• : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.

OJCOSTWO.

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 16:30

WSTĘP

Szczęśliwe młode stworzenie,
które ma prawo odczuwać i odczuwa miłość rodziców, serdecznych opiekunów, bliskich, „własnych”,
pewnych; które ma dom rodzinny, gdzie może się schronić, ilekroć otoczenie poza
tym domem powieje obcością.1

Pragnienie ojcowskiej miłości jest głęboko wpisane w każdego człowieka,
także człowieka dorosłego. Potrzebują jej jednak w sposób szczególny dzieci i
młodzież w okresie dojrzewania. Dziecko poszukuje nie tylko ciepłej i
serdecznej miłości matki, ale również otwartej, życzliwej i dającej poczucie bezpieczeństwa
miłości ojca. Kiedy dziecko nie ma życzliwych i pogodnych relacji z własnym
ojcem, przeżywa brak ojcowskiej miłości. I chociaż miłość ojcowska jest inna od miłości matki, bywa ona dla
dziecka nie mniejszym źródłem radości i szczęścia.

Ojcostwo dzisiaj przeżywa jednak głęboki kryzys. Wypływa on nie tylko z
postaw i zachowań samych mężczyzn, ale także z kryzysu małżeństwa i rodziny,
które są fundamentem dojrzałego i
odpowiedzialnego ojcostwa.

Mnożą
się w zastraszającym tempie rozwody i patologie rodzinne. Stało się modne życie
w konkubinacie. Możliwe jest poczęcie dziecka bez możliwości ustalenia kto jest
ojcem (sztuczne zapłodnienie). Czy rzeczywiście ojcostwo stało się kruche, a
dziecko może, a czasami powinno być wychowywane tylko przez matkę? Środki
masowego przekazu donoszą okresowo, że czynione są starania przez
zainteresowane grupy, aby dzieci wychowywane były przez rodziców tej samej
płci. Nasuwają się więc pytania. Czy powinniśmy uznać równość obu rodziców do
wychowywania dzieci? Czy oznaczałoby to, że mężczyzna i jego rola w wychowaniu jest mało
ważna i właściwie niekonieczna? Kiedy więc zabrzmiały pierwsze sygnały, że
rozpoczyna się kryzys tożsamości ojca?

Praca
ta będzie próbą odpowiedzi na te zagadnienia, a przede wszystkim na pytanie –
jakie postawy reprezentują ojcowie górnicy wobec swoich synów. Wydaje się, że
jesteśmy na drodze do prawd dawno odkrytych i jakże prawdziwych, że to ojciec
daje poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza dla potomstwa płci męskiej.

I. Teoretyczne podstawy pracy.

1. Rola ojca w perspektywie historycznej.

W
najdawniejszych zapisach historycznych możemy znaleźć informacje, że ojciec był
postacią centralną w rodzinie. Biorąc
pod uwagę fakt, że Polska podobnie jak wszystkie narody zachodniej i środkowej
Europy, jest sukcesorką kultury starożytnej Grecji i Rzymu należy domniemywać,
że to centralne miejsce ojca w rodzinie wiązało się z wpływami kulturowymi tych
państw. Wydaje się też, że nie bez znaczenia było przyjęcie przez Mieszka I
chrześcijaństwa. Wraz z nim pojawiły się
w naszej kulturze wpływy kultury hebrajskiej. Te trzy kultury oparte były na
silnej strukturze patriarchalnej. Władza więc spoczywała w jednych – ojcowskich rękach.

Głowa
rodziny – pater familias miał z mocy
swego autorytetu, nieograniczoną władzę nad żoną, dziećmi, niewolnikami oraz
majątkiem rodzinnym. To mężczyzna reprezentował rodzinę na zewnątrz, decydował
o losach jej członków, dysponował zasobami materialnymi i wyłącznie zarządzał
rodzinnym majątkiem. Był sędzią oraz wykonawcą swoich wyroków. Miał też
decydujące zdanie odnośnie wychowania dzieci. To u boku ojca syn uczył się być
senatorem, sprawować trybunat wojskowy czy też uzyskiwał niezbędne doświadczenie
w administracji państwa. On też dostarczał synowi różnorodnego przygotowania
ekonomicznego, prawniczego, retorycznego i wojskowego. Ojcowie wprowadzali
synów do kręgów najwyższej arystokracji. W rodzinie
rzymskiej ojciec decydował o losach dzieci od ich narodzin, uznając dziecko lub
nie, a skończywszy na dniu swojej śmierci, kiedy to najstarszy syn przejmował
pozycję ojca1, a ten pozostawiał
testament – dowód jego władzy do samego końca. Syn buntujący się otwarcie przeciw
ojcu ryzykował wydziedziczenie, które uniemożliwiało mu życiowy start.
Wydziedziczenie dziecka było więc często równoznaczne z pozbawieniem środków do życia.

Dziś majątek rodzinny jest udziałem niewielu. Spadek po
rodzicach bywa znikomy. Zdecydowana większość młodych ludzi sama musi dorabiać
się i zarabiać na utrzymanie
rodziny, którą zakłada. Rodzice co najwyżej mogą pomóc dzieciom w zdobyciu
wykształcenia.

W
Starym Testamencie obraz ojca jest zróżnicowany: od postaci pełnej miłości do
synów (opis powrotu syna marnotrawnego), do osoby bardzo okrutnej, składającej
syna w ofierze całopalnej dla Boga. Tam też znajdujemy zapisy, że ojciec był
postacią tak ważną, że jego przewinienia ciążyły na synach aż do siódmego
pokolenia.

Wiek XV to koniec epoki
średniowiecza i początek epoki renesansu. Historycznie jest to również okres w
którym nastąpiło zharmonizowanie ze sobą praw zwyczajowych, prawa kanonicznego i prawa rzymskiego. Po okresie feudalnym późniejsze wieki
odziedziczyły uznanie rodu za podstawową wartość i uświęcenie więzów krwi. W
nowej kulturze ojciec jawi się jako postać gwarantująca stabilizację rodziny
jak i królestwa. Chyba nigdy
w dziejach ojciec nie dzierżył w ręku tylu atutów, co w latach 1500-1570. Miało
na to wpływ ogłoszenie dwóch reform religijnych tj. protestanckiej i
katolickiej dokonane w XVI w. Duszpasterstwa reformowanych kościołów
katolickich i protestanckich, chociaż nie działały w tym samym kierunku i nie stosowały tych
samych środków, niemniej dochodziły do tych samych wyników: wytworzenia
struktury rodziny, która jest niepodzielna, rodowa i małżeńska. Kościół bardzo intensywnie dążył do dokonania
chrystianizacji rodziny. Dążenia te umocniły rolę małżeństwa, a dzieci stały
się uświęceniem związku usankcjonowanego przez kościół. Fakt ten przysporzył
prestiżu rodzicom, a szczególnie ojcu.
To odzyskanie autorytetu łączyło w sobie i potwierdzało naukę
prawa rzymskiego, które w czasie renesansu wzbudziło nowe zainteresowanie.
Ojciec znowu był kamieniem węgielnym całej rodziny. Ojciec złotego wieku jest
głównym odpowiedzialnym za przekaz norm, które gwarantują władzę państwa,
zapewniają kształtowanie moralne i karność w bieżącym czasie oraz kładą
podwaliny pod ekonomię zbawienia i nadzieje przyszłego życia.1

Jean Delumeau napisał, że złoty wiek ojcowskiej monarchii
przypadł na XVII stulecie.2 Ojciec,
w owym czasie absolutnie niekwestionowany spełnia wszystkie funkcje nadane
ojcu, to jest poczyna nowe życie, żywi rodzinę, kształci dzieci i je wychowuje.
W dalszym ciągu jest rządcą do końca, testamentem dzieli majątek i przekazuje
władzę. Jest to epoka w
której niewielu mężczyzn pozostaje stanu wolnego, niewiele jest też nieślubnych
dzieci. W dobrym tonie jest mieć żonę i
własne potomstwo. Jest to również okres w którym pojawia się w literaturze
obraz dobrego i
życzliwego ojca, który staje się opiekunem swoich dzieci.

Polska droga rozwoju historycznego ról rodzinnych ukształtowana została
przez dwie cechy:

1. nieco późniejsze i
niecałkowite przejęcie feudalnego porządku społecznego,

2. większą niż w innych
krajach rolę kobiety w rodzinie, co w poważnym stopniu odbiło się na łagodzeniu patrocentryzmu tradycyjnej
polskiej rodziny.3

W warunkach historycznych kształtowanych przez te dwie
cechy, sterowanie rodziną wymagało od ojców zastosowania różnych zabiegów
wzmacniających ich pozycję w rodzinie. Czas ten był trudny dla ojców. Nie mógł
on narzucić dystansu i nadmiernej formalizacji stosunków pomiędzy swoją osobą a
pozostałymi członkami rodziny, a zwłaszcza dziećmi, nie mógł też liczyć na
poparcie swoich działań w czynnikach poza rodzinnych.

Ojcowie zaczęli szukać więc źródeł wzmocnienia swego
autorytetu wewnątrz rodziny poprzez stworzenie głębokiej więzi
emocjonalnej z
pozostałymi jej członkami. Ojciec starał się nie tylko wzbudzać respekt i stwarzać poczucie dystansu,
lecz wzbudzać przede wszystkim u dziecka uczucie bliskości emocjonalnej. Uczył
kochać dzieci idee które i jemu były bliskie, wykształcał prawe zasady
postępowania – skrzętność, systematyczność, umiłowanie ojczyzny, patriotyzm.
Jego zainteresowania stawały się pasjami dziecka.

Tak dochodziło do głębokiego porozumienia między ojcem a
synem. Czynnik więzi emocjonalnej między ojcem a synem pojawia się w literaturze już XV w. W
następnym stuleciu pastor Charles Drelincourt nie będzie się bał stwierdzić,
że nie ma nic tak czułego jak ojcowskie
uczucia. I chociaż nie była to cecha wyłącznie polskich ojców ówczesnych
czasów, to na pewno wśród ojców Polaków była wiodąca.

Kobieta - matka wspierała ojca w funkcji instrumentalnej,
sama przejmowała również wiele cech instrumentalnych. Powodem tego często bywał
fakt, że mężczyzna najczęściej walczył lub przebywał na zesłaniu, podczas gdy
gospodarstwo domowe i cała rodzina pozostawało pod opieką matki. Dom polski
wyrabiał wówczas poczucie godności narodowej, wewnętrzną wolność i
niezależność.

W najgorszych czasach niewoli i zastoju ludzie różnych
narodowości nie tylko się polonizowali, ale z zapałem neofitów, gdy tylko
zaszła potrzeba szli przelewać krew w powstaniach. Należy pamiętać, że okres
wojen spowodował, że wielu mężczyzn poległo w walce o wolność ojczyzny.

Skutkiem tego był fakt, że wielu młodych chłopców, którzy później pełnili rolę ojców,
wychowywanych było przez matki.

W XIX stuleciu kodeks cywilny przywraca ojcu pełnię jego
uprawnień. Może on w myśl litery prawa sprawować opiekę. Rewolucja XX wieku powoduje, że powstają nowe wizerunki
ojca zajmującego naczelne miejsce w społeczeństwie. Początek XX stulecia to
również czas, kiedy ojcom pojawia się nowy konkurent w walce o priorytet –
społeczeństwo. To ono przynosi coraz ambitniejsze plany. Pojawia się nurt
oświecenia publicznego, szkoła i służba wojskowa stają się obowiązkowe,
zaczynają wchodzić ubezpieczenia społeczne, ukazują się poradniki małżeńskie,
podręczniki pielęgnowania noworodków itp. Pojawiają się też obwarowania prawne, które w opinii
wielu ojców dyskryminują ich w stosunku do matek.

Zmiany ekonomiczne, urbanizacja, uprzemysłowienie, rozwój
techniki i medycyny, triumf
liberalizmu gospodarczego wywołują pierwszą serię istotnych zmian dotyczących
przeobrażenia rodziny i roli ojcostwa.1
Ojciec coraz częściej zaczyna być nieobecny w domu z powodu pracy zawodowej,
dochodzi do rozkładu struktur domowych pod nawałem pracy zarobkowej. Ojciec
proletariusz powiększa dystans pomiędzy sobą a swoim potomstwem. Obraz ojca
nieobecnego, rzadko widzianego w domu staje się codziennością.

Lata
po drugiej Wojnie Światowej to czas szybkiej odbudowy kraju i wzrostu
gospodarczego. Ojciec ponownie bywa nieobecny, a jego rolę przyjmują kobiety –
matki. Następuje demokratyzacja życia społecznego, która podkreśla równość
wszystkich: mężczyzn i kobiet, przełożonych i podwładnych, wychowawców i wychowanków, rodziców i dzieci. Ta zmiana w życiu społecznym
wywarła znaczny wpływ na całe życie rodzinne, zarówno na relacje pomiędzy
rodzicami, jak też pomiędzy rodzicami a dziećmi.

Zjawisko to z różnym nasileniem dotarło do czasów
współczesnych.

1.1. Wyznaczniki roli ojca w rodzinie współczesnej.

Ojcowie mają zazwyczaj określone
wyobrażenia dotyczące wzorowej rodziny, wzorowego ojca, wzorowej żony, czy
wzorowego dziecka. Nazywamy je świadomościowymi modelami odzwierciedlającymi w
pewnej mierze normy i wartości regulujące zachowanie rodzinne.1

Antonina Kłoskowska w swoich badaniach przeprowadzonych wśród robotników łódzkich
fabryk tak scharakteryzowała rolę ojca:

1. powinien zarabiać na utrzymanie rodziny,

2. dawać rodzinie dobry przykład,

3. być przywiązanym do domu,

4. interesować się wychowaniem dzieci.2

Wyznacznikami roli ojca w rodzinie może być kilka
elementów:

1. przeświadczenie o
ważności roli ojca
– czy ojciec jest przekonany o ważności swej roli w
rodzinie, czy uważa ją za mało ważną, czy nie traktuje jej jako drugorzędnej,

2. stopień identyfikacji z rolą – czy
ojciec ma poczucie, że nikt inny nie może go zastąpić w pełnieniu roli
rodzicielskiej, czy nie uważa, że być może zastąpiony częściowo lub całkowicie
w realizacji swoich zadań na terenie rodziny przez żonę, własną matkę,

3. treść motywacji życia rodzinnego – czy
ojciec realizuje cele rodziny jako całości, czy też tylko swoje osobiste plany
i aspiracje, czy rodzina jest traktowana głównie jako oparcie do realizacji
swoich zamierzeń, czy własne dążenia są harmonizowane lub podporządkowane
potrzebom rodziny.3

W
literaturze przedmiotu można spotkać dwa rodzaje badań nad współczesną rodziną
i rolą ojca. Są to:

1. wzorce życia rodzinnego, lansowanego przez środki
masowego przekazu, kreuje się przykładowo pewien wzór postępowania, który ma
służyć za model zgodny zarówno z tym co na ten temat aktualnie wiadomo z
różnych teorii naukowych, a także na podstawie założeń ideologicznych w danym
czasie,

2. bezpośrednie
badania nad rodziną prowadzone przede wszystkim przez socjologów, demografów
oraz psychologów.

2. Pełnienie roli ojca a proces socjalizacyjny w rodzinie.

2.1. Wzór osobowy ojca.

Istotne jest pytanie czy współcześni ojcowie przyczyniają się do socjalizacji młodego pokolenia?

Socjalizacja rodzinna to nic innego jak ta część wpływu środowiska
rodzinnego, która wprowadza jednostkę do udziału w życiu społecznym, ucząc ją zachowań wg wzorów
i wykonywania określonych ról. Proces
socjalizacji rodzinnej przebiega poprzez
:

- naśladowanie zachowań
najbliższego otoczenia,

- wpajanie dzieciom
określonego systemu norm i wartości akceptowanych w rodzinie,

- kontrolę społeczną
polegającą na karaniu i nagradzaniu zachowań pożądanych i niepożądanych.

Rodzina jako
mała grupa społeczna oparta na więzi osobowej, gdzie kontakty są częste,
bezpośrednie i o wysokim stopniu intymności, kształtuje u młodego człowieka
wysoką świadomość identyfikacji z nią i jej wartościami. Tu dziecko
uczy się solidarności. Rodzina zaspakaja podstawowe potrzeby nie tylko
materialne, ale również takie jak: poczucie bezpieczeństwa, miłości,
akceptacji.

Kamiński w
swojej pracy1 udowadnia, że matka ciągle jeszcze
więcej przebywa w domu niż ojciec pomimo, że pracuje. Ona częściej podejmuje
czynności związane z organizacją życia w rodzinie, opieką i wychowaniem dzieci. Chłopcy
zostają włączani do prac domowych pod wpływem matki. Obserwują wtedy bacznie
zachowanie się ojca czy starszych braci. Rolę właściwie męską widzą w
zachowaniu ojca, polegającą w rzeczywistości na unikaniu codziennych obowiązków
domowych.

M.
Ziemska napisała, że ojcowie często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo
spostrzegawcze są ich dzieci, ile myśli i uczuć budzi w nich osoba ojca, jakie myśli i
uczucia łączą się u nich z obrazem ojca.1
Rola ojca w rodzinie zaczyna być doceniana od wieku niemowlęcego dziecka.
Liczne badania dowodzą, że niemowlęta bardzo żywo reagują na widok ojców.
Dowodzi to w jednoznaczny sposób że funkcja ojca powinna rozpocząć się i
rozwijać bezpośrednio po urodzeniu dziecka, a niewykluczone,
że bezpośrednio po poczęciu tj. w okresie ciąży i porodu. Okazuje się, że sama
obecność ojca stanowi ważny czynnik psychoterapii porodowej.2 Ojcostwo od chwili przyjścia na świat
potomstwa wymaga czasu. Czasu poświęconego dziecku niczym nie da się ani zastąpić, ani
zrekompensować. Nieobecność ojca we wczesnym dzieciństwie syna, powodowana
ciągłym brakiem czasu, rzutuje zwykle negatywnie na jego rozwój emocjonalny,
intelektualny, a nieraz także i na rozwój fizyczny. W dzieciństwie zarówno tym
wczesnym, jak i późniejszym to syn walczy o miłość, uwagę i pomoc ojca. Narzuca mu się różnymi sprawami i na różne
sposoby. Chłopcy zachowują się jednak wobec ojców w ten sposób tylko do czasu.
Dorastając stają coraz bardziej samodzielni, niezależni i wówczas rozżaleni na swoich
ojców odsuwają się od nich. To grupa rówieśnicza zaspakaja potrzebę afiliacji,
a ojciec przegrywa całkowicie w rywalizacji z nią o pozyskanie syna. Teraz sytuacja się odwraca. To ojciec prosi o trochę uwagi
i życzliwości. Jeżeli ojciec nie dostrzeże i nie doceni walki dzieci o jego
miłość w okresie dzieciństwa i dojrzewania,
może być pewny, że one z kolei nie zauważą jego walki i starań o ich serdeczność i
życzliwość na stare lata. Warto by zapracowani ojcowie pamiętali o tej
prawidłowości, kiedy ich dzieci zbliżają się do nich i proszą o trochę uwagi,
zainteresowania i czasu. Jeżeli dla ojca ważniejsza będzie kariera i praca niż
jego własne dziecko, jutro dla jego dziecka ważniejsze mogą się okazać jego
własne sprawy. Domy starców są jedynie odpłatą dzieci za żłobki , choć to być
może gorzkie stwierdzenie jest zbytnim uogólnieniem, to jednak bywa w wielu
przypadkach znakiem czasu, który oddaje odnoszenie się rodziców do dzieci, a
później dzieci do rodziców.

Cechy
miłości ojcowskiej są nieco inne niż miłości macierzyńskiej.

Miłość ojcowska nie jest bezwarunkowa, bowiem ojciec nie
kocha dziecka tylko dlatego, że jest ono jego dzieckiem, ale dlatego, iż
spełnia ono wszystkie ojcowskie
oczekiwania, jest przyjemne, grzeczne, dobrze się uczy, rokuje nadzieje wtedy
jest darzone przez ojca względami uczuciowymi.

Miłość ojca nie jest wszechogarniająca, a zatem nie kocha
on w dziecku wszystkich jego cech charakteru, kocha przede wszystkim te cechy,
które są zgodne z jego wymaganiami.

Miłość ojca nie jest wszechobecna, bo ojciec nie kocha
dziecka bez względu na okoliczności zawsze i w każdej sytuacji. Ojciec kocha
dziecko wtedy, kiedy postępuje ono zgodnie z jego wymaganiami.

Ojciec wreszcie nie kocha dziecka bezustannie, bez względu
na jego wiek. Miłość ojcowska ma tendencje do zaniku, zwłaszcza w okresie gdy
dziecko osiąga dojrzałość.

Kocham cię,
ponieważ spełniasz moje oczekiwania, ponieważ wypełniasz swój obowiązek ,
ponieważ jesteś taki jak ja.1

Na miłość ojca trzeba sobie zasłużyć. Nie spełniając jego
wymagań można ją stracić, ale także swoim postępowaniem można ją wzbudzić. Tak
więc ojcowie powinni angażować się we wszystkie czynności wykonywane przy
niemowlęciu, wpłynie to bowiem na pełniejsze powiązanie emocjonalne między nimi
a dziećmi, a to doprowadzi do
umocnienia u dzieci poczucia
bezpieczeństwa. Obecność drugiego rodzica wzmacnia i u matki poczucie
bezpieczeństwa, co nie jest bez
znaczenia w prawidłowych jej kontaktach z dziećmi.

W
okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa rozwija się intensywnie proces
uczuciowego wiązania się dziecka z rodzicami, dlatego też obecność ojca w tym
okresie jest bardzo pożądana. Szczególnie w swym rozwoju ojca potrzebuje
potomek płci męskiej. To od niego uczy się od najmłodszych lat roli ojcowskiej.
Brak ojca może spowodować, że dziecko nie zostanie przygotowane do pełnienia
tej funkcji w życiu dorosłym. Ojciec wpływa na przystosowanie się dziecka do
życia w społeczności szerszej niż rodzina,
kształtuje u niego potrzebę osiągnięć.

Częste
i pozytywne kontakty ojca z synem wpływają na dobre wyniki w nauce, kształtują
rozwój intelektualny oraz twórczą postawę u dziecka. Ojcowie bardzie niż
matki podkreślają odmienność roli kobiety i mężczyzny
przyczyniając się w ten sposób do rozwoju u dzieci zachowań związanych z własną
płcią.

Ojciec pełni jeszcze jedną bardzo ważną rolę w rodzinie –
zabezpieczającą. To ojciec pozostaje w dalszym ciągu głównym żywicielem
rodziny, starając się zabezpieczyć główne potrzeby ekonomiczne członków jego
ogniska domowego.

Udział ojca w procesie wychowania i socjalizacji jest czynnikiem
wprowadzającym w atmosferę domową element ładu i spokoju, systematyczności,
konsekwencji oraz wytrwałości.

2.2. Relacje ojciec – dziecko

Aby
dziecko mogło rozwijać się prawidłowo, potrzebna jest identyfikacja z ojcem
bowiem tylko tą drogą może ono osiągnąć kolejny, wyższy etap rozwoju
społecznego i moralnego.1


ojcowie, którzy świadomie i dojrzale podejmują swoje role. Realizację
wychowania podejmują przez własny, pozytywny przykład. Eliminują oni w swoim
zachowaniu nieuzasadnioną surowość, system rygorów, nakazów, zakazów,
wychowania na „nie”. Są odpowiedzialni za żonę i dzieci, opiekuńczy i
cierpliwi. Stawiają dzieciom rozumne wymagania i uznają ich autonomię. Kochają
dzieci mądrą, dojrzałą miłością.

Relacje ojciec dziecko mogą być prawidłowe i mogą prowadzić do
wszechstronnego rozwoju dziecka. Może być jednak inaczej, ojciec może
przyczyniać się do wytworzenia postaw niewłaściwych.

Ojców nieobecnych w życiu rodziny z różnych przyczyn można
podzielić na kilka grup:

1. grupa pierwsza, to ojcowie niezdolni do kontaktu
emocjonalnego z
dzieckiem. Tłumaczą się oni najczęściej pracą zawodową, brakiem czasu,
zmęczeniem, a tak naprawdę przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak akceptacji,
niechęć i odtrącanie dziecka,

2. do drugiej grupy należą ojcowie, którzy bardzo chcą być
dobrymi ojcami ale nie wiedzą jak. Są to osoby, które nie umieją bawić się z
dziećmi, nie mają z nimi wspólnych zainteresowań,

3. do trzeciej grupy
zaliczamy ojców czynnie usuwających się poza życie rodzinne. Ci ojcowie
przebywają ciągle poza domem, w delegacjach, podróżach służbowych. Kiedy
pojawiają się w domu są zazwyczaj zawiedzeni, gdyż synowie nie spełniają ich
marzeń,

4. do czwartej grupy
należą ojcowie poza nawiasem, odsunięci od roli ojca, nie dopuszczeni do
pełnienia funkcji rodzicielskiej, usuwani na bok przez żonę i matkę.

Badania nad
wpływem ojca na postawy
moralne dziecka wykazują, że:

1. czułość i
surowość ojców wysoko koreluje z oporem chłopców na pokusy,

2. uczucia altruistyczne
dzieci, stopień hojności są powiązane z postawą opiekuńczą ojca i są tym
większe im większa jest ilość czasu spędzona przez ojca wspólnie z dziećmi,

3. stosowanie przez
ojca siły, powoduje powierzchowne przyswajanie norm moralnych, co przejawia się
brakiem jakiegokolwiek poczucia winy przy ich naruszaniu, a także brakiem
gotowości do zrozumienia innego człowieka,

4. ojciec posiada
stosunkowo większy wpływ na cechy moralne synów.1

2.3. Funkcja opiekuńczo
wychowawcza.

Z pełnioną
rolą ojca w rodzinie wiąże się bezpośrednio funkcja opiekuńczo wychowawcza.
Ojciec, jako głowa rodziny jest odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa
członkom rodziny, ale jest również, obok matki, głównym wychowawcą kolejnych
pokoleń. Wprowadza dziecko w
świat społeczny, przekazuje obowiązujące normy i wartości, uczy czekających nań
ról społecznych i zadań.

Chmieleńska wyróżnia, biorąc pod uwagę stopień
niewydolności pod względem opiekuńczo wychowawczym następujące typy rodzin:

1. rodziny, które radzą sobie ekonomicznie,
lecz potrzebują pomocy
w
rozwiązywaniu trudności, których same pokonać nie mogą,

2. rodziny, których kłopoty wynikają ze
zdarzeń losowych
np. choroby, inwalidztwo itp. Rodziny te nie są wstanie
sobie poradzić z natłokiem spraw i obowiązków,

3. rodziny
wychowawczo słabe
, które niezależnie od poziomu

materialnego nie dają sobie rady z wychowaniem dzieci z
powodu własnej słabości. Są to rodziny autokratyczne, niezorganizowane i
zaniedbujące uczuciowo dzieci,

4. rodziny trudne, stojące bardzo nisko pod
względem wychowawczym
. Cechą charakterystyczną takich rodzin jest fakt, iż
popełniają owe błędy wychowawcze na skutek poważniejszych defektów osobowości
np. brak ostatecznego poczucia dojrzałości rodzicielskiej.

5. rodzice nie wywiązujący się ze swych
obowiązków
rodzicielskich. Zachowanie takie przejawia się w zaniedbywaniu
dzieci, znęcaniu się nad nimi czy ich demoralizowaniu. Rodzice to osoby
całkowicie nieodpowiedzialne, nastawione na zaspakajanie własnych przyjemności.

Zaprezentowany podział rodziny obrazuje również funkcje
opiekuńczo wychowawcze ojca w stosunku do swoich synów.

Według E. Hurlock1 wkład rodziny w rozwój i wychowanie
dziecka powinien polegać na zapewnieniu:

1. Poczucia
bezpieczeństwa, że jest się członkiem stabilnej grupy.

2. Obecności osób na które dziecko może liczyć, że
zaspokoją jego potrzeby psychofizyczne.

3. Źródła miłości i
akceptacji bez względu na postępowanie dziecka.

4. Aprobowanych wzorców zachowania, aby
dziecko nauczyło się jak stać się osobą uspołecznioną.

5. Kierowania rozwojem aprobowanych
społecznie wzorców postępowania.

7. Przebywania z osobami, które mogą pomóc w rozwiązywaniu
problemów, przed jakimi staje każde dziecko, gdy przystosowuje się do życia.

8. Porad i pomocy w
nabywaniu sprawności motorycznych, werbalnych i społecznych niezbędnych do
dobrego przystosowania się.

9. Stymulacji zdolności, aby możliwe było osiągnięcia
powodzenia w szkole i w
życiu społecznym.

10. Pomocy w rozwijaniu aspiracji odpowiednich do
zainteresowań i
zdolności.

11. Towarzystwa, dopóki dziecko nie dojdzie do takiego
wieku, że znajdzie sobie towarzyszy poza domem.

Niezaspokojenie którejś z potrzeb doprowadzić może do
pojawienia się zaburzeń w zachowaniu dziecka a po pewnym czasie do trwałych
ujemnych rysów w osobowości.

2.4 Style wychowania.

Wychowanie dzieci to najdłuższy egzamin życiowy. Zdajemy go w coraz
trudniejszych warunkach zaostrzającej się konkurencji i musimy sprostać coraz
to wyższym wymaganiom. Istnieją różne rodzaje wychowania dziecka, jedni
rodzice wychowują dzieci dobrze lub
prawie dobrze, inni zaś źle lub bardzo źle. Jedni są staranni, inni niedbali,
jeszcze inni myślący i kochający dzieci bez zastrzeżeń Są też tacy którzy
postępują bezmyślnie i w sposób zrutynizowany. Niewiele jest takich rodzin, a
być może nie ma ich wcale, którym udało się uniknąć wszelkich błędów czy
niedociągnięć w procesie wychowania.

Zasadniczo można wyróżnić następujące style wychowania: autorytarne,
permisywne i demokratyczne.

Wychowanie
autorytarne
ma na celu kształtowanie
zachowania zgodnie ze standardami ustalonymi przez osoby posiadające autorytet.
Zazwyczaj jest ono organizowane za pomocą groźby i kary.

W wychowaniu
demokratycznym
kładzie się nacisk na
wychowawczy aspekt kształtowania u dzieci postawy akceptacji standardów i
wyjaśnienie dlaczego dostosowanie się do nich jest konieczne. Pozwala się
dzieciom wyrażać opinie na temat zasad i zmieniać je jeżeli racje podane przez
dzieci wydają się słuszne.

Permisywnego wychowania dziecka nie uznaje się obecnie za wychowanie,
polega bowiem ono na tym, że pozwala się dzieciom postępować tak jak chcą i
uczyć się na podstawie konsekwencji własnych czynów.

W obrębie tych trzech głównych kategorii występują odmiany
od surowych do łagodnych.

H.
Sapionek 1 proponuje trzy typy systemów wychowawczych, które dzieli w zależności od rodzaju
najczęściej powtarzających się błędów na:

1. liberalistyczne –
nadmiernie pobłażliwe

2. rygorystyczne – zbyt surowe

3. niekonsekwentne.

Wychowanie liberalistyczne cechuje się nadmiernym
stosowaniem się rodziców do życzeń dziecka, gdzie to ono właśnie a nie rodzice
decyduje o trybie życia rodziny.

Wychowanie nazbyt
surowe – rygorystyczne
nacechowane jest
przesadnym ograniczeniem swobody dziecka, podporządkowywaniem jego zachowania
sztywno ustalonym przepisom, co często łączy się z nadmiernymi
wymaganiami stawianymi przez rodziców.

Wychowanie
niekonsekwentne
odznacza się brakiem
jednolitej postawy obojga rodziców , co wywołane jest rozbieżnością ich
poglądów lub zmiennością stawianych wymagań. Stosowanie kar i nagród w tym
systemie wychowania jest przeważnie przypadkowe i niezależne od zachowania
dziecka.

Zdarzają się przypadki, w których
rodzice w sposób radykalny zmieniają system oddziaływań wychowawczych na
dziecko, dlatego też próbując znaleźć przyczyny zaburzeń lub trudności
wychowawczych, wykryć istniejące niedociągnięcia pedagogiczne należy nieraz
cofnąć się o kilka miesięcy, a
nawet lat wstecz.

3. Typologia postaw rodzicielskich.

W literaturze przedmiotu możemy spotkać kilkanaście
definicji postaw rodzicielskich. Słownik pedagogiczny podaje ogólną definicję
postawy stwierdzając, że jest to względnie stała dyspozycja przejawiająca się w
zachowaniach, których cechą jest negatywny lub pozytywny stosunek emocjonalny
do jakiegoś przedmiotu, osób lub sytuacji.1

Inne
spojrzenie na postawy ludzkie ma T. Mądrzycki, który uważa, że postawę można
określić jako względnie stałą i zgodną organizację poznawczą, uczuciowo – motywacyjną i behawioralną przedmiotu
związaną z określonym przedmiotem czy klasą przedmiotów.2

M.
Ziemska natomiast stwierdza, że za najbardziej rozpowszechnioną można przyjąć definicję postawy jako tendencji do zachowania się w specyficzny sposób wobec jakiejś osoby,
sytuacji czy problemu, czyli najogólniej mówiąc, jakiegoś przedmiotu, na który
jest skierowana.3

Eliot Aronson twierdzi, że postawa to
trwała ocena pozytywna lub negatywna ludzi, obiektów, idei. Według niego
postawy są trwałe w tym
sensie, że utrzymują się przez dłuższy czas.4

Secord i Backman proponują, by
postawę traktować jako określone powtarzalne schematy, zgodnie z którymi
jednostka czuje i myśli,
oraz jej predyspozycje do działania w określony sposób wobec pewnych aspektów
własnego środowiska.5

Reasumując można więc stwierdzić, że każda postawa składa się z trzech wzajemnie
powiązanych elementów:

1. poznawczego, oznaczającego całokształt
wiedzy i przekonań dotyczących obiektu,

2. emocjonalnego, obejmującego uczucia wobec danego obiektu,

3. zachowania, zwane komponentem
behawioralnym, składa się z reakcji
ekspresyjnych, wokalnych, słownych i działań
ukierunkowanych na cel.

Postawa jest więc trójwymiarowym konstruktem typologicznym.

Te trzy elementy przejawiają się w każdej postawie, ale w
różnych proporcjach np. w postawie ucznia wobec szkoły, dominuje element
poznawczy, natomiast w postawie ojca wobec dziecka, element emocjonalny.

Na
uwagę zasługuje podział postaw rodzicielskich zaproponowany przez Kannera. Wyróżnia on cztery rodzaje
postaw rodzicielskich:

1. Postawa
akceptująca
polega na okazywaniu dziecku uczuć, zainteresowania jego osobą,
na cierpliwym stosunku do niego. Postawa ta wytwarza poczucie bezpieczeństwa i
ona jedynie umożliwia właściwy rozwój osobowości.

2. Postawa odrzucająca w której rodzice
zaniedbują dziecko, nie mają z nim kontaktów uczuciowych i stosują surowe kary, co powoduje
zahamowanie uczuć wyższych, agresywność i nieraz prowadzi do wykolejenia i przestępczości.

3. Postawa
nadmiernie opiekuńcza
charakteryzuje się zbytnią pobłażliwością,
rozpieszczaniem dziecka, wtrącaniem się do wszystkich jego spraw, autorytet
dziecka jest przytłaczany. Taka postawa hamuje rozwój dziecka.

4. Postawa
perfekcjonistyczna
polega na
stosowaniu nadmiernych wymagań przy ciągłej dezaprobacie i krytyce. Wywołuje u
dziecka zachwianie wiary we własne siły i pojawienie się stanów frustracyjnych.1

Do
najbardziej rozpowszechnionych typologii postaw rodzicielskich zaliczyć można
model, opracowany przez M. Ziemską1, która jako właściwe postawy
rodzicielskie uznaje:

1. Akceptację dziecka, która
oznacza przyjęcie dziecka takim jakie
ono jest, zarówno jego cech
fizycznych, usposobienia, jego intelektualnych możliwości, ale i wszelkich
ograniczeń.

2. Współdziałanie z dzieckiem świadczące o właściwym zaangażowaniu i
zainteresowaniu rodziców zabawą, pracą dziecka, angażowaniu go w zajęcia i
sprawy związane z domem i rodziną, które są odpowiednio dostosowane do jego
możliwości.

3. Dawanie dziecku odpowiedniej dla jego
wieku rozumnej swobody
bowiem
dziecko w miarę dorastania i przechodzenia przez nowe fazy rozwoju stopniowo
oddala się od swoich rodziców, ale równocześnie rozbudowuje świadomą więź
psychiczną między rodzicami a dzieckiem.

4. Uznanie praw dziecka oznaczające przyjęcie praw dziecka
jako równych, bez przeceniania i
niedoceniania jego roli. Rodzice dostosowują się do poziomu fazy rozwojowej w
jakiej znajduje się dziecko oraz do jego aktywności.

Każdej z wymienionych postaw właściwych, sprzyjających
zaspokojeniu psychicznych potrzeb dziecka, odpowiada postawa wychowawczo
niewłaściwa. Postawy niewłaściwe to:

1. Postawa odtrącająca – o nadmiernym dystansie uczuciowym,
sprzyjająca kształtowaniu się agresywności, nieposłuszeństwa, kłamstwa,
hamująca rozwój uczuć wyższych. Dziecko jest odczuwane jako ciężar, opieka nad
nim rozbudza niechęć rodziców i jest uznawana przez nich za będącą ponad ich
siły.

2. Postawa nadmiernego wymagania i
korygowania
, nieustannej krytyki, która sprzyja
kształtowaniu się u dziecka braku we własne siły, niepewności, mniejszej wartości,
trudności w przystosowaniu.

3. Postawa unikająca – gdy rodzice unikają kontaktu z
dzieckiem, poświęcają mu mało czasu i uwagi, powstaje sytuacja określana mianem
„rodzice obok dziecka”.

4. Postawa nadmiernie chroniąca przejawiająca się w ciągłej trosce o dziecko, rodzice utrzymują zbyt
symbiotyczny kontakt z dzieckiem, jest to postawa „rodzice przy dziecku”, będąca
zaprzeczeniem rozumnej swobody.

Inny
podział postaw prezentuje Elizabeth
Hurlok
.1 Wyróżnia ona postawy:

1. Nadmiernie
opiekuńcze polegające na przesadnej opiece i kontroli nad dzieckiem.

1. Permisywna
– rodzice są gotowi pozwalać robić dziecku co chce z niewielkimi tylko
ograniczeniami.

2. Pobłażająca
– rodzice pobłażają dziecku a ono staje się wymagające i często tyranizuje otoczenie.

3. Odrzucająca
– rodzice stawiają dziecku nadmierne wymagania lub nie dbają o dziecko.

4. Akceptująca – rodzice żywo interesują się
dzieckiem i obdarzają je miłością.

5. Dominująca
– dziecko zdominowane przez rodziców jest grzeczne, łatwo ulega wpływom innych
osób.

6. Uleganie
dziecku – rodzice ulegają swoim dzieciom i są przez nie zdominowani.

7. Faworyzowanie
– rodzice wyróżniają tylko jedno ze swoich dzieci i je faworyzują.

8. Ambicje
rodzicielskie – niespełnione ambicje rodziców są przenoszone na ich dzieci.1

3.1. Źródła
postaw i ich przyswajanie.

Różne
są źródła postaw oraz drogi ich formowania się. Najogólniej ujmując, postawy
jednostki tworzą się w oparciu o doświadczenie społeczne, tradycję
kulturową, którą jednostka przejmuje od innych ludzi oraz w wyniku jej własnych
działań i doświadczeń.

Postawy rodzicielskie wpływają bezpośrednio na sposób traktowania dzieci
przez rodziców, a to z kolei wywiera wpływ na postawy dzieci wobec rodziców i na ich zachowania.1 Oddając dzieci do żłobków budujemy
sobie pobyt w domu starców.2

Wykazano, że pozytywne postawy ojców korelują dodatnio na
stosunki w rodzinie, postawy
negatywne są przyczyną źle układających się stosunków rodzinnych. Znaczenie
postaw rodzicielskich dla stosunków
rodzinnych bierze się stąd, że raz wytworzone mają tendencje do utrzymywania
się.

Jednostka przyswaja sobie od innych osób wiele postaw w mniej lub
bardziej gotowej formie. Przejmowanie postaw od innych osób dokonuje się pod
wpływem obserwacji ich zachowania i poprzez percepcję słownych informacji W
procesie tym ogromną rolę odgrywają wzmocnienia pozytywne – nagrody i negatywne
– kary.

Postawy można przejmować
poprzez:

1. Empatię, która oznacza wczuwanie się w
stan psychiczny innych osób i jest
jednocześnie czynnikiem zbliżającym ludzi do siebie. Leży ona u podstaw kształtowania się więzi psychicznej
i postaw wobec innych osób szczególnie członków rodziny, grupy zawodowej,
narodu. W bezpośredni sposób empatia wpływa na kształtowanie się uczuciowego
składnika postaw.

2. Naśladowanie występuje wówczas, gdy
podmiot obserwuje zachowanie modela w określonej sytuacji i sam zachowuje się w
podobny sposób. Wiele postaw kształtuje się od uformowania składnika
behawioralnego poprzez naśladowanie innych osób. W ten sposób kształtują się
postawy moralne, religijne, uprzedzenia rasowe.

3. Modelowanie
jest formą socjalizacji bardziej złożoną niż proste imitowanie zachowań innych
ludzi. W przypadku modelowania podmiot
przejmuje od modelu nie tylko określone formy zachowania, lecz również
tendencje uczuciowo motywacyjne np. skłonność do agresji czy współdziałania.

4. Identyfikacja następuje wtedy gdy
podmiot przejawia względnie stałą tendencję do przejmowania od innych
zewnętrznych zachowań i wewnętrznych właściwości. Jest to więc trwała tendencja do
modelowania.

5. Przyswajanie opinii jest wtedy gdy
podmiot przejmuje od określonych osób lub społeczności pewne opinie, względnie
przekonania. Opinie te utrwalając się prowadzą do uformowania nowej postawy.1

3.2. Postawy
rodzicielskie a kształtowanie się osobowości

dziecka.

Rodzina stanowi dla dziecka najlepsze naturalne środowisko rozwojowe, między innymi dzięki możliwości
otoczenia go indywidualną opieką i
zaspokojeniu potrzeb, które ściśle związane jest z wykazywaniem przez rodziców
właściwych, pożądanych z rozwojowego i wychowawczego punktu
widzenia postaw rodzicielskich.

Można
wymienić szereg potrzeb psychospołecznych dziecka, ograniczę się jednak do
podania tych, których zaspokojenie przyczynia się zazwyczaj do zaspokojenia
pozostałych, nie wymienionych.

Pierwsza z nich to potrzeba miłości, życzliwości i ciepła uczuć, nazywana potrzebą kontaktu emocjonalnego. Dziecko musi czuć, że osoby je
wychowujące cieszą się nim, akceptują je przyjmując takim jakie jest, okazują
mu życzliwość, odnoszą się serdecznie. Postawa
akceptacji
zaspakaja więc potrzebę doznawania życzliwych uczuć, dziecko
czuje się potrzebne i bezpiecznie, a więc tym samym zaspokojona zostaje
potrzeba bezpieczeństwa. Jeżeli dziecko czuje się dobrze w środowisku
rodzinnym, można mieć uzasadnione przekonanie, że podobnie będzie się czuć w innych środowiskach.1

Brak poczucia bezpieczeństwa odczuwają dzieci w
rodzinach o
niespokojnej atmosferze, jeżeli rodzice są nadmiernie pobudliwi ich przedmiotem
są sprawy błahe, dziecko przeżywa stany napięcia, niepewności i niepokoju.
Jeżeli postępują niekonsekwentnie dziecko jest zdezorientowane, nigdy nie wie
czego można od rodziców oczekiwać. Potrzebę bezpieczeństwa zaburza także
postawa rygorystyczna, nadmiernie wymagająca, gdy rodzice stawiają dziecku zbyt
wysokie wymagania w
stosunku do jego możliwości.

Następną potrzebą, której niezaspokojenie wpływa
niekorzystnie na rozwój dziecka jest potrzeba
kontaktu społecznego
. Dziecko musi odczuwać, że rodzice są nim
zainteresowani, a także zainteresowani tym co robi, wówczas ono samo interesuje
się tym co robią rodzice. Potrzeba ta nie będzie zaspokojona jeżeli rodzice
będą unikali kontaktu z dzieckiem.

Kolejna potrzeba to potrzeba
samourzeczywistnienia
, czyli własnego rozwoju jako jednostki
niepowtarzalnej. Rodzice umożliwiają dziecku jej zaspokojenie, dając mu swobodę
działania i dostarczając bodźców rozwojowych. Postawa nadmiernie chroniąca
ogranicza lub uniemożliwia zaspokojenie tej potrzeby.

Ostatnią z głównych potrzeb jest potrzeba
godności i szacunku
zwana potrzebą uznania społecznego. Dziecko wyrabia
sobie zdanie o sobie na
podstawie sądów o nim innych ludzi, rodziców, rodzeństwa, grupy rówieśniczej,
źle się więc czuje jeśli jest stale lekceważone, traktowane niepoważnie,
poniżane, stale poprawiane i krytykowane. Postaw uznania praw dziecka
gratyfikuje więc potrzebę szacunku, do czego nie przyczyniają się nadmierne
wymagania, korygowanie i krytyka.1

Z
punktu zaburzeń osobowości dziecka stosunki między rodzicami, a dzieckiem są
najistotniejsze wśród interakcji między członkami rodziny. Dziecku należy
okazywać miłość i serdeczność, dać mu poczucie bezpieczeństwa, by było pewne
miłości i akceptacji rodziców, gdyż w przeciwnym razie pojawią się stany
napięcia emocjonalnego, zagrożenie, lęk. Dlatego tak ważne są właściwe postawy
rodziców sprzyjające prawidłowemu rozwojowi osobowości dzieci.

II. Metodologiczne podstawy badań.

1. Cel badań.

Gromadzona przez pokolenia wiedza o świecie narosła tak dalece, że ogarnięcie jej w całości przekracza
możliwości jednostki. Nauka rozbiła się na szereg specjalności, z których każda
ma własny przedmiot oraz odpowiednie do przedmiotu sposoby badania.

Pedagogika jest jedną z licznych dyscyplin z zakresu nauk
społecznych mającą własny przedmiot badania, a w jej obrębie istnieje także
szereg specjalizacji.

Przedmiotem badań wg Okonia jest działalność wychowawcza, mająca na celu
wyposażenie całego społeczeństwa a przede wszystkim młodego pokolenia w wiedzę,
sprawności ogólne i zawodowe, zainteresowanie, systemy wartości, postawy i
przekonania oraz przysposobienie do oddziaływania na własny rozwój.1

Zaczyński badanie naukowe nazywa niczym innym jak celowym poznaniem
obranego wycinka rzeczywistości przyrodniczej, społecznej, kulturowej.
Przebiega zawsze w ten sposób, że wychodząc od działania praktycznego, z
bezpośrednim doświadczeniem zmysłowym, przechodzi do praktyki przez etap
pośredni – uogólnionego poznania zmysłowego.2

Wynikiem badania naukowego jest określony obraz badanej rzeczywistości. Aby taki obraz otrzymać w
niniejszym rozdziale zajęłam się sformułowaniem celu badań, problemów, metod i technik badań, opisałam
organizacje i przebieg badań oraz określiłam teren badań.

W.
Zaczyński twierdzi, iż cel jest to rozwiązywanie społecznie doniosłych
problemów, jest to określenie tego, co zamierza badacz, co pragnie osiągnąć w swoim
działaniu.1

Zdaniem M. Łobockiego wszelka działalność ludzka, jeśli ma być
skuteczna musi być jednocześnie celowa”.2

J.
Gnitecki wyróżnia trzy kategorie celów w pracach badawczych:

1. cel
poznawczy – związany jest z opisem, wyjaśnieniem i przewidywaniem
zjawisk pedagogicznych,

2. cel
teoretyczny – związany miedzy innymi z opracowaniem teoretycznego lub
empirycznego modelu zajęć dydaktyczno wychowawczych, który następnie będzie
uzasadniony lub weryfikowany w pracy badawczej,

3. cel
praktyczny – związany jest z opracowaniem wskazówek kierowanych pod
adresem nauczycieli.3

Celem
niniejszej pracy jest zbadanie i ustalenie postaw najczęściej reprezentowanych
przez ojców górników w wychowaniu dorastających synów.

2. Problem badań.

Każda
praca wiąże się z koniecznością wysunięcia problemu badawczego.

Słowo problem pochodzi z języka greckiego i oznacza między
innymi przeszkodę lub trudność.1

S.
Nowak uważa, że problem badawczy to tyle, co pewne pytanie lub zespół pytań, na
które odpowiedzi ma dostarczyć badanie2
bowiem w sytuacji problemowej
mamy do czynienia z trudnością wynikającą z braku rozpoznawania
naukowego określonego wycinka rzeczywistości, w której wypadło nam działać.

T.
Pilch uważa, że problem badawczy czy raczej zespół problemów badawczych
wyznacza dalszy proces myślowy w fazie koncepcji.3

Problemy są uszczegółowieniem procesu badań. Od
jednoznaczności w ich ujęci zależy w dużej mierze poprawność procesu
badawczego.

Rozwiązanie problemu wymaga poszukiwań, na co zwraca uwagę M. Łobocki
nazywając problemem badawczym pytanie, którego celem jest otrzymanie odpowiedzi
na drodze własnych poszukiwań i badań.4 Wspólną cechą wszystkich
definicji problemu jest to, że nie może on być pytaniem, na które istnieje
gotowa odpowiedź. Musi stanowić impuls do dalszych poszukiwań i badań autora
pracy naukowej a więc problemy badaniowe są to pytania, na które szukamy
odpowiedzi na drodze badań naukowych.5

Jak
wynika z powyższych definicji istnieje możliwość rozbicia problemu głównego na
zagadnienia szczegółowe. Uzasadnienie wyodrębnienia problemów szczegółowych
prezentuje wyraźnie T. Pilch w
słowach: ... ułatwia taki zabieg analizę z zakresu całego zagadnienia, pomaga w
rozplanowaniu badań, sprzyja lepszemu opracowaniu narzędzi badawczych ...1

Problem główny niniejszej pracy brzmi następująco: jakie postawy w wychowaniu dorastających
synów reprezentują ojcowie górnicy?

W ramach tak sformułowanego problemu głównego wyodrębniono
problemy szczegółowe:

1. Jakie postawy wychowawcze dominują w wychowaniu dorastających synów?

2. Jakie style wychowania preferują ojcowie
górnicy?

3. Jakie wartości dominują w wychowaniu
dorastających synów?

4. Co górnicy uważają za wiodące w wychowaniu?

3. Metody, techniki narzędzia badawcze.

W
badaniach naukowych sprawą najistotniejszą jest wybór właściwych metod, technik
i narzędzi badawczych. Decyzja dotycząca doboru metod, technik i narzędzi
badawczych uzależniona jest od typu zjawisk, które chcemy poznać.
Przedstawiciele nauki nie są zgodni, co do określenia czym jest metoda, a czym
technika badawcza. Według niektórych bowiem metoda i technika badawcza
określają ten sam zakres czynności i w związku z tym oba te pojęcia często są
używane zamiennie. Tymczasem mają one różne znaczenie i dla prawidłowego
posługiwania się nimi należy je rozróżnić.1

W.
Okoń określa metodę jako sposób postępowania, na który składają się czynności
myślowe i praktyczne, odpowiednio dobrane i realizowane w ustalonej kolejności.2

Według W. Zaczyńskiego metoda to sposób poznania pewnej kategorii faktów
lub zjawisk ... jest celowym,
planowanym, obiektywnym, dokładnym i wyczerpującym poznawaniem danego wycinka
obiektywnej rzeczywistości stosowanym świadomie, intencjonalni z
przestrzeganiem właściwych wskazań metodologicznych.3

T.
Pilch określa metodę jako zespół teoretycznie uzasadnionych zabiegów
koncepcyjnych i instrumentalnych, obejmujących najogólniej całość postępowania
badacza zmierzającego do rozwiązania określonego problemu naukowego.4

W
swoich badaniach zastosowałam metodę sondażu diagnostycznego, jedną z
najpopularniejszych metod badań pedagogicznych, przyjmując za T. Pilchem następującą definicję: metoda
sondażu diagnostycznego jest sposobem gromadzenia wiedzy o przedmiotach
strukturalnych i funkcjonalnych oraz dynamice zjawisk społecznych, opiniach i
poglądach wybranych zbiorowości, nasilaniu się i kierunkach rozwoju określonych
zjawisk i wszelkich innych zjawiskach instytucjonalnie nie zlokalizowanych,
posiadających znaczenie wychowawcze, w oparciu o specjalną dobraną grupę
reprezentującą populację generalną, w której badane zjawisko wystepuje.1

W
mojej pracy posłużyłam się ankietą. Według W. Zaczyńskiego ankieta jest metodą
pośredniego zdobywania informacji przez pytania stawiane wybranym osobom za
pośrednictwem drukowanej listy pytań, zwanej kwestionariuszem.

T.
Pilch natomiast definiuje ankietę jako technikę gromadzenia informacji polegającą
na wypełnieniu najczęściej samodzielnie przez badanego specjalnych
kwestionariuszy na ogół o wysokim stopniu standaryzacji w obecności lub
częściej bez obecności ankietera.2 Pytania ankiety są najczęściej zamknięte i
zaopatrzone w tak zwaną kafeterię, czyli zestaw wszelkich możliwych odpowiedzi.
Ankieta może być wypełniona przez samego respondenta bądź przez badającego.
Wypełnienie ankiety polega na podkreśleniu właściwej odpowiedzi lub stawianiu
określonych znaków przy odpowiednich zadaniach kafeterii. Kafeterie bywają
zamknięte i półotwarte oraz koniunktywne i dysjunktywne. Kafeterią zamkniętą
nazywamy ograniczony zestaw możliwych odpowiedzi, poza które odpowiadający
wyjść nie może, lecz tylko wybiera wśród możliwości, jakie daje sformułowany zestaw.
Kafeterią półotwartą nazywamy taki zestaw możliwych do wyboru odpowiedzi, które
zawierają jeden punkt oznaczony zazwyczaj słowem inne, pozwalający na
zareprezentowanie swej odpowiedzi, jeśli nie mieści się w żadnym zaproponowanym
pytaniu. Kafeteria koniunktywna pozwala na wybranie kilku możliwych odpowiedzi,
dając potem możliwość obliczenia częstotliwość wyboru poszczególnych, a tym
samym utworzenia hierarchii. Cechą znamienną dla ankiety jest to „iż nie wymaga
kontaktu bezpośredniego” badającego z badanym „informator jest tu respondentem,
który sam pisemnie odpowiada na pytania kwestionariusza”.1

4. Charakterystyka terenu badań.

Niemożliwe jest objęcie badaniami całej
populacji, dlatego kolejnym etapem jest dobór próby badawczej oraz wybór terenu
badań.

W.
Plusiecki teren badań określił jako bliżej sprecyzowane środowisko, łącznie z
ich przestrzennym rozmieszczeniem, w którym to przeprowadzamy określone
badanie.1

Badania przeprowadzono w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w Lubinie.
Ośrodek powstał w 1999r. na bazie
Przychodni Międzyzakładowej, świadczącej usługi zdrowotne przede wszystkim dla
pracowników zakładów pracy. W chwili
obecnej w przychodni prowadzona jest działalność z zakresu medycyny pracy,
podstawowej opieki zdrowotnej oraz specjalistyki. Wykonywane są badania dla
osób pracujących pod ziemią na stanowisku górnika, jak i prowadzone jest
orzecznictwo w chorobach zawodowych u pracowników narażonych na działanie
czynników szkodliwych w środowisku pracy. Opieką ośrodka objęci są młodsi i
starsi mieszkańcy miasta oraz dwie szkoły średnie, razem około 10 tys. osób.
Przychodnia położona jest w centrum miasta Lubina w zabytkowym budynku, w
którym ma również swą siedzibę Starostwo powiatowe.

Lubin
należy do jednych z najstarszych polskich osad, choć jego początki nie są
jeszcze dobrze znane. Już w XII stuleciu Lubin był grodem kasztelańskim, a
prawa miejskie uzyskał jeszcze przed 1319r. Początkowo należał do księstwa
głogowskiego, a później legnickiego. Potem przez stulecia był siedzibą władz
powiatowych. Po 1810r. powiat ten wchodził w skład nowo powstałej wtedy rejencji
legnickiej, istniejącej aż do 1945r.

W okresie pierwszej wojny światowej Lubin był poza areną
wielkich wydarzeń i działań wojennych, ale dotkliwie odczuł skutki gospodarki
wojennej – upadek handlu, rzemiosła i przemysłu. W okresie międzywojennym Lubin
pozostaje nadal poza granicami państwa polskiego. Ma charakter niewielkiego
peryferyjnego miasteczka, którego główną racją bytu jest wojskowy garnizon. W
latach drugiej wojny światowej powstaje w okolicach Lubina duża baza
hitlerowskiego lotnictwa. Szerzą się represje i prześladowania ludności
zwłaszcza polskiej. Walki o Lubin rozpoczęły się 7 styczna i trwały do 8 lutego
1945r. Wkrótce po zakończeniu działań wojennych przystąpiono do odbudowy
miasta. W 1955r. Dr Jan Wyżykowski
szuka złóż miedzi, przyjeżdża w okolice Lubina i 23 marca 1956r. wydobyte zostają z dna otworu
wiertniczego pierwsze łupki miedzionośne. Od tego dnia rozpoczyna się
dynamiczny rozwój miasta, a Lubin zostaje mianowany na stolicę Legnicko
Głogowskiego Okręgu Miedziowego. To w Lubinie znajduje się siedziba Kombinatu
Górniczo Hutniczego Miedzi w skład, którego wchodzą huty i kopalnie , a
zatrudnienie znajduje około 20 tys. mieszkańców miasta.

5. Organizacja i przebieg badań.

Badania prowadzone były w miesiącu marcu. Brało w nich udział 20
przypadkowo wybranych górników pracujących pod ziemią. Wydanie kwestionariusza
ankiety poprzedzone było wywiadem ukierunkowanym na uzyskanie odpowiedzi, czy
wybrana osoba ma syna w
wieku 14 – 18 lat. Jeżeli uzyskano odpowiedź potwierdzającą osoby te otrzymywały
ankietę do domu z prośbą o jej
wypełnienie.

Wypełnienie ankiety polegało na zakreśleniu odpowiedzi dla
respondenta właściwej lub wpisaniu
odpowiedzi w miejsca wykropkowane. Ankieta zawierała również odpowiedzi „inne”,
które nie były wymienione w kwestionariuszu. Ankieta wypełniana była przez
respondenta samodzielnie, bez udziału i podpowiedzi ze strony badającego.

Ankieta stanowiąca załącznik nr 1 zawiera 33 pytania.
Pytania były zamknięte i otwarte.



1 T. Kotarbiński.
Medytacje o życiu godziwym. W-wa 1967,s.67.

1 M. Żyromski.
Pozycja ojca w rodzinie w wychowaniu w rodzinie rzymskiej. Poznań 1989.

1 J. Delumeau. D.
Rochea. Przygoda synów. W-wa 1995, WSZiP,s.233.

2 J. Delumeau. D.
Rochea. Historia ojców i ojcostwa. W-wa 1995, WSZiP,s.11.

3
K.Pospieszyl. Ojciec a rozwój dziecka.
Warszawa 1980.

1 J. Delumeau.
Niezupełnie ten sam. Warszawa 1996, WSZ i P,s.321.

1 Z. Tyszka.
Rodziny robotnicze w Polsce. Różnice i
podobieństwa. W-wa 1977,s.184-185.

2 A. Kłoskowska.
Badania modelu rodziny w łódzkim środowisku robotniczym. Przegląd
socjologiczny.

1960, nr 1.

3 M. Ziemska. Postawy rodzicielskie. W-wa
1969,s.32.

1 A. Kamiński.
Studia i szkice pedagogiczne. W-wa 1977, WSZiP,s.131-141.

1 J. Lach. B.
Szczupał. Rola ojca w rodzinie. W-wa 1987, PWN, s.50.

2 W. Fijałkowski.
Rodzi się człowiek. W-wa 1974, PWL, s. 143.

1 E. Fromm. O
sztuce miłości. W-wa 1992, Sagittarius,s.44.

1 K. Pospieszyl.
Podobieństwo do ojca jako czynnik dziedziczenia społecznego Problemy
rodziny.1978,

nr 6, s.7.

1 K. Pospieszyl.
Oddziaływanie ojca na postawy moralne dziecka w świetle badań empirycznych.

Kwartalnik pedagogiczny. 1979, nr 1, s.
35-42.

1 E. Hurlock.
Rozwój dziecka. W-wa, PWN 1985 ,s 386.

1 H. Sapionek.
Zaburzenia rozwoju uczniów a niepowodzenia szkolne. W-wa 1975, PAN, s.57

1 W. Okoń. Słownik pedagogiczny. Warszawa
1984,s.236.

2 T. Mądrzycki. Psychologiczne prawidłowości
kształtowania się postaw. W-wa, 1977, s.18.

3 M. Ziemska. Postawy rodzicielskie Wiedza powszechna W-wa, 1973,s.40.

4 E. Aronson. Psychologia społeczna. PWP
Poznań 1977, s.313.

5 A.P. Sperling. Psychologia. Poznań 1995,
s.360.

1 M. Żebrowska. Psychologia rozwojowa dzieci i
młodzieży. W-wa 1982, PWN,s.494.

1 M. Ziemska. Postawy rodzicielskie W-wa 1973,
Wiedza Powszechna,s.92-93.

1 E. Hurlock.
Rozwój dziecka. W-wa 1985,s,385.

1 E. Hurlock.
Rozwój dziecka. W-wa 1985,s.385.

1 E. Hurlock.
Rozwój dziecka. W-wa 1985, PWN ,s.385.

2 Ks. J. Augustyn.
Ojcostwo. Kraków, WAM ,s.45.

1 T. Mądrzycki.
Psychologiczne prawidłowości kształtowania się postaw. W-wa 1997,WSz i P,
s.51-58.

1 M. Ziemska.
Typologia postaw rodziców a zachowanie się ich dzieci. PWN W-wa 1979,s.188-189.

1 M. Ziemska. Typologia postaw rodziców a
zachowanie się ich dzieci. PWN W-wa 1979,s.188-189.

1 W. Okoń. Słownik
pedagogiczny. W-wa 1975, PWN, s.167

2 W. Zaczyński.
Praca badawcza nauczyciela. W-wa 1968, PZWSG, s.12.

2 W. Zaczyński. Praca badawcza nauczyciela. W-wa
1968, PZWSG,s.24.

3 M. Łobocki. Metody badań pedagogicznych. W-wa
1970, PWN, s.41.

3 J. Gnitecki. Zarys metodologii badań w
pedagogice empirycznej. Zielona Góra 1993, WSP, s.128.

1 W. Okoń. Słownik
Pedagogiczny. W-wa 1975,PWN, s.231.

2 S. Nowak.
Metodologia badań pedagogicznych. W-wa 1970, PWN, s.214.

3 T. Pilch. Zasady
badań pedagogicznych. W-wa 19795, Wydawnictwo Żak, s.25.

4 M. Łobocki.
Metody badań pedagogicznych. W-wa 1982, PWN, s.45

5 M. Łobocki. Op.cit s,56.

1 T. Pilch. Zasady badań pedagogicznych. W-wa 1995, Wydawnictwo
Żak, s26.

1 T. Pilch.
Metodologia pedagogicznych badań środowiskowych. Wrocław 1971, PWN, s.79.

2 Z. Skorny. Prace
magisterskie z psychologii i pedagogiki. W-wa 1984, WSZiP, s.91.

3 W. Zaczyński.
Praca badawcza nauczyciela. W-wa 1968, PZWS, s.174.

4 T. Pilch. Zasady
badań pedagogicznych W-wa 1995, s. 42.

1 T. Pilch. Zasady
badań pedagogicznych. W-wa 1995, Żak, s. 51.

2 T. Pilch. Opti cit., s.86-87.

1 T. Pilch. Zasady
badań pedagogicznych. W-wa 1995, Żak, s.88.

1 W. Plusiecki.
Badania pedagogiczne 1977,s.109.