Alvin Toffler

Posted by nauka on wt., 04/08/2008 - 16:02


RECENZJA

„W
przemyśle trzeciej fali najważniejsze narzędzia pracy najemnej nie stoją już w
fabrykach, ani w rzemieślniczych warsztatach. Najważniejsze narzędzia są teraz
w ludzkich mózgach. Ludzie codziennie przynoszą je do pracy i po godzinach
zabierają do domu”.

To zdanie, przeczytane w
wywiadzie jakiego udzielił Alvin Toffler Jackowi Żakowskiemu w Gazecie
Wyborczej, zainteresowało mnie na tyle, że postanowiłam bliżej poznać autora
tej sentencji.

Alvin Toffler uznawany jest za najbardziej
znanego współczesnego futurologa. Mieszka w Los Angeles. Przeprowadził się tam
z Nowego Jorku tylko dlatego, by być w miejscu, gdzie jego zdaniem znajduje się
„strefa przyszłości”. Ma w tej chwili 73 lata. Sprzedaje swoje książki w
kilkunastomilionowych nakładach. Najsłynniejsze pozycje to „Szok przyszłości” i
„Trzecia fala”.

„Akcje Microsoftu nie oznaczają
udziału w jakiejś materialnej własności. Są tylko symbolem. W tym sensie
Microsoft- korporacja większa dziś niż General Motors- praktycznie nic nie ma.
Jego kapitał znajduje się w mózgach zatrudnionych tam ludzi.”

To jest również zdanie ze wspomnianego
wywiadu. Po nim pozbyłam się wszelkiej wątpliwości, czy warto sięgnąć po
„Trzecią falę” i rozpoczęłam czytanie.

Toffler
w bardzo ciekawy sposób dostrzegł i opisał proces zmian jakie według niego
zachodzą na świecie. Podzielił je na trzy fale. Obecnie znajdujemy się u progu
trzeciej z nich, która stawia pod znakiem zapytania wartość i zasadność
„starych stosunków”, zachowań im towarzyszącym, struktur. Trzecia fala
kwestionuje dotychczasowy sposób życia.

Co Toffler rozumie jako „stare stosunki”
?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy
poznać jego pogląd na wszystkie fale.

Rewolucja rolnicza, to pierwsza z nich.
Miała ona swój początek około 10 000 lat temu. Ludzie przechodzili wówczas do
osiadłego trybu życia, tworząc nową kulturę. Tak jak dotychczas żyli oni w
niewielkich grupach wędrownych, tak teraz zaczęli tworzyć osady, pola uprawne
itp. Podstawową działalnością człowieka stało się rolnictwo. Wcześniej ludzie
trudnili się myślistwem, zbieractwem lub pasterstwem. Teraz bez konieczności
przemieszczania się mogli oni przeżyć, chociaż poziom życia nadal pozostawiał
wiele do życzenia. W tej epoce chłopi nie odczuwali potrzeby unowocześniania
technologii. Nie interesowało ich też podnoszenie wydajności. Byli zadowoleni,
że efekt pracy zaspokaja ich potrzeby oraz starcza na daninę dla panów
feudalnych.

Druga fala, zwana inaczej epoka
przemysłową, pojawiła się dopiero pod koniec wieku siedemnastego. Toffler uznaje
za jej początek rewolucję przemysłową w Anglii. Rozpoczęła się
industrializacja. Powstały dwie grupy społeczne: chłopi i robotnicy, którzy
zaczęli być od siebie zależni. Gwałtownie rosła stopa życiowa, gdyż lawinowo
powstające fabryki wraz z gwałtownym rozwojem rynku spowodowały znaczny wzrost
zamożności właścicieli i robotników (w porównaniu z poprzednią epoką).
Pojawienie się wielkich zakładów zmusiło ich właścicieli do rozpoczęcia studiów
nad organizacją i zarządzaniem. Toffler do najważniejszych cech społeczeństwa
industrialnego zalicza:

  1. Standaryzację
  2. Specjalizację
  3. Synchronizację
  4. Koncentrację
  5. Maksymalizację
  6. Centralizację

Większość z tych zasad nadal w różnych
stopniach funkcjonuje w otaczającym nas świecie, co według Tofflera powoduje
zaburzenia w wielu organizacjach, zakładach i sposobie życia ludzi.

W ten sposób doszliśmy do
teraźniejszości, do „trzeciej fali”, gdzie głównym czynnikiem wytwórczości i
władzy człowieka stała się wymiana informacji. Według autora widać ją na każdym
kroku: w gospodarce, w armii, sposobach komunikowania się itp. Ponieważ epoka
ta stanowi fazę przejściową, jej najbardziej trwałą cechą staje się
tymczasowość. Dotyczy ona wszystkiego: związków międzyludzkich, informatyki,
technologii, ekonomii, pracy, a nawet systemów wiary. Codziennie pojawiają się
nowe produkty, lepsze i tańsze. Dzieła sztuki są ulotne w sensie materialnym i
po obejrzeniu często znikają. Koncepcje, nowe i rewolucyjne, już za kilka dni
są kwestionowane i zamieniane nowszymi. W związku z tym koncepcyjne myślenie i
dostosowywanie się do ciągłych zmian jest dla ludzi sprawa najważniejszą.

Tworzy się obraz chaosu i niepewności.
Jednak pojawienie się trzeciej fali niesie także pozytywne wartości.
Konieczność nawiązywania nowych kontaktów uczy szacunku i ułatwia komunikowanie
się, rezygnacja z przywiązania do przedmiotów może w dłuższej perspektywie
doprowadzić do upadku materializmu. Nowe idee uczą tolerancji.

Również
w przemyśle, technologiach i informatyce trzecia fala powoduje, że
uczestniczymy w narodzinach nowej cywilizacji. Tam gdzie głównym motorem zmian
i postępu stała się wymiana informacji obserwujemy zmianę rytmu, struktury i
treści życia. Jest to widoczne wszędzie: na rynkach finansowych, w CNN, w armii
itp. Cały kapitał trzeciej fali znajduje się w mózgach.

Przedstawiłam
pokrótce treść książki, teraz czas na moje opinie.

Książkę czyta się jednym tchem. Mimo, iż
nie jest ani romansem, ani kryminałem
stanowi bardzo interesującą i zajmującą lekturę. Alvin Toffler w „Trzeciej
fali” przeszedł od obserwacji do przedstawiania prognostycznych wizji.
Zdumiewające jest jak wiele z jego hipotez ma potwierdzenie w świecie
rzeczywistym. Autor, po raz kolejny, udowodnił, że nie tworzy science fiction,
lecz rzetelnie analizuje rzeczywistość i potrafi, podpierając się wielką
wiedzą, dokonać trafnej prognozy
przyszłości.

Aby to udowodnić sądzę, że warto będzie
zacytować w tym miejscu innego amerykańskiego zwolennika „trzeciej fali” Newta
Gingricha, który uczestnicząc, jako kongresmen, w konsultacjach dotyczących
konstruowania modelu bitwy powietrzno-lądowej powiedział:

W roku 1991 świat po raz pierwszy ujrzał starcie militarnego
systemu trzeciej fali z przestarzałą machiną wojskową drugiej fali. „Pustynna
burza” doprowadziła do jednostronnego zniszczenia sił irackich przez Amerykanów
i ich sojuszników w dużej mierze dlatego, ze systemy trzeciej fali ukazały swa
nieporównana wyższość. Skonstruowane na modelu drugiej fali, skomplikowane
systemy obrony przeciwlotniczej okazały
się bezużyteczne w obliczu niewidocznych machin trzeciej fali”.

Moim zdaniem Toffler słusznie uznał, że
przepływ i wymiana informacji stały się naczelnym czynnikiem wytwórczości i
władzy człowieka.

Niezależnie od wpływu trzeciej fali na
gospodarkę, politykę i armię, myślę, że może ona też wywrzeć wielki wpływ na nasze życie
codzienne. Moje też. Dzięki przeczytaniu tej książki zostałam zachęcona do
tego, aby zaczerpnąć oddech i zacząć współtworzyć trzecią falę. Myślę, że gdyby
wszyscy moi rówieśnicy zagłębili się w rozważania autora, podkreślili
najbardziej istotne dla siebie fragmenty, rozejrzeli się za pokrewnymi duszami
i wspólnie z nimi podjęli działania, na razie na małą skalę, to za kilka lat
bylibyśmy zdumieni jak wiele udało nam się osiągnąć.

Czytajcie „Trzecia falę”. Czytajcie Tofflera. Naprawdę warto.

zadbaj o swoje zdrowie