• : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.
  • : Function ereg() is deprecated in /home/kamil3/domains/nauki-spoleczne.info/public_html/includes/file.inc on line 649.

Deontologia

Posted by nauka on śr., 02/06/2008 - 15:33

DEONTOLOGIA to dział etyki normatywnej — teoria powinności.
Zajmuje się głównie zagadnieniami norm etycznych oraz czynników decydujących o
moralnej wartości czynów ludzkich. Termin ten został wprowadzony przez J.
Benthama. Na podstawie książki „Problemy etyczno-deontologiczne zawodu
nauczycielskiego w okresie przemian ustrojowych w Polsce”, chciałbym omówić
pracę Wiesławy Wołoszyn „Etyczna osobowość nauczyciela” oraz Ireny Jundziłł
„Nauczyciel wobec praw dziecka”.

Nauczyciel, aby mógł przekazywać swoją wiedzę musi
posiadać swoją własną osobowość wg słów H. Gaudig

Osobowość – to
człowiek który włada samym sobą, skupia siły
swej natury do urzeczywistnienia ideału własnej indywidualności,
który w różnych dziedzinach życia określa siebie niezawiśle – z głębi
istoty...”

Próby tworzenia „ideału
nauczyciela”, szkice osobowościowe, uwydatnianie walorów wewnętrznych –
podkreślają zawsze, iż w postaci dobrego nauczyciela, tkwi jakiś pierwiastek
idealny, którego słowami wyrazić nie można. Nauczyciel w swoim zawodzie nie
jest kimś takim, jak każdy inny w wykonywanej przez siebie pracy, bo będąc
wprawdzie człowiekiem, jak każdy podobny sobie człowiek, mimo wszystko nie jak
każdy inny „świadczy się” w swojej działalności nauczycielskiej i w tym, do
czego go ona moralnie zobowiązuje. Dlatego też nauczyciela postrzega się jako
inną osobę. Jest to ktoś, kto moralnie zasługuje na uznanie i posiada zalety
inne niż przeciętne. Musi się on cechować odpowiednio ukształtowaną i
funkcjonującą osobowością. Nauczyciel swym postępowaniem daje przykład młodemu
człowiekowi. Tak więc jeżeli nauczyciel ma uczestniczyć w tworzeniu
najistotniejszych składników życia młodego człowieka, być odkrywcą i
współtwórcą jego osobowości, to poprzez niewłaściwe działania nie będzie tworzył
aktywnych, pozytywnych treści umysłowych i emocjonalnych, natomiast rezultaty
negatywne mogą pozostać na całe życie w postaci martwej intelektualnie i
emocjonalnie osobowości. Trzeba jednak pamiętać, że żaden nawet najbogatszy
Kodeks moralny nie jest w stanie objąć wszystkich sytuacji. Każdy z nas posiada
w sobie jakiś swój wyrobiony przez lata kodeks. Postawa nauczyciela powinna
mieć charakter całkowicie pro społeczny tzn. każde działanie nauczyciela
powinno wypływać z ataku woli, z czystego dążenia do kształtowania innych. W
swych codziennych działaniach nauczyciel staje przed bardzo różnymi sytuacjami.
Próbuje on odnaleźć się w nich szuka własnego „ja”. Ma on szansę określania
możliwości działania oraz jego granic. Stoją przed nim określone normy tj.

- norma wstępu relatywizującego, wskazującego źródło
powinności

- norma rdzenia wyznaczającego i opisującego to, co „być
powinno”

Siła pędna normy ukryta jest w
słowie „powinien”. Zadania powinnościowe są zadaniami logicznymi, a więc takimi
które są prawdziwe lub fałszywe. To oznacza, że nie wystarczy powiedzieć „stan
rzeczy być powinien” ale koniecznie określić, w czyim poczuciu tak właśnie być
powinno.

W świetle tych rozważań wydaje się być twierdzenie, że
ukształtowanie etycznej osobowości nauczyciela jest procesem złożonym. Jeżeli
nawet uznamy normy za wzór, to musimy wziąć pod uwagę to, że każdy z nas
inaczej je odpiera i rozumuje. Wyznaczając jakieś stałe ramy kodeksu etyki
będziemy tworzyć sztuczne konstrukty etyczno- osobowościowe, w kontekście norm jako
skonwencjonalizowanych aktów werbalnych zdolnych do wpływania na zachowania się
nauczyciela, ale nie odpowiadających przedmiotom czy stanom empirycznej
rzeczywistości.

Reasumując nie należy mówić o
istnieniu „etycznej” osobowości nauczyciela, a jedynie o diachronicznym
procesie jej kształtowania. Naczelny celem edukacji etycznej nauczyciela
powinna być zasada reistyczna „dokonując wyboru, nie decyduj się nigdy na dobro
mniejsze od innych dóbr osiągalnych”(F. Brentano).

Tak więc edukacją etyczną
powinno się już zająć od najmłodszych lat, od pierwszych klas a nie dopiero na
uczelniach pedagogicznych.

Głównymi realizatorami uprawnień dziecka są rodzice i
nauczyciele. Dlatego, dyskutując nad etyką nauczycielską, nie można pominąć
zagadnienia stosunku wychowawcy do praw swego ucznia i ich respektowania w
codziennej praktyce szkolnej. Tym problemem zajęła się Irena Jundziłł.

Dzieci nie mają swoich przedstawicieli w parlamencie ani
w rządzie. Nie mogą upominać się o swoje prawa; zresztą nie uświadamiają sobie
czego mogłyby się domagać. Cały czas stawiane są przed stosowanych wobec nich
różnych form przymusu. Rodzice rządzą nimi w sposób despotyczny, nauczyciele
wciąż przymuszają do wykonywania różnych poleceń. Takie wychowanie niestety
niszczy spontaniczną inicjatywę jednostki, utrudnia ocenę własnych możliwości.
Dorośli coraz mniej czasu poświęcają dzieciom. W czasach starożytnych podejście
do dziecka było strasznie brutalne. Niektórym dzieciom (kalekim, upośledzonym,
słabym fizycznie) odmawiano prawa do życia. Dziecko było własnością rodziców
państwo nie dawało mu żadnych praw. Istotna zmiana w stosunku społeczeństwa do
dziecka nastąpiła na przełomie XVIII i XIX stulecia. Jan Pestalozzi powołał do
życia dom pomocy dla dzieci upośledzonych. Z początku była to działalność
filantropijna ale szybko przekształciła się w pedagogikę opiekuńczą. Ewolucja
ta miała poważne znaczenie w przyznawaniu praw dziecka. Z czasem dziecko
nabierało coraz to większych praw szczególnie w jego ochronie. Tak więc
przejdźmy do nauczycieli i ich stosunku do dziecka.

Przestrzeganie praw dziecka jest podstawowym obowiązkiem
nauczyciela. Szkoła, przejmując opiekę nad dzieckiem w czasie gdy przebywa ono
w szkole powinna zapewnić mu warunki nie tylko do nauki ale też do normalnego
życia, wolnego od stresów i zachwiania poczucia bezpieczeństwa. Co prawda prawa
socjalne gwarantuje mu rodzina, ale szkoła nie może pozwolić na to aby uczeń
przychodził głodny do szkoły. Niestety wielu szkół nie stać na żywienie dzieci.
Cały czas łamane są prawa do podmiotowości ucznia. Jest on traktowany
przedmiotowo, ustala się za niego treść nauczania, tempo pracy i co najgorsze
wyznacza się za niego ideał osobowości (choćby do niego nie pasował). W świetle
ucznia nauczyciel zawsze ma rację, uczeń nie ma prawa by w to wątpił są to
przykłady na zniewolenie ucznia, które stawia go na pozycji całkowitej zależności,
a nie tak pożądanego współdziałania. Rzadko zdarzają się nauczyciele z tzw.
„powołania”. Nauczyciel chce aby uczeń był wygodny dla niego, nie absorbował
zbyt wiele czasu, nie protestował. Obecnie sytuacja ta powoli się zmienia.
Społeczeństwo ma obowiązek zapewnić młodemu pokoleniu prawo do nauki. Coraz
częściej słychać o edukacji dzieci upośledzonych (fundacje, koncert itp.).
Powoli edukacja oparta na przymusie zamienia się na edukację wolności. Najpierw
trzeba jednak dobrze zrozumieć na czym polega ta wolność. Wolność dziecka,
któremu brak życiowego doświadczenia, jeśli nie będzie wspomagana i kierowana
przez wychowawcę może być wypaczona i rzucona na los przypadku. Dziecko powinno
samo decydować o własnym losie. Podejmując decyzję za niego przyjmujemy także
całkowitą za pozbawienie go samodzielnego uczenia się odpowiedzialnego
postępowania i działania. Dziecko powinno mieć czas na zabawę, wypoczynek.
Nauczyciel powinien postrzegać w nim nie tylko ucznia, wykonującego polecenia,
ale i istotę wrażliwą, chcącą się bawić, śmiać i cieszyć z życia.

Rekrutacja na studia pedagogiczne powinna przebiegać
bardziej w sposób psychologiczny niż tematyczny. Co z tego, że kandydat na
nauczyciela posiada ogromną wiedzę teoretyczną, jeżeli nie nadaje się do pracy
z dziećmi. Eliminując ludzi nie nadających się do pracy z dzieckiem a
przyjmując ludzi naprawdę z powołania spójrzmy jakie wspaniałe warunki szkolne
miało by dziecko.