Perspektywy pedagogiki

Posted by nauka on nie., 03/16/2008 - 10:14


Przyszłą
cywilizację bezpośrednio lub pośrednio ukształtuje szkoła.

Wobec
nieodwracalnych procesów kształcenia powszechnego przy każdym rozumieniu

pojęcia cywilizacji, jej treści duchowe i
kształt materialny zależał będzie od właściwo- ści emocjonalnych,
intelektualnych i twórczych człowieka, w jakie wyposaży go dowo- lna postać
systemu edukacji. Dużą rolę w wychowaniu odegra również rodzina i inne
naturalne i instytucjonalne środowiska wychowawcze, ale ich rola będzie jedynie
wspierająca wobec zorganizowanych i realizowanych systematycznie procesów
naucza-nia i wychowywania w szkole. Kształcenie traci swe czasowe ramy i
jednoznaczną szkolną formę. Staje się powinnością i koniecznością współczesnego
człowieka od dzieciństwa do późnej starości. Znajduje to swój wyraz w obniżaniu
wieku inicjacji szkolnej oraz w masowym rozwoju instytucjonalnych form oświaty
dorosłych, coraz częściej nazywaną obecnie oświatą ustawiczną lub edukacją
permanętną łącznie z tworzeniem placówek typu : uniwersytety trzeciego wieku.
To właśnie ta powszechność kształcenia nie ograniczona czasem i formami
przemawia za uznaniem edukacji za podstawowy czynnik kreowania i kształtowania
naszej przyszłej cywilizacji. Dlatego wielkim zadaniem poznawczym i wielkim
pytaniem moralnym współczesnej myśli pedagogicznej i praktyki edukacyjnej jest
wizja przyszłości człowieka i jego świata.

Człowiek rzekomo
wkracza, lub słuszniej powiedzieć, musi wkroczyć w nowy, trzeci typ cywilizacji
– nowego nie agresywnego przemysłu, nowej odmiennej kultury, harmonii przyrody
i człowieka oraz zgody i solidarności międzyludzkiej, tolerancji, wolności,
nowych wartości oraz nowego ładu politycznego świata.

Ponieważ jednak epoka industrialna jest rzeczywistością naszych
dni i długo jeszcze nią zostanie – będzie określać wszystkie ważniejsze warunki
i okoliczności naszego życia. Dziś możemy już mówić o następstwach panującej
mody na rozwój przemysłu.

Pierwsze dotyczy zagadnień społecznych. Nauczono nas myśleć w
sposób techniczny. Podporządkowano człowieka wymogom rozwoju technicznego i
procesom technologicznym. Wynikiem tego jest wiara, że wraz z postępem
technicznym zwiększają się wartości humanistyczne, czyli że postęp jest nie
tylko koniecznością ekonomiczną ale i wartością moralną. Drugim następstwem są
skutki psychologiczne. Człowiek został sprowadzony do roli nadzorcy coraz
doskonalszego procesu technologicznego, pełen poczucia zagrożenia własnego
bezpieczeństwa socjalnego, lęku o otoczenie, mający świadomość rosnącego
rozwarstwienia społecznego i ekonomicznego, zależny politycznie, pełen
niepewności i poczucia obcości. Trzecim skutkiem postępu technicznego
wywołującym niepokój pedagogów jest wymuszona specjalizacja. Eliminuje ona z
istoty człowieka jedną z jego fundamentalnych cech-refleksję czyli rozmyślanie
filozoficzne.

Radę na te zagrożenia winna znaleźć
pedagogika, nowy typ nauczania i wychowania człowieka. Edukacja współczesna
staje przed koniecznością przeorientowania swoich zadań, a nawet swej istoty.
Encyklopedyczna wiedza musi zostać zmagazynowana w specjalnych systemach.
Edukacja przestanie wyposażać człowieka w wiedzę typu „wiedzieć co” a przestawi
się na kształcenie w kierunku „wiedzieć jak” i „wiedzieć dlaczego”. Szkoła musi
zatem stać się nową instytucją.

Musi podjąć wielkie dzieło formacji ducha człowieka przyszłości w
dwóch najważniejszych wymiarach jego społecznego istnienia-rodzinnym i
obywatelskim oraz w dwóch wymiarach istnienia pragmatyczno-ekologicznego i
komunikacyjno- instrumentalnego. Te obszary wychowania formacyjnego, wzbogacone
o emocje, rozum, wyobraźnię mogą dopiero stworzyć harmonię człowieka z
otoczeniem społecznym i przyrodniczym oraz prawdziwy ład społeczny. Tak więc
ostatecznym celem edukacji jest kreowanie i wprowadzanie człowieka w świat
uniwersalnych wartości. Tę prawdę pięknie określił Albert Einstein słowami
„Problemem XX wieku nie jest bomba atomowa. Jest nim serce człowieka”.

Oczywiste
jest że wszystkie te wartości powinni przekazać nam rodzice. Jednakże w
czasach, gdy pieniądz osiągnął kolosalne znaczenie i obserwuje się zjawisko
tzw. ”pogoni za pieniądzem”, rodzice coraz mniej czasu poświęcają swym
pociechom. Rekompensują im to zazwyczaj poprzez coraz to nowocześniejsze
„zabawki”.

Dziecko coraz rzadziej sięga po książkę a coraz częściej po filmy
video czy też pro-gramy komputerowe. Podkreślić należy, że rodzic często nie
wie co ogląda, czy w ogóle, co robi dziecko podczas jego nieobecności. Niestety
w obiegu coraz częściej spotkać można filmy czy programy, które mogą ujemnie
wpływać na psychikę młodego człowieka czy wręcz zaważyć na całym jego
późniejszym życiu. Ostatnio modne stało się zjawisko Internetu. Jest to
niewyobrażalny ocean informacji, z którego dziecko może czerpać bez ograniczeń
i bez kontroli. Wydaje się, że urasta on do jednego z głównych moderatorów
dziecięcej i młodzieńczej wyobraźni, która owładnięta została tymi
„nierzeczywistymi” wzorami. Świat marzeń i dążeń budowany jest z nieodpartą
siłą na wzór owego świata kolorowych magazynów, telewizyjnych „spotów”,
niewiary-godnego bogactwa różnorodnych treści internetowych. Jeśli dodać do
tego że dziecko nie ma wykształconych mechanizmów selekcji i zmysłu krytycyzmu,
to w efekcie musi nastąpić erozja porządku intelektualno-moralnego opartego o
tradycyjne przekazy i tradycyjny porządek. Zasadniczą rolę może tu odegrać
pedagogika medialna. Właściwy proces kształtowania postaw społecznych skupia się więc w
głównej mierze na szkole. Jest ona obok rodziny podstawowym środowiskiem
wychowawczym młodego pokolenia. Jest równocześnie głównym ośrodkiem
wyposażającym człowieka w wiedzę ogólną i instrumentalną. Jest instytucją
wprowadzającą każdego obywatela w tradycję i kulturę narodową. Jest wreszcie
gwarantem pomyślnego rozwoju duchowego, społecznego i gospodarczego kraju. Te
właściwości sprawiają, że szkolnictwo i wychowanie winny stać się wartościami
szczególnego dobra narodowego i powinny zostać otoczone należytą opieką
państwa. Szkoła jako instytucja powszechnego dobra ma prawo oczekiwać od rządu
wszelkiego wsparcia finansowego, prawnego i organizacyjnego, aby mogła
wypełniać swoją misję wobec narodu i jego przyszłości. Zadaniem współczesnej
szkoły jest przygotowanie człowieka do twórczego uczestnictwa w cywilizacji.
Oznacza to więc umiejętność korzystania ze zdobyczy technicznych i kulturalnych
współczesnego świata, a nade wszystko umiejętności rozwijania i doskonalenia
osobowości. Owa kreatywna rola człowieka wobec zewnętrznego świata obejmuje nie
tylko świat techniki, informacji i zarządzania dobrami materialnymi lecz także
świat wartości etycznych i humanistyczną treść stosunków międzyludzkich.
Dzisiaj głównie wysiłek wychowawczy skierować należy nie tylko na sprawności
służącej panowaniu nad światem rzeczy, lecz w równej mierze na wykształceniu
dyspozycji do życia we wspólnocie i do służby wspólnocie. Trafnie określają to
słowa Hugo Kołłątaja „Takie będzie jutro społeczeństwo, jakie dziś młodzieży
chowanie”.

Aby nauczanie i
wychowywanie mogło być skuteczne musi być w sposób systematyczny planowane.
Zadaniem edukacji jest stymulowanie i wspieranie rozwoju wzwyż. Należałoby tu jednak dostrzec iż
proces ten dotyczy dwóch sprzecznych ze sobą stron-nauczyciela i ucznia.
Uwzględnić też trzeba różnicę płci mózgu męskiego i żeńskiego i dostosować do
niego program kształcenia. W dzisiejszym świecie „obserwuje się” blokadę umysłu
wyrażającą się brakiem synchronizacji funkcji lewej i prawej półkuli mózgowej
oraz uspójnienia miedzy sferą materialną, duchową, psychiczną i fizyczną
człowieka. Bez odblokowania tych funkcji i sfer człowiek nie może rozwijać się
wzwyż. Program nauczania opiera się więc na zasadzie ambiwalencji zrównoważonej
i zasadzie asymetrii uspójnienia oraz prawach transcendencji i descendencji
przyczynowej.

Niewątpliwym atrybutem nowoczesnego programu nauczania jest jego
zróżnicowanie wedle zainteresowań i możliwości intelektualnych uczniów,
stwarzaniu wyboru i szans dla każdego. Jednolitość programowa jako zasada oraz
wielowariantowość programowa i fakultatywność zajęć to jedyna szansa usunięcia
ze szkoły przymusu i wyjścia naprzeciw zróżnicowanym zainteresowaniom i
uzdolnieniom młodzieży. Jednym z sensownych projektów są tzw. bloki
przedmiotowe, niestety przykrawane przez szkoły do możliwości kadrowych a nie
odwrotnie.

Konieczne jest również przeprowadzenie niektórych reform. Zagrożenie
jawi się w powszechności szkoły. Wyłączając bariery ekonomiczne, jest szereg
innych okoliczności, mający wpływ na ten proces. Na poziomie szkoły podstawowej
najwięcej barier utrudniających jej pomyślne ukończenie ma swoje źródło w
środowisku domowym ucznia. Brak aspiracji oświatowej rodziców, zrozumienia dla
rygorów szkolnych lub brak zwykłej wiedzy pedagogicznej w domu utrudniają
karierę szkolną dziecka. Wielką rolę do odegrania mają pedagogowie szkolni,
którzy winni stanowić pomost porozumienia między szkołą a domem, wspomagać
rodzinę niewydolną lub wspierać dziecko w rodzinie patologicznej. Powszechności
szkoły zagrażają też czynniki przestrzenne czyli niewłaściwa sieć szkół
określonego typu, zbyt wielka odległość do szkoły, brak internatów i burs dla młodzieży
ze wsi i małych miasteczek oraz fatalna komunikacja. Niebagatelną rolę wśród
barier blokujących dostęp do szkoły są bariery psychologiczne. Polskie dziecko
ma zaniżoną samoocenę i nastawienie katastroficzne. Szczególne nasilenie tych
cech występuje u dzieci wiejskich i z rodzin o niskim statusie społecznym. Te
przeświadczenia są realną siłą i czynnikiem selekcji eliminujących dzieci z
wymienionych środowisk do szkół określonego typu. Ważną rolę ma tu do odegrania
system poradnictwa i preorientacji zawodowej. Równie ważną rolę ma do
spełnienia państwowy system protekcjonizmu oświatowego poprzez system
stypendiów, internatów, komunikacji kwalifikowanej.

Reformie powinna
ulec także komercjalizacja szkolnictwa. Prowadzi ona do wadliwej stratyfikacji warstw
społecznych, mnożenia barier awansu i rozwoju. W konsekwencji musi to przynieść
frustrację jednych, poczucia zagrożenia u innych i ogólny wzrost napięć
społecznych. Koronny argument obrońców odpłatności nauczania o rzekomym
wzroście jej jakości został skompromitowany praktyką ostatnich lat.
Komercjalizacja oraz cięcia w budżecie doprowadziły do zamknięcia wielu
przedszkoli. Badania naukowe potwierdziły ogromne znaczenie tej placówki dla
rozwoju dziecka. System ten eliminuje dzieci najbiedniejsze, oferując swe
funkcje opiekuńcze i stymulacyjne dzieciom ze środowisk „uprzywilejowanych”,
dla których przedszkole nie jest jedynym środowiskiem stymulacji, jak u dzieci
z rodzin ryzyka, lecz środowiskiem uzupełniającym. Fakt ten ma ogromne
znaczenie dla społeczeństwa, gdyż „wszystko co ważne w życiu człowieka dokonuje
się do siódmego roku życia”.

Jawi się także konieczność rozciągnięcia obowiązku na tzw. klasę
zerową. Udowodniono, że eliminuje ona znaczną część przyczyn niepowodzeń
szkolnych i niewłaściwą selekcję szkolną już na poziomie szkoły podstawowej.

Kolejnym problemem, który należałoby rozpatrzyć a nie pozostającym
bez echa jest likwidacja szeregu placówek wychowania pozaszkolnego i zajęć
pozalekcyjnych. Cięcia w budżecie spowodowały zamknięcie wielu klubów, kółek
przedmiotowych, zespołów artystycznych itd. Ich rola polegała na przełamywaniu
barier psychicznych, rozbudowywaniu aspiracji edukacyjnych, promowaniu
sprawności i umiejętności ogólnorozwojowych. Przede wszystkim zaś pozwalała
dzieciom i młodzieży na zagospodarowanie czasu wolnego. Alternatywą zamkniętej
po południu szkoły stała się ulica z jej wychowawczym folklorem. Stamtąd
przenikać zaczęły do szkolnego życia zachowania i wzory postępowania
charakterystyczne dla grup podkultury. Nastąpił wzrost trudności wychowawczych
i agresji w szkole.

Dużo do myślenia daje mi również zjawisko rywalizacji w szkole.
Podporządkowuje się jej organizację życia szkolnego-jest obecna we wszystkich
niemal dziedzinach życia szkolnego od rankingów wyników sportowych poprzez
konkursy na gazetki, wystrój klasy itd. Zwycięstwo staje się podstawą oceny,
źródłem prestiżu. Istnieją liczne badania nad skutkami wychowawczymi
rywalizacji jako metody wychowawczej. Nie ma jednak badań nad skutkami
ponoszenia porażek, syndromem człowieka przegranego, szczególnie przegranego
dziecka. Szkoła powinna przecież eliminować z aspiracji życiowych dążenia do
dominacji nad drugimi, do budowania swego znaczenia i samopoczucia na
wyprzedzaniu i pokonywaniu partnerów w rywalizacji. Winna ona nauczyć sztuki
życia z ludźmi, nie w oparciu o kalkulację korzyści lecz z racji przekonania,
że człowiek jest wartością najwyższą, a życie we wspólnocie powołaniem
człowieka.

Zasadniczą rolę w
kształtowaniu osobowości młodego człowieka w szkole pełni nauczyciel-wychowawca.
Utrwaliło się przekonanie, że podstawowym atrybutem dobrego nauczyciela jest
„zamiłowanie do pracy z dziećmi i młodzieżą. Dziś wiemy, że to oczywiście nie
wszystko. Miłość do dziecka nie zastąpi brak znajomości jego psychiki.
Umiejętność zrozumienia to równocześnie umiejętność pokierowania nauką dziecka,
trafnego doradzania mu oraz właściwego wynagradzania.

Podstawową cnotą nauczyciela jest jednak gruntowna wiedza w
dziedzinie nauczania. Wiedza, umiejętności dydaktyczne oraz kultura osobista
budują najważniejszą cechę zawodową nauczyciela-autorytet.

Od nas - przyszłych pedagogów zależeć
będzie powodzenie wszystkich tych przemian. Nawiązując do słów Kołłątaja użyję
parafrazy i pozwolę sobie stwierdzić, że „Takie będzie jutro społeczeństwo,
jakie dziś pedagogów kształcenie”.

Pozostaje
jeszcze życzyć sobie zwiększenia nakładów finansowych na oświatę.