PRZEMOC WOBEC DZIECKA

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 16:39

PRZEMOC FIZYCZNA

Większość szkód fizycznych jakich
dziecko doznaje w wyniku złego traktowania powodujących nierzadko nieodwracalne
skutki, powstaje niejako przypadkowo, w czasie stosowania normalnych zdawałoby
się praktyk wychowawczych – wymierzania kary. Badania socjologiczne
przeprowadzone w różnych krajach ujawniły, że 84-97% rodziców stosuje wobec
swoich dzieci kary fizyczne. W tej grupie około 3% to dzieci maltretowane. W
rodzinach patologicznych, szczególnie tam, gdzie występuje problem uzależnień
wskaźnik ten wzrasta do 41%.

Dzieci poddawane są wielokrotnie różnym
rodzajom przemocy i tak: bite są przedmiotami, są szarpane, kopane, rzucane
przedmiotami, popychane. W latach 70 funkcjonowała opinia, iż przypadki złego
traktowania dzieci ujawniane są częściej w rodzinach o niskim statusie
społecznym. Najnowsze badania nie potwierdzają tezy o większej brutalności rodziców z niższych warstw społecznych.
Wykazują natomiast pewną specyfikę stosowania kar charakterystyczna dla różnych
warstw społecznych. Generalnie zasada jest taka, że w rodzinach o niskim
statusie społecznym częściej występuje stosowanie kar fizycznych i
zaniedbywanie dziecka, a w rodzinach o wyższym statusie bardziej powszechne są
kary psychiczne oraz co ważne większy repertuar stosowanych kar. Przemoc wobec
dziecka częściej jest stosowana prze matki. Jednak stosują one łagodniejsze
formy kar cielesnych . Ojcowie posuwają się bardziej surowych strategii.

R.J. GELLES ujawnił, że bardziej skłonny
do przemocy wobec dziecka jest rodzic który dominuje w systemie rodzinnym.
Najrzadziej przemoc występuje w domach w których rodzice mają wyrównana
pozycje.

Przemocy ze strony rodziców częściej
doznają chłopcy 66%, dziewczęta 61%. Co więcej chłopcy poddawani są przemocy
fizycznej o większym natężeniu; częściej bici są pięścią, kopani, stosuje się
wobec nich broń (broń palną, noże). Pomimo, że w skali globalnej chłopcy
bardziej są narażeni na przemoc to w miarę dorastania dzieci proporcje pomiędzy
ryzykiem doświadczenia przemocy przez dziewczęta i chłopców ulęgają wyraźnej
zmianie. Nie bez znaczenia jest tu forma doświadczonej przemocy: dziewczęta
znacznie bardziej niż chłopcy narażone są na wykorzystanie seksualne, częściej
tez przed przemocą bronią się ucieczką.

Niektórzy badacze uważają, że kobiety
częściej bija dorosłe i dorastające dzieci niż mężczyźni. Inni z kolei,
stwierdzają, że trzy czwarte aktów przemocy wobec młodzieży w okresie
pubertalnym dokonują ojcowie. Wydaje się jednak, że różnice są bardziej subtelne i dotyczą raczej
form stosowanej przemocy niż jej częstotliwości. Istniejące dane wskazują, że
ojcowie częściej przejawiają takie rodzaje przemocy wobec swoich dorastających
dzieci jak: znęcanie się psychiczne, wykorzystywanie seksualne, a także przemoc
fizyczną wobec dziewcząt.

Dzieci są bite w każdym okresie życia,
od niemowlęcia począwszy, aż po wiek uzyskania pełnej samodzielności.
Najbardziej niebezpiecznym okresem ja się wydaje jest wiek do czwartego roku
życia. W tym czasie 82% dzieci doświadcza przemocy fizycznej. W badaniach H.
KEMPE przeprowadzonych wśród pacjentów oddziałów pediatrycznych, najbardziej
ranliwym okresem życia dziecka jest wiek od trzeciego miesiąca do
trzeciego roku życia. Dane te
potwierdzają badania przeprowadzone w Australii. Dokonując analizy w grupie
hospitalizowanych dzieci w Royal Hospital w Sydney wykazano, że w 40 %
przypadków dzieci z uszkodzeniami, złamaniami lub obrzękami w wieku poniżej 5
lat istniało podejrzenie lub stwierdzono fakt, że były one ofiarami przemocy.
Generalnie jednak tylko 6% dzieci doświadczających przemocy trafia do szpitala.
Tragizm przemocy wobec małych dzieci potęguje fakt, iż są one bezradne i
bezbronne oraz jednocześnie zdolne są swym zachowaniem do wywoływania sytuacji
trudnych.

Oto dwa przykłady maltretowania dzieci poniżej 5 roku życia:

Trzyletnia
dziewczynka, bawiąc się nożyczkami(!), pocięła dół nowej firanki. Matka tak
długo biła dziecko po rączce, że zmiażdżyła trzy paluszki i w takim stanie
dziewczynka trafiła do szpitala.

W
noc sylwestrową pijani rodzice 3,5 letniego Daniela wychodzili z domu na dalszą
libację. Ojciec kopnął na betonowych schodach syna i ten spadając z e schodów,
uderzył głową

w
beton. Nieprzytomnego Daniela odwieziono do szpitala. Matka przez cały ,miesiąc
nie odwiedziła syna w szpitalu. Po 5 miesięcznym pobycie w sanatorium dziecko
zostało skierowane do domu dziecka. Na głowie ma wgłębienie, z trudem utrzymuje
równowagę.

Im dziecko starsze tym jest rzadziej
bite. Tak więc wskaźnik stosowanej wobec nich przemocy spada równomiernie do
ich wieku. Jednakże nie dla obu płci jednakowo. Wiek dorastania stanowi dla
chłopców naturalną ochronę przed przemocą, dla dziewcząt nie. Chłopcy
najczęściej są bici w wieku 3-5 lat, po czym częstotliwość doświadczanej
przemocy spada, natomiast dziewczęta najczęściej przemocy fizycznej
doświadczają w wieku 12-14 lat. W przypadku chłopców przedstawiona dynamika
zjawiska wynika z pewnością z faktu, że siła fizyczna dorastającego młodzieńca
staje się porównywalna z siłą rodzica, a tym samym ryzyko tego drugiego
wzrasta.

Sytuacja dziewcząt jest nieco bardziej
złożona. Pomijając fakt, że siła fizyczna nie jest ich sprzymierzeńcem, wchodzą
tu w grę jeszcze dwa inne elementy. Dorastające dziewczyny staja się dodatkowo
obiektem zainteresowania seksualnego, co zarówno ze względu na normy kulturowe,
jak i bezpieczeństwo skłania rodziców do zacieśniania kontroli i ochrony młodej
osoby. Nie można tez wykluczyć ukrytych motywów działania rodziców czy braci,
na przykład pragnienia zachowania dorastającej córki wyłącznie dla siebie.
Próby nadmiernej kontroli córki czy siostry mogą wyrażać się w postaci
przemocy.

Największy wskaźnik przemocy
rejestrowany jest w rodzinach mających 5-7 dzieci a przy większej liczbie
spada. Kontrowersyjnym zagadnieniem jest ryzyko doświadczenia przemocy przez
dziecko ze strony opiekunów, którzy nie są biologicznymi rodzicami dziecka.
Przybrane matki jak i przybrani ojcowie rzadziej stosują przemoc wobec dziecka
niż rodzice biologiczni.

Smutnym stwierdzeniem jest to, że
doświadczanie przez dziecko przemocy ze strony osoby obcej jest nie tylko
rzadsze ale i daleko mniej szkodliwe niż przemoc odbierana od najbliższych. W
szkole dziecko bite starannie ukrywa swoja nienormalna sytuację. Boi się
ośmieszenia wobec kolegów, sądzi że nauczyciel nie potrafi zachować bolesnej
tajemnicy, że wreszcie będzie również bezsilny wobec przemocy rodziców, którzy
zaprzeczą, a następnie wymierza dziecku okrutna karę.

Dzieci są bite w rodzinach, które nie są
uznawane za patologiczne. Są rodziny, w których bije się dzieci za rzeczywiste
lub domniemane przewinienia, ale w taki sposób aby nie pozostawić wyraźnych
śladów. Dzieci są prześladowane rzekomo dla ich dobra, aby wyrosły na
wartościowych ludzi. Dopóki są małe nie wiedza, że mogłoby być inaczej. Nie
buntują się, tylko cierpią; boja się, ale nie protestują. Starsze kontaktując
się w szkole z rówieśnikami widzą, że ich sytuacja rodzinie jest nienormalna i
cierpią z tego powodu bardziej niż z powodu zadanego bólu.

Przemoc fizyczna wobec dziecka
obejmuje cała gamę form zachowania, które mogą występować w postaci czynnej lub
biernej. Czynne formy przemocy fizycznej to przede wszystkim bicie, od klapsów
po bicie przedmiotami na oślep. Dalej należy wymienić kopanie, zmuszanie do
uwłaczających posług, wreszcie zachowania o wyjątkowej brutalności, jak
oparzenia, zadawanie ran ciętych, szarpanych, duszenie, usiłowanie lub
dokonanie zabójstwa.

Przemoc fizyczna bierna przejawia się
przede wszystkim w postaci różnego rodzaju zakazów, na przykład mówienia w
określonym czasie, chodzenia, załatwiania potrzeb fizjologicznych, areszt
domowy.

Bardziej drastyczne przypadki przemocy
fizycznej są rejestrowane przez szpitale, przychodnie czy policję. Przypadki, z
którymi najczęściej styka się policja, to: areszt domowy stosowany wobec nieletniego,
bicie, kopanie, wypędzanie z mieszkania, zmuszanie do uwłaczających posług,
poważne uszkodzenia ciała, sprowadzanie do domu alkoholików, prostytutek,
zmuszanie osoby dorosłej do współżycia seksualnego w obecności dzieci,
demolowanie lub wynoszenie z domu sprzętów.

Częściej kobiety uważają stosowanie
przemocy fizycznej wobec dziecka za słuszne. Tak więc teza o większej
agresywności kobiet wobec dzieci się potwierdza.

Rodzice pomimo poczucia winy z powodu
stosowania kar cielesnych nie czują się odpowiedzialni za powstałą sytuacje.

Za co rodzice bija swoje dzieci. Z wypowiedzi uczniów szkoły podstawowej
wynika że najczęściej otrzymują kary fizyczne za nieposłuszeństwo i złe oceny.
Oprócz ocen szkolnych

i nieposłuszeństwa najwięcej odpowiedzi
dotyczyło złego zachowania się. Ankietowani uczniowie różnie to ujmują:

- „jak coś przeskrobie”

- „za pyskówki”

- „za kłamstwo”

- „bicie młodszego rodzeństwa”

- „późny powrót do domu”

- „brzydkie wyrazy”

- „kiedy mama ma złu humor”

- „kiedy ich się rozzłości”

- „kiedy pójdę na dyskotekę”

- „za nieporządek”

- „kiedy kręcę się po kuchni i przeszkadzam”.

Rodzice bija
także ponieważ:

- w kontakcie z dzieckiem doznają negatywnych uczuć, reagują
więc automatycznie na swój stres

- nie znają lepszych sposobów rozwiązywania konfliktów w relacji
dorosły – dziecko, odtwarzają więc wzorce z dzieciństwa

- sądzą, że dziecku w przyszłości wyjdzie to na dobre –
stanie się silniejsze, bardziej odporne na przeciwności losu

- uważają, że człowiek z natury jest zły, trzeba go więc
czasami za to ukarać

- twierdzą, że kara fizyczna jest ważnym elementem w walce
dorosłego z rozmyślnym

i
uporczywym buntem dziecka przeciwko jego władzy i dominacji

- przenoszą agresję z innych sfer swego życia ma własne
dziecko. I to jest bodajże przyczyna występującą najczęściej...

W rodzinach
alkoholowych dziecko dostaje lanie bez względu na to czy rzeczywiście coś
zbroiło. Po prostu wyładowuje się na nim pijacką agresję. Kara stosowana w
pijackim zamroczeniu jest najczęściej nieproporcjonalna do przewinienia. Oto
przykłady:

Telewizja przedstawiła tragedię 9-letniego
chłopca którego matka tak biła, że
uszkodziła nerki, pękła śledziona, w szpitalu walczono kilka godzin o życie
dziecka. Przyczyną było nie zwrócenie reszty z zakupów.

Oboje
rodzice są alkoholikami, rodzina liczy ośmioro dzieci. Dzieci są głodne, zmusza
się je aby prosiły obcych ludzi o pieniądze na życie. Nauczycielka poproszona o
pieniądze dała je uczniowi, ale zainteresowała się, co rodzice za nie kupili.
Kupili wódkę, a dzieci były głodne, na lekcjach mdlały z głodu.

WYKORZYSTYWANIE SEKSUALNE

Z przemocą wobec dziecka wiąże się ich
wykorzystywanie seksualne.

Susane Forwar, znana amerykańska
terapeutka, wyraziła opinie, że „wśród różnych form krzywdzenia jednostki
wykorzystywanie seksualne dziecka wydaje się prawdziwie dziełem szatana”. A
jednak wszystko wskazuje na to, że jest to jedna z najczęściej spotykanych form
seksualnego nadużycia wobec człowieka. Wykorzystywanie seksualne dziecka należy
do sfery w sposób szczególny odzwierciedlającej charakter kultury, znajdując
wyraz w obyczajach –etycznych i prawnych regulacjach danego społeczeństwa np.:
starożytni rzymianie wydawali swoje córki za mąż w wieku 12 lat. Babilońska
wersja Talmudu zawiera pouczenie, że „Dziewczyna, która ma 3 lata i 1 dzień, może być zaręczona przez stosunek płciowy
jeżeli zgadza się na to jej ojciec...”. Małżeństwo z dziećmi było także
zwyczajem Hindusów i muzułmanów, a stosunki seksualne dorosłych z dziećmi nie
są tam rzadkością. Wydawali oni swe córki za mąż w wieku 9-12 lat, po czym ojciec
odbywał pierwszy stosunek seksualny

z nowo zaślubiona.

Jedną z najbardziej popularnych, jest
definicja sformułowana przez Schechtera i Roberge`a, określająca
wykorzystywanie seksualne dziecka jako wciągnięcie zależnego niedojrzałego
rozwojowo i niezdolnego do wyrażenia pełnej zgody dziecka albo osoby w okresie
dorastania w seksualną aktywność, do której osoby te nie są przygotowane, w
aktywność naruszającą społeczne tabu oraz zasady życia rodzinnego. Zachowania
takie określa się najczęściej terminami: wykorzystywanie, molestowanie,
nadużywanie seksualne. Określenia molestowanie częściej używa się w odniesieniu
do zachowań mniej drastycznych. Stałą dyspozycję wyrażającą się skłonnością do
uprawiania różnego rodzaju praktyk seksualnych z dziećmi określa się pojęciem
pedofilii.

Na przemoc seksualna najbardziej
narażone są dziewczynki. Okresem największego ryzyka zarówno dla dziewcząt jak
i chłopców jest wiek pomiędzy 10 a 12 rokiem życia. Najczęściej sprawcami są
mężczyźni do 25 roku życia. 98 % aktów wykorzystywania seksualnego dziewczynek
i 83 % chłopców (czyli o charakterze homoseksualnym).

Większość badań wskazuje na to, że
prawie trzy czwarte molestowanych seksualnie dzieci przeżyło wspomniane
doświadczenie z osobą znajomą. Często sprawcami są ojcowie, ojczymowie, matki,
bracia, wujkowie, oraz znajomi rodziny. Postawić sobie można pytanie czy
przestępstwo czynu lubieżnego zdarza się wyłącznie w rodzinach patologicznych.
Jak się okazuje nie. Blisko 50 % czynów lubieżnych mam miejsce w tzw. rodzinach
normalnych.

W tylko 56 % rodzin w których dochodzi
do wykorzystywania seksualnego ujawniała się jakaś forma nieprzystosowania
społecznego. W badaniach Beezley`a – Mrazka wymieniane są następujące rodzaje
zaburzeń: choroba psychiczna jednego z rodziców lub obojga, ubogie nie
satysfakcjonujące relacje małżeńskie, przestępczość w rodzinie, napastowanie
seksualne innych dzieci lub osoby bliskie.

Anna Slater dokonując wyczerpującego
przeglądu okoliczności towarzyszących zjawisku wykorzystywania seksualnego
dzieci, wymieniła 12 czynników podawanych najczęściej przez różnych autorów. Są
to:

- społeczna izolacja rodziny lub dziecka

- niesatysfakcjonujące relacje seksualne w małżeństwie

- niezgodność małżeńska

- odwrócenie roli czyli pragnienie aby dziecko podjęło rolę
osoby dorosłej

- pasywność żony lub jej bezsilność

- zależność od żony

- choroba psychiczna żony

- choroba somatyczna żony

- punitywność seksualna żony

- nieobecność żony

- rodzina dysfunkcjonalna w inny sposób

- uwodzicielskie dziecko

Nie każde dziecko jest narażone w równym
stopniu na wykorzystanie przez osobę dorosłą. Osoba wykorzystująca dziecko
często starannie wybiera ofiarę a jaj zachowanie jest dokładnie przemyślane.
Grupą wysokiego ryzyka są również dzieci pozbawione obecności matki, na
przykład pozostające w domu z bezrobotnym ojcem, podczas gdy matka pracuje,
często wyjeżdża lub jest chora psychicznie. Osamotnione dziecko poszukuje
kontaktu bliskości z osobą, której może zaufać, i zaakceptuje taka formę bycia
razem, jaka zostanie mu zaproponowana. DO tej grupy należą również dzieci
adoptowane, wychowywane w rodzinach zastępczych.

Według A. Slater 80-90 % matek wie o
kazirodczych kontaktach w rodzinie i mimo tego nie próbuje temu zapobiec. Ilustruje to poniższy przykład:

„Agnieszka”

Dziewczynka opisała swój dramat w listach do
przyjaciółki. Myślała o samobójstwie. Twierdziła, że nie jest w stanie dłużej
znosić współżycia z ojcem. Tatuś uwielbiał urozmaicony seks... . Robił to z nią
od dwóch lat , czyli wszystko zaczęło się, gdy miała 9 lat. Na intymna
korespondencje natknęła się siostra powierniczki i pobiegła z nią do „Wyspy w
mieście”. Tak przestępczy proceder tatusia przestał być tajemnicą rodzinną. –
Jestem przekonana, że matka o wszystkim wiedziała – opowiada pani Renata – I
aby uniknąć bicia – potulnie ale świadomie wychodziła z domu na całe
popołudnia, by mąż mógł zaspokoić żądze. Pani Renata wspomina pierwszą rozmowę
z matką. Zaproponowała, by Agnieszka już ż najbliższą noc spędziła poza domem.
Kobieta odmówiła. Złożyła pisemną deklarację, że nie spuści córki z oka. Trzy
dni później pojawiła się w schronisku. Pani Renata przygotowywała Agnieszkę do
spotkania z prokuratorem „Agnieszko będziesz musiała powiedzieć, kiedy stało
się to ostatni raz” – instruowała dziewczynkę. „Wczoraj” – wyszlochała mała. –
Czasami kobiety są tak zmaltretowane, że przestają chronić nawet swoje dzieci –
komentuje pani Renata. – Jest im tym łatwiej pogodzić się z losem córki, że
często maja podobne doświadczenia z własnego dzieciństwa.

Ojciec Agnieszki na rozprawę w sądzie
oczekiwał mieszkając normalnie w domu. Agnieszka

z bratem i matką tułała się po schroniskach.
Gdy doszło wreszcie do rozprawy, sąd skazał ojca na trzy lata pozbawienia
wolności. Wrócili do domu. Nie na długo jednak. Tatuś wkrótce wyjdzie „za dobre
sprawowanie”...

Z drugiej jednak strony to właśnie matki
40% zgłaszają na policje fakt kazirodztwa. Do związków kazirodczych dochodzi
często z przyczyny nieudanego pożycia seksualnego miedzy rodzicami. Dorastająca
wówczas córka staje się dla ojca dodatkowym źródłem stymulacji seksualnej. W
takich okolicznościach mogą pojawić się fantazje kazirodcze. Zwykle są one
mocno stłumione. Ale często obserwuje się u mężczyzn w tym okresie wzrost
świadomości nieudanego życia seksualnego, co jako cynik stresujący może
doprowadzić do narastania konfliktów małżeńskich czy zdrady małżeńskiej. Warto
w tym miejscu przypomnieć, że w rodzinach rozbitych wskaźnik czynów
kazirodczych jest prawie trzykrotnie wyższy niż w rodzinach pełnych..

Badacze wymieniają cztery niejako
naturalne okresy krytyczne w życiu rodziny, w których istnieje największe
prawdopodobieństwo zachwiania równowagi psychoseksualnej.

1. urodzenie pierwszego dziecka

2. rozwój świadomości płci u dziecka i wynikający stad wzrost
problematyką seksualna

3. okres dojrzewania płciowego dzieci

4. urodziny pierwszego wnuka

Istniej podział dzieci wykorzystywanych
seksualnie na ofiary przypadkowe i uczestniczące (wg. Weissa i innych). Badacze
ci zwrócili uwagę na pewne właściwości charakteryzujące obie kategorie. Otóż
ofiary przypadkowe częściej molestowane są przez osoby obce. Doświadczenie
takie ma charakter epizodyczny – najczęściej zdąża się raz, a bezpośrednio po
jego wystąpieniu dziecko mówi rodzicom o wydarzeniu. Natomiast ofiary
uczestniczące częściej są wykorzystywane przez osoby z kręgu rodzinnego;
doświadczenia takie powtarzają się wielokrotnie i są utrzymywane w tajemnicy
czasem wiele lat.

Już przedstawione do tej pory informacje
ujawniają pewne specyficzne właściwości osób molestujących seksualnie dziecko.
Przede wszystkim są to mężczyźni, zarówno w przypadku molestowania dziewcząt
jak i chłopców, następnie ludzie młodzi, najczęściej osoby znajome. W relacjach
kazirodczych najczęściej uczestniczą ojcowie samotni lub z nieudanego
małżeństwa, jak i również z rodzin patologicznych.

Nie ma takiej bariery która chroniła by
człowieka przed wykorzystywaniem seksualnym. Nie jest nią wiek ani choroba
psychiczna, a tym bardziej niechęć czy brak zgody jednostki. Seks jest możliwy
w każdym układzie niezależnie od surowości prawa i norm moralnych czy obyczajowych.
Najlepszym przykładem słuszności powyższej tezy jest zjawisko kazirodztwa,
które jak wiadomo, objęte jest surowym tabu. Tymczasem około jedna czwarta
dorosłych osób doświadczyła w dzieciństwie jakiejś formy wykorzystywania
seksualnego, z czego blisko polowa w rodzinie.

Kathelen Faller wymieniła siedem typów
wykorzystywania seksualnego dziecka.

1. Bez kontaktu fizycznego: rozmowa o treści seksualnej,
ekspozycja anatomii i czynności seksualnych oglądactwo

2. Kontakty seksualne polegające na pobudzaniu intymnych
części ciała: dotykanie ciała dziecka, całowanie intymnych części ciała,
ocieractwo, pobudzanie ręczne narządów płciowych dziecka, zmuszanie dziecka do
pobudzania narządów płciowych sprawcy.

3. Kontakty oralno-genitalne

4. Stosunki udowe

5. Penetracja seksualna: penetracja palcem, penetracja z
zastosowaniem narzędzi, penetracja genitalna, penetracja analna

6. Seksualne wyzyskiwanie wobec dzieci powiązana z różnymi
formami przemocy fizycznej

7. Przemoc seksualna wobec dzieci powiązania z różnymi formami
przemocy fizycznej

Poruszę teraz inny problem tzn.
tragiczna sytuację dzieci w rodzinach matek prostytutek. Instytucje zajmujące
się ofiarami przemocy zdemoralizowanych rodziców notują wiele faktów
świadczących o wykorzystywaniu dorastających córek do prostytucji. Jeśli klient
znudzony matką zażąda usług córki, matka zazwyczaj godzi się i jest zadowolona,
że dziewczyna przynosi dochód. Czy dziecko mam możliwość protestu, obrony?
Najczęściej nie ma takich możliwości.
Jeżeli prostytucja jest jedynym sposobem zarabiania na życie dziecko od
urodzenia wzrasta w tej atmosferze, przyjmuje swój los jak coś nieuniknionego.
Zresztą wszelkie objawy buntu są brutalnie tłumione. Dziewczynka w obawie przed
wykryciem rodzinnej sytuacji ukrywa starannie swoja niedolę.

PRZEMOC
PSYCHICZNA

Psychiczne krzywdzenie jednostki jest
najbardziej ni uchwytną, najbardziej zdradliwą forma maltretowania. Nikt nie
jest w stanie zmierzyć prawdziwych rozmiarów psychicznego krzywdzenia ani
określić wszystkich tego typu zachowań. Organizacja Amnesty International,
która zajmuje się ochroną praw człowieka, psychiczne znęcanie się definiuje w
sposób operacyjny, zaliczając do niego następujące jeszcze formy zachowania:

- izolacja

- ograniczenie snu i pożywienia

- narzucanie własnych sądów

- degradacja werbalna (wyzywanie, poniżanie, upokarzanie)

- hipnoza

- narkotyzowanie

- groźba zabójstwa

W badaniach przeprowadzonych wśród
warszawskich rodzin przez A. Piekarską ujawniono bardziej wyraziste formy
psychicznego krzywdzenia dziecka. Należą do nich: groźby, ostrzeżenia,
krzyczenie na dziecko, ośmieszanie, wrzeszczenie, przekleństwa, wyszydzanie,
wyzywanie, groźby wyrzucenia z domu lub wysłania do poprawczaka.

Bardzo często napastnik przenosi
poczucie winy na ofiarę, co powoduje że nie zdaje sobie ona sprawy z tego iż
jest krzywdzona, wręcz przeciwnie sama czuje się winna. Dlatego nie ma szans na
obronę.

Bardzo często psychiczne maltretowanie
dziecka ma miejsce gdy nie spełnia oczekiwań rodziców.

Brak akceptacji wywołuje trudne
sytuacje, zarówno dla rodziców jak i dziecka. Rodzice rozczarowani dzieckiem,
że nie jest takim jakiego pragnęli, jaki obraz jego osobowości sobie stworzyli,
naginają je do wzoru, niszcząc te wartości, jakie posiada. Jeśli nie spełnia
pokładanych w nim nadziei, jawnie je krytykują, nie wnikają w motywy
postępowania, nie znają potrzeb dziecka, w sposób despotyczny nakazują co i jak
ma robić. Wszelkie odstępstwa od surowych wymagań są brutalnie karane. Dziecko
zatraca poczucie własnej wartości, boi się nowych zadań. Zaczyna cofać się swym rozwoju, a ciągłe groźby wywołują lęk
paraliżujący myślenie i poprawne działanie. Dziecko nie może protestować, nie
może tłumaczyć się, gdyż nie dopuszczają go do głosu, lekceważą protesty.

Oto przykład jak zbyt wygórowane wymagania
wobec swojego dziecka mogą wpływać na stosunki miedzy dzieckiem a rodzicem.

Wychowawczyni
zauważyła ślady pobicia na ciele 8 letniego Adama – syna nauczyciela
akademickiego. Na pytanie o podwód chłopiec nie chciał w ogóle odpowiadać
zaniepokojona nauczycielka udała się do rodziców z pytaniem o te dziwne ślady.
Sądził, że dziecko zostało skrzywdzone przez kolegów. Ojciec przyznał się bez
zażenowania, że to on zbił chłopca. Zaznaczył, że wszystko jest w najlepszym
porządku, gdyż umówił się z synem, że będzie bity zawsze jeśli dostanie w szkole
ocenę niższą niż bardzo dobrą. Sam zasłużył na lanie, nie stała mu się wobec
tego żadna krzywda. Ten przykład nie wymaga komentarza.

Ludzie mający wyższe wykształcenie i
stopnie naukowe pragną, aby ich dzieci odznaczały się wysokim ilorazem inteligencji,
zdolnościami, pracowitością, żeby w przyszłości mogły im dorównać. Jeżeli w
rzeczywistości dziecko jest inne, doznają rozczarowania, nie potrafią kochać,
chcą na siłę wymusić posłuch, a jeśli się to nie udaje, odtrącają je.

Bywa tak, że w rodzinie o wysokich
aspiracjach rodzi się dziecko o obniżonej sprawności intelektualnej. Jakże
trudno jest namówić takich rodziców by oddali dziecko do szkoły specjalnej,
gdzie wymagania będą dostosowane do jego możliwości. Pozorują normalność
zmuszają dziecko do pracy, której nie może podołać. Znosi więc szyderstwa
kolegów, a nawet nauczycieli, ale despotyzm rodzicielski i ich zawiedzione
nadzieje są silniejsze niż argumenty racjonalne. Zamiast kompensować niskie
możliwości intelektualne zajęciami manualnymi lub taka praca, do której dziecko
ma zamiłowanie odpowiednie warunki, wciąż zmuszają do nauki, biją, wyżywają,
szydzą, wstydzą się dziecka upośledzonego lub kalekiego, organizują mu
spotkania z rówieśnikami, starają się kompensować jego niedostatki.

Kary
i nagrody
stanowią ważną, chociaż często nadużywaną metodę wychowania.
Chociaż nagrody są znacznie skuteczniejsze niż kary, to jednak w rzeczywistości
właśnie kary dominują nad nagrodami.

Nagroda jest ważnym bodźcem skłaniającym
do wysiłku, jeśli jest atrakcyjna dla nagradzanego i stosowana za rzeczywiście
wyróżniające się zachowanie czy działanie.

Kary są odbierane jako coś negatywnego i
tylko wówczas spełniają swoją funkcje. Bicie za karę ściśle wiąże się z błędami
wychowawczymi popełnianymi przez rodziców. Te błędy znacznie częściej niż zła
wola lub okrucieństwo są przyczyną dziecięcej niedoli. Kara cielesna poniża
dziecko, poniża także karzącego. Silny, dorosły człowiek bije słabsze od siebie
bezbronne dziecko.

Czasami karę fizyczną odkłada się do
powrotu ojca z pracy. Matka wyznacza karę, a ojciec ja wymierza. Jakże
upokarzające jest to oczekiwanie na bicie, to poczucie bezsilności. Czasami
rodzi się chęć zemsty; nie poprawy.

Najcięższa do zniesienia jest kara
niezasłużona, wymierzana za niedopełnione przewinienie. Jakaś nie sprawdzona
skarga, podejrzenie.

Kara nawet pedagogiczna, wymierzana w
gniewie i złości jest najczęściej nieproporcjonalna do przewinienia i ogromnie
krzywdząca.

Groźne w skutkach są również kary
godzące w psychikę karanego, wyrządzające krzywdę psychiczna. Do takich należy
zamykanie za karę w ciemnych pomieszczeniach. Godność dziecka poniżają kary
ośmieszające. Matka za karę, że chłopiec był nieuważny, poleca iść na
podwórko w spodniach które podarł. Ośmiesza
przezwisko rzucone w złości.

Cierpienie sprawia ciągle przypominanie
jakiegoś poważniejszego, przewinienia. Bolesne jest też przedłużające się
lekceważenie dziecka przez rodziców. Jeśli zawiniło, przyniosło uwagę w
dzienniczku lub złą ocenę, wówczas okazują mu lekceważenie, nie rozmawiają z
nim, jak gdyby go wcale nie dostrzegali.

Ciężkie przeżycia wywołuje kara zakazująca kontaktów chłopca lub dziewczyny z
konkretnym kolega lub koleżanką. Dotyczy to miedzy innymi zakazu obcowania z
wychowankami domu dziecka. Z dziećmi pochodzącymi z rodzin dotkniętych
alkoholizmem, oraz z rodzin będących w konflikcie z rodzicami danego dziecka.
Takie zakazy, najczęściej nieuzasadnione, powodują krzywdę nie tylko własnego,
ale i tego drugiego, którego zakaz dotyczy.

Rodzice powinni znać kolegów swego syna
lub córki, ale nie ingerować w dobór przyjaciół, kierując się kryteriami
zamożności rodziców czy ich społecznym statusem.

INNE
RODZAJE PRZEMOCY

Ciężkim przestępstwem wobec dziecka jest
pozbawienie dostatecznego wyżywienia. Rozwijający się w szybkim tempie organizm
potrzebuje kalorycznego pokarmu i witamin. Dziecko głodne nie może przez
dłuższy czas normalnie funkcjonować. Kradnie więc drugie śniadania przynoszone
przez uczniów do szkoły, kradnie w sklepach samoobsługowych, kradnie pieniądze,
czasami żebrze. Nie znane u nas zjawisko dziecięcej żebraniny pojawiło się wraz

z przybyciem Rumunów, obecnie przeniosło
się na polskie dzieci z chwila wyraźnego pogorszenia warunków życia wielu
rodzin. Żebractwo ma różne formy i rozmaite przyczyny. dziecko bardzo rzadko
prosi o jedzenie, o „pieniądze na bułkę” , ale ostatnio zdarza się to coraz
częściej. Jeżeli prosi, żeby kupić mu bułkę, albo w sklepie zagląda do koszyka
lub wózka klienta i prosi o chleb czy bułkę, to wiadomo, że motywem jest silny
głód. Zdarza się jednak, że dorośli alkoholicy zmuszają dziecko do prośby o
pieniądze. Tak było z rumuńskimi żebrakami, którzy nie chcieli przyjmować
ofiarowanej im żywności, prosili jedynie o pieniądze. –robią to również polscy
żebracy.

Dzieci są też używane przez dorosłych do
stręczycielstwa.. przyprowadzają klientów do matki prostytutki, przynoszą
rodzicom lub konkubinom alkohol z melin, gdyż w sklepie nie dostana. Gwałci się
w ten sposób prawo dziecka do ochrony przed demoralizacja. Wymusza się też na
dzieciach fałszywe zeznania w toczących się rozprawach rozwodowych. W ich
obecności dorośli zaspokajają swoje potrzeby seksualne, sprzeczają się, kłócą,
biją. A one to wszystko musza znosić bez skargi, a w razie protestu otrzymuj a
surowe kary fizyczne.

Inna sprawą jest wykorzystywanie dzieci
do pracy. Chodzi tu o prace ponad ich siły orz po drugie handel narządami
dziecka. A mianowicie porywanie bezdomnych dzieci lub oddawanie dzieci przez
wyrodne matki ludziom którzy wycinając organy wewnętrzne doprowadzają do ich śmierci.