Praca dydaktyczno - wychowawcza z uczniem
ROZDZIAŁ I
1. Wstęp
Zadaniem
szkoły w świetle założeń reformy oświatowej jest stworzenie uczniom warunków
niezbędnych do osiągnięcia użytecznych i koniecznych umiejętności, które
umożliwiają im sprawne funkcjonowanie w życiu zawodowym i zmieniającym się
świecie. Pociąga to za sobą konieczność zwalczania niepowodzeń i ich skutków.
Pojęcie niepowodzenia można zdefiniować, za Janem Konopnickim, jako stan, w
jakim znalazło się dziecko na skutek rozbieżności między wiadomościami,
umiejętnościami i nawykami faktycznie opanowanymi przez niego, a założeniami
programowymi dotyczącymi nauczania i wychowania .
Wincenty
Okoń wyróżnia niepowodzenia ukryte i jawne. O niepowodzeniach jawnych mówi się
wówczas, gdy braki w wiadomościach i umiejętnościach ucznia zostały przez
szkołę dostrzeżone, zaś o niepowodzeniach ukrytych wtedy, gdy szkoła o brakach
tych nie wie lub też z rozmaitych powodów nie znajdują one wyrazu w złych
ocenach, które uczeń otrzymuje. Zazwyczaj pierwszym wyraźnym sygnałem
ujawniania się niepowodzeń są oceny niedostateczne, chociaż świadczą już one o
faktycznie zaawansowanym stopniu tego złożonego zjawiska. Dalszym sygnałem jego
nasilania się jest powtarzanie klas, prowadzące do opóźnienia szkolnego, a
ostatnim, najpoważniejszym - przerwanie nauki szkolnej.
W
literaturze pedagogicznej bardzo wyraźnie akcentuje się fakt, że należy jak
najwcześniej dostrzegać pierwsze symptomy trudności, nie czekając, aż
przekształcą się one w niepowodzenia.
2. Fazy rozwoju niepowodzeń szkolnych
W toku
procesu, jakim jest niepowodzenie, można zaobserwować z jednej strony naturalny
wzrost braków w wiadomościach, a z drugiej - zmiany w zachowaniu się dziecka,
czyli symptomy psychologiczne. Te ostatnie stały się dla Czesława Kupisiewicza,
podstawą do podziału tego procesu na cztery fazy rozwoju niepowodzeń.
W fazie
początkowej braki w wiadomościach są niedostrzegalne dla nauczycieli, rodziców,
a czasem nie zdaje sobie sprawy z nich uczeń. Wtedy właśnie pojawić się mogą
pierwsze symptomy niezadowolenia ze szkoły, które są wynikiem tego, że uczeń
czegoś nie rozumie na lekcji, nie może nadążyć za jej tokiem. Gdy braki w
wiadomościach będą narastać, przychodzą symptomy psychologiczne, już
dostrzegalne, w postaci braku chęci do nauki i zainteresowania na lekcjach. Za
każdym objawem niechęci kryje się brak sukcesu lub konkretne niepowodzenie
szkolne.
Druga
faza niepowodzeń to już zaawansowane braki w wiadomościach, chociaż dziecko
uchodzi za dobrego ucznia. Na tym etapie ucieka się do różnych
"uczniowskich sposobów oszustwa" np. odpisywanie przed lekcją zadań
domowych.
Te dwie
fazy wg. Okonia to okres ukrytego niepowodzenia, kolejne fazy przebiegają już jawnie.
W
trzeciej fazie pojawiają się oceny niedostateczne, a dziecko często wycofuje
się, zamyka w sobie, twierdzi: "nie mogę", "nie potrafię",
"nie dam rady". Niechęć do szkoły graniczy z nienawiścią, która
początkowo skrywana, objawia się ucieczkami z lekcji, wagarowaniem, a potem już
otwartym buntem przeciw autorytetom, agresywnością.
Czwarta
faza niepowodzeń to oficjalne stwierdzenie niepowodzenia w nauce przejawiające
się pozostawieniem ucznia w tej samej klasie na drugi rok.
Drugoroczność
w literaturze pedagogicznej nie ma wielu zwolenników. Traktowana jest jako
chwyt organizacyjny, który nie zapobiega rozwojowi zaburzeń, nie poprawia
samopoczucia, a więc nie jest środkiem profilaktycznym. Tylko niektórzy
traktują drugoroczność jako terapię, która pozwala uczniom wyrobić w sobie
ambicje zdobywania osiągnięć w nauce poprzez lepsze stopnie. Teza taka ma
jednak wielu przeciwników, którzy wszelkie dane tego typu traktują jako iluzoryczne
i pozorne.
3. Przyczyny niepowodzeń szkolnych
Badacze
analizujący przyczyny szeroko rozumianych niepowodzeń szkolnych różnią się
zarówno co do oceny znaczenia, jakie przypisują określonym kompleksom tych
przyczyn, jak i co do tego, jaka jest liczba tych przyczyn.
Jan
Konopnicki wymienia następujące kompleksy przyczyn niepowodzeń szkolnych:
a) intelektualne
b) emocjonalne
c) społeczne
d) szkolne.
Według
niego przyczyny niepowodzenia w nauce nie tkwią głównie w brakach
intelektualnych. Na pierwszy plan wysuwają się przyczyny społeczne, później
silnie z nimi powiązane przyczyny emocjonalne, a dopiero na końcu
intelektualne.
Czesław
Kupisiewicz przyczyny niepowodzeń widzi w trzech czynnikach:
a) społeczno-ekonomicznych - warunki materialne rodziny,
wykształcenie rodziców, atmosfera panująca w domu;
b) biopsychicznych - inteligencja ucznia, jego
uzdolnienia, temperament, cechy charakteru, stan zdrowia, procesy poznawcze,
emocjonalne;
c) pedagogicznych - błędy tkwiące w pracy nauczyciela
(np. merytoryczne, metodyczne, nieznajomość uczniów, brak właściwej opieki nad
nimi) oraz błędy niezależne od nauczyciela (zła organizacja pracy szkoły,
treści nauczania nie przystosowane do potrzeb i zainteresowań uczniów,
nadmierne wymagania programowe).
Mimo wyróżnienia
tych grup Kupisiewicz traktuje zjawisko niepowodzeń jako bardzo złożone i
uwarunkowane wieloma zazębiającymi się przyczynami.
Inne
ujęcie przyczyn prezentuje Z.Skorny. Według niego niepowodzenia można
klasyfikować według objawów, wyróżniając uczniów mających trudności w zakresie
różnych przedmiotów, uczniów z trudnościami w wypowiedziach ustnych lub pracach
pisemnych, wreszcie uczniów mających kłopoty na przedmiotach teoretycznych lub
praktycznych.
Można
też uwzględnić kryterium rozwojowe i wyodrębnić uczniów z niepowodzeniami w
różnych poziomach klas, typach szkół czy poszczególnych okresach rozwoju
psychologicznego.
Niepowodzenia
wg. Skornego mogą mieć swoje źródła w niedoborach rozwojowych, obniżonej
sprawności umysłowej, braku motywacji, przewlekłych schorzeniach i defektach
organicznych.
Dla
Skornego ważna jest motywacja uczenia się, która stymuluje ucznia, pobudza do
wysiłku i osiągania coraz lepszych wyników. Brak motywacji powoduje, że uczeń
zbyt mało czasu poświęca na naukę, wykonywanie prac domowych, a na lekcjach
liczy na swój spryt i podpowiedzi kolegów. Proces motywacji często ma podłoże
fizjologiczne. Zachodzące przemiany hormonalne, intensywny rozwój fizyczny
powodują obniżenie sprawności umysłowej ucznia, który szybko się męczy, ma
osłabioną pamięć, trudności z koncentracją uwagi. Uczucia, szczególnie w
okresie dojrzewania są bardzo intensywne, zmienne, budzą się zainteresowania
seksualno-erotyczne, co często niekorzystnie wpływa na osiągane wyniki w nauce.
Brak
motywacji wynikać też może z przekonania o braku pomyślnych perspektyw
życiowych, błędów wychowawczych (nadmierny liberalizm, zbyt duże wymagania).
Halina
Spionek wyróżnia następujące przyczyny trudności i niepowodzeń w nauce:
a) biologiczne (dziedziczność, chromosomopatia,
uszkodzenia układu nerwowego);
b) społeczne (nieprawidłowa struktura rodziny i jej
wewnętrzna atmosfera, uzależniona od właściwości psychicznych rodziców, błędy
wychowawcze rodziców, wadliwe oddziaływanie dydaktyczno-wychowawcze szkoły);
c) biopsychiczne - czyli "przyczyny tkwiące w
dziecku" (defekty, np. wady wzroku, słuchu; deficyty rozwojowe, np.
obniżenie inteligencji; zespoły objawowe, np. nadpobudliwość, zahamowanie,
zaburzenia mowy; schorzenia, np. reumatyzm, epilepsja, nerwica; obniżony poziom
motywacji do nauki; zaburzenie rozwoju uczuciowego).
H.
Spionek zwraca szczególną uwagę na rolę opóźnień rozwoju poszczególnych funkcji
percepcyjno-motorycznych oraz ich wzajemnych układów w powstawaniu trudności i
niepowodzeń w nauce. Deficyty te sprawiają, iż większość uczniów z
niepowodzeniami szkolnymi to uczniowie o rozwoju nieharmonijnym, a nie
globalnie opóźnionym. Należą do nich zaburzenia:
- struktury i funkcji analizatora wzrokowego,
- struktury i funkcji analizatora słuchowego,
- rozwoju mowy,
- rozwoju ruchowego,
- procesu lateralizacji.
Zaburzenia
spostrzegania przejawiają się nieprawidłową analizą i syntezą wzrokową - uczeń
rozumiejąc znaczenie litery i cyfry jako symbolu, nie potrafi prawidłowo
posługiwać się nimi, nie potrafi różnicować kształtów znaków graficznych, ma
też problemy z zapamiętywaniem i odwzorowywaniem na podstawie modelu lub z
pamięci, a co za tym idzie - ma kłopoty z pisaniem i czytaniem.
Przejawem
zaburzenia percepcji słuchowej (nierzadko występującego wraz z zaburzeniami mowy
czy też myślenia słowno-pojęciowego) są trudności w czytaniu i pisaniu ze
słuchu, zamiana głosek dźwięcznych na bezdźwięczne, nieprawidłowe zmiękczanie,
nieodróżnianie "j" od "i" i samogłosek nosowych od zespołów
dźwiękowych, niemożliwość powtórzenia trudnych słów, a jeśli już się nauczą to
łatwo je zapominają. Z obniżeniem analizy i syntezy słuchowej łączy się
zazwyczaj gorsza pamięć słuchowa. Uczniowie wolniej uczą się tabliczki
mnożenia, gorzej zapamiętują wiersze, maja trudności z nauką języków obcych,
mniej korzystają z wykładów, chętniej uczą się z książek, mają kłopoty ze
zrozumieniem toku lekcji, nie "dociera" do nich wiele wyjaśnień i
poleceń nauczyciela.
Dziecko
z tego typu zaburzeniami może w przeciwieństwie do dziecka ogólnie
niedorozwiniętego "nadrobić" swoje braki i stać się w przyszłości
dzieckiem umysłowo pełnowartościowym. Dynamika rozwoju tych dzieci zależy
jednak w dużej mierze od warunków wychowawczych, jakie im stworzymy. Dlatego
też szybkie i właściwe rozpoznanie opóźnienia rozwoju słowno - -pojęciowego ma ogromne skutki
praktyczne. Pozwala bowiem na wczesne rozpoczęcie dostosowanego do właściwości
tych dzieci systemu reedukacji.
Oprócz
sprawnego wzroku, słuchu i mowy, na wyniki nauczania ma również wpływ rozwój
ruchowy i związany z nim proces lateralizacji. Uczniowie z takimi zaburzeniami
mają problemy nie tylko w pisaniu i czytaniu, ale także na lekcjach wychowania
fizycznego, plastyki, techniki.
Inną
grupę przyczyn niepowodzeń stanowią zaburzenia stanu zdrowia i kalectwo.
Niektóre choroby (układu oddechowego, krążenia) wywołują stany zmęczenia,
senność, zaburzenia pamięci, koncentracji uwagi. Towarzysza temu stany lękowe o
własne zdrowie i życie oraz powodzenie w nauce, czy dalsze plany życiowe.
Choroby są też przyczyną częstych nieobecności w szkole, a powstałe braki w
wiadomościach i umiejętnościach sprzyjają odnoszeniu niepowodzeń.
Wspomniane
wcześniej kalectwo, pod postacią różnych defektów odróżniających ucznia od
otoczenia jest przyczyną poczucia niższej wartości, zaniżonej samooceny,
powstawania zaburzeń emocjonalnych. Poważnie upośledzona czynność ruchowa
uniemożliwia udział w życiu grupy rówieśniczej, co pogłębia u dziecka poczucie
inności. Defekty wyglądu zewnętrznego szczególnie przeżywa młodzież w okresie
dorastania, kiedy to niezaakceptowany własny wygląd stwarza lęki, niepokój,
izolację od grupy, co na zasadzie błędnego koła pogłębia zahamowania i obawę
przed dezaprobatą.
Aspekt
przyczyn niepowodzeń szkolnych potraktowany został tak szeroko ze względu na
wysoką rangę tego problemu w rozpoznaniu źródła trudności szkolnych, znaczenie
dla postawienia prawidłowej diagnozy i prowadzonej potem terapii.
4. Metody i środki walki z niepowodzeniami.
Czesław
Kupisiewicz wszelkie czynności mające na celu ograniczenie rozmiarów
niepowodzeń podzielił na trzy grupy:
a) czynności zmierzające do zapobiegania powstawaniu
zaległości w opanowanym przez uczniów materiale - czynności profilaktyczne;
b) czynności mające na celu możliwie wczesne wykrywanie
zaległości - czynności diagnostyczne;
c) czynności, których celem jest likwidowanie zaległości
- czynności terapeutyczne.
PROFILAKTYKA
Rezultaty
pracy pedagogicznej zależą od wielu czynników, które tworzą warunki niezbędne
do przyswojenia wiedzy i umiejętności w taki sposób, by nie powstały w nich
luki, a potem niepowodzenia. Wiele zależy od pedagogów. Nauczyciel, gdy chce
skutecznie organizować wychowanie i nauczanie musi znać swoich uczniów, mieć
informacje dotyczące ich psychiki, zainteresowań, warunków życia, sytuacji rodzinnej
i środowiska, w którym żyje, możliwości rozwoju intelektualnego. Musi też tak
sprawować nad uczniami opiekę, by czuli się oni bezpieczni, akceptowani,
zrozumiani.
Nauczyciel
musi prawidłowo organizować proces uczenia, stosować różne metody i techniki dostosowując
je do potrzeb, możliwości i oczekiwań uczniów. W tradycyjnym modelu nauczania
nauczyciel jest w centrum, prowadzi i odpowiada za proces uczenia się.
Alternatywnym
modelem jest model poszukujący, gdzie nauczyciel stwarza warunki, a uczniowie samodzielnie
zdobywają wiedzę i umiejętności. Sprzyja temu praca grupowa, w czasie której
uczniowie twórczo i aktywnie współpracują ze sobą w rozwiązywaniu problemów.
Nauczyciel wspiera proces uczenia się, zachęca do poszukiwań, dokonywania
własnych odkryć, raczej stawia pytania niż podaje gotową wiedzę. Umożliwia
uczniom uczenie się przez doświadczenie i działanie. Pomocne są w tym różne
tzw. aktywizujące metody nauczania m.in. burzy mózgów, kuli śnieżnej, puzzli,
mapy pojęć i innych.
Wspomniane
wcześniej nauczanie w grupach stwarza uczniom wiele korzyści:
- zwiększa poczucie bezpieczeństwa,
- poprawia relacje między nimi,
- nie stresuje, a stymuluje,
- zachęca do współpracy i refleksji,
- stwarza poczucie akceptacji, przynależności do grupy
dzieciom mniej zdolnym,
- daje możliwość osiągania lepszych wyników niż w
pojedynkę.
Nauczanie,
aby było efektywne, jest nie lada sztuką. Wymaga znajomości praw rządzących
procesem uczenia się, wiedzy merytorycznej, pedagogicznej, psychologicznej,
zasad komunikacji interpersonalnej, najnowszych aktywnych metod pracy w grupie
i znajomości potrzeb uczniów i
umiejętności stwarzania takiego klimatu, który wzbudzałby w uczniu motywacje do
twórczego działania.
Niezbędnym
w profilaktyce jest też:
- systematyczna kontrola osiągnięć uczniów,
- koordynacja pracy nauczycieli różnych przedmiotów,
- współpraca rodziców ze szkołą,
- jawny, obiektywny, motywujący, wspierający rozwój
ucznia szkolny system oceniania.
Systematyczne
stosowanie wymienionych form działania przyczynić się może do osiągnięcia przez
uczniów korzystnych rezultatów i zmniejszenia niepokojącego problemu
niepowodzeń szkolnych. Pozytywne wyniki osiągane przez ucznia w szkole są
jednym z warunków uzyskania przez niego dobrego samopoczucia, akceptacji w
środowisku rówieśniczym a w przyszłości zorganizowania udanego życia osobistego
i rodzinnego.
DIAGNOZA PEDAGOGICZNA
Oprócz
znajomości przyczyn niepowodzeń nauczyciel powinien dysponować umiejętnością
postawienia trafnej diagnozy, bo wyznacza ona kierunki działań reedukacyjnych.
Wrażliwość nauczyciela na problemy szkolne powinna odzwierciedlać się w
codziennej działalności pedagogicznej przez stosowanie właściwych technik
diagnostycznych. Najstarsza jest ocena na podstawie "pierwszego
wrażenia", kiedy to przy pierwszym zetknięciu z nowym człowiekiem
doznajemy podświadomych wrażeń i wyrabiamy sobie ułamkowy pogląd na jego temat.
Trafność takiej oceny zależy od dotychczasowych doświadczeń, rodzaju sytuacji,
a opiera się głównie na analogii podobnych przeżyć. Istnieje tu jednak wysoka
subiektywność i możliwość pomyłek, więc nie może być podstawą w działaniach
wychowawczych. Korygowanie "pierwszego wrażenia" dokonuje się przez
analizę uczniowskich wytworów, obserwacje, ankiety, wywiady.
Analizując
wytwory uczniowskie nauczyciel wyrabia sobie sąd o umiejętnościach,
rozumowaniu, postawach, przeżyciach i uczuciach uczniów. Dostrzega braki i
szuka przyczyn.
Jeszcze
pełniejszą wiedzę o dziecku daje obserwacja. Nauczyciel z racji długiej opieki
nad uczniami ma korzystna sytuację dla poznania ucznia tą metodą. Zwrócić może
uwagę na jego rzeczywiste wady, zalety, skłonności, zainteresowania czy
niepowodzenia. Obserwować musi jednak w sposób przemyślany, wiedzieć: co?, w
jaki sposób?, jak to utrwalać? i jak interpretować zebrane dane, bo każdy
zarejestrowany objaw, jako wynik przeżyć i doświadczeń ucznia wymaga
wyjaśnienia.
Z.
Skorny podaje, że prawidłowa obserwacja powinna zawierać:
a) konkretne fakty,
b) opis zachowań w różnych sytuacjach,
c) zmiany zachodzące w zachowaniu się obserwowanego.
Należy
jednocześnie unikać ogólnikowości, przedwczesnych wniosków, stosowania
niewłaściwych pojęć psychologiczno-pedagogicznych.
Można stosować obserwacje różnego typu. T. Nowacki
wyróżnia obserwacje:
a) całościowe lub wycinkowe,
b) systematyczne lub dorywcze,
c) okresowe lub ciągłe.
Wspomniana
wcześniej kolejna metoda - wywiad - to rodzaj zaplanowanej wcześniej rozmowy z
badaną osobą lub inną na jego temat.
Dzięki
odpowiednio sprecyzowanym pytaniom można poszerzyć wiedzę o środowisku rodzinnym
ucznia, jego zdrowiu, cechach psychicznych czy różnych zachowaniach.
Ankiety
i kwestionariusze, w odróżnieniu od wywiadu są skierowane jednocześnie do wielu
osób, a badacz nie uczestniczy bezpośrednio w zbieraniu danych. Przygotowuje
wcześniej zestawy pytań, na które badani odpowiadają w formie pisemnej. Ankiety
stosuje się najczęściej w badaniach masowych, ale analizowane oddzielnie mogą
dostarczyć danych dotyczących jednostki.
Kwestionariusze
są w odróżnieniu od ankiet bardziej wystandaryzowane i stosowane do badania
określonych cech osobowości.
Bardzo
modną ostatnio metodą są techniki socjometryczne, które polegają na zadawaniu
pytań badanemu i wyciąganiu wniosków z odpowiedzi.
Dane uzyskane tą drogą pozwalają poznać spójność grupy,
zjawiska w niej występujące i pozycję badanego ucznia.
Zebrane dzięki tym technikom dane o uczniu z
niepowodzeniami pozwolą na sprecyzowanie rodzaju i przyczyn niepowodzeń oraz
zastosowanie adekwatnych zabiegów terapeutycznych.
Diagnoza
terapeutyczna może mieć różną formę:
a) indywidualna - gdy jeden nauczyciel stara się wykryć
luki,
b) zbiorowa - gdy przy badaniu problemu współpracuje
wielu pedagogów.
W
praktyce szkolnej do diagnozowania niepowodzeń przydatne są testy mierzące
osiągnięcia uczniów oraz testy psychologiczne, które przez nauczycieli są
stosowane rzadko, głównie ze względu na brak wiedzy na tan temat i odpowiednich
narzędzi badawczych. Stąd konieczność współpracy z pedagogiem i psychologiem
szkolnym, którzy często mają decydujący głos przy stawianiu diagnozy i określaniu rodzaju postępowania terapeutyczno -
-wychowawczego, prowadzonego potem głównie przez
nauczyciela.
TERAPIA PEDAGOGICZNA
Zabiegi
terapeutyczne stosowane po postawieniu diagnozy zmierzają do wyeliminowania
przyczyn i skutków niepowodzeń szkolnych.
Terapia
pedagogiczna może być indywidualna (dotyczy poszczególnych uczniów) lub
zbiorowa (obejmuje grupy uczniów z niepowodzeniami podobnego rodzaju). Może być
to terapia szczegółowa (usunięcie braków z jednego przedmiotu) lub całościowa.
W terapii indywidualnej najlepsze efekty dają:
a) różnorodne sposoby powtarzania i utrwalania
materiału, które zmuszają do opanowania wiedzy już poznanej ale jeszcze nie
przyswojonej,
b) częste odpytywanie uczniów wykazujących braki poprzez
różne formy kontroli jego pracy i ciągłą aktywizację,
c) indywidualne ćwiczenia na lekcji i prace domowe
(zadania retrospektywne z dawniej przerobionego materiału),
d) dodatkowe zadania, ćwiczenia (tzw. zadania
wyrównawcze), których treść dostosowana jest do rodzaju wykrytych luk.
W
przypadku konieczności zastosowania terapii zbiorowej Kupisiewicz poleca:
a) zajęcia w zespołach samopomocy koleżeńskiej,
b) zajęcia w zespołach wyrównawczych,
c) nauczanie programowane.
Inni
autorzy proponują zastosowanie następujących form działania:
a) wdrażanie uczniów do poznania technik pracy
umysłowej,
b) stosowanie częstej kontroli zadawanych prac,
c) urozmaicanie zajęć dydaktycznych,
d) preferowanie nagród i aprobaty wobec uczniów z
niepowodzeniami,
e) zapewnienie dziecku możliwości wyboru formy
odpowiedzi,
f) rozkładanie
materiału na części i tzw. ich "zaliczanie",
g) indywidualizowanie wymagań,
h) wyjaśnianie dziecku i jego rodzicom jak przezwyciężać
trudności,
i) stopniowe
ośmielanie poprzez powierzanie prostych zadań do wykonania,
j) włączanie do
zabawy,
k) życzliwą pomoc w codziennych sytuacjach.
Wszystkie wymienione wyżej "czynności naprawcze" są ze sobą
bardzo ściśle związane, a nawet wzajemnie uwarunkowane. Nie można stosować
terapii pedagogicznej bez równoczesnego powiązania jej z zabiegami
diagnostycznymi. Równie silne powiązania istnieją między profilaktyką a
diagnozą i profilaktyką a terapią.
Poprawa
wyników nauczania wymaga więc od nauczycieli nie tylko zwiększonego nakładu
pracy z uczniami, lecz przede wszystkim zróżnicowania stosowanych zabiegów
profilaktycznych, diagnostycznych i terapeutycznych w zależności od szczebli i
przedmiotów nauczania.
ROZDZIAŁ II
Charakterystyka ucznia - Wojtka W. z głębokim
obustronnym niedosłuchem.
Wojtek
W. - wiek 16 lat, I klasa LO.
Oboje
rodzice chłopca maja wykształcenie wyższe techniczne. Ojciec jest właścicielem
zakładu usługowego - naprawa RTV, matka przestała pracować gdy Wojtek skończył
3 lata. Chłopiec ma brata - Grzegorza (19 lat), który rozwija się prawidłowo,
obecnie jest absolwentem LO i będzie zdawał na studia ekonomiczne.
Warunki
materialne i mieszkaniowe rodziny są przeciętne. Wojtek z bratem zajmuje
wspólny pokój, ale ma własne miejsce do nauki i spania. Z bratem jest w silnym
związku emocjonalnym, mówi o nim, że jest jego najlepszym przyjacielem.
Rodzina
żyje w zasadzie zgodnie, chociaż ojciec jest rygorystyczny i surowy, ale matka
należy do osób otwartych, łagodnych. Niekiedy występują kłótnie między
rodzicami dotyczące problemów wychowawczych związanych z Wojtkiem, wynikające z
różnicy usposobień. Oboje rodzice otaczają dzieci troskliwie opieką, jednakże
Wojtek uczuciowo bardziej związany jest z matką.
Chłopiec
urodził się z drugiej, prawidłowej ciąży. Poród odbył się bez komplikacji. Niestety
około drugiego miesiąca życia Wojtka rodzice zauważyli, że dziecko nie reaguje
na wszelkie odgłosy zewnętrzne. Po szczegółowych badaniach okazało się, że
Wojtek wrodzony, głęboki niedosłuch obustronny spowodowany uszkodzeniem w
czasie ciąży ośrodków słuchowych zawartych w korze mózgowej.
Matka
chłopca nie chciała, aby uczył się on języka migowego, zaczął więc korzystać z
aparatu słuchowego, a od drugiego roku życia systematycznie, nierzadko
codziennie, jeździli do Poradni Foniatrycznej i Poradni Logopedycznej w
Gdańsku. Często korzystali też z wczasów rehabilitacyjnych dla dzieci z wadą
słuchu. Dodatkowo bardzo dużo i ciężko matka pracowała z synem w domu - dlatego
też zrezygnowała z pracy zawodowej.
Wojtek
już od dzieciństwa był ciekawy świata i bardzo ambitny. Z chęcią uczył się
mówić, pisać i czytać. Dzięki ciężkiej pracy matki mógł chodzić do przedszkola
i szkoły dla dzieci pełnosprawnych. Już w wieku 7 lat umiał czytać, chociaż
jego wymowa była i jest niewyraźna. U Wojtka występuje zaburzenie mowy -
dyslalia, czyli bełkotanie, polegające na niemożności prawidłowego wymawiania
dźwięków: z,s,sz,ch,r,g,k,n. Co za tym idzie podczas pisania chłopiec popełnia
błędy typu: zamiana spółgłosek dźwiękowo podobnych b-p,
d-t, g-k. Chłopiec jest jednak sprawny manualnie i
fizycznie. Bardzo ładnie rysuje, maluje, dobrze pływa, trenuje karate (będzie
brał udział w pokazach tegorocznych Mistrzostw Europy), interesuje się
komputerami, elektroniką i matematyką.
Wielokrotne
badania w Poradni dla Dzieci i Młodzieży z Wadami Słuchu dowodzą, że rozwój
umysłowy Wojtka odbywa się prawidłowo, na poziomie inteligencji wysokiej,
charakteryzuje się także wysokim poziomem uogólniania i klasyfikacji oraz dobrą
spostrzegawczością.
Chłopiec
posiada temperament sangwiniczny - reakcje są szybkie, silne, ale krótkotrwałe.
Jego osobowość można określić jako ambiwertywną o wysokim poziomie neurotyzmu.
W kontaktach z ludźmi jest otwarty, chętny do współpracy, wrażliwy, ale bardzo
ruchliwy, nadpobudliwy, niecierpliwy.
W
przeszłości miał kłopoty z nawiązywaniem przyjaźni z rówieśnikami,
niejednokrotnie dokuczali mu i wyśmiewali się z niego.
Chłopiec
ma tez żal do nauczycieli ze szkoły podstawowej. Nie starali się oni zrozumieć
jego, byli w stosunku do Wojtka niecierpliwi, nie wyrażali chęci pomocy mu,
wielokrotnie nie chcieli wysłuchać chłopca po sytuacji konfliktowej jego z
kolegami, którzy to zrzucali winę za swoje złe zachowanie na Wojtka. Przynosił
więc do domu w dzienniczku liczne uwagi. W klasie szóstej opisane wyżej
sytuacje nasiliły się (wynikało to m.in. z przejścia starszego brata do liceum
- nie miał już kto Wojtka bronić). Chłopiec stał się bardzo nerwowy, płaczliwy,
miał częste bóle głowy. Rodzice postanowili przenieść syna do innej klasy.
Jednakże nie przyniosło to znacznej poprawy, chłopiec bowiem nadal obracał się
w tym samym środowisku. Z roku na rok jego oceny były coraz gorsze. Pierwszą
klasę ukończył ze średnią 5,0, w klasie szóstej uzyskał na koniec roku już
tylko 4,1, w klasie ósmej - 4,3.
ROZDZIAŁ III
Przyczyny niepowodzeń Wojtka W., diagnoza i terapia jego
niepowodzeń szkolnych.
Wojtek
W. naukę w LO rozpoczął w roku szkolnym 1998/99. Nie zdawał egzaminów
wstępnych, otrzymał skierowanie do szkoły średniej z Poradni Psychologiczno -
Pedagogicznej.
Szkoła
nasza jest otwarta na uczniów kierowanych przez Poradnię, Dyrekcja szkoły nigdy
nie odmawia im. Na każdym poziomie jest u nas kilka takich osób.
Ja również nie wahałam się z przyjęciem Wojtka
do swojej klasy. Od razu w czerwcu zapoznałam się z orzeczeniem z Poradni oraz
kartą zdrowia ucznia. Z danych zawartych tam dowiedziałam się o stanie zdrowia,
rodzaju wady słuchu Wojtka, jego inteligencji, osobowości, temperamencie.
Pierwszego
dnia nauki nawiązałam kontakt z rodzicami chłopca. Przeprowadziłam z matką
(ojciec nie przyszedł) wywiad, dzięki któremu poznałam bliżej sytuację Wojtka w
domu, warunki materialne rodziny, warunki chłopca do pracy i wypoczynku,
relacje między członkami rodziny. Matka opowiedziała mi o wcześniejszym i obecnym stanie zdrowia fizycznego i psychicznego
syna, jej pracy z Wojtkiem od chwili zorientowania się o jego prawie całkowitej
głuchocie, kłopotach w nauce, zachowaniu się w szkole i poza nią,
zainteresowaniach, upodobaniach, stosowanych dotychczas zabiegach w celu
zlikwidowania opóźnień w nauce, skuteczności poszczególnych zabiegów,
przewidywanej dalszej pracy z Wojtkiem w domu. Omówiłyśmy także metody pracy z
chłopcem w szkole średniej. Miał on uczęszczać na lekcje normalnym trybem
nauczania.
Okazało
się, że matka zrobiła wszystko co było możliwe, aby chłopiec mógł normalnie
funkcjonować w otaczającym go świecie, chodzić do przedszkola i szkoły dla
dzieci pełnosprawnych. Nie chciała uczyć go języka migowego, wolała, aby nosił
aparat słuchowy i nauczył się odczytywać słowa z ruchu warg.
Po
niezliczonej ilości wyjazdów do Poradni Foniatrycznej i Poradni Logopedycznej w
Gdańsku i żmudnej, systematycznej pracy matki z Wojtkiem w domu, chłopiec w
wieku 7 lat zaczął czytać i nigdy w szkole nie miał z tym problemów. W
początkowym stadium nauki pisania czynność ta sprawiała mu kłopoty. Obecnie
problemy ma tylko z pisownią słów trudnych, nie znanych mu.
O wiele
gorzej jest z wymową u Wojtka. Występuje u niego zaburzenie mowy w postaci
bełkotania (dyslalia) pochodzenia słuchowego. Przez cały okres szkoły
podstawowej uczęszczał do Poradni Logopedycznej i jego mowa poprawiała się z
roku na rok.
Następnym
krokiem, który zrobiłam była rozmowa z dzieckiem. Starałam się stworzyć taką
atmosferę, która pozwoliła mi nawiązać dobry kontakt z chłopcem, wzbudzić w nim
zaufanie i wywołać pozytywne nastawienie do dalszego toku badań. Zachowanie
Wojtka było bardzo otwarte, nie odmawiał odpowiedzi na zadawane pytania, z
chęcią opowiadał o sobie, rodzinie, kolegach i nauczycielach ze szkoły
podstawowej.
Po tych
rozmowach spotkałam się z wszystkimi nauczycielami mającymi uczyć w mojej
klasie i przedstawiłam sytuację Wojtka. Okazali zrozumienie i chęć współpracy.
Następnie
rozmawiałam ze szkolnym pedagogiem i psychologiem. Pani pedagog uznała, że
będzie systematycznie spotykać się z chłopcem.
Rozmawiałam
także z uczniami klasy, przedstawiłam sytuację Wojtka i poprosiłam o
traktowanie go życzliwie, ale bez ostentacyjnego współczucia i wytykania mu
ułomności.
Wojtek
zaczął uczęszczać na wszystkie lekcje z wyjątkiem muzyki i języków obcych. Ale
okazało się, że jeżeli w przyszłości chciałby zdawać maturę, to musi uczyć się
chociaż jednego języka obcego. Po rozmowie z rodzicami wystąpiliśmy o
indywidualny tok nauki z języka rosyjskiego.
Przez
pierwsze dwa miesiące nauki obserwowałam ucznia na swoich lekcjach i na
przerwach, rozmawiałam z nauczycielami, pedagogiem, śledziłam oceny jakie
zaczął otrzymywać. Okazało się, że Wojtek z dnia na dzień stawał się coraz
bardziej nerwowy, niecierpliwy, arogancki. Na lekcjach okazywał bardzo małe
zainteresowanie przerabianym materiałem, chociaż nauczyciele starali się stawać
tak, aby Wojtek widział ich usta, gdy mówili. Chłopiec na każdej lekcji
siedział w pierwszej ławce z osobą, która bardzo wyraźnie pisze, aby mógł
korzystać z jej notatek. Jednak w coraz mniejszym stopniu korzystał on z
lekcji. Zaczął przeszkadzać, spóźniać się lub w ogóle nie przychodził na
lekcje.
Podczas
jednej z rozmów z pedagogiem opowiedział, że ojciec często go bije, ale gdy
miał pokazać ślady uderzeń stwierdził, że w tej chwili takich nie ma. Gdy na
jednej z lekcji dostał tak silnego ataku bólu głowy, że nie mógł poruszać
szyją, poprosiłam ojca chłopca na rozmowę. Ojciec nie wykazywał chęci do
szczerej rozmowy - stwierdził, że Wojtek musi sam poradzić sobie z kłopotami w
szkole, on ma swoje w pracy. Poprosiłam więc Wojtka, aby szczerze opowiedział
mi o sytuacji w domu. Chłopiec przyznał się, że ojciec nie bije go. Posądzeniem
tym chciał spowodować większe zainteresowanie swoją osobą u ojca i kolegów w
szkole. Stwierdził, że nie może poradzić sobie z trudnym programem nauczania,
mało rozumie na lekcjach, w domu dużo uczy się, ale to nie wystarcza i dostaje
coraz gorsze oceny. Dodatkowo w domu atmosfera stała się bardzo nerwowa, gdyż
ojcu wypowiedziano lokum, w którym miał swój zakład i nie może znaleźć
odpowiedniego, niedrogiego pomieszczenia. Chłopiec nie mógł poradzić sobie z
tymi problemami i coraz bardziej był załamany.
W
takiej sytuacji poprosiłam o rozmowę z matką w obecności pedagoga.
Zaproponowałam, aby Wojtek przeszedł na indywidualny tok nauczania. Matka
początkowo była temu niechętna, ale po dokładnym wysłuchaniu moich i pani
pedagog racji, przystała na to. Ustaliłyśmy także, żeby Wojtek nie stracił
kontaktu z kolegami, których bardzo polubił, będzie chodził z klasą na
większość przedmiotów i jednocześnie będzie uczył się na zajęciach
indywidualnych. Rozwiązanie to okazało się bardzo trafne. Chłopiec na
spotkaniach indywidualnych nadrabia zaległości z lekcji, nauczyciele wyjaśniają
mu wszelkie niejasności, wspólnie uzupełniają notatki. Wojtek może spokojnie
wypowiadać się, zadawać pytania, przećwiczyć zadania. Możliwe jest to dzięki zastosowaniu odpowiednich dla Wojtka
metod i technik nauczania. Przede wszystkim przesunięcie ciężaru z analizatora
słuchowego na analizator wzrokowy. Nauczyciele często przygotowują skserowane
materiały z różnych źródeł, karty pracy z lukami do uzupełnienia przez chłopca,
stosują aktywizujące metody typu: nauczanie programowane, mapa mentalna i
pojęciowa, metody hierarchizacji. Większy nacisk jest położony na przedmioty:
matematyka, fizyka i informatyka (tym się Wojtek interesuje), mniejszy na
przedmioty: historia, biologia, geografia.
Chłopiec
stał się aktywny (w pozytywnym sensie), bierze udział w ćwiczeniach i
doświadczeniach, zabiera też głos na lekcjach. Już nie denerwuje się, że czegoś
nie rozumie, bo wie, że otrzyma wyjaśnienia na indywidualnych zajęciach.
Skończyły się już bóle głowy chłopca, w domu atmosfera się poprawiła, ojciec
bowiem rozwiązał też swoje problemy. Średnia ocen Wojtka na pierwszy semestr
wynosiła 4,5, a w drugim semestrze otrzymał oceny dobre i bardzo dobre i
poprawił średnią na 4,65.
W maju dowiedziałam się, że w Elblągu istnieje
grupa ludzi zamożnych, tworzących "Rothary Club" i pomagających dzieciom
niepełnosprawnym. Wystąpiłam więc z prośba o sponsorowanie i pomoc w uzyskaniu
nowego aparatu słuchowego dla Wojtka. Dostałam pozytywną odpowiedź i teraz
czekamy na ten aparat.
Mam
nadzieję, że w drugiej klasie Wojtek
będzie z chęcią chodził do szkoły i na zajęcia dodatkowe, rozwijające jego
zainteresowania, a wszelkie kontakty z kolegami będą układały się jeszcze
lepiej.
BIBLIOGRAFIA
1. H. Filipczuk, "Zapobieganie trudnościom i niepowodzeniom
szkolnym";
WSiP;
Warszawa, 1985.
2. A. Janowski, "Poznawanie uczniów"; WSiP; Warszawa,1985.
3. J. Konopnicki, "Powodzenia i niepowodzenia szkolne"; PZWSz;
Warszawa,
1966.
4. Cz. Kupisiewicz, "Niepowodzenia dydaktyczne"; PWN; Warszawa,
1972.
5. T. Nowacki, "Teczka biograficzna ucznia"; WSiP; Warszawa,
1975.
6. Z. Skorny, "Obserwacje psychologiczne dzieci i młodzieży";
PWN;
Warszawa,
1984.
7. Z. Skorny, "Psychologia wychowawcza"; WSiP; Warszawa, 1987.
8. H. Spionek, "Psychologiczna analiza trudności i niepowodzeń
szkolnych";
PZWSz;
Warszawa, 1970.
9. H. Spionek, "Zaburzenia psychoruchowe rozwoju dziecka"; PWN;
Warszawa,
1965.
10. H. Spionek, "Zaburzenia rozwoju uczniów a niepowodzenia
szkolne";
PWN;
Warszawa, 1975.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
