Rodzina u progu trzeciego tysiąclecia
1. Wstęp.
Według definicji stosowanej w
socjologii, rodzina to podstawowa grupa społeczna, występująca we wszystkich
historycznie znanych typach społeczeństw i kultur; składa się z małżonków i ich
dzieci oraz krewnych małżonków, odgrywa główną rolę w procesie socjalizacji.
Natomiast F. Adamski w bardziej „ludzki” sposób opisuje rodzinę, jako „duchowe
zjednoczenie szczupłego grona osób skupionych we wspólnym ognisku domowym (...)
”.
Obie definicje, choć różne od siebie
mówią o tym, że jest to najmniejsza komórka społeczna, która ma za zadanie nie
tylko zapewnić społeczeństwu nowe pokolenie obywateli, ale również ma zadbać o
to, aby to nowe pokolenie składało się z wartościowych ludzi, a w dzisiejszych
czasach to nie jest takie proste.
Trudno przecenić znaczenie rodziny w
procesie wychowania, ponieważ jest ona naturalnym środowiskiem socjalizującym.
Rodzina może wspierać lub ograniczać procesy adaptacji młodego człowieka do
życia w społeczeństwie. Dezorganizacja tej, najważniejszej grupy społecznej
powoduje, że staje się ona niewydolna wychowawczo. Przyczyny dezorganizacji
mogą być bardzo różne: alkoholizm, narkomania, załamania osobowościowe, warunki
ekonomiczne itp.
W
dzisiejszych czasach rodzina, jako komórka społeczna odpowiadająca za pozytywne
ukształtowanie człowieka może być mocno zagrożona różnymi czynnikami
zewnętrznymi.
2.
Zagrożenia struktur rodziny.
U progu trzeciego tysiąclecia występuje wiele
problemów, które mogą być zagrożeniem dla współczesnej rodziny. Począwszy od
problemów natury ekonomicznej, które prowadzić mogą do załamania się osobowości
jednego lub kilku członków rodziny i ucieczki w świat alkoholu czy narkotyków,
poprzez niedojrzałość emocjonalną osób decydujących się na
założenie rodziny, aż po rozkład moralny społeczeństwa, wpływający na
kształtowanie się ogólnie przyjmowanych wartości. Są to niektóre czynniki
mogące doprowadzić do zakłócenia więzi łączących członków rodziny, a to w
bardzo znaczący sposób modyfikuje proces wychowawczy obejmujący wszystkich osób
wchodzących w skład rodziny.
3. Alkoholizm.
Alkoholizm już od dawna jest, szczególnie w naszym
społeczeństwie poważnym zagrożeniem społecznym. Jest to choroba oddziałująca na
wszystkich członków rodziny człowieka uzależnionego.[1]
Chorzy są wszyscy członkowie rodziny, którzy stają się współalkoholikami.
Oznacza to nadmierne koncentrowanie uwagi na problemach osoby pijącej.
Najbliższe otoczenie staje się zależne psychicznie od chorego. Osoby ze
środowiska alkoholika często przejmują jego sposób myślenia, zachowania, stany
emocjonalne.[2]
Pierwszym objawem współuzależnienia jest
nieuznawanie problemu, później rodzina stara się go wyeliminować poprzez
rozmowę z uzależnionym, co daje pewien skutek, ale tylko na krótką metę. Tutaj
z reguły następuje nawrót picia, co wywołuje silne uczucia złości, agresji i
niechęci ze strony rodziny, natomiast chory reaguje niezrozumieniem. Temat
alkoholu zaczyna być bardzo denerwujący i strony zamykają się w sobie;
komunikacja w rodzinie zostaje zaburzona. Sytuacja ta nazywana jest stanem
oskarżania lub potępiania, prowadzi do przewlekłego stresu, a to w następstwie
powoduje u jednych zaburzenia somatyczne, a u innych zaburzenia emocjonalne.[3]
Jeśli taka sytuacja trwa długo, to prowadzi do
silnych zmian osobowościowych u partnerów. Charakterystyczne tu jest niskie
poczucie własnej wartości. Typowe jest zapominanie o własnych potrzebach i
nazbyt silne koncentrowanie się na potrzebach innych.
Współczesne społeczeństwo jest niestety świadkiem
szybkiego wzrostu liczby uzależnionych od alkoholu, a tym samym wzrostu liczby
współuzależnionych, którzy najczęściej zaliczają się do najbliższej rodziny
chorego. Mamy tu do czynienia z patologią rodziny i w tej sytuacji
najważniejsze funkcje rodziny przestają być możliwe do zrealizowania.
4. Pogoń za
pieniądzem.
Ostatnimi czasy zaczyna być bardzo popularny model
rodziny żyjącej na wysokim poziomie finansowym. Chęć zaspokojenia podstawowych
potrzeb materialnych członków rodziny dominuje życie ludzi. Nie ma w tym zupełnie
nic złego, ale pod warunkiem, że nie jest to jedyna wartość, jakiej
podporządkowujemy swoje życie. Wiele osób w pogoni za dobrobytem zapomina o tym
dla kogo ten dobrobyt chce zdobyć. Na pierwszy plan wysuwa się kariera
zawodowa, później dopiero znajduje się odrobina miejsca dla bliskich.
Badania socjologów ukazują, że wiek rozrodczy kobiet
przesunął się z wieku 20 – 22 lat na 24 – 28. Powodem, dla którego taka
sytuacja ma miejsce jest chęć „zrobienia kariery” i osiągnięcia stabilizacji
finansowej w możliwie jak najmłodszym wieku. Coraz więcej kobiet w USA decyduje
się na adopcję kilkuletniego dziecka będąc w wieku powyżej lat trzydziestu.
Często są to kobiety samotne, które poprzez adopcję chcą w jakiś sposób
udowodnić sobie własną wartość jako kobiety i choćby trochę odzyskać to co
utraciły w latach wcześniejszych swojego życia.
Jest to o tyle niepokojące zjawisko, że w myśl
definicji rodziny, ta powinna mieć w swoim składzie dwoje dojrzałych rodziców,
którzy są w stanie zapewnić odpowiednie warunki do prawidłowego rozwoju
emocjonalnego dziecka. Badania
przeprowadzone przez UŚ w 1991 roku wykazują, że ponad 60% obserwowanej
młodzieży niedostosowanej społecznie wychowywało się
w
rodzinie o zakłóconej strukturze, czyli w rodzinach rozbitych, niepełnych,
gdzie obecny był tylko jeden rodzic lub w rodzinach rekonstruowanych.[4]
Z drugiej strony złe warunki
finansowe równie niekorzystnie wpływają na stosunki panujące w społeczności
rodzinnej. Bieda może być jednym z czynników prowadzących do przestępstwa lub
załamania nerwowego, a to z kolei może wieść do ucieczki w złudny świat
alkoholu, narkotyków lub innych używek.
Moda na zarabianie szybko dużych
pieniędzy i robienie kariery może być zagrożeniem dla współczesnych struktur
życia rodzinnego. W zapomnienie odchodzą wartości więzi emocjonalnych w
rodzinie, zanika instynkt rodzicielski. Tworzą się nowe obyczaje, odbiegające
nieco od tradycyjnych. Dziecko wychowane w oderwaniu od uczucia rodzinnego
ciepła, z powodu ciągłego zabiegania rodziców nie jest w stanie przejąć
odpowiednich wzorców wychowawczych i kiedyś samo mając rodzinę nie będzie w
stanie ich przekazać swoim dzieciom.
5.
Rozbita rodzina.
W Polsce, podobnie jak w innych krajach , w ostatnich latach zwiększył
się wskaźnik rozwodzących się małżeństw, śmiało więc można nazwać to zjawisko
patologią życia rodzinnego.
Rozbicie podstawowej struktury
społecznej dokonuje się poprzez separację, rozwód lub śmierć jednego z
małżonków. Rozwód jest więc jednym ze wskaźników rozbicia rodziny.[5]
W krajach wysoko rozwiniętych coraz
wyraźniej obserwuje się wzrost zjawiska kohabitacji, czyli związków
nieformalnych, łączących dwoje ludzi na zasadach małżeństwa, jednak
niezalegalizowanego
Jeśli porównamy sytuację w Polsce z sytuacja w
innych krajach europejskich, to problem rozwodów w naszym kraju nie jest aż tak
wielki. Wskaźnik rozwodów w Polsce zalicza się do grupy państw o stosunkowo
niskim poziomie, bo poniżej dwudziestu rozwodów na sto.
Na podstawie badań można stwierdzić, że największy
procent rozwodów przypada na pierwsze lata pożycia małżeńskiego, chociaż
występują one nawet często do 12 roku wspólnego związku. Przy dłuższym okresie
trwania pożycia małżeńskiego, ludzie rzadziej decydują się na rozstanie.
Z danych statystycznych wynika, że najczęściej kobiety
biorą rozwód w wieku 25 – 34 lat, a mężczyźni najczęściej 35 – 39 lat. Ponadto
można śmiało stwierdzić, że to panie zwykle wychodzą z inicjatywą procesu
rozwodowego.
Odrębnym problemem są przyczyny rozwodów.
Najczęstszą przyczyną rozpadu pożycia małżeńskiego jest alkoholizm
współmałżonka, następnie wymieniane są niezgodność charakterów, niewierność,
znęcanie się nad rodziną, brak zainteresowania domem oraz nieporozumienia na
tle seksualnym. Mniej istotne znaczenie posiadają: złe warunki mieszkaniowe, bezpłodność,
choroba współmałżonka.
6.
Podsumowanie.
Problematyka rodziny u progu trzeciego tysiąclecia
jest bardzo złożonym tematem. Z powodu tak ważnej roli społecznej jaką ona
pełni, w niniejszej pracy skupiłem się na zagrożeniach jakie mogą czyhać na tę niewielką strukturę w dzisiejszych
czasach.
Analizując sytuację związaną z tym problemem można
powiedzieć, że tak zwane życie rodzinne na świecie, a szczególnie w krajach
wysoko rozwiniętych przechodzi poważny kryzys. Wzrasta ilość rozwodów, coraz
głośniej słyszy się o molestowanych seksualnie dzieciach.
Na szczęście w Polsce ciągle można mówić o
tradycyjnym życiu rodzinnym, które wprawdzie nie jest bez zarzutu i nie jest
wolne od różnego rodzaju niebezpieczeństw, ale w porównaniu z innymi krajami ma
się ciągle dobrze.
Bibliografia
1.
E. Bomba : „Grupy rodzinne Al – Anon jako forma terapii osób uzależnionych”
Katowice 1993
2. E. Grudziak – Sobczyk, I.
Morawski : „Problemy alkoholizmu” 1988
3. E. Syrek : „Współczesne
zagrożenia w strukturach społecznych” 1993
4. D. Dąbek, L. Wieczorek : „Rozwód jako patologia rodziny”
[1] Ewa Bomba: „Grupy rodzinne
Al – Anon jako forma terapii osób uzależnionych”. Katowice 1993
[2] E. Grudziak – Sobczyk, J.
Morawski: „Problemy alkoholizmu.” 1988
[3] E. Grudziak – Sobczyk, J.
Morawski: „Problemy ...” str.12
[4] Ewa Syrek: „Współczesne
zagrożenia w strukturach społecznych.”
[5] G. Dąbek, L. Wieczorek :
„Rozwód jako patologia rodziny”.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
