaty i walki
bokserskie. Dzieci nie przeraża, zdaniem tych autorów, widok rewolwerów czy
trupów kowbojskich, natomiast realizm sztyletu lub banalnej sceny małżeńskiej
robi na nich znacznie większe wrażenie. Śmieszność, niesprawiedliwość i
okrucieństwo moralne na ekranie dzieci odczuwają znacznie głębiej niż przemoc
fizyczną. Badania te dowiodły, że cokolwiek jest obce mentalności dziecka, nie
dociera do niej z małego ekranu i , jak piszą angielscy psychologowie, „ nie zostaje zarejestrowane w jego mózgu
„
W Polsce podobne badania przeprowadzono w
latach 1959 – 1962 w osiedlu mieszkaniowym jednego z podwarszawskich miast
przemysłowych. Badania prowadzone były pod kierunkiem prof. dra Józefa
Chałasińskiego. Zbadano 239 dzieci w wieku od 7 do 14 lat, uczęszczających do
szkoły podstawowej, i to zarówno dzieci posiadające telewizor, jak i dzieci nie
posiadające odbiorników w domu. Jadwiga Komorowska wskazuje na zbieżność
wyników badań dzieci amerykańskich i angielskich z wynikami osiągniętymi w badaniach przeprowadzonymi na naszym
terenie, pomimo różnicy formacji społeczno – ekonomicznych, zróżnicowań
lokalnych warunków życia dzieci itp.
Nie znalazła natomiast potwierdzenia w
wynikach badań teza, że ulubionymi programami dzieci szkolnych są programy
przeznaczone dla dorosłych. Wszystkie dzieci badane wymieniały jako najbardziej
ulubione programy – filmy dla młodzieży o tematyce przygodowej, aczkolwiek
większość ogląda stale programy przeznaczone dla dorosłych i przyznaje się do
tego bez zahamowań.[4]
Z
kolei, wielu autorów zastanawia się, czy
zmiany wywołane w życiu dzieci przez telewizję oznaczają przybliżanie czy
oddalenie społecznej rzeczywistości od demokratycznego ideału wychowawczego –
obywatela, świadomie, aktywnie i twórczo zaangażowanego w życie narodu i
ludzkości?
W odpowiedzi na to pytanie – zdaniem
Jadwigi Komorowskiej – należy na wstępie stwierdzić, że telewizja nie jest
zdolna do samodzielnego pełnienia funkcji wychowawczej , tj. niezależnie od
oddziaływania bezpośredniego środowiska. Działa ona jedynie pośrednio, poprzez
to środowisko, wzmacniając ukształtowane w nim postawy.
Analiza treści programu telewizyjnego
wykazała wprawdzie, że program ten znajduje się w zasadniczej zgodności z
obowiązującym u nas ideałem wychowawczym, jednakże telewizja nie jest w stanie
wychować dzieci według tego właśnie wzoru, ponieważ wybierają one do oglądania
i naśladowania głównie treści o charakterze zabawowym i TV traktują przede
wszystkim jako rozrywkę, jako przedłużenie zabawy podwórkowej na terenie domu.
Ma to zwłaszcza miejsce podczas nieobecności rodziców w domu. Dzieci zapraszają
wtedy kolegów, bawią się , oglądają „ to, co chcą ,” oceniają wspólnie program,
krytykują, naśladują i parodiują wzory z ekranu, ustosunkowując się do niego
głównie jako uczestnicy kręgu rówieśniczego, a nie w roli dziecka w rodzinie.
Dzieci te, mimo usiłowań rodziców,
zwłaszcza matek, traktujących telewizor jako domową przynętę, po niedługim
okresie czasu wybierają i preferują prawie wyłącznie pozycje o tematyce
przygodowo – wojennej, stanowiącej kwintesencję zainteresowań. Zarówno w
wyborze, jak i w preferencji programu u dzieci, zwłaszcza korzystających z
telewizji już od kilka lat, charakterystyczny jest konformizm. Brak na ogół
indywidualnych odchyleń od przeciętnego gustu młodocianej publiczności, brak
zróżnicowania według pochodzenia społecznego i wykształcenia rodziców oraz typów rodzin.
Jeśli chodzi o społeczne przyczyny tego
faktu, to dopatrzyć się ich można w tym, że poważny wpływ na upodobania dzieci
posiadają opinie kręgu koleżeńskiego, a zwłaszcza jego przywódców. W kręgu tym
obowiązuje ścisły konformizm zachowań przy niewybredności ocen i gustów. Gusty
te są uproszczonym odbiciem gustów rodziców, wśród których większość stanowią
ci, którzy nie osiągnęli wysokiego poziomu kulturowego. Telewizja stwarza
jednak korzystne podłoże dla ewentualnej działalności takiego kręgu
wychowawczego.
Kształtowanie
postaw i zainteresowań dzieci
Janusz Gajda w książce[5]: „ Rodzina i dom” pisze:
Jednym z podstawowych warunków oddziaływania programów telewizyjnych jest
budzenie silnych przeżyć emocjonalnych u odbiorców. Głębokie przeżycie
emocjonalne wywołuje określone reakcje, pobudza do działania, zapala do czynu.
Utwory przyjmowane obojętnie nie wywołują żadnych reakcji, ani pozytywnych, ani
negatywnych.
Jeśli chodzi o dzieci, to silne przeżycie
emocjonalne jednak nie wystarcza, aby widowiska telewizyjne spełniły pozytywne
funkcje wychowawcze. Nagromadzone emocje muszą zostać odpowiednio
ukierunkowane. Wszystkie widowiska telewizyjne wywierają w sposób pośredni
wpływ na postawę dziecka, dostarczają różnorodnych przeżyć, działają na
psychikę i sposób jego postępowania. Dzieci przeżywają bardzo silnie losy
bohaterów i klimat uczuciowy widowiska. Większą szansę jednoznacznego oddziaływania moralnego mają utwory o jednoznacznej treści
i jasno zarysowanej sylwetce bohatera.
Stosunkowo
łatwo ulegają różnym sugestiom starsze dzieci, zwłaszcza w okresie dojrzewania.
W okresie tym stosunkowo łatwo poddają się wpływom lubianych twórców i utworów.
Z telewizji przyjmują zwyczaje, obyczaje i wzory zachowania się, które
dostosowują do norm obowiązujących w grupie rówieśniczej. Naśladują ulubionych
bohaterów w sposobie ubierania się, bycia, w reakcjach uczuciowych, w postawach
społecznych
Można zgodzić się z autorem, należy
podkreślić, że jeśli uwielbiani bohaterzy są żle wybrani, a ich ideały nie są
godne uwielbienia, to ich wpływ może być szkodliwy. Może też dziecko naśladując
zbyt wyidealizowanego bohatera popaść w konflikt z grupą rówieśniczą. Młodzież
dość często tworzy swoje ideały pod wpływem bohaterów widowisk telewizyjnych i
filmów. Ideał taki staje się często dla dzieci wzorem osobowym, którego we
wszystkim pragną naśladować. Potwierdzają to zabawy podwórkowe, gdzie dzieci
wcielają się kolejno w bohaterów aktualnie nadawanego programu telewizyjnego. W
filmach przeznaczonych dla dzieci i młodzieży dość często występują obok
bohaterów pozytywnych bohaterzy negatywni.
Wśród pedagogów podkreślających znaczenie
wzorców osobowych w kształtowaniu postaw moralnych zaczynają coraz częściej
pojawiać się głosy na temat wychowawczego oddziaływania właśnie wzorców
negatywnych, czyli tzw. antywzorów, które ukazują człowieka odczuwającego niepokój, zagrożenie, uwikłanie w codzienne
konflikty.
Refleksyjny stosunek do tego typu bohatera,
ocena jego zachowania, wniknięcie w motywy jego postępowania może stanowić
wspaniałą okazję do zastanowienia się nad własnym życiem i stać się drogą do
samodzielnego kształtowania własnego poglądu na świat. Bohater skomplikowany
moralnie bardziej przekonuje starsze inteligentne dzieci i młodzież.
Jak stwierdza Irena Wojnar: „ Proste zabiegi wychowawcze poprzez
zalecenia, zakazy egzemplifikowane w prostych układach sytuacyjnych sztuki typu
moralizatorskiego wystarczają oczywiście tylko w elementarnym wychowaniu
moralnym dzieci młodszych. Wychowanie moralne poprzez antywzory wymaga
szczegółowej wrażliwości pedagoga, dobrej orientacji w skomplikowanym układzie
wartości estetycznych i moralnych, zakłada umiejętność dyskusji i odwagę
podejmowania spraw trudnych i skomplikowanych, zwłaszcza wobec kontrowersji
naszej bezpośredniej współczesności.”[6]
Można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli
pozytywni bohaterowie mogą stać się w pełni czy częściowo wzorami postępowania,
a negatywni mogą budzić głębszą refleksję nad życiem, to jest to zasługa nie
tylko zręcznej konstrukcji ich losów czy nawet samej postaci, co pokazania ich
w takich sytuacjach, które powodują głębokie przeżycie. Jak pisze J. Gajd,
dzieci należy uczyć dostrzegania i analizowania poszczególnych scen, ponieważ
one decydują w dużej mierze o wychowawczej sile oddziaływania postaci.
Autor dalej pisze: „ Bohater pozytywny bowiem, jeśli pokazany został w sytuacji banalnej,
traci na sile oddziaływania, nie może stać się wzorem osobowym. I odwrotnie,
nawet zdecydowanie negatywni bohaterzy – antywzory osobowe – których czyny
powinny być jednoznacznie potępione, mogą budzić sympatię widzów.[7]
Dlatego w dyskusji po widowisku
telewizyjnym trzeba pokazać motywy postępowania bohatera, jego przemiany
wewnętrzne, wyeksponować najpiękniejsze i najbardziej bliskie dzieciom i
młodzieży sytuacje, w których się
znalazł ponieważ właśnie sytuacje powodują głębokie przeżycia i prze to
oddziałują wychowawczo. Mogą to zrobić pedagodzy, opiekunowie czy rodzice,
mający bezpośredni kontakt z dzieckiem. Bardzo istotną rolę odgrywa klimat,
jaki towarzyszy owemu rozwijaniu zainteresowania. Chodzi tu o działania
przemyślane, dyskretne i prawie niezauważalne dla dziecka.
Gdy telewizja
„zastępuje” rodziców w wychowaniu dziecka.
Kontakt dziecka z telewizją rozpoczyna się
od pierwszych lat jego życia. To właśnie rodzina stanowi dla dziecka naturalne
środowisko odbioru telewizji nie tylko w
okresie wczesnego dzieciństwa, ale także w okresie szkolnym i po szkolnym.
Jadwiga Izbebska pisze[8], że domowość telewizji, powoduje, że jej
oglądanie odbywa się w zasadzie w gronie
rodzinnym, co – jak się wydaje – ma bardzo ważne znaczenie dla wychowania
dziecka.
Niestety – zdaniem autorki – telewizja
bardzo często rodziców „zastępuje” w realizacji niektórych funkcji opiekuńczo –
wychowawczych. Niepokojące zwłaszcza jest traktowanie przez rodziców telewizji
jako „elektronicznej niańki”. Ponad połowa badanych przez autorkę rodziców przyznaje, że telewizja „ wyręcza” ich w opiece nad dziećmi.
Zjawisko to występuje przede wszystkim w
rodzinach, w których rodzice są zajęci pracą zawodową, przebywają wiele godzin
poza domem, reprezentują niższy status społeczny, niższy poziom wykształcenia.
Rodzice, co wydaje się bardzo niepokojące, sądzą, że telewizja gwarantuje ich
dzieciom bezpieczeństwo, ochronę przed wpływem grup rówieśniczych, podwórka.
Telewizja coraz częściej zaczyna spełniać tę rolę, która w przeszłości należała
do matki i ojca. „Wyręcza” ich w o opowiadaniu dzieciom różnych historyjek,
bajek, w czytaniu im książek.
Słusznie pojawiają się głosy potępiające
rodziców za taką postawę i wskazujące na niebezpieczeństwo kształtowania u
dziecka obrazu świata przez osoby, które go nie znają.
Telewizja, wypełniając czas wolny rodziców
i ich dzieci, ogranicza rozmowy między nimi. To bardzo niekorzystne zjawisko
silnie występuje w rodzinach niepełnych i czasowo niepełnych. Wynika to m. in. z tego, że samotna matka lub ojciec obarczeni
jednoosobową odpowiedzialnością za funkcjonowanie rodziny, zmęczeni i często
nękani trudnościami natury materialnej i
psychicznej, nie znajdują czasu na rozmowy z dzieckiem.
Konsekwencje takiego postępowania mogą
okazać się grożne dla kontaktów między członkami rodziny. Należy również
zwrócić uwagę, że telewizja zastępuje wspólne spędzanie czasu przez dzieci i
rodziców poza domem, jak : chodzenie do kina, teatru, na spacery, imprezy,
zabawy ruchowe, wyjazdy za miasto, wycieczki itp.
W świetle przedstawionych wyników badań
nasuwa się wiele pytań, m. in. do czego doprowadzić może mediatyzacja życia
rodzinnego, jakie trwałe, niekorzystne zmiany w sferze emocjonalnej i
społecznej dziecka spowoduje zastępowanie i wyręczanie przez telewizję rodziców
w spełnianiu przez nich funkcji opiekuńczo – wychowawczych immanentnie
związanych z ich rolą rodzicielską?
Edukacja
audiowizualna – współczesne problemy
Szkoła powinna
uwzględniać przemiany zachodzące we współczesnej kulturze, w których szczególna
rola przypada środkom komunikowania masowego. Charakterystyczną cechą XX wieku
jest audiowizualność. Jak zauważa Maryla Hopfinger - kultura współczesna narzuca audiowizualne doświadczenie Swiata, to znaczy nastawienie
na łączenie wydobywanie z napływających informacji aspektów audialnych oraz
scalanie ich w spójną całość znaczeniową.[9]
Audiowizualność
staje się więc podstawą orientacji w otoczeniu i porozumieniu odbiorców
współczesnej kultury, a także dominującym sposobem artykulacji. W pedagogicznej
refleksji nad sztuką filmową zwraca się uwagę na jej rolę jako jednego z
elementów współwyznaczających procesy rozwojowe młodzieży i modelujących jej
świadomość społeczną. Wyraża się przy tym przeświadczenie, że planowana
działalność wychowawcza współczesnej szkoły jest nie do pomyślenia bez
uwzględnienia oddziaływań środków komunikowania masowego, a zwłaszcza kina i
telewizji.[10]
W latach osiemdziesiątych sformułowano tezę o telewizyjnym
rytmie uczestnictwa w kulturze. Jaką
koncepcję kultury filmowej propagować? Twórcy współczesnej edukacji
filmowej stawiają przed nią następujące cele:
q poznanie
wybranych tekstów ( dzieł ) filmowych.
q kształcenie
umiejętności pogłębionego ich odbioru i wartościowania pod względem ideowym, etycznym i
estetycznym.
q kształcenie
świadomości miejsca i funkcji filmu w kulturze współczesnej w kontekście innych
sztuk i innych środków komunikowania masowego.
q kształcenie
postaw krytycznych oraz rozwijanie umiejętności dokonywania wyborów selektywnych i wartościujących.
q poznanie
reguł języka filmowego, kodu, za pomocą którego tekst dociera do odbiorcy;
uświadomienie faktu, że tekst filmowy jako autonomiczna całość przedstawiająco
- narracyjna jest strukturą, którą
rządzą specyficzne prawa przekazu audiowizualnego.[11]
Kultura XX wieku
wprowadza w obieg społeczny bardzo dużą ilość dzieł filmowych, audycji
radiowych, a także prawdziwą ofensywę transmisji telewizyjnych. Twórczość
filmowa jest dla literatury XX wieku pełnoprawnym partnerem.Nazwiska takie jak
Chaplin, Clair, Eisenstein,Tarkowski, Bergman, Wajda czy Forman wymieniane są
jednym tchem z nazwiskami Hemingwaya, Tołstoja, Camusa, Miłosza, Gombrowicza
Faulknera itp. Zestawienie to w świadomości ucznia dokonuje się na zasadzie
głebi przeżycia, poczucia wartości.[12]
Nie jest to proces
samorzutny i musi być przez szkołę wspierany. Zadaniem szkoły jest zbliżanie
uczniów do książki jako najcenniejszego czynnika informacji poznawczej,
estetycznej i filozoficznej. Nie można jednak ignorować pozaksiążkowych
nośników przeżyć literackich. Ekran jest partnerem zadrukowanej karty
papieru.Trzeba uczyć odczytywania treści i form niesionych przez ekran, jak
uczy się mądrego czytania książek i czasopism.
Włączając wiedzę o
filmie i telewizji do programu nauczania literatury należy również pamiętać o
konsekwencjach tego zabiegu. Swoistości kulturowe literatury kształtowały się w
ciągu stuleci i kształtują się nadal. Filmoznawstwo dopiero zaczyna się
kształtować.
Zdaniem Zbigniewa
Kosaka edukacja powinna zajmować ważne miejsce w działalności pozalekcyjnej i
pozaszkolnej. Należy dążyć do
rozwoju: dyskusyjnych kuubów filmowych, szkolnych kin lektur, kół miłośników
filmu, wszechnic wiedzy o filmie, seminariów filmowych, wystaw i konkursów
poświęconych sztuce filmowej.[13]
Trzeba powiedzieć,
że telewizja i kino przez nadmiar fabuł, pomieszania pozycji wartościowych z
byle jakimi wywiera ujemny wpływ na świadomość jednostki. Chodzi więc o
przygotowanie dzieci i młodzieży do analizy treści tego, co oglądają na dużym i
małym ekranie.
![]() |
Rozdział III
Telewizja zagrożeniem dla dzieci i
młodzieży
Staliśmy się narodem, który
po pracy wraca do domu i zasypia przed telewizorem.
Niemieckie
Stowarzyszenie Księgarzy
Na skutek oglądania
telewizji dzieci oczekują, że nauka będzie czymś prostym, zabawnym i nie
wymagającym aktywności.
z książki
The Literacy Hoax
Wskutek ciągłego oglądania
telewizji ( ...) czułam się bardzo samotna i opuszczona. Można było odnieść
wrażenie, iż wszyscy w rodzinie jesteśmy sobie obcy.
nastolatka
|
T |
elewizja stała się integralną częścią rodzinnego – domowego
życia. Telewizor znajduje się niemal w każdym domu, jest najpopularniejszym
środkiem przekazu informacji, rozrywki, uczestnictwa w kulturze. Telewizja
towarzyszy rodzinie w dni powszednie i świąteczne, wypełniając członkom rodziny
czas wolny, ale także czas różnych zajęć i prac domowych. Rodzina współczesna
uwikłana jest w wielorakie oddziaływania telewizji i innych multimediów, a ich
wpływ – zwłaszcza telewizji – ma charakter ambiwalentny. Z jednej strony
oferują one unikalną możliwość oglądania świata, stwarzając dziecku wyjątkowo
silne bodżce rozwojowe, dzięki czemu mogą stawać się skutecznym środkiem wspomagającym
rodziców w realizacji wielu funkcji wychowawczych. Ale stwarzać mogą również
potencjalne zagrożenie dla życia rodziny i rozwoju osobowości dziecka.
Ilosc czasu
spędzonego przez dzieci i rodziców przed szklanym ekranem ciągle wzrasta. Z
badań Jadwigi Izdebskiej wynika,[14] że dzieci polskie znalazły się w czołówce
europejskiej, jeśli chodzi o czas poświęcony telewizji.Wynosi on średnio 4
godziny dziennie. Wiąże się to m. in. z upowszechnieniem telewizji
satelitarnej, magnetowidów, ale także z likwidacją w wielu środowiskach
lokalnych instytucji kulturalno – oświatowych.
Ponadto trudna
sytuacja materialna wielu rodzin powoduje, że telewizja w tych środowiskach
staje się jedynym sposobem spędzania
czasu wolnego.Również rodzice swój czas wolny wiążą przede wszystkim z
telewizją. Jeżeli rodzice oglądają codziennie telewizję, poświęcając jej sporo
czasu, to ich dzieci również długo siedzą przed telewizorem. I odwrotnie -
jeżeli rodzice oglądają telewizję selektywnie, to także kontakt ich dzieci z tym
medium jest bardziej racjonalny.
Codzienne,
wielogodzinne oglądanie programów telewizyjnych wywiera znaczny wpływ na
organizację życia rodzinnego. Prowadzi do zaniedbywania obowiązków szkolnych,
domowych, rodzinnych, do ograniczania wspólnie spędzonego czasu wolnego poza
domem.
Telewizja
w rodzinie – dezintegruje
Skupienie rodziny
przed telewizorem nie prowadzi automatycznie do jej integracji. Przebywanie
obok siebie, krócej lub dłużej w tym samym pomieszczeniu i oglądanie tych
samych programów telewizyjnych, może być objawem jedynie pozornej integracji.
Głównym wskażnikiem określającym
dezintegrację rodziny jest brak więzi psychicznej między jej członkami.
Jadwiga
Izdebska wykazuje w badaniach, że
telewizja nie stwarza szansy integrowania dzieci i rodziców, ponieważ nie łączy
ich wyrażnie uświadamiana potrzeba wspólnego oglądania, bycia razem. Nie
ustalają, jakie programy warto wspólnie obejrzeć, ani – kiedy. Zdarza się
również, że brak kompromisu co do wyboru programu wywołuje nieporozumienia i
kłótnie w rodzinie.
“Nie stwierdziłam – pisze autorka badań – aby podczas emisji programu
łączyła rodziców i dzieci specyficzna więż psychiczna, współprzeżywanie
odbieranych treści przejawiającej się m. in. w porozumiewaniu się gestem, mimiką,
wzrokiem, ,słowem. W rodzinach tych, musi być podczas oglądania telewizji
bezwzględny spokój cisza.Oglądanie telewizji w tych rodzinach to chwila
zamknięcia się w sobie, odizolowania się
od najbliższych osób i spraw życia codziennego”.[15]
Niepokojący jest
również brak zainteresowania wielu
rodziców, czy dziecko zrozumiało główną sekwencję programu i co
zapamiętało. Poza tym rodzice nie
korzystają z możliwości obserwowania reakcji dziecka na odbieranie treści,
uczenia go krytycznego odbioru telewizji.
![]() |
Brutalne filmy rysunkowe – zagrożeniem dla dzieci
Królik Bugs odpowiedzialny za bójki szkolne
– taki nagłówek ukazał się w londyńskim dzienniku The Times. W artykule
przytoczono opinie nauczycieli na temat zachowania się uczniów, którzy według
nich naśladują brutalne sceny z telewizyjnych filmów rysunkowych.Wicedyrektorka
jednej ze szkół podstawowych oświadczyła: “Większość
filmów rysunkowych jest pełna przemocy i nawet jeśli na koniec zwycięża dobro,
to i tak w sposób pozostawiający wiele do życzenia”.
Wiele rodziców
martwi się rosnącą popularnością filmów animowanych, szeroko dostępnych teraz
na wideo. Niektórzy boleją nad kreskówkowym
sposobem myślenia dzieci, a nawet
oskarżają filmy rysunkowe o propagowanie przemocy, oszustwa i nieposłuszeństwa.
Według zaleceń BBC
( Brytyjska Korporacja Radiofoniczna ) producenci telewizyjni muszą starannie
przemyśleć skutki ukazywania przemocy w swych programach, między innymi w
filmach rysunkowych. Oficjalny pogląd brzmi tak: Emocje wywoływane oglądaniem
przemocy rosną wraz ze zdolnością widza do identyfikowania się z bohaterami.
Większość dzieci
często oglądających w telewizji filmy oczywiście robi to dla rozrywki. I
kreskówki naprawdę potrafią rozbawić.Ale
czy mogą jeszcze jakoś oddziaływać? Owszem, właściwie każda z nich może
wywrzeć na widza trwały wpływ. Doktor Gregory
Stores z Uniwersytetu Oksfordzkiego wypowiedział się na łamach TV Times, czasopisma zamieszczającego
program telewizyjny, że między innymi
filmy rysunkowe stają się przyczyną dziecięcych koszmarnych snów, w których
bohaterowie są - potwory, duchy i dzikie
zwierzęta.
Z kolei w raporcie
Screen Violence and Film Censorship ( Przemoc na ekranie a cenzura filmowa ),
przygotowanym na zlecenie rządu brytyjskiego, przyznano, że wpływ wywierany
przez dany film zależy od towarzystwa, w którym dzieci oglądają. Kreskówki mogą
być więc dla nich szkodliwe, gdy są oglądane bez nadzoru. Ten sam raport
donosi, że dzieci w wieku przedszkolnym chętnie naśladują brutalne zachowania oglądanych
postaci, a nieco starsze – pięcio-i sześciolatki – mają już niejaką skłonność do popełnienia
agresywnych czynów, których się nauczyły.
W rezultacie, jak
przyznają pracownicy telewizji ( brytyjskiej), przyglądanie się przemocy na
ekranie może czasem doprowazdić do przyzwyczajenia
się do niej i utraty wrażliwości, zwłaszcza dzieci, i to niezależnie od wieku.
Wskutek tego mogą bez większych skrupułów same zacząć stosować przemoc albo
obojętnie patrzeć na brutalne traktowanie innych. Wierny wielbiciel Królika Bugsa, który po raz pierwszy
ujrzał ich na ekranie kin wiele lat temu, teraz pewnie sam ma dzieci i po
naciśnięciu guzika może obejrzeć w
telewizorze dzisiejsze perypetie swoich ulubieńców. Jednakże mierniki się
zmieniły.[16]
Uważam że mając na
względzie dobro dzieci, rodzice z pewnością będą się starali zwracać baczną
uwagę na treść kreskówek oglądanych przez ich pociechy. W przeprowadzonej
niedawno ankiecie dotyczącej wpływu telewizji na życie rodzinne zwrócono uwagę
na dwie różne metody uczenia..Jedna obejmuje przekonywanie i wyjaśnianie, połączone z odwoływaniem się do
ambicji dziecka. Druga metoda opiera się na systemie kar i gróżb.
Dzieci straszone
karami chętniej oglądają programy o
treści aspołecznej. Natomiast nie
pociągają one tak bardzo dzieci, których matki odwoływały się do rozsądku i nie szczędziły wyjaśnień.
Możemy powiedzieć, że przezorni rodzice tłumaczą swym pociechom, dlaczego
oglądanie brutalnych filmów rysunkowych nie jest mądre.Pamiętajmy, iż dzieci potrafią doskonale naśladować, a to
niezwykle zobowiązuje rodziców, by wystrzegali się oglądania przemocy dla
rozrywki. W przeciwnym razie dzieci uznają, że nie ma w tym nic złego.
Tydzień
bez telewizji...
Wiele młodych osób,
wręcz uzależniło się od telewizji, niektóre zgodziły się wziąć udział w akcji Tydzień
bez telewizji:
(
... ) Jestem przygnębiona (...) Chyba
zwariuję.
( 12-letnia Susan )
Wydaje mi się, że nie będę
umiała wyrzec się telewizji. Za bardzo ją kocham.
( 13-letnia
Linda )
Pokusa była strasznie silna.
Ciągle mnie korciło. Najgorzej było między ósmą a dziesiątą wieczorem.
( 11-letnia
Louis )
Nic więc dziwnego, że większość owych młodych ludzi uczciła zakończenie Tygodnia bez telewizji rzucając się do telewizji.[17]
Z badań
prowadzonych w USA wynika, że dziecko rozmawia z rodzicami 38,5 minuty, przed
telewizoerm spędza 1680 minut tygodniowo. W ciągu roku dziecko spędza w w
szkole 900, a przed telewizorem 1500 godzin. Do ukończenia szkoły elementarnej
statystycznie dziecko widziało około 8 tyś. morderstw.
Z badań OBOP
wynika, że podobne proporcje są w Polsce: Polak spędza przed telewizorem 4
godziny dziennie ( około 1500 godzin rocznie ) i z telewizji czerpie 80 proc.
wiadomości o świecie. 69 proc. respondentów OBOP denerwują telewizyjne reklamy,
a 45 proc. uważa, że w telewizji jest za dużo przemocy i gwałtu.[18]
Zatem można stwierdzić, że duża część widzów i
słuchaczy jest przeciwna brutalności w mediach. Nie podejmuje się jednak
działań, aby zmienić ten stan. Brakuje systematycznych i profesjonalnych badań
dotyczących wpływu mediów audiowizualnych na postawy dzieci i dorosłych. To utrudnia
ujawnianie skali zagrożeń i zwalczania mitów o odbiorcach audiowizualnych w
naszym kraju.
Zakończenie
Telewizja ma zdumiewające możliwości.
Dzięki telewizyjnym serwisom informacyjnym poznajemy najnowsze wydarzenia
swiatowe.Programy przyrodnicze pozwalają ujrzeć rzeczy, których inaczej
moglibyśmy nigdy nie zobaczyć. Dla dzieci nadawane są programy oświatowe. Filmy
choć niektóre brutalne i uczą dzieci agresji, tak dobre wzorce przedstawione w
telewizji mogą nauczyć bezinteresowności, życzliwości i panowania nad sobą.
Programy o tym, jak reagować w nagłych wypadkach, nawet ratowały dzieciom
życie.
Niebagatelne znaczenie we wdrażaniu dzieci
do właściwego odbioru telewizji ma kultura odbioru dorosłych – rodziców. Warto
może i to jeszcze podkreślić, że czas poświęcony dziecku powinien także
obejmować wspólne oglądane programy telewizyjne i rozmowy na ich temat.
“ Szklany kominek ”, bo tak niektórzy nazywają telewizję, może ogrzać i bardziej
zespolić ognisko domowe, może dostarczyć głębokich przeżyć wszystkim członkom
rodziny. Możliwe jest to wtedy kiedy programy oglądane są wspólnie i kiedy
oglądający program uwzględniają potrzeby
dziecka.
[1] Jerzy Kubin, Jadwiga
Komorowska, Czy telewizja wychowuje, NK Warszawa 1969, str.11
[2] Gunter Kunz, Awake!, January 22, 1996, Vol.
77, No. 2. (21 – 27).
[3] Jerzy Kubin, Jadwiga
Komorowska, Czy telewizja wychowuje, NK Warszawa 1969 r. , s. 37, 38
[4] Jerzy Kubin, Jadwiga
Komorowska, Czy telewizja wychowuje?, NK Warszawa 1969, s.74
[5] Janusz Gajda, Dziecko
przed telewizorem, IW CRZZ Warszawa 1977, s. 27, 28
[6] Irena Wojnar, Sztuka jako
całościowy instrument wychowawczy - Nauczyciel i Wychowanie, nr 6, 1967r., s.
97
[7] Janusz Gajda, Dziecko
przed telewizorem, JWCRZZ Warszawa 1977, s. 32
[8] Jadwiga Izdebska, Czy
telewizja zagraża rodzinie, Problemy Opiekuńczo Wychowawcze, wkładka 1/97, str.
12
[9] Maryla Hopfinger, Kultura
współczesna – audiowizualność, Warszawa 1985.
[10] Zbigniew Korsak, Problemy
Opiekuńczo Wychowawcze, wkładka, 10/97 strona 28.
[11] Jw., strona 28.
[12] H.Depta, POW, Wiedza o
filmie w szkole., Koszalin 1983, s. 22.
[13] Zbigniew Korsak , POW,
Współczesne problemy edukacji filmowej,
10/97, wkładka, s.30.
[14] Jadwiga Izdebska, POW,
Czy telewizja zagraża rodzinie?, wkładka 1/97, strona 13.
[15] Jw., strona 14.
[16] Gunter Kunz , Awake!, monthly, December 8,
1993, Vol.74 No 12
[17] z książki, Pytania
młodych ludzi-praktyczne odpowiedzi, Watch Tower, 1994 , strona 289.
[18] Mirosław Lewandowski,
Kraków, Rz-nr 31 z 6-7 lutego 1999 roku, Niebezpieczne media audiowizualne.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać





