Telewizja jako czynnik zagrażający w procesie wychowania.

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 15:46


Wobec ogromu czasu, jaki dzieci
poświęcają na oglądanie telewizji, pytanie o jej oddziaływanie nabiera
szczególnego znaczenia, i należałoby raczej pytać nie o to „czy?” telewizja
oddziaływuje, ale „jak?”. Jak wpływa oglądanie telewizji na zdrowie fizyczne,
zasób wiadomości, sprawność myślenia, życie emocjonalne, postawy społeczne?
Według mnie pytania te mogą okazać się bardzo ważne, zwłaszcza jeśli chodzi o
oddziaływanie telewizji na dzieci.

Agresja w telewizji.

M. Braun- Gałkowska przedstawia trzy
sposoby oddziaływania telewizji na dziecko. Według niej telewizja wpływa
poprzez to, że czas poświęcany telewizji jest jednocześnie czasem odbieranym
innym zajęciom, poprzez sposób przekazu, oraz poprzez przekazywane treści.[1]
Myślę, że ze względu na zakres oddziaływania, trzeci sposób- czyli treści- mają
największe znaczenie. Jeśli zaś chodzi o zawartość programów telewizyjnych
należałoby zwrócić szczególną uwagę na to, iż w większości przepełnione są one
przemocą i agresją.

Przez agresję
rozumie się najczęściej „ zachowania zmierzające do wyrządzenia krzywdy osobie,
do której jest skierowana, zaś agresywność jest to względnie stała tendencja do
zachowań agresywnych. Postawa ta, jak wszystkie postawy , kształtuje się pod
wpływem środowiska.”[2]

Według
Gałkowskiej dostarczająca wielu wzorów zachowania agresywnego wpływa na
wszystkie aspekty postaw wobec innych, a więc na ich element poznawczy,
emocjonalny, behawioralny.[3]

Mimo, iż nie
należę do „telemanów” to nawet pobieżne i krótkotrwałe kontakty z telewizja
pozwalają mi na stwierdzenie następującego faktu. Otóż telewizja dążąc do
zwiększenia swojej oglądalności stara się pokazywać wydarzenia spektakularne,
wstrząsające, niezwykłe. W związku z tym występuje w telewizji nadreprezentacja
agresji w stosunku do rzeczywistego stanu rzeczy. Taka sytuacja może według
mnie powodować, że agresja zostanie uznana za akceptowany element życia i może
zostać wprowadzona do zbioru zachowań normalnych i przyjętych w społeczeństwie.
Natomiast przyjęcie wizji świata , w którym przemoc jest czymś powszechnie
występującym sprzyja zobojętnieniu na nią. Tak twierdzi na przykład M.
Braun-Gałkowska, mając na myśli element emocjonalny postaw wobec innych.[4]
Zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ wydaje mi się, że wielokrotne
oglądanie scen przedstawiających walkę , wypadki i ludzką krzywdę, wywołujące
początkowo silne pobudzenie emocjonalne, z czasem mogą stać się coraz bardziej
obojętne.

Jak już
wcześniej wspomniałam, telewizja wpływa też na element behawioralny postaw
wobec innych. Powszechnie wiadomo jest, iż dzieci uczą się zachowań nie tylko
obserwując żywe osoby, ale też fikcyjne postaci bohaterów telewizyjnych. Jak
zauważyła J. Izdebska, dzieci chłoną z zaciekawieniem wszystko co leci z
ekranu, „ naśladują lub identyfikują się z negatywnymi postaciami filmowymi.”[5]
Ponadto z różnych eksperymentów, które są komentowane przez M.Braun –Gałkowską
wynika, że dzieci nie tylko naśladują konkretne zachowania agresywnego modela,
ale wymyślają nowe formy przemocy, czyli agresywność uogólnia się.[6]

Idąc za L.
Kirwil można by tu jeszcze dodać, że przejmowaniu agresywnych zachowań z
telewizji sprzyja to , że najczęściej ukazywana agresja przynosi satysfakcję, nagrodę, jest przedstawiana w sposób
realistyczny i jako aprobowana społecznie, oraz to , że zazwyczaj jest ona
usprawiedliwiana wyższymi racjami moralnymi lub społecznymi.[7]

Powyższe przykłady dowodzą ,że przemoc pokazywana w
telewizji może powodować niekorzystne zmiany w osobowości dziecka, zarówno w
sferze poznawczej, emocjonalnej jak też behawioralnej.

Telewizja- złodziejka czasu.

Ukazane powyżej zagrożenia
wynikające z wpływu telewizji mogą okazać się jeszcze bardziej groźne, jeśli
weźmiemy pod uwagę fakt, że czas spędzany przed telewizorem nie wykazuje
tendencji spadkowej, lecz wręcz odwrotnie- wzrasta. Natomiast poświęcanie
codziennie wielu godzin telewizji przez dzieci i młodzież, czy nam się to
podoba czy nie, musi prowadzić do zmian w organizacji ich dnia. Nie bez powodu
mówi się ,że telewizja jest złodziejem czasu, bo „kradnie” czas, który mógłby być poświęcany na inne
czynności. Konsekwencją takie sytuacji może być na przykład zaniedbywanie przez
dzieci nauki, skracanie czasu na jej wykonanie, odrabianie szkolnych prac domowych
w pośpiechu, bo „zaraz idzie dobry film w telewizji”.

Telewizja
zabiera też czas wolny dziecka , który mógłby być poświęcany na bardziej
pożyteczne zajęcia. Natomiast z badań przeprowadzonych przez P. Kossowskiego i
omówionych przez niego w pracy p.t. „Telepokolenie- miejsce telewizji w życiu
dzieci i młodzieży” wynika, że telewizja zajmuje pierwszoplanowe miejsce wśród
sposobów spędzania wolnego czasu przez dzieci i młodzież.[8]
Analizując wyżej wymienione badania moją
uwagę przykuł fakt, iż w soboty czas poświęcany na oglądanie telewizji wyraźnie
wzrasta, niedzielę zaś można określić jako „rodzinny dzień telewizji.” Fakt ten
może dodatkowo niepokoić, jeśli przypomnimy sobie, iż istotą takie formy
spędzania wolnego czasu jest bierna konsumpcja kulturalna.

Wielogodzinne
wpatrywanie się w ekran telewizora ogranicza lub redukuje czas, który mógłby
być poświęcany na zabawy i gry ruchowe, sportowe. Tą kwestię porusza J.
Izdebska, która uważa, że może to stwarzać niebezpieczeństwo różnych stanów
chorobowych układu kostnego, pojawienia się wad postawy dzieci,
nieprawidłowości rozwoju psychoruchowego.[9]
Jako przykład podaje ona tzw. chorobę telewizyjną, której „zewnętrznymi
objawami są: zapadnięta klatka piersiowa, zaokrąglone plecy, zwiotczałe
mięśnie, obniżenie sprawności fizycznej”[10]
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze otyłość. Chociaż nie mogę dokładnie
stwierdzić, że istnieje związek przyczynowo- skutkowy między otyłością a
oglądaniem telewizji, to jednak można by go domniemywać, chociażby ze względu
na to o czym wspomniałam wcześniej, a mianowicie na zmniejszoną aktywność
fizyczną. Ponadto dochodzi do tego reklama. J. Condry zwraca uwagę, iż „reklama
produktów spożywczych sprzyja nadmiernemu jedzeniu przez widzów”[11]
, zaś reklama w telewizji w zasadniczym stopniu dotyczy produktów spożywczych.

Jeśli jesteśmy
już przy reklamie, to chciałabym tu jeszcze pokrótce nakreślić, w kontekście
podjętego w tym rozdziale tematu, jaki może mieć ona wpływ na dzieci. Otóż P.
Kossowski w swoich badaniach na temat reklamy jako narzędzia oddziaływania
dowodzi, że reklama telewizyjna wywołuje zagrożenia wychowawcze wśród dzieci.[12]
Zagrożenia te dotyczą kształtowania niepożądanych cech charakteru, jak egoizm,
pożądliwość, gromadzenie za wszelką cenę dóbr materialnych. Ponadto może budzić
niepokój fakt, iż wiele reklam telewizyjnych adresowanych jest do dzieci, ale
także wiele z nich realizowanych jest z udziałem dzieci. Są one wykorzystywane
przez producentów do reklamowania różnych przedmiotów, usług, a ponieważ
reklama telewizyjna pozbawiona jest zupełnie treści wychowawczych, wpływ na
dziecko powinien budzić uzasadnione obawy.[13]

Według mnie
reklama spełnia jeszcze inną funkcję – może kształtować ludzkie potrzeby i
aspiracje. Problem może pojawić się wtedy, gdy rzeczywistość okaże się bardziej
daleka od ekranowych wizji, a sukces i dobrobyt nie będą tak łatwo osiągalne.
Na ten temat wypowiada się również P. Kossowski, który domniemuje, iż telewizja
jest jednym z czynników wywołujących frustrację wynikającą z rozbieżności
pomiędzy „chcieć”, a „móc otrzymać i osiągnąć”.[14]Według
niego „telewizja wiele obiecuje, ale pokazuje zwykle finał ludzkich dążeń,
produkt, końcowy efekt pomijając żmudną, długą, pełną niepowodzeń drogę do tego
prowadzącą.”[15] Sądzę,
że hipoteza ta warta jest uwagi w dzisiejszych realiach, gdzie dzieci i
młodzież często zachłystują się wizją luksusu, szybkiego sukcesu ( najczęściej
finansowego) prezentowanego w mass mediach.

Podsumowując dotychczasowe
rozważania na temat telewizji dochodzę do wniosku, że telewizja nie jest w
stanie nauczyć dzieci tego, co jest konieczne, by stały się dorosłymi.
Telewizja jest narzędziem reklamy i w tym sensie należy jej się miejsce. Może
dostarczać rozrywki, a rozrywka sama w sobie nie jest niczym złym. Może pełnić
funkcje informacyjne i to jest rzeczą pożądaną. Jednak telewizja nie potrafi
być dobrym instrumentem socjalizacji.

Mimo tych
argumentów, przemawiających za tym aby ograniczyć do minimum dostęp dzieci do
telewizji, wymienia się także wiele potencjalnych pozytywów związanych z tym
medium. I tą właśnie kwestię- szanse wychowawcze stwarzane przez telewizję –
pragnę poruszyć w kolejnym rozdziale.



[1] M. Braun- Gałkowska, I. Ulfik „ Zabawa w
zabijanie” str. 31

[2] M. Braun-Gałkowska „Wpływ telewizyjnych
obrazów przemocy na psychikę dzieci” w „Wolny rynek mediów a wychowanie”
Warszawa 1995

[3] M. Braun-Gałkowska „Wlyw telewizyjnych
obrazów przemocy na psychikę dzieci” w „Wolny rynek mediów a wychowanie”
Warszawa 1995

[4] M. Braun-Gałkowska „Wpływ telewizyjnych
obrazów przemocy na psychikę dzieci” w „Wolny rynek mediów a wychowanie”
Warszawa 1995

[5] J. Izdebska „Rodzina, dziecko, telewizja”
Białystok 1996 str.225

[6] M. Braun-Gałkowska „Zabawa w zabijanie” str.
142

[7] L. Kirwil” Wpływ telewizji na dzieci i
młodzież’ w „Wolny rynek mediów a wychowanie” Warszawa 1995

[8] P. Kossowski „Telepokolenie- miejsce
telewizji w życiu dzieci i młodzieży”str.61 w „ Nastolatki i kultura w drugiej
połowie lat dziewięćdziesiątych” pod red. A. Przecławskiej Warszawa 2000

[9] J. Izdebska „Rodzina, dziecko, telewizja”
Białystok 1996 str.216-217

[10] J. Izdebska „Rodzina, dziecko, telewizja”
Białystok 1996 str.217

[11] J. Condry, K. Popper “Telewizja zagrożenie
dla demokracji” Warszawa 1996 str.12-13

[12] P. Kossowski „ Dzecko a reklama telewizyjna”

[13] P.Kossowski „Dziecko a reklama
telewizyjna”

[14] P. Kossowski „ Telepokolenie- miejsce
telewizji w życiu dzieci i młodzieży” str.57 w „Nastolatki i kultura w drugiej
połowie lat dziewięćdziesiątych” pod red. A. Przecławskiej Warszawa 2000

[15] P. Kossowski „Telepokolenie-miejsce telewizji
w życiu dzieci i młodzieży” str.57 w „Nastolatki i kultura w drugiej połowie
lat dziewięćdziesiątych” pod red. A. Przecławskiej Warszawa 2000

zadbaj o swoje zdrowie