• : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.

Podkultura młodzieżowa i jej znaczenie w procesie socjalizacji jednostki - szansa rozwoju czy realne zagrożenie

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 15:40

Podkultura młodzieżowa i jej znaczenie w
procesie socjalizacji jednostki - szansa rozwoju czy realne zagrożenie

Rodzice z dumą patrzą na nowego członka swojej rodziny. Przybył
tak niedawno - zaledwie dwa, może trzy dni temu. Jest taki niewielki i bezradny.
Ojciec, niejednokrotnie późnym wieczorem, pochyla zmęczoną głowę nad łóżeczkiem
i łagodnie się uśmiecha. Planuje jego życie. Myśli o szkole, liceum potem o
studiach, wybitnych osiągnięciach. Uważa, że jego dziecko jest najlepsze pod
każdym względem i że nic złego w życiu spotkać go nie może. Nie zwracając uwagi
na swoje znużenie zaczyna z nim rozmawiać. Troszczy się, aby nie było mu zimno.
Kupuje mu zabawki i większość swojego wolnego czasu poświęca na kontakty z tą
maleńką osóbką, która przez pewien czas stanie się centrum jego życia. Jeszcze
pewnie nie wie, że swoimi działaniami rozpoczął trudny, wymagający wiele
cierpliwości i poświęcenia proces wychowania i socjalizacji.

Socjalizacja rodzinna to nic innego jak ta część wpływu środowiska
rodzinnego, która wprowadza jednostkę do udziału w życiu społecznym, ucząc ją
zachowań według wzorów; czyni zdolną do utrzymania się w danym społeczeństwie i
wykonywania określonych ról. Proces socjalizacji rodzinnej przebiega
następująco:

a. naśladowanie zachowań najbliższego otoczenia;

b. wpajanie dzieciom określonego systemu norm i wartości
akceptowanych w rodzinie;

c. kontrola społeczna polegająca na nagradzaniu i karaniu
zachowań pożądanych i niepożądanych.

Rodzina jako mała grupa oparta na więzi osobowej, gdzie kontakty
są częste, bezpośrednie i o wysokim stopniu intymności, kształtuje u młodego
człowieka wysoką świadomość identyfikacji z nią i jej wartościami. Tu dziecko
uczy się solidarności. Rodzina zaspokaja podstawowe potrzeby nie tylko
materialne, ale również takie jak: poczucie bezpieczeństwa, miłości,
akceptacji. Te okoliczności wzmagają proces socjalizacji i wyznaczają jej
mechanizmy. W pedagogice rodziny mówi się o trzech mechanizmach socjalizacji:

a. Ogólny mechanizm kształtowania osobowości przez
harmonizowanie w jednostce tego co indywidualne z tym co społeczne. Obejmuje on
cztery płaszczyzny:

1. biologiczno -
popędową
, w której rola rodziny sprowadza się do kształtowania osobowości
dziecka w toku niesienia mu pomocy. Będą to czynności zaspokajające potrzeby
np. pielęgnacji czy pożywienia, podczas których wyzwala się aktywność dziecka.
Daje się mu szansę bycia, przetrwania.

2. psychiczno -
uczuciową
, w której rodzina poprzez postawę pełną miłości ofiarności,
bezinteresowności pozostawia głębokie i niezatarte ślady w psychice dziecka.
Zostają zatem nawiązane więzi emocjonalne między dzieckiem a rodzicami i innymi
członkami społeczeństwa. Dziecko uzewnętrznia swoje potrzeby uczuciowe tzn.
zwierza się, szuka pomocy i rady, wyraża niepokoje i obawy, których adresatami są
najpierw rodzice.

3. społeczno -
kulturową
, gdzie rodzina jako mała grupa społeczna oraz instytucja rządząca
się określonymi prawami i wartościami przedstawia formę życia społecznego. To
społeczność mniej lub bardziej zorganizowana, oparta na ofiarności, współpracy
itp. Przystosowanie do tego rodzaju formy życia w rodzinie umożliwia
przystosowanie do życia w innych grupach i zbiorowościach. Decyduje ona o
formie wejścia dziecka do społeczeństwa.

4. świadomościowo -
moralną
, w której oddziaływanie rodziny polega na ukierunkowaniu
moralnym, wyrażającym się w poznaniu norm oraz ich internalizacji. Rodzice
stanowią pierwszy i wyłączny model zachowań, który w późniejszym życiu będzie
przez dziecko powielany.

Kolejne
mechanizmy:

b. To wzory osobowe, które mają określone znaczenie w
rodzinie; będące przedmiotem naśladownictwa i ulegania wpływom otoczenia
rodzinnego. Stopień ulegania tym wpływom zależy od częstotliwości kontaktów i
od ich atrakcyjności. Podstawowym warunkiem przyjmowania wzorów przez dziecko
jest identyfikacja z nimi; z konkretnymi jednostkami - głównie jest to matka,
która jest uosobieniem bezinteresownej miłości. Stąd jej wzory zachowań mają
siłę atrakcyjną dla dziecka.

c. To świadomość celów wychowania; zadań rodziny w wychowaniu,
które pozwalają doskonalić procesy oddziaływania na dziecko. Zatem nigdy nie
należy rezygnować z procesu wychowania na rzecz instytucji.

Rodzina jest zatem najważniejszą grupą dokonującą w procesie
socjalizacji kształtowania postaw dziecka. Jej znaczenie wynika z faktu, iż jej
wpływ na dziecko dokonuje się w czasie gdy jest ono na nie najbardziej podatne.
Ponadto rodzina w pierwszych latach życia malucha stanowi dla niego jedyny
autorytet, a sami rodzice stają się wzorem godnym naśladowania. Nie ma zatem
żadnych rywali.

Jednak stan taki nie potrwa długo. Pamiętajmy o tym, że dziecko
dorasta, a wraz z tym pojawiają się nowe instytucje które będą go kształtowały.
Najpierw będzie to przedszkole, potem szkoła. Dziecko zacznie wchodzić i
aktywnie uczestniczyć w życiu różnych grup społecznych, grup rówieśniczych.
"Kilkunastoletni chłopak czy dziewczyna potrzebuje grupy rówieśniczej.
Potrzeba ta daje o sobie znać już w młodszym wieku szkolnym, który nacechowany
jest socjometryzmem, przejawiającym się w chętnym poddawaniu się grupie i jej
przywódcy. W okresie dorastania potrzeba ta występuje jeszcze ostrzej.
Dojrzewająca osobowość młodego człowieka domaga się wprost uczestnictwa w
grupie. Składa się na to cały szereg przyczyn."

Jedną z nich jest dostrzeżenie własnej odrębności i związana z tym
chęć bycia sobą. Prowadzi to nierzadko do częściowego przynajmniej odrzucenia
przyjmowanych dotąd w sposób bezrefleksyjny wzorów, norm i autorytetów. Aby
mieć poczucie własnej tożsamości dorastający człowiek chce sam odkrywać i
wybierać wartości. Jego wyostrzony krytycyzm dostrzega niekonsekwencje i błędy
świata dorosłych. Daje to w rezultacie nieraz izolację od rodziny: zanika
dotychczasowe zaufanie i bliskość, pojawia się nieufność i dystans. "Młody
człowiek znajduje się raptem w pustce społecznej. Osamotnienie, które przeżywa
jest tym bardziej dojmujące, że ma on jednocześnie wyraźne poczucie własnej
słabości psychicznej i moralnej."

W sytuacji niepewności i zagubienia młodzież potrzebuje oparcia o
osoby, które nie byłyby zagrożeniem dla jej autonomii. Grupą odniesienia staje
się wtedy w sposób automatyczny mała grupa rówieśnicza. Młody człowiek znajduje
tu nie tylko wartości, normy i wzory zachowania regulujące jego życie, ale
znajduje również swoje miejsce. On, który w domu traktowany jest jako dziecko,
w szkole jako uczeń, tu jest kimś, kto się liczy na równi z innymi.
Przynależność do grupy nie tylko zaspokaja potrzeby psychiczne, ale poprzez
podejmowanie określonych ról pozwala jednostce na wyrobienie w sobie
aktywności, samodzielności, odpowiedzialności a także umiejętności
współdziałania i współżycia z innymi. Zatem każdy młody człowiek potrzebuje
grupy, "która umożliwiłaby mu zrealizowanie potrzeby przynależności,
akceptacji i uznania, szuka tzw. grupy autentycznej. Nie należą do nich, niestety,
grupy formalne tworzone dla młodzieży przez dorosłych np. koła zainteresowań,
sekcje sportowe itp."

Należą do nich grupy nieformalne; wśród których ogromną
popularnością obecnie cieszą się grupy nazywane subkulturami bądź podkulturami
młodzieżowymi. Pojęcia te używane są zazwyczaj zamiennie.

Definicyjne
wyjaśnienie terminów - podkultura i subkultura

Pojęcie "podkultura" w literaturze naukowej stosowane
jest od niedawna. Ryszard Dyonizak scharakteryzował subkulturę w sposób
następujący: "Gdy wiele jednostek ma podobne problemy i gdy na gruncie
wspólnych zainteresowań i dążeń powstają dość trwałe więzi między rówieśnikami,
którzy tworzą im tylko odpowiadające i ich tylko obowiązujące normy, wartości i
wzory, to pewna całość tych norm, wartości i wzorów stanowi podkulturę
określonej zbiorowości."

Cloward i Ohlin wyróżniają trzy typy podkultur młodzieżowych:

a. podkultura typowo przestępcza, rodząca się w dobrze
zintegrowanych środowiskach, w których występują różne formy przestępczej
działalności dorosłych. Wzory zachowań przestępczych prezentowane przez
dorosłych są przejmowane przez młodzież, która stopniowo angażuje się w
przestępczość - najpierw w gangach młodzieżowych traktowanych jako staż, a
następnie w rozmaitych formach przestępczości dorosłych, aż po udział w
syndykatach przestępczych. W tej sytuacji, gdy istnieją nielegalne drogi
prowadzące do sukcesu, przestępczość traktowana jest przez młodzież jako
normalny sposób życia - czyli trudno mówić o nieprzystosowaniu społecznym
młodzieży wyznającej tę podkulturę;

b. podkultura konfliktu, powstająca na obszarach źle
zintegrowanych, o dużej mobilności członków grup i ogólnej niestabilności,
gdzie istnieje ograniczony dostęp do wzorów przestępczych dorosłych, w związku
z czym wzory zachowań służące osiągnięciu wyższego statusu pochodzą głównie od
rówieśników. W ramach tej podkultury tworzą się zwłaszcza gangi chuligańskie
nastawione na bójki i wandalizm, a szczególnie cenione tam wartości to odwaga,
bojowość i siła fizyczna - prestiż mają zwłaszcza ci, którzy wyróżniają się w
walkach między gangami;

c. podkultura wycofania się, zwana również podkulturą
podwójnie przegranych. Skupia ona tę młodzież z warstw niższych, która nie ma
możliwości osiągnięcia sukcesu w drodze legalnej, a której nie powiodło się
także w adaptacji nielegalnej (dwa poprzednie sposoby). Sposób ten wybiorą
również ci, którzy działania bezprawne odrzucili jako sprzeczne ze swoim
kodeksem moralnym. Jest to przede wszystkim podkultura narkomanów, a
przestępczość występuje tu głównie w formie nielegalnej dystrybucji środków
odurzających, by z czasem pojawić się jako różnorodne działania zmierzające do
zdobycia środków odurzających.

Uważa się, iż po raz pierwszy w Polsce pojęciem
"podkultura" posługiwał się Bruno Schulz. Recenzując
"Ferdydurke" pisał: "Gombrowicz wykazał jednorodność sfery
kultury i podkultury, co więcej, można przyjąć, że w sferze podkultury, sferze
treści niedojrzałych, widzi on model i prototyp wartości w ogóle, a w
mechanizmie ich funkcjonowania, który genialnie odsłonił, dostrzega klucz do
zrozumienia mechanizmu kultury". Dla Schulza kultura to wszystko to, co
stanowi "fasadę oficjalną" natomiast "podkultura" to jej
podszewka: "kloaka niedojrzałości, dziedzina hańby i wstydu, niedopasowań
i niedociągnięć, żałosny śmietnik kultury, pełen czerepów, tandetnych,
szmacianych i słomianych ideologii, dla których nie ma nazwy w języku
kulturalnym."

Jak zatem widać przeważnie termin podkultura wiąże się z patologią
społeczną, nieprzystosowaniem czy z podważaniem obowiązujących norm. Dzieje się
tak dlatego, że już w samej etymologii słowa "subkultura" zdaje się
zawierać "to co niższe", gorsze. I wiele zjawisk, określanych przy
użyciu tego słowa, odpowiada takiemu właśnie rozumieniu jego sensu. Weźmy
choćby np. agresywne zachowania skinheadów, bijatyki na stadionych piłkarskich,
wzajemną agresję różnych grup młodzieży. Mówi się też o subkulturach
narkomańskich, pijackich, przestępczych. Ma to swoje uzasadnienie, "gdyż
termin subkultura zaczął być pierwotnie używany w naukach społecznych w odniesieniu
do grup spatologizowanych, pozostających w konflikcie ze społeczeństwem. Nieco
upraszczając można powiedzieć, że pojawienie się młodzieżowych gangów wywołało
u badaczy potrzebę nadania owym gangom wspólnej nazwy."

W stosunkowo obszernej literaturze socjologicznej (szczególnie
amerykańskiej) można też spotkać się z zupełnie odmienną definicją subkultury.
"Subkulturą nazywano grupę etniczną, religijną, nawet zawodową. Mówi się
więc o subkulturze amerykańskich Murzynów, subkulturze zielonoświątkowców czy
subkulturze maklerów giełdowych. Idąc dalej tym tropem można mówić o
subkulturze uczniów czy harcerzy. W takim ujęciu subkultura byłaby segmentem
kultury i nie podlegałaby wartościowaniu na lepsze - gorsze, niższe -
wyższe."

M. Pęczak przyjmuje, iż wspólną cechą wszystkich subkultur jest
ich negatywny stosunek do kultury dominującej. Uważa zatem, iż "subkultura
to względnie stała grupa społeczna pozostająca na marginesie dominujących w
danym systemie tendencji życia społecznego, wyrażająca swoją odrębność poprzez
zanegowanie lub podważanie utrwalonych i powszechnie akceptowanych wzorów
kultury."

Struktura i
funkcjonowanie subkultur i ich charakterystyczne cechy.

Każda subkultura młodzieżowa może być stworzona przez niewielką
grupę osób, ale w jej skład wchodzi czasami kilkadziesiąt milionów osób.
Przykładem tak rozbudowanej i licznej podkultury mogą być punki, rozsiane po
całym nieomal globie ziemskim. Co nie zaprzecza istnieniu mniejszych grup
punków w obrębie jednej subkultury. Aby jakąś zbiorowość można było nazwać
grupą konieczne są do spełnienia następujące warunki:

a. poczucie przynależności, czyli świadomość "my"
cechującego członków,

b. zasada odrębności powodująca, że inni są określani w
kategoriach "oni" lub "wy",

c. wspólne wartości i wypływające z nich normy,

d. wewnętrzna organizacja grupy.



Magnus

Większość podkultur ma swoją własną ideologię. Napisałam większość
ponieważ nie we wszystkich ruchach młodzieżowych można ją określić. Nie ma jej
np. subkultura metali. Tutaj wspólną wartością traktowaną czasami jako
wyjątkowe święto jest uczestnictwo w koncertach, wspólne wysłuchanie muzyki,
dzielenie się przeżyciami. Co się zaś tyczy celów to są one na ogół dwojakiego
rodzaju: albo są wymysłem członków grupy np. wspólne pójście na koncert czy
spędzenie przyjemnego wieczoru przy kuflu piwa; albo są one wyznaczone przez
grupę nadrzędną. Może tu posłużyć przykład celu wspólnego dla wszystkich
skinheadów, a mianowicie tzw. "równanie w dół" czyli ściągnięcie
wszystkich na własny, niski poziom życia. Uczestnictwo w grupie daje poczucie
przynależności, które jest sprawą zasadniczą dla funkcjonowania subkultury.
Słabe poczucie więzi, lub jego brak, prowadzi do wyobcowania jednostki, a
nieraz i do zerwania wszelkich więzów z grupą. Wręcz przeciwnie, częste
kontakty tzw. "twarzą w twarz" więź tę umacniają.

Subkultura zwana również grupą nieformalną wytwarza dwa rodzaje
struktur. Jedną z nich jest struktura formalna "to jakby konstrukcja
składająca się z różnorodnie, ale wzajemnie sobie podporządkowanych i
powiązanych funkcjonalnie elementów."

Obok tych elementów występują również inne, takie jak zwyczaje,
wzory wzajemnych oddziaływań czy wreszcie środki materialne. Takim zwyczajem
jest np. dla satanistów, obowiązek udziału w czarnych mszach w określone dni
roku i składania wtedy krwawych ofiar.

Oprócz struktury formalnej istnieje jeszcze struktura nieformalna.
Jest ona trudno uchwytna, ale ma bardzo duży wpływ na funkcjonowanie grupy.
Powstaje ona na bazie tego jak członkowie danej grupy siebie widzą, jak się
oceniają, jak reagują na siebie uczuciowo i do jakich działań są skłonni jedni
wobec drugich. Jest rzeczywistością, na którą się składa:

a. sposób, w jaki każdy postrzega innych członków i w jaki postrzega
dystans społeczny odczuwany przez siebie w stosunku do każdego z nich;

b. sposób, w jaki każdy "przeżywa" grupę, jej
członków i swoją sytuację w grupie;

c. sposób, w jaki każdy jest postrzegany i
"przeżywany" przez pozostałych członków.

W bardzo dużej mierze od struktury nieformalnej zależy spójność
grupy. Natomiast fundamentem spójności jest głęboko zakorzenione w osobowości
każdego członka poczucie przynależności. To poczucie przynależności jest tym
silniejsze im większy jest rozdźwięk miedzy jednostką a rodziną, szkołą czy
nawet kolegami z klasy. Młodzi ludzie szukają grupy która wreszcie ich
zrozumie. Fajnie jest mieć przyjaciela, który w końcu zachowuję się tak jak ja,
który lubi robić to co ja, który spędza ze mną większość czasu. To daje poczucie
tego, że nie jestem sam na tym świecie i że wcale nie jestem takim
ekscentrykiem, za którego uważają mnie moi rodzice. Gdyż rodzice w
przeważającej większości nie rozumiejąc zachowań własnego dziecka, przyjmują
postawę zabraniającą i karzącą, co z kolei rodzi bunt w młodym człowieku. I tak
błędne koło toczy się dalej. Rodzice krzyczą, zabraniają, robią awantury, a
młodzież szuka od tego wszystkiego odpoczynku znajdując go najczęściej w
grupach subkulturowych. Czasami przynależność do nich okazuje się zwykłym
szpanem. Aby zaszokować rodziców, coś od nich wyłudzić, aby znaleźć poparcie
wśród rówieśników czy szerszych kręgów społeczeństwa. Dlatego tak bardzo ważna
jest - moim zdaniem - zdrowa rodzina, która troszczy się o swoich domowników,
przekazuje wartościowe wzory i normy postępowania i potrafi rozmawiać ze swoimi
dziećmi.

Każda podkultura ma swojego kierownika. Jest on wybierany albo na
krótki okres czasu np. na jedną akcję, lub na stałe. Swoje przywództwo osiąga
drogą pokojową lub siłą. Do niego należy zadanie kierowania grupą, które
dokonuje się w sposób: autokratyczny, demokratyczny lub anarchiczny.
Kierownictwo autokratyczne polega na tym, że osoba kierująca sama wyznacza
zarówno cel działania jak i prowadzące do niego środki. Jedynym zadaniem członków
grupy jest wykonywanie poleconych im czynności. Członkowie grupy kierowanej w
sposób demokratyczny mają swój udział, jeśli nie w ustalaniu celu zasadniczego,
to przynajmniej mają wpływ na program działania. Kierownictwo anarchiczne
przejawia się w tym, że kierownik nie interesuje się działalnością grupy,
czasem jednak niespodziewanie interweniuje, robiąc to zresztą w sposób
niekompetentny.

Większość subkultur młodzieżowych kładzie nacisk na przyjemne
spędzanie czasu, graniczące niejednokrotnie z biernym wyczekiwaniem, że coś się
może zdarzyć. Niejeden z nas widział zapewne grupę punków siedzącą na chodniku
i trawiącą w ten sposób cały dzień. To marnowanie czasu jest chyba konieczne
dla młodego człowieka, który może w ten sposób, później doceni jego wartość.
Niebezpieczne natomiast jest zabijanie czasu i nudy poprzez sięganie do różnych
środków odurzających. Powodują one oprócz skutków fizycznych również głębokie
zmiany psychiczne prowadzące nieraz do uzależnienia. Trzeba jednak przyznać, że
solidarność w grupach subkulturowych jest bardzo silna, a więzi interpersonalne
"żywe". Dominuje tzw. trzymanie się razem, które jest bardzo
korzystne w przypadku, gdy dojdzie do jakiegoś starcia między różnymi
ugrupowaniami. Na co dzień, dla zwykłego, szarego przechodnia grupy
subkulturowe mimo szokującego nieraz wyglądu, nie są raczej groźne. Radziłabym
tylko uważać na skinheadów, szczególnie w porach wieczornych.

Członkowie grup subkulturowych posługują się w rozmowach językiem
naszpikowanym różnymi charakterystycznymi wyrazami i zwrotami, które przeważnie
nie będą oczywiste i zrozumiałe dla członka spoza danej grupy. Posługują się
też pseudonimami np. Brudas, Lica, Włochaty itp. Mają swoje odrębne symbole, po
których można odróżnić do jakiej podkultury należą.

Psy Wojny

Charakterystyczny jest również wygląd zewnętrzny. Metal będzie
ubrany zazwyczaj na czarno, mogą wystąpić niewielkie domieszki innych kolorów.
Czarna skóra - ramoneska, i różne akcesoria wojskowe np. plecaki, kurtki;
często obcisłe spodnie tzw. gumki; adidasy lub glany, zdradzają prawdziwego
fana muzyki metalowej. No i oczywiście długie włosy. Myślę, że opis stroju
punka jest zbędny, gdyż każdy rozpozna go z daleka. Natomiast skinheadów
cechują: krótkie włosy, kurtka "flayers", spodnie koniecznie podwinięte,
czyste buty. Zresztą cały wygląd i ubiór skina musi być czysty i schludny,
godny "prawdziwego" Polaka. Potocznie woła się na nich: Łysi.

Uczestnictwo w podkulturach jest zazwyczaj rezultatem
niezaspokojenia obiektywnych potrzeb młodzieży i stanowi bardzo często próbę
zwrócenia na siebie uwagi. Wynika ono też z cech osobowości charakterystycznych
dla wieku młodzieńczego. Cechy te mają podłoże biologiczne, ale są też
uwarunkowane czynnikami społecznymi i kulturowymi, a także błędami procesu
wychowawczego. Wszelkie dziwne i niezrozumiałe zachowania służą rozładowaniu
agresji i frustracji, która młodym daje się szczególnie we znaki. "Geneza
poszczególnych podkultur jest podobna, a różnice ideologii to w gruncie rzeczy
odbicie różnic wynikających z czasu i miejsca, w którym młodzi żyją."

Młodzieżowe ruchy nie są czymś stałym, lecz ulegają zmianom wraz
ze zmianami jakie zachodzą w społeczeństwie; ponadto inspirują się wzajemnie,
współegzystują ze sobą lub się zwalczają. Bardzo często proces wrastania jednostek
w młodzieżową podkulturę jest przyśpieszany przez trudne warunki materialne,
rozbicie rodziny, czy przez doznane krzywdy. Nie jest to jednak regułą. Gdyż
obecnie wiele osób z tzw. normalnych rodzin uczestniczy w subkulturach, które
rodzą się w sposób spontaniczny i budzą powszechne zainteresowanie.
Uczestnictwo w podkulturze nie oznacza jednak, iż poszczególne jednostki i cała
wspólnota młodzieżowa żyje w pełnej izolacji i nie interesuje się kulturą ludzi
dorosłych. Pragną oparcia i zrozumienia i jeśli je znajdują u starszych -
odnajdują z nimi więź. Dla podkultury charakterystyczne jest również: kult
sprawności fizycznej i zabawy, niechęć do pracy, apolityczność, ale też kult
"mocnego" charakteru, inteligencji, mądrości i wszechstronnej wiedzy.

Uczestnictwo w
podkulturze - szansa rozwoju czy realne zagrożenie?

Odpowiedź na tak postawione pytanie, nie jest wcale taka łatwa.
Dzieje się tak dlatego, że samo pojęcie podkultury, nie jest dokładnie
sprecyzowane. Można ją więc rozumieć stosunkowo szeroko. Włączając w szeregi
subkultury zarówno grupy rówieśnicze o charakterze "pozytywnym" jak i
grupy określane mianem "negatywnych". Uczestnictwo zatem w
podkulturach szkolnych czy studenckich, które jest (przynajmniej w przypadku pierwszym)
narzucone przez obowiązek nauki, nie byłoby większym zagrożeniem. Wypływa ono z
naturalnego rozwoju człowieka i chęci nawiązywania coraz to szerszych kontaktów
społecznych. Już sam Bóg stwarzając świat rzekł: "Nie jest dobrze żeby
mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc." (Rdz 2,
18)

Człowiek zatem od samego początku nie żył i nie może żyć w
izolacji, choć niejednokrotnie byłaby ona jedyną szansą ochrony dla
zrozpaczonych rodziców. Zwłaszcza wtedy, gdy uczestnictwo w formalnych grupach
szkolnych, staje się obecnie zagrożeniem dla życia dziecka. Coraz częściej mówi
się o fali handlarzy narkotykami, którzy sobie tylko znanymi drogami docierają
nawet do uczniów klas pierwszych proponując im kolorowe cukierki. A może
dojście i kontakt z młodym człowiekiem w szkole, nie jest wcale taki trudny?
Wielu dyrektorów szkół uważa, że problem rozpowszechniania narkotyków nie
dotyczy jego szkoły, lecz szkół sąsiednich. Lepiej i wygodniej zamknąć oczy i
udawać, że nic się nie dzieje, jak zabrać się za radykalne działanie, które
miałoby na celu większe zorientowanie się w szkolnej "narkotykowej"
sytuacji. To tylko jeden z wielu problemów naszego społeczeństwa.

Uczestnictwo w subkulturach szkolnych czy innych grupach
określanych mianem "pozytywnych" jest, moim zdaniem, względne. Służy
ono z jednej strony rozwojowi jednostki: pogłębia jego wiedzę, uczy współżycia
i współpracy w grupie; z drugiej zaś może stać się realnym zagrożeniem.

W Polsce jednak, tak się ułożyły stosunki stylistyczne, iż
socjologowie, psychologowie i inni naukowcy, pojęcia "subkultura"
używają do określenia czegoś negatywnego czyli negatywnych grup młodzieżowych.
Zaliczają do nich subkultury: punków, metali, hipisów, skinheadów i jeszcze
wielu innych, których nie sposób tutaj wymienić ze względu na ich niesamowitą
ilość. I znowu ustosunkowanie się do postawionego na wstępie pytania
dotyczącego uczestnictwa w subkulturach i ich wpływie na młode pokolenie nie
jest sprawą taką oczywistą. Jak wiadomo każda podkultura niesie ze sobą inne
wartości, symbole i zachowania. Trudno jest zatem ocenić działalność wszystkich
grup młodzieżowych ogólnie. Dla większości społeczeństwa subkultura jest formą
zagrożenia, dewiacji młodzieży, formą agresji, a większość ich uczestników
należałoby pozamykać w specjalnych zakładach. I również dla mnie podkultura
skinheadów jawi się w tych wymiarach. Bezsensowne hasła rasizmu: Polska dla
Polaków, czy kult siły fizycznej stają się głównymi wartościami skinheadów. Dla
mnie istnienie subkultur neofaszystowskich po drugiej wojnie światowej jest
raczej zjawiskiem dziwnym i zatrważającym. Pamiętajmy, że historia lubi się
powtarzać. Natomiast inne subkultury młodzieżowe, chciałabym bronić przed
różnymi wyzwiskami jakimi są obrzucane ze strony dorosłych. Młoda 18 - letnia
dziewczyna powiedziała: "Wiele dorosłych osób (włączając rodziców) uważa,
że człowiek młody to człowiek zły, dziewczyna ładna - to dziewczyna niemoralna,
wesoła - głupia itd. (...) Chciałabym bardzo żeby ci wielce szanowni, wiekowi
ludzie, chcieli w młodzieży doszukać się także człowieka. Oni uważają, że tylko
"sędziwy wiek" predystnuje do miana pełnego człowieczeństwa."

Chciałabym również pokazać pozytywne wartości jakie subkultury
mogą nieść i przez to oddziaływać korzystnie na młodzież. Mój własny sentyment
i miłe wspomnienia okresu "buntu" nie pozwalają mi ukazywać ich w
negatywnym świetle. Przecież subkultura punków zawsze była przeciwna wszelkiej
agresji i szeroko to demonstrowała. Z kolei metale zawsze głęboko wsłuchiwali
się w swoją muzykę i dzielili się przeżyciami, co z pewnością powoduje głębszy
rozwój uczuciowości, czy wrażliwości. Wszelka muzyka punkowa, czy tworzona
przez uczestników innych subkultur nie jest tylko bezsensownym, chaotycznym
wrzaskiem bez ładu i składu. Wręcz przeciwnie wiele tekstów wskazuje na pewne
wartości, zainteresowanie sytuacją polityczną i problemami społecznymi. Zespoły
młodzieżowe głośno krzyczą o niesprawiedliwości, prawdzie; ukazują w krzywym
zwierciadle sytuacje, które obecnie stały się dla społeczeństwa normalne, choć
tak być nie powinno. Oto kilka przykładów:

Dlaczego znowu
ktoś umiera,
Dlaczego znowu kłamie ktoś,
Dlaczego serce ból rozdziera,
Dlaczego ciągle straszy ktoś,
Dlaczego człowiek wciąż swe problemy ma,
Dlaczego wciąż namawiają go do zła,
Dlaczego ludzie wciąż oszukują się,
Dlaczego tak bardzo, tak bardzo nienawidzą się.

Defekt Mózgu - "Dlaczego?"

Dzisiaj redaktor
napisał w gazecie,
że żyjemy w monotonnym, szarym świecie,
że całe, swoje otoczenie widzi na czarno
i niczego nie obdarzy żywą farbą,
lecz powiem wam wszystkim jak to jest,
dostał gość szmal i napisał tekst,
będziesz szkalował nasze subkultury,
a potem o nas piszą same bzdury.

Dee Facto - "Reportaż"

Przez pół wieku
wciąż idziemy, nową Polskę budujemy,
Odkładamy, oszczędzamy i do dzisiaj nic nie mamy,
Teraz mamy demokrację, chleb ze smalcem na kolację,
W głowach pusto, w butach słoma, taka Polska to jest nowa.

Sajgon - "Nowa Polska".

Uczestnictwo w podkulturze może stać się pewnego rodzaju
doświadczeniem, które ubogaca osobowość człowieka i pomoże mu w przyszłości
dokonać prawidłowego wyboru własnej drogi życiowej. Subkultra była kiedyś dla
mnie jedynym punktem odniesienia, gdzie odnajdywałam się, mogłam zdjąć z twarzy
wszelkie maski, czułam się po prostu dobrze. W miarę upływu czasu zaczęłam
sobie jednak uświadamiać, że istnieje jeszcze druga strona subkultury. Należą
do niej: narkotyki, agresja, chuligaństwo, hasła wolnej miłości bez żadnych
konsekwencji i wiele, wiele innych, których już nie można bronić. Gdyż dla
młodego trzynasto - czy czternastoletniego człowieka stają się one wręcz
zabójcze. Pamiętajmy jednak o tym, że wszystko zależy od tego z jaką podkulturą
człowiek utrzymuje stały kontakt. Bardzo wiele zależy również od rodziny i
samych rodziców, którzy przy prawidłowych stosunkach ze swoimi dorastającymi
dziećmi są w stanie kontrolować, wspierać i korygować ich działania i ich
rozwój. Subkultura może stać się zatem szansą rozwoju dla młodego człowieka.
Może stać się pewnym pozytywnym doświadczeniem, które zmieni jego sposób
patrzenia na niektóre sprawy, bardziej go uwrażliwi. Ale może również
oddziaływać negatywnie i pozostawić swój ślad na całe życie w postaci
alkoholizmu czy narkomanii. W tym wymiarze jest ona realnym zagrożeniem.

Na zakończenie chciałabym jeszcze zwrócić uwagę, że problem subkultur
nie jest taki "świeży" i aktualny. Oto czego można się doszukać w
dokumentach sprzed około 3700 lat: "Jeżeli wybryki młodzieży stanowią w
naszych czasach poważny problem, to możemy się pocieszyć, że nie inaczej działo
się w zamierzchłej przeszłości. Samowolne, nieposłuszne i niewdzięczne dzieci
były utrapieniem swoich rodziców przed tysiącami lat, tak jak i dzisiaj.
Włóczyły się po ulicach i bulwarach, wałęsały po placach miasta, może nawet
bandami, pomimo że wychowawca sprawował nad nimi nadzór. Nienawidziły szkoły i
nauki i doprowadzały rodziców do rozpaczy swoimi wiecznymi narzekaniami i
skargami."

Bibliografia:

· Adamski F., Wychowanie w rodzinie, WAM , Kraków 1991.

· Biblia tysiąclecia, wydanie trzecie, Wydawnictwo
Pallottinum, Poznań - Warszawa 1982.

· Dyonizak R., Młodzieżowa podkultura, Wiedza Powszechna,
Warszawa 1965.

· Kramer S. N., Historia zaczyna się w Sumerze, Warszawa
1961, s. 35.

· Misztal B., Grupy rówieśnicze młodzieży, Ossolineum,
Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, 1974.

· Müller T., Młodzieżowe podkultury, Wiedza Powszechna,
Warszawa 1987.

· Pęczak M., Mały słownik subkultur młodzieżowych, Semper,
Warszawa 1992.

· Schulz B., Proza, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1964.

· Słomińska J., Mechanizmy i funkcje grup młodzieżowych, ATK,
Warszawa 1986.