Niepowodzenia dydaktyczne i ich przyczyny – rola rodziny w życiu dziecka
Przedmiotem tej pracy jest zachwianie porządku życia rodzinnego,
występująca w określonej sytuacji społecznej. Powoduje ona niekorzystne
społeczne konsekwencje, przejawiające się zwłaszcza w negatywnych zachowaniach
dzieci i młodzieży z patologicznych środowisk rodzinnych [1].
Wiemy,
iż rodzina jest jedną z podstawowych grup społecznych wpływających w
największej mierze na ukształtowanie osobowości jednostki i jej zachowaniu w
określonych warunkach społecznych. Istnienie rodziny związane jest bardzo
wyraźnie z istnieniem społeczeństwa, a więc niezależnie od ustroju społecznego,
rodzina jest komórką zaspakajającą podstawowe potrzeby swych członków [2].
Rodzina wychowując dzieci ma przygotować je do uczestnictwa w życiu społecznym,
ale również przekazać dziecku i pomagać w pierwszych ważnych momentach w życiu
np. szkole [3].
Z chwilą rozpoczęcia nauki w szkole
dziecko wkracza w nowy świat zadań oraz układ stosunków społecznych odmiennych
od tych, które istniały w rodzinie
dziecko wkracza wówczas w mury szkolne z całym bagażem dotychczasowych
doświadczeń, nawyków i umiejętności, a jednocześnie ze wszystkimi odchyleniami
od normy rozwojowej i deformacjami postaw społecznych, które wyniosło z okresu
przedszkolnego i które od pierwszych chwil zaczynają ważyć zarówno na jego
postępach w nauce jak i na zachowaniu się na terenie szkoły.
Rozpoczęcie
nauki w szkole oznacza dla dziecka częściowe oddzielenie się od środowiska
rodzinnego i separację od najbliższych osób z którymi dziecko przebywało.
Sposób w jaki dziecko znosi taką separację zależy w dużej mierze od: wieku
życia, poziomu ogólnego rozwoju, przede wszystkim rozwoju emocjonalno –
uczuciowego, dotychczasowego systemu wychowawczego i rodzaju więzi jaka została
wytworzona między dzieckiem a rodzicami.
Nasze
dzieci rozpoczynające naukę w wieku siedmiu lat, unikają bardzo wielu trudności
przystosowawczych na jakie natrafiają dzieci żyjące w krajach, gdzie
obowiązkowa nauka obejmuje uczniów w wieku siedmiu lat [4].
Powodzenia i niepowodzenia szkolne można najogólniej
podzielić na dydaktyczne i wychowawcze, aczkolwiek najczęściej występują one
łącznie.
Niedostateczna
ocena jest najbardziej drastyczną oznaką i skutkiem niepowodzeń dydaktycznych,
które stopniowo narastały i ujawniały się najpierw w niepozornych trudnościach
ucznia w nauce. Pierwszymi ich symptomami są zwykle niewielkie jeszcze, ale
narastające luki w wiadomościach, kłopoty w wykonywaniu zadań i za mała
sprawność działania. Ujawniają się one zwykle wcześnie, w klasach początkowych,
a ich przyczyny sięgają wieku przedszkolnego. Brak sukcesów i niepowodzenia
dydaktyczne wpływają demobilizująco na dalszą naukę, mogą wywołać frustrację i
pogarszać stan zdrowia, a najczęściej prowadzą również do trudności
wychowawczych, dając w rezultacie zjawisko ogólnych niepowodzeń szkolnych.
W klasach początkowych trudności związane z
nauką mogą się przejawiać w czytaniu (dysleksja), pisaniu (dysgrafia),
mówieniu, rozumieniu tekstu, liczeniu itd., a ich źródła tkwią w różnorodnych
czynnikach. Przyczynami trudności mogą więc być zaburzenia parcjalne i
fragmentaryczne opóźnienia rozwojowe, ogólne opóźnienie dojrzałości szkolnej
lub obniżony poziom inteligencji. Prowadzić to może do zakłócenia percepcji wzrokowej,
powikłań w analizie słuchowej lub zaburzenia funkcji ruchowych. Tego rodzaju
deficyty sprawiają, że dzieci popełniają dużo błędów, zapominają o pisaniu
znaków diaktrycznych i interpunkcyjnych, mylą litery i wyrazy o zbliżonych
kształtach, mają trudności w kształtowaniu pojęć liczbowych i rozwiązywaniu
zadań matematycznych, występuje u nich niezręczność manualna, z czym wiąże się
brzydkie i nierówne pismo, kleksy, plamy w zeszycie itd. Większość tych nie
domagań jest natury biopsychicznej, wynika z obniżonej sprawności
intelektualnej, zaburzeń w funkcjonowaniu receptorów i narządów ruchu. Mogą one
być skutkami braków wrodzonych lub nabytych w wyniku przewlekłych schorzeń,
wypadków i innych zdarzeń losowych. Ale przyczyny niepowodzeń mogą też być natury
społecznej [5].
Pierwsze
trudności w nauce bywają niejednokrotnie przez rodziców lekceważone.
Lekceważenie to może być skutkiem ogólnie obojętnej postawy wobec dziecka lecz
może także wypływać z trudności obiektywnej oceny jego osiągnięć i możliwości.
Ogólna obojętność, brak zainteresowania sprawami szkolnymi
dziecka, a więc także jego trudnościami bywają spowodowane różnymi przyczynami.
Niejednokrotnie wiążą się z ciężką sytuacją rodziny, zapracowaniem rodziców lub
samotnej matki, z panującym w rodzie przekonaniem, że nauka nie jest w życiu aż
tak potrzebna. Czasem są efektem zbyt wyłączonego za absorwowania rodziców
własnymi problemami (najczęściej w związku z konfliktami uczuciowymi, rozkładem
rodziny, sprawami rozwodowymi) wobec których problemy szkolne dziecka schodzą
na dalszy plan. W rezultacie dziecko idzie do szkoły osamotnione, jego wysiłkom
nie tylko nie towarzyszy zachęta i życzliwość, lecz nawet najbardziej
elementarne zainteresowań najbliższych osób. Nieprawidłowe zachowanie rodziców
na trudności i niepowodzenia szkolne są istotnym wtórnym czynnikiem patogennym
zaburzającym dalszy rozwój dziecka i jego stosunek do szkoły [6].
Trudne warunki materialne
rodziny, niski poziom świadomości wychowawczej rodziców, pijaństwo, rozbicie
rodziny, niedbałość o dziecko i jego wychowanie, ujemne wpływy otoczenia itd.
to czynniki odbijające swe piętno na psychice dziecka, na jego motywacji do
nauki, na jego zachowaniu. Dziecko staje się wtedy zalęknione, niezrównoważone,
agresywne, przeżywa strach i uczucie zagrożenia, stresy i kompleksy. Taki stan
psychiczny nie sprzyja nauce, powoduje trudności w mówieniu, czytaniu, pisaniu,
liczeniu, a później również w innych dziedzinach.
Wreszcie poważnym źródłem niepowodzeń
szkolnych może być szkoła, z jej warunkami lokalowymi, wyposażeniem, programami
szkolnymi, podręcznikami, nauczycielami, stosowanymi metodami nauczania i
wychowania itd. Szczególnie ważna jest tu pozycja nauczyciela. Trudno się
dziwić, jeśli nawet przeciętnie zdolny uczeń, pozbawiony w domu podstawowej
opieki i jednocześnie nie znajdujący zrozumienia w szkole, będzie napotykał
coraz większe trudności w nauce i sprawiał kłopoty wychowawcze. Najczęściej
przyczyny powodujące niepowodzenia szkolne mają charakter sprzężony, stanowią
splot różnych uwarunkowań; ujawniając się najpierw w nauce, przerzucają się
najczęściej na zachowanie lub odwrotnie - obejmując zachowanie, przenoszą się
na naukę.
Dlatego sprawą niezmiernie istotną jest
przeciwdziałanie niepowodzeniom szkolnym. Sprowadza się ono głównie do:
- profilaktyki,
- diagnozy pedagogicznej, - terapii
pedagogicznej.
Profilaktyka
polega na zapobieganiu ewentualnym niepowodzeniom. W obecnych warunkach, kiedy
przedszkole jest powszechne dla dzieci sześcioletnich, właśnie jemu przypadają
poważne zadania w zakresie działań profilaktycznych. Nauczyciel bacznie
obserwuje dzieci, ich rozwój intelektualny i społeczno-moralny, a w razie
potrzeby szuka pomocy w poradni wychowawczo-zawodowej, śledzi przebieg rozwoju
dojrzałości szkolnej i na tej podstawie ustala diagnozę, rozumianą jako opinię
o stanie fizyczno-zdrowotnym, intelektualnym i społeczno-moralnym dziecka.
Szczególnie wnikliwie obserwuje dzieci wzbudzające podejrzenie o jakieś braki i
odnotowuje swoje uwagi w karcie obserwacyjnej. Stara się rozpoznać nie tylko
objawy, ale i przyczyny tych braków. Tego rodzaju rozpoznanie staje się
podstawą do stosowania odpowiednich zabiegów, zmierzających do usunięcia lub
ograniczenia przyczyn i skutków zauważonych braków. W zależności od postawionej
diagnozy nauczyciel podejmuje określone działania terapeutyczne, nakłaniając
do współpracy rodziców. Stosuje więc zabiegi stymulacyjno-kompensacyjne i
korektywne.
Nauczyciel
przyjmujący dziecko z przedszkola do klasy pierwszej zapoznaje się z diagnozą,
w której powinien być wyraźnie określony stan rozwoju dziecka, ewentualne
środki terapeutyczne stosowane w przedszkolu, skutki tych zabiegów oraz
propozycje dotyczące postępowania terapeutycznego, które powinna kontynuować
szkoła. Nauczyciel nie może jednak zapominać o stymulowaniu rozwoju całego
zespołu, w tym także uczniów najzdolniejszych. Dlatego powinien wprowadzać
takie formy i metody pracy, które służyłyby zapobieganiu ewentualnym
trudnościom w nauce, ich ujawnianiu i przezwyciężaniu, a jednocześnie
stymulowaniu rozwoju wszystkich uczniów. Celowe jest więc prowadzenie
indywidualnej i zespołowej pracy, korektywno-wyrównawczej, realizowanie
dodatkowych godzin pracy z uczniami mającymi trudności z opanowaniem
określonych przedmiotów lub partii materiału, prowadzenie nauczania
zróżnicowanego w zakresie niektórych przedmiotów lub tylko pewnych tematów,
przydzielanie dodatkowych zadań uczniom wybitnie zdolnym i angażowanie ich do
pracy w kołach zainteresowań, racjonalne obciążanie przemyślaną i ewentualnie
różnicowaną pracą domową.
Zapobieganiu niepowodzeniom, ich
likwidowaniu i podnoszeniu efektywności pracy szkolnej dobrze służą różnorodne
koncepcje unowocześnienia procesu dydaktycznego przez:
-
problemowe konstruowanie jego toku w zastosowaniu do pracy indywidualnej, zespołowej i zbiorowej,
-
aktywizowanie uczniów metodami pobudzającymi ich do działania i przeżywania
treści kształcenia,
- stosowanie technicznych środków
dydaktycznych,
- najbardziej właściwy i
atrakcyjny dobór metod pracy pedagogicznej, adekwatny do celów, zadań
dydaktycznych, przedmiotów nauczania, wieku uczniów i możliwości materialnych
szkoły,
- rozbudzanie silnych i trwałych motywów
uczenia się,
- właściwą
organizację pracy domowej, pracy pozalekcyjnej i działalności organizacji
uczniowskich, wspomagających pracę lekcyjną [7].
Moim zdaniem niepowodzenia w nauce przede wszystkim wiążą się z
sytuacją rodzinną. W tej rodzinie, w której panuje miłość, dziecko daje sobie
radę z nowymi problemami jakie otwiera przed nim „nowy świat” , którym jest
szkoła. Natomiast w rodzinie w której panuje bezład, dziecko trudniej znosi
narastające trudności. Dlatego powinniśmy pomagać dzieciom w ich ważnych
momentach.
B. Nowroczyński pisał:
...” w
wychowaniu nie wolno dążyć do podciągania wszystkich pod jeden Strychulec.
Raczej
należy dążyć do tego, aby zapewnić każdej jednostce tak daleko posunięty rozwój
jej sił do jakiego ona jest zdolna i tak szeroki zakres wykształcenia jaki może
zdobyć”...
Bibliografia:
· A. Kłoskowska, „Socjologiczne aspekty prawnej ochrony
rodziny” 1968, nr 2
· J. Konopnicki, „Niedostosowanie społeczne”
· Por. S. Ossowski, „Więź społeczna a dziedzictwo krwi”
Dzieła, T.II W-wa 1966
· J.Piotrowski, „Praca zawodowa kobiety” W-wa 1963
· H.Spionek, „Zaburzenia rozwoju uczniów a niepowodzenia
szkolne” W-wa 1981, PWN
· M. Szczodrak, „Elementy pedagogiki” W-wa 1988
[1] Por. S. Ossowski, „Więż
społeczna a dziedzictwo krwi”
Dzieła, T.II W-wa 1966 s.53
[2] J.Piotrowski, „Praca
zawodowa kobiety” W-wa 1963 s.171
[3] A. Kłoskowska, „Socjologiczne
aspekty prawnej ochrony rodziny” 1968, nr 2
[4] H.Spionek, „Zaburzenia
rozwoju uczniów a niepowodzenia szkolne” W-wa 1981, PWN, s.63
[5] M. Szczodrak, „Elementy
pedagogiki” W-wa 1988 s.170
[6] J. Konopnicki,
„Niedostosowanie społeczne” s.119 - 120
[7] M. Szczodrak, „Elementy
pedagogiki” W-wa 1988 s. 170 - 173
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
