Czym jest wychowanie człowieka współczesnego – personalistyczna koncepcja cywilizacji.

Posted by nauka on wt., 01/29/2008 - 22:25

Wychowanie to doskonalenie osobowości
człowieka , to takie inwestowanie w człowieka (nie tylko w jego materię), które
przynosi wzrost wartości duchowych. Wychowanie wg definicji średniowiecznej to
,,sztuka nad sztukami”, w której nauczyciel uczestniczy i realizuje
oddziaływanie na wychowanka przez swoją :

  • wiedzę,
    która jest owocem poznawania i uczenia się,
  • etykę czyli
    postawę (nauczyciela) wyznaczoną przez wartości moralne,
  • kulturę,
    która łączy etykę i wiedzę, a więc to wszystko co ubogaca naturę człowieka
    (religia, sztuka, nauka, moralność).

Dziecko, uczeń
który został nam w wielkim zaufaniu powierzony to przede wszystkim osoba
ludzka, to człowiek, istota cielesno - duchowa. Podstawą jej godności są
wartości duchowe niewidzialne; w ujęciu chrześcijańskim cząstka Bożego bytu -
istota stworzona na obraz i podobieństwo Boga. Transcendentna godność każdej
osoby nie wypływa więc jedynie z tego, co człowiek osiąga własną pracą i
postępowaniem, ale ma swe nadprzyrodzone źródło. Tak więc również wiara objawia
człowiekowi w pełni jego prawdziwą tożsamość. Człowiek staje się osobą poprzez
uczestnictwo w hierarchii dóbr materialnych mających charakter służebny wobec
wartości wyższych - duchowych oraz poprzez międzyludzką solidarność (wymiar
horyzontalny). Tak więc rozwój duchowej sfery każdego człowieka dokonuje się
przez intelektualne poznanie, wolność i miłość. Przez te akty człowiek jawi się
jako byt otwarty. Przez posiadaną godność człowiek jest już ,,kimś”, ale
powinien przez duchowe wzrastanie dążyć do doskonałości, by jeszcze bardziej
,,być”. Stąd ciągła potrzeba wychowywania . Człowiek - dziecko, jako podmiot
wychowywany powinien zajmować pozycję priorytatywną. Oznacza to, że osoba
powinna być zawsze przed rzeczą, etyka przed techniką, miłość przed
sprawiedliwością, bardziej ,,być” przed mieć (posiadać). Te prymaty
wypowiedziane przez papieża Jana Pawła II podczas II pielgrzymki do Polski :
,,Pomóżcie mi budować i gruntować powszechną cywilizację miłości ... aby życie
ludzkie stawało się bardziej ludzkie” stały się inspiracją dla powstania
programu wychowawczego ,,ku cywilizacji miłości”. Stąd wychowanie ku
cywilizacji miłości to program ,,prawdziwie” ludzkiego życia, w którym człowiek
staje się podmiotem względem drugiego człowieka i świata go otaczającego.

Podmiotowość
człowieka realizuje się przez prymat osoby przed rzeczą. Tak rozumiane
pierwszeństwo i przestrzeganie go ma uchronić człowieka przed niszczącą
alienacją i instrumentalizacją. Nakazuje odrzucić wszelkie ideologie
totalitarne, które sprowadzają osobę do poziomu rzeczy. Szczególnie chodzi o
materializm, ponieważ jest on zawsze źródłem podporządkowania bądź to
bezdusznego poszukiwania dóbr materialnych, bądź człowieka ideologiom
ateistycznym, a na koniec zawsze podporządkowania człowieka człowiekowi. W ten
sposób człowiek staje się przedmiotem użycia, towarem, przedmiotem konsumpcji.
Osoba przed rzeczą - jest to nakaz moralny skierowany do człowieka w jego
indywidualnym wymiarze. Środkiem, przez który to zadanie będzie wypełniane jest
miłość. Epoka nowożytna chlubi się realizowaniem zasady sprawiedliwości i dąży
do budowania społeczeństwa opartego na tej zasadzie. Jednak programy oparte na
zasadzie sprawiedliwości łatwo ulegają wypaczeniu. Zasada tylko ,,technicznej”
sprawiedliwości wprowadza nienawiść, okrucieństwo, chęć zniszczenia inaczej
myślących. Działania rozpoczęte w poczuciu sprawiedliwości mogą przekształcić
się w najwyższą nieprawość. Zasada sprawiedliwości jest dobra w układach
rzeczowych, nie wystarcza jednak w odniesieniach osobowych, gdzie ludzie
spotykają się w tym samym dobru jakim jest człowiek z właściwą mu godnością.
Sprawiedliwość zatem trzeba ogarnąć większą mocą jaką jest miłość, która chroni
i podnosi człowieka, nie przeciwstawia się sprawiedliwości, lecz ją dopełnia.
Tylko miłość nie pyta o należność, o wzajemność, lecz daje drugiemu
człowiekowi. Dlatego podstawowym wymiarem, wymiarem miłości społecznej jest
miłość człowieka z powodu jego ludzkiej godności. Stąd miłość przed
sprawiedliwością
i ponad nią. Miłość nakazuje przyjmować każdego człowieka
dlatego, że jest człowiekiem. Chroni to go przed zagubieniem w świecie
techniki. Współczesne hasła ,,Tris hagion” : Technika - Nauka - Postęp wyrzuciły
ze swych obszarów normy etyczne przeciwstawiając się człowiekowi. ,,Środki
techniczne”, którymi dysponuje współczesna cywilizacja, nie tylko kryją w sobie
możliwości samozniszczania na drodze konfliktu militarnego, a także możliwości
,,pokojowego” ujarzmienia jednostek, środowisk, całych społeczności i narodów
(,,Dives in misericordia” Jan Paweł II). Tak więc prymat etyki przed
techniką
pragnie zapewnić humanizację człowieka i świata oraz przezwyciężyć
zagrożenia technologicznego modelu cywilizacji współczesnej.
Konieczne jest więc organiczne działanie sięgające leczenia przyczyn i
usunięcia rabunkowej gospodarki bogactwami naturalnymi, skażenie środowiska,
czy ingerencje inżynieryjno - genetyczne w życie ludzkie. To działanie
sięgałoby głębiej niż różnorodne ruchy ekologiczne. W ten sposób może zostać
odbudowana naturalna więź między człowiekiem a przyrodą oraz upodmiotowienie
człowieka w świecie techniki i ekonomii. Ten zaś prymat ducha przed materią
wskazuje na moralność jako pierwszą i zasadniczą dziedzinę kultury człowieka.
Celem tym jest budowanie ,,nowego człowieka”, ażeby bardziej ,,był”, a nie
tylko ,,miał”. Człowiek ma wzrastać w wyniku działań kulturowych, ma realizować
się i dopełniać siebie. Podstawowym zadaniem kultury jest wychowanie. W wychowaniu,
by bardziej ,,był” chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz
bardziej człowiekiem otwartym w postawie służby i miłości na drugiego
człowieka. W tym papieskim postulowaniu postawy bardziej ,,być” przed więcej
,,mieć”
zawiera się cały program personalistycznej koncepcji cywilizacji.

Realizacja
tych czterech prymatów : osoba przed rzeczą, etyka przed techniką, miłość przed
sprawiedliwością i bardziej ,,być” przed więcej ,,mieć” to rewindykacja praw
człowieka. Są to prawa, które wynikają z prawdziwego odczytania niepowtarzalnej
istoty ludzkiej. Nie są one tylko jakimś ,,pobożnym życzeniem”, ale są wyrazem
rozszyfrowania ,,pełnej prawdy o człowieku”, wyznaczają właściwe perspektywy
rozwoju człowieka i choć dokonują się w czasie poprzez odpowiednie działanie,
docelowo sięgają ku wieczności.

Gdy więc rodzice przyprowadzają dzieci
i młodzież do nauczyciela - profesora, i mówią : zlecamy ci człowieka,
ukształtuj go, pomóż mu w tym przejściu od wychowania, kiedy proces podobny do
rzeźbienia dłutem przekształci się w samowychowanie. Liczymy na to, że to się
stanie w jego życiu. Ufamy tobie, panie profesorze - obyś nie zawiódł.