• : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.

Przemoc w rodzinie

Posted by nauka on sob., 04/05/2008 - 17:40


Przemoc
w rodzinie to jeden z najbardziej bulwersujących opinię społeczną w ostatnim
czasie tematów. Zjawisko to za sprawą nagłośnienia w mass mediach,
kontrowersyjnych akcji profilaktycznych (billboardy z hasłami „Bo zupa była zbyt
słona” lub „Bo musiał odreagować..”), uruchomienia specjalnej linii
telefonicznej dla ofiar przemocy, przestało być uznawane za tabu. Powoli
wychodzi z mrocznej sfery prywatnych czterech ścian, gdzie dotąd rozgrywały się
milczące dramaty. Istotne wydaje się pytanie czy przyczyną nagłej popularności
tematu w środkach masowego przekazu jest wzrost powszechności zjawiska,
zwiększenie świadomości społecznej w tym zakresie, a może jedynie poszukiwanie
nowych sensacji celem przyciągnięcia odbiorców ? W zasadzie rzetelnej
odpowiedzi dostarczyć mogą jedynie wiarygodne badania socjologiczne ukazujące
istotę i skalę problemu. Zostały one przeprowadzone i niniejsza praca na nich w głównej mierze jest
oparta. Trzeba jednak przyznać, że osoby
nie mające na co dzień kontaktu ze środowiskami patologicznymi skłonne są
bagatelizować sprawę. Nie oznacza to bynajmniej, iż jedynie do tych grup należy
zawężać zasięg zjawiska przemocy - występuje ono często również w tak zwanych „normalnych” (przynajmniej
pozornie) rodzinach. Tym niemniej do niedawna wiedza o wadze problemu dostępna
była raczej profesjonalnym pracownikom socjalnym, lekarzom dokonującym obdukcji
ofiar i ludziom wykonującym podobne zawody, „skazujące” niejako na ustawiczny
kontakt z ludzkim nieszczęściem i biedą. Agresja względem najbliższych,
wykorzystywanie seksualne w niektórych środowiskach są czymś funkcjonującym na
porządku dziennym, czymś o czym głośno się nie mówi, każdy jednak wie, że ma
miejsce (chodzi głównie o kręgi dotknięte patologiami społecznymi oraz niektóre
środowiska wiejskie i małomiasteczkowe). Istnieje tam bowiem przekonanie, że
problemy rodzinne, zwłaszcza zaś małżeńskie nie powinny wykraczać poza ściany
domu Jednocześnie ofiary pozostawiane samym sobie, odtrącane przez otoczenie,
pozbawione pomocy najczęściej godzą się z sytuacją nie widząc szans na
przerwanie zaklętego kręgu bezsilności, łudząc się co gorsza, że sytuacja sama
ulegnie zmianie...

W powszechnym rozumieniu przemoc, to każdy w zasadzie akt godzący w
osobistą wolność jednostki, zmuszanie człowieka do czynów sprzecznych z jego
wolą. Jednak próby zbudowania naukowej, ścisłej definicji zjawiska napotykają
na wiele problemów związanych głównie z doborem kryteriów. Stąd brak na dobrą
sprawę jednoznacznej odpowiedzi, co można traktować jako przemoc a co nią nie
jest. Być może trafne będzie określenie przemocy jako wszelkich
nieprzypadkowych działań godzących w nietykalność i osobistą wolność jednostki
lub przyczyniających się do fizycznej oraz psychicznej szkody innej osoby
,wykraczających poza społeczne zasady wzajemnych międzyludzkich relacji.

Badania naukowe dowodzą, że przemoc
wewnątrzrodzinna to najczęściej spotykana forma agresji interpersonalnej. Jeden
z amerykańskich kryminologów powiedział z prowokującą przesadą że najniebezpieczniejszym
miejscem na ziemi jest rodzinny dom po zmierzchu. Słowa te z pewnością
przejaskrawiają sytuację, jednak socjologowie w USA szacują liczbę małżeństw,
które przynajmniej raz w życiu się pobiły od 25% do blisko 50% badanych. Europa
niestety nie odbiega od tych wskaźników i na przykład w Niemczech ofiarami
agresji ze strony męża było 4 miliony kobiet rocznie (Lew-Starowicz 1992).
Ofiarą przemocy w rodzinie niezależnie od przestrzeni geograficznej padają
przede wszystkim kobiety i dzieci. Dobitnie ukazuje to wykres 1 na którym
liczba kobiet skazanych w Polsce za przestępstwa przeciw rodzinie jest niemalże
marginalna. Nie oznacza to wszakże, że nie ma wśród ofiar mężczyzn. Co dwudziesta respondentka CBOS w
1996 r. przyznawała, że zdarzyło jej się uderzyć męża,

mimo iż sama nigdy nie spotkała się z
podobnym traktowaniem z jego strony. Kultura w kręgu której funkcjonujemy,
wyznacza jednak mężczyźnie raczej rolę agresora niż poszkodowanego. Przyznają się oni zatem znacznie niechętniej
do faktu bycia ofiarą, brak też jakiegoś konkretnego systemu pomocy w
sytuacjach kryzysowych, do którego mogliby się zwrócić (dotyczy to także kobiet
i dzieci - w Polsce pierwsze nieliczne jeszcze Ośrodki Interwencji Kryzysowej
powstają od kilku zaledwie lat, mimo iż problem nie jest przecież nowy).

Ulegające
dużym przemianom warunki ekonomiczno - społeczne w naszym kraju nie pozostają
bez znaczenia dla procesów funkcjonowania polskich rodzin. Zmianie ulega także liczba występujących na tym poziomie
konfliktów oraz sposobów ich rozwiązywania. Badani wskazywali że najczęstszą
przyczyną nieporozumień są kłopoty finansowe (częściej niż w co drugiej
rodzinie - 56%), które nasiliły się w porównaniu z 1993 r. Wiele osób
wskazywało również na bezrobocie któregoś z członków rodziny (19%), brak czasu
przeznaczonego dla najbliższych (19%), nadużywanie alkoholu (17% - wzrost o 4%
w stosunku do ’93), a także niewypełnianie obowiązków domowych przez męża (17%)
i dzieci (16%). Tym samym okazuje się że najpoważniejszym problemem polskich
rodzin staje się właściwa adaptacja do warunków gospodarki rynkowej, radzenie
sobie z trudnościami natury ekonomicznej i ewoluującym rynkiem pracy, przy
jednoczesnym utrzymaniu lub wręcz zwiększeniu wzajemnych więzi emocjonalno -
uczuciowych. Zarówno zbyt silne zaangażowanie w pracę zawodową, jak i jej brak
wywołują poczucie braku bezpieczeństwa, frustracje, w konsekwencji zaś mogą
rodzić przemoc. Równolegle do wzrostu liczby konfliktów wywołanych bezrobociem
nasila się też kwestia nadużywania alkoholu, co dodatkowo podkreśla ,że
niemożność dostosowania się i odnalezienia jednostki w zmienionej sytuacji
ekonomicznej i społecznej jest czynnikiem powodującym dalekosiężne skutki.
Większość przestępstw przeciwko rodzinie dokonywanych jest pod wpływem
alkoholu. W przypadku znęcania się nad osobami najbliższymi współzależność
wynosi 62% (T.Szymkowiak 1991) .Ocena wzrostu lub spadku ilości konfliktów w
rodzinach badanych w znacznej mierze zależy od aktualnej oceny własnej sytuacji
bytowej. Z reguły w przypadku poprawy sytuacji materialnej zauważano osłabienie
dotychczasowych napięć, analogicznie kobiety deklarujące złą sytuację bytową
określały stopień występowania waśni rodzinnych jako większy.

W
wielu rodzinach mają miejsce akty przemocy fizycznej wobec współmałżonka oraz
dzieci. Wciąż jednak jest to zjawisko trudne do oszacowania. Ofiary najczęściej
ukrywają fakt bicia i wykorzystywania przed otoczeniem, rzadko również decydują
się na fachową pomoc którejś z zajmujących się tą sprawą instytucji. Złożoność
i stopień skomplikowania tak formalnych jak i emocjonalnych relacji rodzinnych
sprawia też, że wspomniane wyżej instytucje nie są często w stanie wniknąć w
dotkniętą problemem rodzinę i skutecznie interweniować w przypadku kryzysu. 86%
ankietowanych w 1996 roku przez CBOS kobiet stwierdziło że nigdy nie zostały
uderzone przez męża, 8% że raz, a zaledwie 4% że wielokrotnie. Grupą która
najczęściej ujawniała istnienie problemu przemocy były rozwódki (56% z nich
przyznawało, że co najmniej raz zostały pobite przez mężów), znacznie rzadziej
czyniły to kobiety pozostające aktualnie w związku małżeńskim. Mimo iż
procentowo liczba kobiet doświadczających agresji w rodzinie wydaje się być
niewielka, trudno jednak uznać problem za nieistniejący. Niemal co czwarta
ankietowana przyznaje że zna osobiście lub z widzenia kilka kobiet bitych w
trakcie małżeńskich kłótni, a co ósma zna ich wiele (w porównaniu z ’93
nastąpił wzrost o blisko 9%). Najwięcej przykładów bicia żon przez mężów znają
kobiety rozwiedzione, mieszkanki wsi i małych miasteczek, posiadające
wykształcenie zasadnicze i niewielkie dochody finansowe. Zazwyczaj są to osoby
bezrobotne lub pracujące jako niewykwalifikowane robotnice Dane te wskazują
zatem, że niskie wartości procentowe wynikają raczej z niechęci opowiadania o
wstydliwych zdaniem badanych rodzinnych kłopotach, niż przedstawiają
rzeczywisty obraz sytuacji. Odmienny stan rzeczy wskazują natomiast sądowe
statystyki, gdzie ilość skazanych za przestępstwa przeciwko rodzinie stanowi
pokaźny odsetek i wykazuje tendencje wzrostowe (wykres 2).

Fakt ujawnienia przemocy wobec członków
rodziny ma bardzo często miejsce w środowiskach specyficznych, na które
społeczeństwo zwraca szczególną uwagę, choćby ze względu na występującą tam
przestępczość, alkoholizm i innego rodzaju patologiczne zjawiska. Tym samym
tzw. „normalne, przeciętne” rodziny oddalają się z kręgu zainteresowania, co
nie zawsze bywa uzasadnione. Przestępstwa związane ze stosowaniem przemocy w
rodzinie najczęściej rejestrowane są w dużych miastach. Ma to związek z
obniżeniem poziomu kontroli społecznej, tu bowiem życie jest bardziej anonimowe, rodzina jest mocniej wyizolowana
od otoczenia, zatem łatwiej jest ukryć
nieakceptowane powszechnie zachowania. Jednak położenie mieszkanek wsi i małych
miast bynajmniej nie jest korzystniejsze. Cechą charakterystyczną tych
środowisk bywa bowiem często ciche przyzwolenie na akty przemocy wyrażające się
choćby w absurdalnym stwierdzeniu „bije
- więc kocha”. Ewolucja modelu rodziny i przemiany w jej strukturze nie
wszędzie posuwają się w tym samym tempie, często bywają powierzchowne, a
niektórzy ludzie gotowi są u progu XXI wieku uważać żony za swoją własność.
Dodatkowe komplikacje stwarza fakt, że w małych społecznościach brak jest
zazwyczaj możliwości uzyskania podstawowej choćby pomocy ze strony instytucji
lub organizacji pozarządowych działających w sferze profilaktyki i
rozwiązywania problemów przemocy, trudno bowiem uznać zbiurokratyzowane gminne
ośrodki pomocy społecznej za efektywny sposób udzielania wsparcia ofiarom
małżeńskich porachunków.

Szczególnie
bolesnym aspektem stosowania przemocy w rodzinie jest kwestia maltretowania
dzieci. Raport CBOS-u nie pokazuje skali tego zjawiska, zawiera jednak dane
dotyczące akceptowania kar cielesnych w stosunku do dzieci. Agresja pomiędzy
małżonkami często przenosi się na dzieci. Kobiety bite przez mężów częściej
stosują kary fizyczne wobec nich, a one przypuszczalnie kopiując wzorce z
dzieciństwa, przeniosą do swoich przyszłych domów podobne metody wychowawcze.
51% respondentek uznaje że kary cielesne nie powinny być w ogóle stosowane, zaś
42% ma radykalnie odmienne zdanie. Pod słowem „kara fizyczna” kryje się nie
tylko zwykły klaps, lecz również ostrzejsze formy represji czyli tzw. „porządne
lanie”. Dwie piąte badanych nie zauważa niczego niestosownego w biciu dzieci i
nie postrzega tego w kategoriach naruszania ich wolności bądź godności Kary fizyczne traktowane są przez 34% kobiet
jako normalna metoda wychowawcza, bez wnikania w dalsze konsekwencje dla
psychiki i osobowości małego człowieka. W porównaniu z wynikami badań
przeprowadzonych w 1993 roku postawy aprobaty dla kar cielesnych dość znacząco
się nasiliły (wzrost o około 9%). Występuje istotne zróżnicowanie poglądów na
tą kwestię ze względu na poziom wykształcenia i pozycję ekonomiczno-społeczną ankietowanych. Kobiety z
wyższym wykształceniem, mieszkanki wielkich miast, przedstawicielki inteligencji
oraz kadry kierowniczej częściej nie akceptują przemocy wobec dzieci niż
kobiety ze środowisk wiejskich i z niskim poziomem wykształcenia. Szczególnie
dużą aprobatę dla jej stosowania przejawiają robotnice niewykwalifikowane oraz
rolniczki. Badania naukowe dowodzą, że w rodzinach o niskim statusie społecznym
częściej ma miejsce stosowanie kar fizycznych i zaniedbanie dziecka, a w
rodzinach o wyższym statusie powszechniejsze są kary psychiczne, przy czym sam
repertuar kar jest znacznie szerszy. Dzieci najczęściej bite są przez matki.
Ponad dwie trzecie kobiet deklaruje, że właśnie one wykonywały karę nie
angażując w to mężów. Dowodzi to choćby tego, że właśnie na kobietach spoczywa
obecnie większość obowiązków związanych z wychowaniem potomstwa. Jednak im
dziecko starsze tym częściej karze je ojciec.

Dzieci są bite w
każdym okresie życia, od niemowlęctwa począwszy, aż po okres całkowitej
samodzielności. Według niektórych badaczy 82% dzieci w wieku do 4 lat
doświadcza przemocy. One też stanowią największą grupę pacjentów
hospitalizowanych ze względu na obrażenia związane z maltretowaniem. Dzieci w
tym okresie nie mają praktycznie żadnej możliwości obrony i uniknięcia
zagrożenia. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku przedziału wiekowego 5 - 9
lat. We wczesnym okresie dojrzewania doświadcza przemocy około 66% dzieci,
wskaźnik ten spada w okresie dorastania i młodzieńczym wynosząc 34%, a w
przypadku osób w wieku studenckim 8% (Straus, Gelles, Steimetz). Według raportu
CBOS najczęściej kary fizyczne dotykają dzieci uczęszczające do szkoły podstawowej,
w dalszej kolejności: w wieku przedszkolnym (jedna trzecia badanych sprawia im
„porządne” lanie), w okresie szkoły średniej i na końcu osoby starsze.
Prawidłowością stwierdzoną w badaniach jest większa częstotliwość stosowania
przemocy w rodzinach wielodzietnych. Najwyższy wskaźnik agresji rejestrowany
jest w rodzinach mających od 5 do 7 dzieci, a przy większej ich liczbie spada.

Przemoc w
rodzinie nie jest bynajmniej zjawiskiem pozostającym na marginesie życia
społecznego. Dane uzyskane w badaniach socjologicznych zdają się wskazywać na
wzrost jego powszechności. Trudno mówić o konkretnych grupach do których dałoby
się zawęzić obszar występowania konfliktów rodzących przemoc. Jest to raczej
zjawisko o charakterze ogólnym, choć w pewnych środowiskach (np.: bezrobotni)
narasta szybciej niż w innych. Agresja dotyka z reguły kobiety, dzieci, znacznie rzadziej mężczyzn. Najczęstszą
przyczyną stają się zatargi na tle finansowym i problemy związane z utrzymaniem
rodziny. Wiele osób próbuje rozwiązywać konflikty z najbliższymi używając
przemocy. Coraz częściej jej ofiary trafiają niestety na szpitalne łóżka...

BIBLIOGRAFIA:

1. „Kobiety o konfliktach i przemocy w rodzinie” - raport CBOS
(styczeń ‘97)

2. Irena Pospiszył „Przemoc w rodzinie” (1994)

3. Materiały
informacyjne Ośrodka Interwencji Kryzysowej przy wrzesińskim

OPS, dotyczące rozwiązywania problemu przemocy w rodzinie