EMPATIA

Posted by nauka on wt., 01/29/2008 - 22:33

Plan pracy:

1. Historia
empatii.

2. Naturalny rozwój
empatii od wczesnego dzieciństwa po okres dorastania (wg Martina Hoffmana)

3. Empatia w
stosunku do cudzych uczuć

Ø dobra
komunikacja

Ø taktowny styl
bycia

4. Konflikty i ich
rozwiązywanie

Literatura

1. Daniel Goleman
„Inteligencja emocjonalna”; przeł. [z ang.] Andrzej Jankowski Poznań; Media
Rodzina of Poznań, 1997

2. Mark H. Davis „Empatia”; tł. [ z ang.] Jolanta Kubiak
Gdańsk; Gdańskie Wydaw. Psychologiczne, 1999

3. John Gray
„Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”; Zysk i S-ka Wydawnictwo Poznań, 1996

„Aby zrozumieć
ludzi, trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy
nie powiedzieliby” (Autor nieznany)

Kluczem do rozumienia
drugiego człowieka jest świadomość swoich i jego stanów emocjonalnych. Empatia
istnieje tak długo, jak istnieje wrażliwość, litość, przejmowanie się troskami
drugich, chęć niesienia pomocy i świadome ograniczanie własnych pragnień na
rzecz innych.

Dlaczego jednak tak wiele jest zachowań nastawionych na realizację
własnych zamierzeń? Tomasz Hobbes (1651), stwierdził, że „ludzka natura jest
właśnie taka, że nieuniknionym efektem życia społecznego jest niemal otwarta
wojna, którą każdy prowadzi ze wszystkimi innymi. Ponieważ nie istnieją żadne
wewnętrzne przyczyny skłaniające nas do tego, abyśmy dobrowolnie powściągali
nasze pragnienia, każdy dąży do zdobycia jak największej ilości dóbr, zupełnie
nie licząc się z innymi (...)”. Mniej pesymistycznie przedstawił problem Adam
Smith (1759), stwierdzając, że jednostki same nakładają na siebie ograniczenia,
co wynika ze zjawiska współodczuwania, określanego często mianem empatii. Wg
Smitha „współodczuwanie jest to uczucie, którego doświadczamy, obserwując stany
emocjonalne innych ludzi: współczucie, jakie żywimy dla nich, kiedy są smutni;
oburzenie – kiedy są traktowani z lekceważeniem; radość – gdy osiągają sukces
(...). Współodczuwanie jest możliwe wyłącznie dzięki sile wyobraźni, ponieważ
same nasze zmysły nigdy nie byłyby w stanie w pełni poinformować nas o fizycznych
i psychicznych doznaniach osób trzecich, (...) dzięki wyobraźni umieszczamy
siebie w sytuacji drugiego człowieka, wchodzimy jak gdyby w jego ciało i
stajemy się w jakiejś mierze tą samą osobą. Dzięki wyobraźni możemy doświadczyć
przeżyć podobnych (choć zazwyczaj mniej intensywnych) do doznań drugiego
człowieka ”.

Jednak współodczuwanie
w ujęciu w/w charakteryzowane jest jako „pasywne”. Położony jest tu nacisk na
sposób, w jaki obserwujący człowiek dochodził do odczuwania tego, co odczuwali
inni, lub co powodowało, że czuł się poruszony cudzym przeżyciem. Nowsze
pojęcie „empatii” (z niem. Einfűhlung), sugeruje „bardziej aktywne usiłowania
jednostki zmierzające do „wejścia do wnętrza” kogoś innego, do, w pewnym
sensie, „wyjścia naprzeciw”, dzięki przemyślanemu wysiłkowi intelektualnemu”. W
odróżnieniu do teorii Smitha, nowe pojęcie empatii, rozumiane jako podzielanie
stanów emocjonalnych, otrzymało bardziej aktywny charakter.

Tematyka empatii ściśle
powiązana jest z problematyką moralności. Postawa empatyczna dochodzi stale do
głosu w osądach moralnych, ponieważ dylematy moralne powstają wtedy, kiedy
bierze się pod uwagę osobę potencjalnej ofiary naszych decyzji: Czy powinienem
skłamać, aby nie zranić uczuć przyjaciela? Czy powinienem dotrzymać obietnicy i
odwiedzić chorego przyjaciela, czy też przyjąć w ostatniej chwili zaproszenie
na przyjęcie? Kiedy nie powinno się odłączać aparatury podtrzymującej życie
osoby, która bez tej pomocy zmarłaby? Te problemy moralne przedstawia badacz
empatii, Martin Hoffman, który twierdzi, że „korzenie moralności tkwią w
empatii, ponieważ tym, co popycha nas do pomagania innym ludziom, jest
„empatyzowanie” z potencjalnymi ofiarami – osobami pogrążonymi w bólu, którym
coś odebrano, którzy coś stracili albo którym zagraża niebezpieczeństwo.
Hoffman stawia hipotezę, że zdolność empatii skłania nas do przestrzegania
pewnych zasad moralnych..

Wg niektórych
specjalistów, pierwszym zwiastunem empatii jest przygnębienie doznawane przez
dzieci, niemal od dnia swoich narodzin, kiedy słyszą, jak płacze inne dziecko.
Hoffman dostrzega naturalny rozwój empatii od wczesnego dzieciństwa po okres
dorastania. Jednoroczne dziecko naśladuje zmartwienie innych osób,
prawdopodobnie po to, aby lepiej pojąć, co one czują. Jeśli na przykład inne
dziecko skaleczy sobie palec, jednolatek może włożyć do buzi swój własny palec,
aby sprawdzić, czy jego również boli. „Poznawcze odczuwanie innych”, czyli
sposób, w jaki wytwarzamy obraz innych w naszym umyśle, zwłaszcza jeśli chodzi
o relację „ja – inni”, u dziecka jednorocznego jest fragmentaryczne lub w ogóle
niedoświadczane. Przez większość pierwszego roku niemowlęta nie mają świadomości
o niezmienności osoby, czyli zrozumienia, że inni istnieją jak odrębne
jednostki psychiczne.

Po ukończeniu roku, kiedy
zaczynają zdawać sobie sprawę, że są inne od pozostałych osób, dzieci zaczynają
aktywnie próbować uspokajać płaczących, dając im na przykład swoje pluszowe
misie. Już w wieku dwóch lat zaczynają uświadamiać sobie, że uczucia innych
osób różnią się od ich własnych, a zatem stają się bardziej wrażliwe na sygnały
ujawniające to, co czują inni.

W późnym dzieciństwie,
kiedy jesteśmy zdolni dostrzec niedolę nie tylko w sytuacjach, z którymi
stykamy się bezpośrednio, i zrozumieć, że czyjaś sytuacja albo warunki, w
jakich żyje, mogą być stałym źródłem niedoli, empatia osiąga najwyższy poziom.
W tym okresie dzieci mogą litować się nad losem całych grup ludzi, takich jak
biedacy, uciemiężeni czy wyrzuceni poza nawias życia społecznego. Zrozumienie
to może umocnić w okresie dojrzewania przekonanie moralne, które koncentruje
się na chęci ulżenia takim osobom w niedoli czy na chęci walki ze spotykającą
ich niesprawiedliwością.

Wiek

(w latach)

Najbardziej prawdopodobne sposoby pobudzenia

Poznawcze odczuwanie innych

reakcja empatyczna

0-1

Pierwotna reakcja cyrkularna; Naśladowanie motoryczne

Warunkowanie klasyczne

Skojarzenia bezpośrednia

Fuzja „ja – inny”; brak wyraźnego rozróżnienia „ja – inny”

Ogólne cierpienie empatyczne; dzielenie negatywnego afektu;
niejasne pojęcie o tym, czy cierpienie jest własne, czy cudze.

1-2

Naśladowanie motoryczne;

Warunkowanie klasyczne; Skojarzenia bezpośrednie;

Osiągnięcie poczucia niezmienności osoby; wewnętrzne reprezentacje
samego siebie i innych.

Cierpienie współodczuwane możliwe dzięki wyraźnemu rozróżnieniu
„ja – inny”; próby udzielania pomocy, są często nieodpowiednie ze względu na
brak umiejętności przyjmowania ról.

3-10

Naśladowanie motoryczne, warunkowanie klasyczne, skojarzenia
bezpośrednie,

Skojarzenia za pośrednictwem języka, przyjmowanie ról

Rozwija się coraz bardziej złożona umiejętność przyjmowania ról

Zwiększona umiejętność przyjmowania ról prowadzi do bardziej
skomplikowanego empatyzowania z wieloma, czasem sprzecznymi uczuciami; pomoc
staje się coraz bardziej odpowiednia

10 i więcej

Naśladowanie motoryczne, warunkowanie klasyczne, skojarzenia
bezpośrednie, skojarzenia za pośrednictwem języka, przyjmowanie ról

Osiągnięcie poczucia tożsamości osoby; poczucie ciągłości innych
w różnych sytuacjach i w czasie

Możliwe jest bardzo zaawansowane empatyzowanie; możliwość oceny
warunków życiowych na podstawie sytuacji; umiejętność empatyzowania w
–kategoriach abstrakcyjnych.

Model empatii w ujęciu
Martina Hoffmana.

Wszelkie cieplejsze
stosunki z innymi, które leżą u podstaw troski o nich, wynikają z emocjonalnego
dostrojenia się. Zdolność do empatii jest bardzo przydatna w wielu dziedzinach
życia, od sprzedaży i zarządzania poczynając, poprzez nawiązywanie romansów i
sprawowanie obowiązków rodzicielskich, aż do polityki. Kluczem do wyczucia
emocji innej osoby jest zdolność odczytywania sygnałów niewerbalnych: tonu głosu,
gestu, wyrazu twarzy i tym podobnych. Kiedy słowa danej osoby nie zgadzają się
z tonem jej głosu, gestami czy innymi sygnałami niewerbalnymi, na jej prawdziwe
emocje wskazuje nie to, „co” mówi, ale „jak” mówi. „W badaniach nad
komunikowaniem się stwierdzono, że 90 albo więcej procent przekazywanych emocji
nadaje się kanałami niewerbalnymi. A przekazy takie – niepokój wyczuwany w
czyimś głosie, irytacja, na którą wskazuje szybkość gestu – są prawie zawsze
odbierane nieświadomie, bez zwracania szczególnej uwagi na charakter przekazu,
ale przy milczącym założeniu jej treści”. Wśród korzyści płynących z
umiejętności odczytywania emocji z sygnałów niewerbalnych wyróżnić należy:
lepsze dostosowanie się emocjonalne do innych, większą popularność i otwartość
oraz większą wrażliwość. Ogólnie biorąc, kobiety wykazują się większą niż
mężczyźni empatią tego rodzaju.

Wg Davisa, empatia
znacząco wpływa na styl bycia. „Jednostki, które systematycznie podejmują próby
przekroczenia swojej perspektywy i przyjęcia cudzej, mogą w konsekwencji
prezentować zachowania składające się na styl bycia uwzględniający potrzeby
innych. Z powodu lepszego zrozumienia cudzych motywów działania ludzie ci mogą
być bardziej tolerancyjni i chętniej przystosowywać się do cudzych poglądów.
Ogólnie mogą być bardziej chętni do współpracy i mniej egocentryczni. Podobnie
ludzie, którzy często doświadczają współodczuwania i współczucia w stosunku do
innych, mogą okazywać im większe wsparcie i wspaniałomyślność.

Mniejsza skłonność do
wywoływania konfliktów oraz tendencja do rozwiązywania ich szybciej i w
bardziej harmonijny sposób jest kolejną cechą życia społecznego, którą uważa
się za związaną z posiadanym wysokim poziomem empatii.

W jaki sposób jest
rozwiązywany konflikt, kiedy już się pojawi?

Rusbult i współpracownicy (1991) spojrzeli na rozwiązywanie
konfliktów pod kątem zjawiska akomodacji w bliskich związkach. „Założyli, że
kiedy jeden z partnerów zachowuje się źle, bowiem coś przeoczył (np. zapomina o
jakiejś rocznicy) lub użył władzy (np. krzyczy na współmałżonka), najprostszym
sposobem działania bez zinterpretowania impulsów partnera jest zazwyczaj odwet.
Zatem destrukcyjne działania jednego z partnerów zazwyczaj powodują u drugiego
impuls w kierunku odwzajemnienia. Jednak w wielu przypadkach działanie odwetowe
nigdy nie następuje. Zamiast tego strona skrzywdzona powstrzymuje natychmiastowy
destrukcyjny impuls i podejmuje konstruktywne działania, na przykład ignorując
wykroczenie lub traktując je jako niewiele znaczące. To zjawisko konstruktywnego sposobu reagowania nazywa
się akomodacją. Bardzo ważne jest również dla tego problemu – przyjmowanie
perspektywy. Jest ono ściśle powiązane z występowaniem mniejszych tarć
interpersonalnych. „Osoby osiągające wysokie wyniki w skali przyjmowania
perspektywy, wykazują się mniejszą wrogością antagonistyczną, relacjonują
angażowanie się w mniejszą ilość bójek i kłótni oraz wykazują pewną skłonność
do unikania potencjalnych konfliktów poprzez podejmowanie konstruktywnych
działań, na przykład osiąganie wzajemnych kompromisów.

Jak pisze John Gray, w
swojej książce o różnicach w potrzebach emocjonalnych kobiet i mężczyzn,
„jednym z największych wyzwań dotyczących naszych związków uczuciowych jest
radzenie sobie z nieporozumieniami. Często zdarza się, że jeśli para ludzi nie
zgadza się ze sobą, to ich dyskusja szybko przechodzi w kłótnię, a ta przeradza
się w prawdziwą bitwę. W jednej chwili małżonkowie przestają ze sobą rozmawiać
w miły, uprzejmy sposób, a zaraz potem zaczynają ranić się nawzajem obwinianiem,
narzekaniem, domaganiem się, oskarżeniami i obrażaniem. Porozumienie jest
najistotniejszym elementem budującym szczęśliwy związek, a kłótnie
najskuteczniejszym sposobem jego destrukcji”. Jeżeli będziemy pamiętać, że się
różnimy, że „pochodzimy z różnych dwóch planet” i postaramy się nauczyć
prawidłowego porozumiewania się, to uda nam się uniknąć kłótni bez jednoczesnego
tłumienia negatywnych uczuć, poglądów i potrzeb.

Pamiętajmy, że empatia wyrasta ze
samoświadomości. Im bardziej jesteśmy otwarci na nasze własne emocje, tym
wprawniej odczytujemy uczucia innych osób. Nauczmy się rozumieć samych siebie,
nauczmy się rozumieć innych, aby uczynić świat lepszym, dobrym

zadbaj o swoje zdrowie