• : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.

SZCZEGÓLNA POZYCJA SPRAWIEDLIWOŚCI. SPRAWIEDLIWOŚĆ A MORALNOŚĆ.

Posted by nauka on sob., 04/05/2008 - 17:27


Już od starożytności filozofowie, zajmujący się
wyjaśnianiem prawideł ludzkiego życia, przypisywali sprawiedliwości szczególną
pozycję wśród innych cnót. Od razu nasuwa się pytanie dlaczego? Czym takim
wyróżniała się sprawiedliwość spośród innych? Zanim jednak odpowiem na to
pytanie postaram się przybliżyć ujęcia sprawiedliwości u różnych filozofów.

Platon zalicza sprawiedliwość do
czterech kardynalnych cnót, które określają tradycyjną teorię moralności –
mądrość, dzielność, roztropność ( lub raczej skromność) i właśnie
sprawiedliwość. Jednak podczas gdy pierwsze trzy są tylko cnotami jednostek
należących do różnych stanów tworzących polis, sprawiedliwość jest cnotą
zarówno polis, jak i jej obywateli, łączącą trzy pozostałe i zestrajającą je ze
sobą.

U Arystotelesa
mamy do czynienia z podobnym ujęciem , choć może trochę bardziej abstrakcyjnym.
Tu mamy rozróżnienie między sprawiedliwością w sensie ogólnym, ze względu na
który jest ona cnotą doskonałą, czyli połączeniem wszystkich cnót, tzn. cnót
zachowania się wobec innych, a sprawiedliwością w sensie szczególnym, ze
względu na który należy ją odróżnić od wszystkich innych cnót ( zachowania się
wobec innych) jako tę, która ma do czynienia z prawem i równością, czyli
uczciwością. Zauważalna jest więc zbieżność sprawiedliwości Arystotelesa w
sensie ogólnym ze sprawiedliwością u Platona w jej funkcji zestrajania trzech
wymienionych przezeń wcześniej cnót kardynalnych. Natomiast jeżeli chodzi o sprawiedliwość
w sensie szczególnym odpowiada ona platońskiej sprawiedliwości pod tym
względem, pod jakim ta druga różni się od pozostałych cnót kardynalnych.

Już tutaj można by wysnuć stwierdzenie,
że owo podwójne znaczenie sprawiedliwości świadczy o jej wyjątkowej pozycji wśród pozostałych
cnót. Jednak jest to twierdzenie wydaje się być mało interesującym i bynajmniej
mało przekonującym. Jak dużo późniejsi filozofowie przedstawiali te
zagadnienie? W czasach nowożytnych do
których dochowało się owo dualistyczne
ujęcie, nieco komplikuje się to usytuowanie gdyż mamy do czynienia z wpływem
tradycji żydowsko – chrześcijańskiej, która odróżnia sprawiedliwość duchową od
sprawiedliwości czterech kardynalnych cnót jako cnót obywatelskich czy
cywilnych. U Hobbesa i Locke`a wreszcie sprawiedliwość jest kwestią faktu. Hum
i Kant rozumieją ją wyraźnie w sensie
węższym, nieduchowym i utożsamiają z zauważalnym już u Platona i Arystotelesa
sądowniczym czy jurysdykcyjnym znaczeniem prawa naturalnego. Hume zaś przeciwstawia sprawiedliwość jako „sztuczną cnotę” większości
pozostałych cnót jako „naturalnych cnót”. Kant z kolei w „Metafizyce moralności” jeszcze bardziej
zaznacza różnicę między teorią cnót a teorią prawa i odpowiednio między tym, co
obyczajne czy moralne, a tym , legalne lub prawe.

Można więc wysnuć wniosek, że sprawiedliwość nie jest sumą wszystkich
pozostałych cnót, a jej specyficzne usytuowanie zaznacza się podczas, gdy
przeciwstawiamy ją wszystkim pozostałym cnotom.

Skoro istnieje pewna tendencja do stałego
odróżniania sprawiedliwości od pozostałych cnót, to także należy odróżnić
sprawiedliwość od moralności. Czy można to w jakiś sposób wyjaśnić? Na przykład Kant zawiera omawianą
problematykę w charakterystyce prawa. Prawo nie jest u Kanta pozytywnym prawem
określonego państwa, ale prawem naturalnym, czyli ideą sprawiedliwości , którą
powinno kierować się pozytywne prawo państwowe w tradycyjnym znaczeniu tego
słowa i które pozytywizm prawniczy jest skłonny negować . Prawo to jest „
związane z upoważnieniem do przymusu” (Metaphysik ..., Wprowadzenie, Teoria
prawa § D). Powyższa charakterystyka pozwala na odróżnienie sprawiedliwości od
moralności w węższym sensie (do której sprawiedliwość nie należy) : naruszenie
albo groźba naruszenia reguły, która określa sprawiedliwe działanie – bądź jednostki, bądź to grupy czy
instytucji – daje wszystkim albo określonym jednostkom prawo zmuszania do
zachowania reguł; naruszenie reguły moralności w sensie węższym nie daje tego
rodzaju prawa. Takie zróżnicowanie będzie więc wynikiem pewnego różnicowania
się zachodzącego w praktyce społecznej i w potocznym rozumieniu ludzkiego
działania i zachowania. W wyodrębnianiu
tym nie przeciwstawia się już tego co zakazane, temu co nie zakazane bądź
dozwolone, ale odróżnia się dwa rodzaje rzeczy zakazanych.

Po pierwsze – zakazane jest to, czego
dokonywanie może i zazwyczaj powinno być udaremniane lub karane za pomocą
przemocy fizycznej, przymusu psychicznego lub innych sankcji, które inni
nakładają na łamiącego reguły albo też on sam sobie nakłada, ale nie przez
podjęcie wolnej decyzji, lecz przez podporządkowanie się czemuś, co dla nas
dzisiaj jest konwencją lub prawem, a nie dobrowolnie wybraną zasadą działania.

Po drugie – coś co może być zakazane
tylko „moralnie” ; dopuszczanie się czynów zakazanych moralnie nie może być
powstrzymywane siłą czy karane; sam tylko sprawca może się od nich powstrzymać
mocą własnej decyzji i przekonań.

Takie rozróżnienie doprowadziłoby więc
do rozwoju takiego społeczeństwa, w którym jego członkowie mają względną
autonomię w tym sensie, że rozwiązują niektóre konflikty nie według konwencji,
ale opowiadając się za pewnymi celami lub zasadami, pozwalającymi rozwiązać im
ten konflikt. W tym miejscu od razu nasuwa się pytanie jak prosperowałaby i jak
funkcjonowałaby taka społeczność? Bardzo oczywiste wydaje się być stwierdzenie
mówiące o tym, że w takim układzie niemalże automatycznie pojawiłby się chaos i bałagan. Cele i zasady,
którymi kierowaliby się owi obywatele wydają się być pojęciami za bardzo
względnymi, za bardzo dowolnymi. Po to jest nasze prawo, nasze konwencje,
(które są dokładnie przemyślane, z uwzględnieniem możliwych sytuacji, w których można je zastosować
oraz następstw jakie mogą wywołać) aby pokładać w nich nadzieje na ich
użyteczność i funkcjonalność i stosować się do nich.

A jak inni filozofowie postrzegali problematykę odróżnienia sprawiedliwości i
moralności? Sokrates i Platon u greckich, Jezus i Paweł u żydowskich korzeni
tradycji europejskiej odkrywali ludzką zdolność ustanawiania dla siebie reguł
indywidualnego działania nie zależnie od przekazywanych konwencji i oczekiwań
odwoływali się do tej zdolności (której odkrycie było zarazem odkryciem i
narodzinami własnej tożsamości). Traktowali oni nowy, moralny sposób działania
nie jako uzupełnienie czy różnicowanie się wcześniejszych konwencjonalnych
działań, ale jako formę życia wykluczają wcześniejszy sposób działania. Platon
i Paweł pojmują nowy sposób działania jako właściwą sprawiedliwość i
utożsamiają to co Kant w końcu rozróżnił jako legalność i etyczność . Platon
przy tym utożsamia legalność , czyli system wymuszalnych reguł , z etycznością,
Paweł zaś odwrotnie – etyczność, czyli system samodzielnie wybranych reguł, z
legalnością.

W
specyficznym rozwoju od Platona do Kanta ustaliło się pojęciowe
rozróżnienie sprawiedliwości i
moralności . Trzeba jednak zaznaczyć , że w mowie potocznej posługujemy się
często pojęciem sprawiedliwości także i wtedy, gdy nie zakładamy wymuszalności
czy podlegania sankcjom w odniesieniu do tego, co nazywamy sprawiedliwym. W ramach teorii zatem sprawiedliwość
to synonim takich reguł działania, których postrzeganie może być wymuszane
przemocą lub dzięki porównywalnym sankcjom społecznym, co się zazwyczaj dzieje
; moralność zaś ( w węższym
sensie) jako synonim takich reguł działania, których postrzeganie nie może być
wymuszane.