• : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.

Moralna ocena eutanazji w nauczaniu

Posted by nauka on nie., 03/16/2008 - 10:01

Eutanazja, to czyn lub zaniedbanie,
które ze swej natury lub intencji działającego powoduje śmierć w celu usunięcia
cierpienia. Eutanazję należy rozpatrywać w kontekście intencji oraz
zastosowanych metod. Od eutanazji należy odróżnić decyzję o rezygnacji z tak
zwanej „ uparczywej terapii” w przypadkach, gdy śmierć jest już bliska i
nieuchronna, można zgodnie z sumieniem zrezygnować z zabiegów, które
spowodowałyby jedynie nietrwałe i bolesne przedłużenie życia, nie należy jednak
przerywać normalnej terapii, jakich wymaga chory w takich przypadkach.

Decydującym „ głosem” przeciw eutanazji jest Bóg, który przez
Dekalog mówi: „ Nie będziesz zabijał „ Wj 20,13. Przykazania Boże nie można
oddzielać od miłości Boga, są one darem, które mają służyć rozwojom i radości
człowieka, są nierozłącznym elementem Ewangelii. Takim darem, otrzymanym od
Boga jest życie. Jest ono wielkim darem Boga, czyli dobrą i radosną nowiną, ale
jest to także zobowiązujące zadanie dla człowieka. To Bóg jest Panem życia od
jego początku aż do końca i człowiek nie może tego zmienić.

Jan Paweł II, jako Głowa Kościoła
mówi: „ bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze
aktem głęboko niemoralnym ”. Potwierdzeniem słów Ojca Świętego jest Pismo
Święte. Poza tym w oczach Boga jesteśmy wszyscy równi. Nic i nikt nie może dać
prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion, czy człowiek
stary, nieuleczalnie chory, czy umierający. Mało tego, nikt nie może domagać
się, by tego aktu dokonali na nim samym lub na osobie, której jest opiekunem.
Nie może także w sposób pośredni lub bezpośredni wyrazić na to zgody. Człowiek
odrzucając swą podstawową więź z Bogiem sądzi, że sam jest dla siebie kryterium
i normą, że może decydować o własnym i innych życiu, kiedy śmierć
niespodziewanie kładzie kres otwartemu na wiele różnorodnych doświadczeń, czy
śmierci, gdy staje się ona upragnionym wyzwoleniem, gdy ludzka egzystencja
zostaje uznana za pozbawioną dalszego sensu, ponieważ jest pogrążona w bólu i
nieuchronnie wystawiana na coraz dotkliwsze cierpienie. To tutaj coraz częstsza
staje się pokusa eutanazji, czyli zawładnięcia śmiercią poprzez spowodowanie
jej przed czasem i „łagodne” zakończenie życia własnego lub cudzego. Moda
eutanazji szerzy się zwłaszcza w społecznościach dobrobytu, gdzie wydajność
jest kryterium wartości życia, a życie upośledzone nie ma żadnej wartości.

Ojciec Święty w Swojej encyklice „
Evangelium vitae”, która w całości poświęcona jest moralnemu nauczaniu
Kościoła, mówi o „ wartości i nienaruszalności ludzkiego życia.” Wspomina także
o „ terapii paliatywnej”, jako osiągnięciu współczesnej medycyny, której celem
jest złagodzenie cierpienia w końcowym stadium choroby i zapewnienie pacjentowi
potrzebnego mu ludzkiego wsparcia. Jan Paweł II w 65n tej encykliki wspomina o
godziwości stosowania różnego rodzaju środków przeciwbólowych i uspakajających
w celu ulżenia cierpieniom chorego, gdy wiąże się to z ryzykiem skrócenia mu
życia.

Głowa Kościoła, powołując się na słowa Piusa XII, twierdzi,
że dozwolone jest uśmierzanie bólu za
pomocą narkotyków, nawet gdy w konsekwencji prowadzi to do ograniczenia
świadomości i skrócenia życia, jeżeli nie istnieją inne środki i jeśli w danych
okolicznościach nie przeszkadza to w wypełnianiu innych powinności religijnych
i moralnych. Jest to pragnienie uśmierzenia bólu, nie pragnie się śmierci. Lecz
ludzie, którzy stoją w obliczu śmierci, nie powinni być pozbawieni świadomości
przez leki przeciwbólowe, chyba że istnieje poważna przyczyna ku temu. W
obliczu śmierci człowiek powinien być zdolny do wypełnienia obowiązków
moralnych i rodzinnych a przede wszystkim, powinien mieć możliwość w pełni
świadomego przygotowania się na ostateczne przygotowania się z Bogiem.

Jan Paweł II, zgodnie z Magisterium Swoich Poprzedników i w
komunii z Biskupami Kościoła Katolickiego: „potwierdza, że eutanazja jest
poważnym naruszeniem Prawa Bożego jako moralnie niedopuszczalne dobrowolne
zabójstwo osoby ludzkiej.” Doktryna ta, oparta jest przede wszystkim na Słowie
Bożym spisanym, na prawie naturalnym oraz jest ona przekazywana przez Tradycję
Kościoła oraz nauczanie Magisterium zwyczajne i powszechne. Już św. Augustyn
mówił, że „ nigdy nie wolno zabić drugiego człowieka, nawet, gdy sam tego
chciał, gdyby wręcz o to prosił i stojąc na granicy życia i śmierci błagał, by
pomóc mu w uwolnieniu duszy, która zmaga się z więzami ciała i pragnie się z
nich wyrwać, nie wolno nawet wówczas, gdy chory nie jest już w stanie żyć”.

Ojciec Święty eutanazję określa mianem „fałszywej litości” a nawet
uznaje ją za niepokojące „wynaturzenie”, gdyż prawdziwa litość, czy współczucie
skłania do solidarności z cudzym cierpieniem, a nie do zabicia tej osoby, by
uśmierzyć jej ból. Eutanazja staje się jeszcze większym wynaturzeniem, gdy
dokonuje jej osoba bliska, krewna, która powinna chronić osobę, którą się
opiekuje, czy lekarz, który do końca powinien go leczyć. Jest jeszcze bardziej
godna potępienia, gdy przybiera formę zabójstwa dokonanego na osobie, która jej
nie żądała, ani nie wyraziła na nią zgody.

W społeczeństwie, w którym to ludzie silni tacy jak lekarze, czy
prawodawcy decydują, kto ma żyć, a kto umrzeć. Zanika poczucie sprawiedliwości
i zostaje podważone u samych korzeni wzajemne zaufanie – fundament wszelkiej
autentycznej relacji między osobami. Należy przypomnieć, że to Bóg decyduje kto
ma żyć, a kto umrze. Jak Sam mówi: „ Ja zabijam i Ja Sam ożywiam” Pwt 32,39.

W odróżnieniu od „fałszywej litości” „prawdziwa litość” nakazuje człowiekowi
wsparcie w godzinie próby, obecność, solidarność z cierpiącą osobą. Prawdziwa
litość to pomoc w zachowaniu nadziei, gdy wszystkie ludzkie nadzieje zawodzą.
Odmowa współudziału w eutanazji, w niesprawiedliwości, to nie tylko obowiązek
moralny, ale także podstawowe ludzkie prawo.

Sobór Watykański II w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w
świecie współczesnym, w n 18 mówi, „że tajemnica losu ludzkiego ujawnia się w
obliczu śmierci” a człowiek „ instrumentem swego serca słusznie osądza sprawę,
jeśli wzdryga się przed całkowitą zagładą i ostatecznym końcem swojej osoby i
myśl o tym odrzuca. Zaród wieczności, który nosi w sobie jako niesprowokowany
do samej tylko materii, buntuje się przeciw śmierci.”

Wszyscy zatem mamy nieść naszemu bliźniemu posługę miłości,
powinniśmy chronić życie i troszczyć się o bliźniego nie tylko jako jednostki,
ale także jako wspólnota, czyniąc z bezwarunkowego szacunku dla życia ludzkiego
fundament nowego społeczeństwa. Dlatego każdy człowiek jest wezwany aby kochał
i szanował życie swoje i każdego człowieka. Każda osoba musi nauczyć się „Żyć
dla Pana”. Musi pamiętać, że cierpienie, choć samo w sobie pozostaje złem i
próbą, zawsze może się stać źródłem dobra. Staje się dobrem, gdy przeżywane
jest dla miłości i z miłości oraz gdy jest uczestnictwem w cierpieniu samego
ukrzyżowanego Chrystusa. Dlatego, każdy, kto przeżywa swoje cierpienie w Panu
upodabnia się do Niego.

Bóg Przymierza powierzył życie każdego człowieka drugiemu
człowiekowi według prawa wzajemności dawania i otrzymywania, składania siebie w
darze i przyjmowania daru bliźniego.