„System kontroli społecznej w moim życiu.”
Tematem mojej pracy jest „System kontroli społecznej” i
jego rola w moim życiu . Na wstępie swojej pracy chciałbym wyjaśnić, czym w
ogóle jest kontrola społeczna i skąd się wzięła , co pozwoli mi w łatwiejszy sposób
przedstawić, jaką rolę odgrywa kontrola społeczna w moim młodym życiu . Pojęcie
kontroli społecznej wprowadził do słownika socjologicznego w 1890 roku Edward
A. Ross , który definiował ją jako
zamierzone panowanie społeczeństwa nad jednostką w odróżnieniu od
niezamierzonego „społecznego wpływu „ na jednostkę .Udział świadomego zamiaru w
funkcjonowaniu kontroli społecznej był później niejednokrotnie kwestionowany ,
poza kontrowersją w ujęciu problemu pozostał natomiast przymus , jaki
zbiorowość społeczna wywiera na jednostkę pozostającą składnikiem tej
zbiorowości .Do przymusu odwoływały się klasyczne i bodaj
najrozleglejsze opracowania kontroli społecznej powstałe na przełomie stuleci .
Emile Durkheim1 pisał o wyobrażeniach
zbiorowych społeczności odciskających się w postępowaniu jednostki , a
William G. Sumner2 o zwyczajach ,
które kierują bezwiednie postępowaniem jednostki zmuszając ja do respektowania
oczekiwań społeczeństwa .
Obaj autorzy zwrócili specjalną uwagę na wyżej wymienione
produkty społecznego życia ludzi , które umożliwiają kontrolę tegoż życia . Współcześnie przyjęło się je określać
zbiorowym pojęciem normy bądź systemu
normatywnego jako czegoś , co skłania jednostkę do zachowania zgodnego z
nakazem ( bądź zakazem ) w normie wyrażonym , ponieważ w normie ujęty zostanie
wzór , który społeczeństwo chciałoby nałożyć na zachowania wszystkich
uczestników zbiorowego życia .W tym momencie nasuwają mi się skojarzenia, które
mogły by przyjść i do głowy zwykłemu panu Kowalskiemu , a mam na myśli tradycję .I nie jest to imię żeńskie
jak nam próbował wyjaśnić znaczenie tego słowa Stanisław Tym w filmie „Miś”,
lecz głęboko zakorzenione w umysłach Polaków normy , zakazy i nakazy jak i
wzorce zachowań jakich oczekuje społeczeństwo od jednostki czyli od pana
Kowalskiego , który jeśli złamałby jakaś tradycje lub nakaz innymi słowy
wzorzec zachowań naraziłby się na odsuniecie od większości społeczeństwa
inaczej na karę , a człowiek jest przecież zwierzęciem stadnym i musi żyć w
stadzie , dlatego musi przestrzegać zasad panujących w stadzie czyli
społeczeństwie .
Może powyższe
wnioski są zbyt dosadne lub błędne ale jako autor tej pracy mam prawo i
przyjemność do wygłaszania swoich myśli tak wiec po wstępie chciałbym przejść do następnego zagadnienia .
Formy kontroli społecznej
Do
pewnego stopnia proces kontroli społecznej przypomina proces standaryzacji czy
też normalizacji produktów ludzkiej pracy. Jak wiadomo każdy produkt (bądź
usługa) przed dopuszczeniem na rynek musi być zgodny z ustanowioną normą jako
gwarancją jakości przecież nikt nie chce się narazić na koszty związane z
naprawami lub zwrotami swoich produktów . Wolno sądzić, że jednostka ludzka musi spełniać w podobny sposób formułowane wymogi,
jeśli chce być zaakceptowana jako uczestnik społecznego życia. Poza
analogicznym sposobem „normalizacji" produktów i ludzi (jako produktów
społeczeństwa) moim zdaniem zachodzi
jednak między nimi parę różnic. Po pierwsze, norma produktu to techniczny
standard zdefiniowany w precyzyjnym, pozbawionym dwuznaczności języku ( w
Polsce nie zawsze można by się z tym zgodzić ) , norma społeczna to raczej
standard moralny odwołujący się do społecznego osądu (oceny i wartości zawarte
w społecznym doświadczeniu), najczęściej nie sformułowanego expressis verbis (pewien stopień
precyzji osiągany jest jedynie w sformalizowanej normie prawnej) i
pozostawiającego jednostkę wobec wyboru własnego działania „na wyczucie".
Po wtóre, produkt niezgodny z normą jest usuwany z obszaru rynku, natomiast jednostka lekceważąca normy społeczne jest
usuwana ze społeczeństwa na ogół tylko w ostateczności, przeważnie jest
dotykana rozmaitymi dotkliwymi sankcjami ze strony tych, którzy normy
respektują i uważają, że tak się powinno czynić. I wreszcie, konsekwencje
nie przestrzegania norm technicznych (np. normy wytrzymałości materiałów) są
zawsze negatywne, czego nie możemy odnieść do przypadku norm społecznych.
Niekiedy ich omijanie, a jeszcze bardziej spontaniczne bądź zamierzone
tworzenie nowych wzorów społecznej interakcji, prowadzi do pożądanych innowacji
w społeczeństwie.
Aby spełniać rolę skutecznej
kontroli zachowań jednostki, normy muszą być przez nią zinternalizowane, tzn. włączone w ramy własnej osobowości. Innymi
słowy normy, które narzucane są jednostce z zewnątrz przez społeczeństwo, są
przez nią rozumiane jako własne, pochodzące od niej samej bądź biorące początek
z samej natury rzeczy jako coś, co zawsze i wszędzie obowiązywało. Jest to
czynnik sprzyjający absolutyzacji systemów normatywnych; jak wiadomo, w
dawniejszych czasach ludzie uważali normy, którymi się kierowali, jako wieczne
i niezmienne. Internalizacja normy jest właściwym zadaniem procesu
wychowawczego, czyli socjalizacji, która ma jednostkę uczynić sposobną do życia
w społeczeństwie. Kontrola społeczna
jest raczej nastawiona na przywoływanie do porządku osobników dorosłych, jednak
u jednostki, która nie zinternalizowała norm w dzieciństwie, istnieje zwykle
większe prawdopodobieństwo wystąpienia odchyleń od nich w późniejszym okresie
życia.
Normy obowiązujące w jakimś społeczeństwie
mają zwykle zróżnicowaną naturę. Mogą one wypływać z powszechnych w
społeczeństwie obyczajów i jako normy
obyczajowe dyktować jednostce sposób postępowania w określonych
sytuacjach. Źródłem norm może być także moralność,
którą socjologicznie należałoby zdefiniować jako sublimację obyczaju, choć
warto zaznaczyć, że obyczaj bywa często osądzany z punktu widzenia etyki (np.
rasowe obyczaje białej ludności południowych stanów USA lub obyczaj rabowania
łupów i gwałcenia kobiet przez zwycięskie armie). Religia
zwykle dostarcza nam obowiązujących
wzorów postępowania, najczęściej przy tym skodyfikowanych w świętych księgach .
Jednak najpełniejszy stopień kodyfikacji osiągają normy prawne. To rozróżnienie rodzajów
norm czy systemów normatywnych obowiązujących
w społeczeństwie, aczkolwiek ewidentne z punktu widzenia każdej z tych
dziedzin, ma jednak mniejsze znaczenie z punktu widzenia społecznej kontroli.
Pewne normy zasadnicze będą polecane przez wszystkie systemy, np. zakaz
kradzieży cudzej własności; wówczas normy odróżniają się jedynie pod względem
formalnym. Pewne inne zalecenia będą respektowane w szerszej skali głównie
poprzez dominujący obyczaj (np. rozwody czy łapownictwo mogą być respektowanymi
ogólnie normami pomimo ostrzeżeń i ataków ze strony religii czy moralności)
bądź prawo (zwłaszcza w nowoczesnych społeczeństwach, np. ruch drogowy .
Wszelako kolizje rozmaitych zaleceń (konflikty
norm), jeśli istnieją, są z socjologicznego punktu widzenia rzeczą ważną,
ponieważ wyznaczają one zakres ewentualnych zmian w kontroli społecznej. Należy
jednak podkreślić, że podstawowym celem
społecznej kontroli jest jedność i zwartość społeczeństwa poprzez zapewnienie
integracji jednostki ze
społeczeństwem i z tego powodu konflikty
systemów normatywnych są zagrożeniem dla kontroli.
Jak już wspominałem na początku
obowiązujące w społeczeństwie normy mogą być ugruntowane przez tradycję; z natury rzeczy obyczaje są
zakorzenione w tradycji. Bardzo wielu ludzi przytacza jako jedyny powód swoich
zachowań to, że tak zawsze czyniono, lub, że wszyscy tak postępują. Inaczej
mówiąc, wzór działania umieszczany bywa w przeszłości. Z drugiej strony
rozpowszechnione są wzory działania skutecznego (racjonalnego), dla których
nie ma racji w tradycji. Szczególnie w przedsięwzięciach gospodarczych, w
strategiach organizacji, w zarządzaniu i administracji, ale i w stylach ubioru
(moda) powielają się bardzo szybko nowe wzory, jeśli tylko ich skuteczność czy
innowacyjność zostanie stwierdzona. Tak, więc normy działania i pod tym
względem nie mają jednolitego charakteru. Ma to także znaczenie przy śledzeniu
ewolucji form kontroli społecznej i
nowych technik społecznych stosowanych dla lepszej kontroli zachowań.
Jakkolwiek dążeniem każdego społeczeństwa jest zgodność i
wewnętrzna integracja norm , to jednak takich zintegrowanych systemów
normatywnych jest tyle, ile społeczeństw i kultur . Zabijanie wroga jest w
europejskiej kulturze motywowane wojną, wśród plemion kanibalskich Polinezji
potrzebą zaspokojenia głodu3.U
niektórych ludów pierwotnych rozpowszechniona była swego rodzaju „prostytucja
małżeńska" polegająca na utrzymywaniu rozległych stosunków erotycznych
przez żonę, która uzyskiwała z tego procederu podarunki przeznaczone dla
prawowitego męża; ten był ukontentowany wówczas, gdy darów było jak najwięcej4. Egzekucje publiczne szubrawców były
niezwykle popularnym widowiskiem w XVII-XVIII wieku w Anglii, nawet wśród
szacownych warstw społeczeństwa'; współcześnie są odbierane w Europie jako
obyczaj barbarzyński sądząc po ocenach podobnych widowisk w krajach
muzułmańskich. Istnieje mnóstwo przykładów na poparcie tak rozumianego
relatywizmu kulturowego co udowadnia powyższe zagadnienia , że ile kultur tyle
społeczeństw i odwrotnie .
Co więcej, warto dodać że normy regulujące
zachowania w ramach jednego społeczeństwa bywają zróżnicowane bez naruszenia
wewnętrznej integracji stosownie do zróżnicowania ról społecznych. Uznaje się
np., że lekarz może kłamać w interesie pacjenta, a obrońca w sądzie w interesie
oskarżonego, choć kłamstwo jest w ogólności potępiane; posłuszeństwo jest
wymagane w armii czy w instytucjach kościelnych, lecz byłoby zabójcze w
aktywności artystycznej czy naukowej, gdzie samodzielne i nieskrępowane sądy i
dążenia są nagradzane . W odniesieniu do ról zróżnicowanych w oparciu o płeć:
niewierność małżeńska jako naruszenie normy życia rodzinnego jest tradycyjnie
surowiej traktowana w przypadku kobiety, z większą natomiast tolerancją w
przypadku mężczyzny, ponieważ w kulturze europejskiej kobietę uznaje się
przecież za ostoję ogniska domowego.
Następnym
zagadnieniem mojej pracy jest : Rola
sankcji w systemie kontroli społecznej .
Społeczeństwa wykształciły w toku rozwoju metody wymuszania
na jednostce konformizmu, czyli zgodności działania z narzuconym wzorem społecznym.
Za Karlem Mannheimem wyróżnimy bezpośrednie
i pośrednie metody oddziaływania na zachowanie jednostki . Te pierwsze
oparte są zawsze na wpływie osobistym i funkcjonują w najbliższym otoczeniu
jednostki . Wpływ taki wywiera z reguły ojciec, sąsiad, ksiądz, nauczyciel,
lokalny przywódca itp., a używają metod takich, jak odwoływanie się do emocji,
sugestia, strach, kazania, agitacja, wychowanie w dawnym stylu. Wszystkie te
osoby wpajają człowiekowi pewne zasady, które w ostateczności są zasadami
społeczeństwa; są one nosicielami przekonań społeczeństwa jako całości.
Oddziaływania pośrednie
są dokonywane przez jakieś odległe ośrodki, przeważnie zdepersonalizowane .
Pośród tych metod Mannheim wyróżnił ciekawą podklasę oddziaływań, którą
określił jako metodę oddziaływań przez struktury pola (przez analogię do pola
magnetycznego w fizyce). Taką strukturę pola społecznego wytwarzał od dawna
świat handlu. Już w miastach późnego średniowiecza (zdominowanych przez metody
bezpośredniej kontroli społecznej) zauważono, że poglądy i normy wędrownych
handlarzy i kupców różnią się pod istotnymi względami od tradycyjnych
nastawień lokalnych społeczności. Im bardziej byli oni uzależnieni od rynków
zagranicznych, tym wyraźniej zaznaczała się ich odmienność od reszty obywateli.
Wpływ struktury pola na cechy jednostki manifestuje się wówczas, gdy jej
zachowań nie daje się wyjaśnić wpływem społeczności, do której należy. Ilekroć
nowe sfery działalności przecinają granice konkretnych grup, mówimy o
strukturze pola. Będą to przede wszystkim sfery aktywności zdominowane przez
wolną konkurencję i konflikt5.
Społeczeństwo dysponuje też zestawem sankcji stosowanych w
wypadku osób uchylających się od norm (dewiantów), jak i w wypadku przykładnych
i gorliwych wyznawców jego zasad (konformistów). Znaczenie systemu sankcji (nagród i kar) jest jednak często, zwłaszcza w
przypadku nagród, przesadzane; w społeczeństwie, zwłaszcza w tradycyjnym społeczeństwie, wiele
rzeczy dzieje się nie wskutek gratyfikacji czy przymusu, lecz wskutek rutyny i
naśladownictwa. Nagrody i kary stają się niezbędne, gdy tradycja nie może
sprostać zadaniu. Jednak z własnego doświadczenia wiem , że wolimy karać niż
nagradzać . Repertuar kar i nagród stosowanych
w systemach społecznych i normatywnych [P.C1]jest rozległy: napiętnowanie,
klątwa, banicja, odmowa szacunku, obojętność, oziębłość, wyśmianie, strach,
tortury, więzienie itp. i z drugiej strony pochwała, pochlebstwo, aprobata, nobilitacja, awans, zysk, premia,
order itp. Oczywiście w przypadku funkcjonowania w jednym społeczeństwie
równoległych i przeciwstawnych systemów kontroli społecznej, np. w Polsce lat
50., sprawa ma większą wagę niż w wypadku zabaw chłopięcych; rządy
komunistyczne i opozycja demokratyczna stosowały sankcje na zasadzie dokładnej
przeciwstawności.
Społeczeństwa odróżniają się od siebie tym, że nacisk
kładziony jest bądź na technikę oddziaływania operującą systemem nagród, bądź
systemem kar. Są systemy społeczne odwołujące się przede wszystkim do kar,
strachu i rozkazów; będą to w pierwszym rzędzie realizacje utopii społecznych,
w których w zamierzeniu przewidywano przerażająco drobiazgową kontrolę społeczną
sięgającą kontroli myśli. Społeczeństwa z przewagą kar charakteryzują się, w
ogólności, bardziej brutalnymi normami postępowania. Strach przed karą niszczy
zdolność jednostki do działań spontanicznych. System wychowawczy takiego
społeczeństwa nastawiony jest na bezpośrednie urabianie psychiki jednostki, nie
pozostawiając miejsca na jej własne reakcje. Nowoczesne społeczeństwo
demokratyczne, na odwrót, nakierowane jest na system edukacyjny kształtujący
niezależność sądu i uczenie się drogą własnych doświadczeń6.
Zaletą oddziaływania opartego na systemie nagród, w przeciwieństwie do
oddziaływania opartego na systemie kar jest stworzenie wrażenia, że dokonuje
się wolnego wyboru. Jednostki uczestniczą w grze o gratyfikacje, którą
społeczeństwo umiejętnie podsyca poprzez pobudzenie pragnień7.Sumując lepiej jest złapać kogoś na
robieniu czegoś dobrze i pochwalić go niż ciągle go ganić z socjologicznego
punktu rozumowania , a mówiąc po ludzku człowiekowi ( pracownikowi szczególnie
) zrobi się lżej i będzie wydajniejszy w swym działaniu na rzecz społeczeństwa
czy tez zakładu .
Kolejnym
elementem mojej pracy są Konflikty norm
, dewiacja , anomia .
Istnieją
różne przypadki niezgodność norm regulujących postępowanie jednostki .Takim
przypadkiem jest zróżnicowana ocena społeczna
osobników podległych jednej normie. Przykładowo, norma zakazuje hałaśliwego
zachowania się w miejscach publicznych, akceptuje się jednak śpiew grupy
harcerzy na ulicy, nie akceptując jednakowoż śpiewu podpitych osobników;
sąsiedzi nie reagują przyganą na głośne przyjęcie weselne w godzinach nocnych,
reagują jednak w mniej ceremonialnych sytuacjach. W tych wypadkach mamy do
czynienia z odmienną oceną zachowania wynikłą z jednej normy. Opinia społeczna
bywa elastyczna.
Innym przypadkiem jest niezgodność
dwu różnych norm, które jednak usiłuje się uzgodnić drogą żmudnych
interpretacji w interesie społecznym. Obyczajem średniowiecznej Europy było
utrzymywanie domów publicznych przez władze municypalne miast, czasem nawet
biskupi mieli pod swoim zarządem przybytki rozkoszy i czerpali z nich korzyści.
W oczywisty sposób obyczaj ten popadał w kolizję z bardzo surowymi wówczas
normami religijnymi, które zakazywały rozwiązłości.
Jeszcze innym wypadkiem jest niezgodność norm grup mniejszościowych z normami przeważającej części
społeczeństwa. Żydzi, Cyganie i inne
grupy etniczne i religijne stanowią na ogół fragmenty mozaiki etnicznej i
religijnej europejskich społeczeństw. Stosunki wzajemne układały się i układają
nadal rozmaicie: grupy mniejszościowe bywały separowane (separacja , dobrowolna
bądź przymusowa), lub asymilowane (asymilacja dobrowolna ,, bądź przymusowa),
zdarzają się również otwarte konflikty z grupą mniejszościową, a nawet
sterowane pogromy. Jest przy tym rzeczą ciekawą, że grupy ` mniejszościowe
cechują się z reguły bardziej sztywnym i
ortodoksyjnym modelem kontroli
społecznej, co można wyjaśnić trwałością dążeń ludzkich zbiorowości do
integracji w obcym otoczeniu. Najbardziej interesującym przypadkiem jest moim
zdaniem konflikt norm, który
prowadzi do (bądź jest przejawem) konfliktów i zaburzeń społecznych na skalę globalną. Przyczyną jest zwykle
pojawienie się nowych wzorów niezgodnych z dotychczasowymi. Powstanie i rozwój
sekt protestanckich w XVI – XVII stuleciu pogrążyło Europę w
odmętach długotrwałych wojen religijnych. Idee Oświecenia, które atakowały
Kościół i instytucje feudalne doprowadziły do Rewolucji Francuskiej itd.
Zaburzenia tego rodzaju wywoływane były przez umysły skłócone z istniejącym
porządkiem rzeczy i zdarzeń. W tym sensie były one dziełem dewiantów-innowatorów.
Nowe wzory zachowań nie muszą być tworzone, tym bardziej
formowane ; w usystematyzowane ideologie czy światopoglądy, aby popaść w
konflikt z zastanym porządkiem. Pod pewnymi względami normy życia w mieście i
na wsi zawsze się różniły; popularne średniowieczne porzekadło głosiło, iż „powietrze miejskie czyni wolnym". Jeśli
znaczne ilości ludzi przenosiły się do miast (urbanizacja), to zmieniali oni
naturalne dla siebie środowisko
społeczne i wchodzili w nowy dla siebie świat .
Jeśli przy tym w
miastach rozwijał się burzliwie przemysł (industrializacja), to masy ludzkie
przenoszące się do miast wzrastały liczebnie. Procesy te w znacznie większym i
trwalszym stopniu niż szumne ideologie czy rewolucje zmieniły wizerunek świata
społecznego i przeorały mentalność
społeczeństwa . Prowadziły w ten sposób do rozkładu
norm tradycyjnych i kształtowania
się nowych , które popadły w kolizję z tradycją .
Oczywiście
powyższe stwierdzenie jest aktualne i w dzisiejszych czasach w których na pozór
niewiele się pod tym względem zmieniło .
Proces urbanizacji i industrializacji stanowił z punktu
widzenia jednostki pewne niebezpieczeństwo. Przechodziła ona z środowiska o
sztywnej kontroli, zapewniającej jednak orientację w świecie dobra i zła, do
środowiska, które oferowało znacznie większy zakres swobody z niejasnymi jednak
granicami, w którym łatwo się moralnie zagubić. Procesom takim pospolicie
towarzyszą rozmaite wykolejenia, jak alkoholizm, prostytucja, przestępczość,
samobójstwa zanim wykształcą się nowe mechanizmy społecznej kontroli. Dewiacje jako odchylenia od obowiązujących norm w skali masowej są, jak się
zdaje, nieuniknionym kosztem szybkich
przemian społecznych. Stan taki Emile Durkheim określał mianem anomii (pojęciem tym XVII-wieczni
prawnicy opatrywali stan bezprawia w państwie; później je zarzucono), przez
którą rozumiał taką sytuację społeczną, w której
jedrtostki w masowej skali zatracają zdolność
odróżnienia dobra od zła, co jest świadectwem głębokiego kryzysu
społecznego8. Obok forsownych
przemian społecznych przyczyną anomii może
być także rewolucja wojna domowa, kryzys gospodarczy itp., czego liczne ślady odnaleźć można
w literaturze; np. proza Dostojewskiego , Pasternaka, Dołęgi-Mostowicza
itp. Według niektórych opinii
współczesne społeczeństwo jako takie charakteryzuje się wysokim stopniem
anomii, jak gdyby było w stadium permanentnego kryzysu norm .
Anomia, co warto zaznaczyć, jest cechą struktury
społecznej, która manifestuje się w zachowaniu jednostki, nie zaś
psychologiczną cechą jednostki, która łamie normy (dewiacja). Według Durkheima, anomia jest stanem
względnego zaniku norm w społeczeństwie bądź rozpowszechnienia się licznych norm konkurencyjnych formułujących sprzeczne oczekiwania wobec jednostki, wskutek czego postępuje
ona tak, jak gdyby żadne nakazy nie obowiązywaiy; nowoczesne społeczeństwo
z jego różnorodnością i pluralizmem może stanowić przykład tej ewentualności.
Współcześnie anomię rozpatruje się
raczej z perspektywy psychologicznej
jako zagubienie i wykorzenienie jednostki wywołane przez społeczeństwo9.
Indywidualne
odchylenia od normy, czyli dewiacje,
są w ogólności zjawiskiem nierzadkim. Można zaryzykować opinię, iż częstość
zjawisk dewiacyjnych zwiększa się proporcjonalnie do stopnia sztywności
kontroli społecznej. Innymi słowy, im bardziej drobiazgowa kontrola, tzn. im
więcej indywidualnych zachowań jest regulowanych przez zbiorowość, tym więcej
dewiantów. Znaczny margines pozostawiony własnemu wyborowi jednostki powoduje,
że ma ona znacznie mniej okazji do łamania norm. Oznacza to, że np. w tradycyjnej
społeczności wioskowej (dawna wieś polska miała zwykle swojego „odmieńca")
czy w plemiennym społeczeństwie (z jego „niszami dla dewiantów") ilość
osobników naruszających normy jest w relacji do ogółu ludności znacznie większa
niż w podobnych skupiskach współczesnego świata.
Na koniec tych rozważań warto odnotować, że niezależnie od
dewiacji i ich społecznych korzeni, jednostka ludzka ma swego rodzaju naturalną
skłonność do łamania norm, zwłaszcza w sytuacji nadmiernego ograniczenia
swobody własnego wyboru przez społeczeństwo; wówczas złamanie narzuconego
wzoru przeżywane jest subiektywnie jako wyzwolenie spod presji społecznej .
Normalny człowiek (tzn. człowiek uformowany w zgodzie z normą)
odczuwa dodatkową satysfakcję w doświadczeniach erotycznych, gdy w ich toku
łamane jest jakieś społeczne tabu czy norma (seksuolodzy już dawno spostrzegli
taką prawidłowość). W sytuacji, gdy zakazana jest jakakolwiek
niekoncesjonowana przez władze działalność (jak w ustrojach totalitarnych),
wszelkie akty jednostek podpadające pod zakaz budzą dodatkowy dreszcz emocji. W
okresie prohibicji w USA alkohol miał smak dodatkowy poza tym zwyczajnym, w
zgodzie z popularnym powiedzeniem: zakazany owoc lepiej smakuje. Po
doświadczeniach z prohibicją Amerykanie uznali słusznie, że pewnych
niekorzystnych zjawisk społecznych (pornografia, narkomania, alkoholizm,
rasizm itp.) nie da się wyeliminować w drodze sztywnego zakazu, lecz
ograniczyć w toku bardziej skomplikowanej strategii manipulacyjnej.
Kolejnym elementem który chciałbym
przedstawić w swojej pracy jest Ewolucja
kontroli społecznej .W toku rozwoju społecznego od najdawniejszych czasów
poczynając można zaobserwować wyraźną, choć powolną, tendencję ku zawężaniu obszaru
kontroli nad zachowaniem jednostki i ograniczaniu roli przymusu. Można
powiedzieć, że (z drugiej strony) ewolucja
społeczna polega na poszerzaniu
sfery wolności jednostki wobec nakazów płynących ze społeczeństwa. Wprawdzie
może się wydać, że w prymitywnym społeczeństwie przymus odgrywa rolę niewielką,
ponieważ nie istnieją tam takie organy przymusu , jak sądy , policje itp.
jednak presja społeczna jest tam daleko większa niż w społeczeństwie
cywilizowanym; pod taką presją jednostka sama wymierzała sobie sprawiedliwość
zgodną ze społeczną oceną czynu . W społeczeństwie pierwotnym wszelkie
posunięcia jednostki były regulowane do najdrobniejszych szczegółów: sposób
ubierania się, mycie, taniec, styl artystyczny stosowany w malowidłach, nie
mówiąc już o zuniformizowanych wierzeniach i zwyczajach. Człowiek współczesny
może pozwolić sobie na znacznie większy zakres swobody w wyborze własnej drogi
życiowej i motywów działań; może zmienić wyznanie, światopogląd, sposób oceny
siebie i innych nie naruszając przy tym istniejącego porządku społecznego.
Podobne ekscesy w społeczeństwie pierwotnym czy nawet w Europie późnego średniowiecza
bądź w małych społecznościach jeszcze w XIX wieku doprowadziłyby do
gwałtownego załamania ładu społecznego.
Ewolucja w kierunku zmniejszenia kontroli w społeczeństwie
ma rozmaite przyczyny. Dyktują ją społeczeństwa znajdujące się w toku
przyspieszonego rozwoju, który wymusza eliminację norm stanowiących przeszkody
rozwojowe, np. wywodzący się z chrześcijaństwa nakaz dzielenia się
pomyślnością materialną z bliźnimi. Rozwój powoduje też zapotrzebowanie na
innowatorów, którzy z natury rzeczy skłóceni są z istniejącym porządkiem
normatywnym, stanowiąc specyficzny rodzaj dewiantów; jeszcze do niedawna
rolnik kierował się w uprawie gleby wzorami przekazanymi przez przodków, innowator
zmieniał wzory orientując się na skuteczność w miejsce tradycji. Innym źródłem
rozkładu kontroli społecznej w wersji tradycyjnej była i jest postępująca
interesowność jednostek; ludzie chętnie pozbywają się norm, które wchodzą w
kolizję z ich interesami. I wreszcie duch tolerancji dla odmienności
powodował, że rozmaite zachowania traciły pierwotnie trwały wydźwięk piętna
społecznego; można było na przykład dowodzić, jak to pospolicie czyniono, że
panna z dzieckiem w tradycyjnej społeczności ponosi wystarczające konsekwencje
swojego czynu czy też nieroztropności, nie ma zatem sensu karać jej dodatkowo
surowymi sankcjami społecznymi, które ostatecznie pogrążają jednostkę.
W ewolucji kontroli
społecznej - od drobiazgowej regulacji zuniformizcwanych zachowań do
społecznej akceptacji różnorodności działań i ich motywów - ważną rolę odgrywa
stopniowe przejmowanie funkcji obyczaju
przez prawo. Ludzie kierują się
mianowicie w coraz większej mierze przepisami prawa, w coraz mniejszej
natomiast nakazami obyczaju, a do pewnego stopnia także religii i moralności.
Prawo ma natomiast pewną cechę szczególną, odróżniającą je od pozostałych
systemów normatywnych. Obyczaj informuje
jednostkę, jak powinna postąpić, prawo natomiast z zasady zawiera wyłącznie
zakazy, tzn. informacje o tym, czego jednostce czynić nie wolno. Nie
jest to błaha różnica, stanowi w istocie zmianę
regulacji pozytywnej na regulację negatywną.
Normy obyczajowe (także religijne i moralne) stanowią
nakazy w rodzaju: w danej sytuacji
musisz tak a tak postąpić. Normy prawne zakazują czegoś, dopuszczają tym samym
swobodę wyboru we wszelkich sytuacjach normą nie uregulowanych. O ile obyczaje regulują działania jednostek nawet w sprawach nieistotnych dla
stabilności społecznego ładu, o
tyle prawo wkracza wyłącznie w dziedziny
związane z porządkiem i stwarza pole swobodnej realizacji interesów
niesprzecznych z regułami prawa,, jakkolwiek popadających w kolizję z
obyczajem.
Społeczne konsekwencje
życia w ramach wspólnoty i w ramach zrzeszenia polegają m. in. na tym, że w
pierwszym wypadku jednostka nie zrobi niczego z własnej inicjatywy i w każdym
przypadku będzie wyczekiwać przyzwolenia wspólnoty działającej kolektywnie, w drugim natomiast wypadku jednostka
staje się mobilnym i inicjującym elementem społecznej rzeczywistości.
Indywidualizm jako cecha zrzeszenia jest pozytywną cechą społeczną wywołującą
nieznane wspólnocie energie przekształcające społeczne życie.
Ewolucja, o której mowa powyżej, dokonuje się w
społeczeństwie znajdującym się w rozwoju bez względu na świadome zamiary
jakichkolwiek grup wchodzących w skład tego społeczeństwa. Niekiedy jednak
elity społeczne stawiają sobie przemiany w kontroli społecznej za zadanie,
zwłaszcza wówczas, gdy pragną zmodernizować tradycyjne układy społeczne bądź
przyspieszyć zmiany w kierunku nowoczesnych form kontroli. Prawodawstwo i
nowoczesne techniki społeczne są wtedy narzędziem, przy którego użyciu zmienia
się tradycyjne obyczaje. Jest to proces wymagający znacznej dozy wyczucia
społecznego, ponieważ obyczaje są zwykle głęboko zakorzenione w mentalności, o
czym przekonał się Kościół Katolicki w toku swoich misji w krajach zamorskich.
Dla celów swojej misji Kościół wolał unikać otwartej konfrontacji
wobec
pradawnych archetypów plemiennych i wiele z nich wcielał w ramy systemu wiary,
nadając im własną interpretację10.
Siła obyczajów jest utwierdzona przez prestiż dawności,
przez uparte powtarzanie tych samych wzorów działań bez względu na ich
skuteczność i racjonalne uzasadnienie; wiele z nich faktycznie pełni rolę
przesądów. Nawet obecnie górale podhalańscy wolą nie angażować sądów do
wewnętrznych rozgrywek, tak samo trwały okazuje się zwyczaj vendetty na wyspach Morza Śródziemnego.
Obserwując obyczaje białej ludności Południa W.G. Sumner sformułował zgrabnie
brzmiące, choć mylne twierdzenie, iż prawo nie zmienia obyczaju11. W przypadku zamierzonej zmiany
stosowane są dwie strategie; umiarkowana strategia reformy obyczajów, jak
powyżej opisana strategia Kościoła wobec pogańskich wierzeń, bądź zmiana
obyczajów (np. palenia tytoniu) drogą masowej propagandy we współczesnym
świecie i bardziej brutalna strategia rewolucyjna prowadzona w imię oświecenia
i rozumu przeciw przesądom.
Ta druga jest bardziej ryzykowna, niekiedy jednak niezbędna
w świecie, w którym tradycyjne wierzenia i zwyczaje stanowią skuteczną blokadę
rozwoju. Bywa też skuteczna, jak w wypadku rewolucji młodo tureckiej w następstwie
I wojny światowej, kiedy to drogą dekretów w muzułmańskim społeczeństwie
wprowadzono powszechną i obowiązkową oświatę, równouprawnienie kobiet,
monogamię i inne europejskie wynalazki. Innym przykładem mogą być reformy
Piotra Wielkiego w Rosji wprowadzane metodą brutalnego przymusu. Strategia
rewolucyjna musi jednak uwzględniać lukę, jaką wytwarza zniszczeniem
tradycyjnych obyczajów i wierzeń; jeśli nie ma gotowych alternatywnych wzorów,
jej dzieło może nie przetrwać pomimo surowych i ostrych metod, jakie stosuje.
Fiasko rewolucji komunistycznych można wyjaśnić niejasnością i utopijnością
nowych wartości, jakie one niosły.
Cechą
charakterystyczną ewolucji w zakresie kontroli społecznej jest postępująca
tolerancja dla odmienności i inności, a
tym samym mniejsza waga zwartości i integracji wewnętrznej społeczeństwa.
Tradycyjne społeczeństwa odznaczają się na ogół wrogością wobec odmiennych
postaw i norm spotęgowaną przez niewiedzę o obcych kulturach. Kontakty i wzajemne
poznanie się powodują powolną eliminację początkowych uprzedzeń. Nowy York jako
tygiel, w którym mieszają się przeróżne kultury, może uchodzić za skrajny
przykład tolerancji dla odmienności; w takim środowisku jedynie przestępcy
mogą uchodzić za dewiantów.
Wynika z tego rozumowania, że społeczeństwa odcięte od
kontaktów ze światem zewnętrznym są w większym stopniu naładowane uprzedzeniami
i ksenofobią, czyli wrogością w stosunku do ludzi uformowanych odmiennie (obcych). Np. społeczeństwo polskie
ujawnia czasem wyjątkowo odrażające postawy w stosunku do odmiennych grup
mniejszościowych, często niezdolnych do obrony; społeczny stosunek do osób
niepełnosprawnych może uchodzić za miernik tolerancji dla odmienności. Wrogie
nastawienia Polaków wobec obcych rasowo, etnicznie, religijnie, psychicznie i
zdrowotnie dają się wyjaśnić jako rezultat długotrwałego odcięcia od kontaktów
z szerszym światem i spowodowaną tym czynnikiem ignorancją, choć naturalnie
nie należy bagatelizować takich przyczyn, jak frustracja wywołana
niezadowalającym standardem materialnego życia; niezadowoleni i sfrustrowani
mają większą skłonność do objawów agresji. Z pewnością ten rodzaj antagonizmu
do obcych nie integruje już społeczeństwa na gruncie wspólnych wartości narodowych
i religijnych. Spodziewać się należy, że utrwalenie demokratycznych reguł i
otwarcie na świat wyeliminuje stopniowo akty czystej agresji, których jedyną
racją jest odmienny sposób życia.
Nowoczesne społeczeństwo akceptuje odmienność i
różnorodność z natury rzeczy. Jednostka ma prawo żyć na swój sposób, jeśli nie
narusza interesów i dóbr innych. Istnieją jednakże pewne granice przyzwoitości
(nie sformułowane w normach prawa, lecz silne w obywatelskiej moralności),
których przestrzegania oczekuje się od wszystkich, choć w stopniu
nierównym.··Mam tu na myśli polityków i obyczaje szanownych panów i pań
posłanek, ale nie tylko. W Polsce w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej
nie istnieje jeszcze obyczaj politycznego zachowania, nad czym głęboko
ubolewam. Niejednokrotnie już nasi politycy udowadniali, że potrafią obiecywać
i trzymać się stołków tak bardzo, iż powinni dostać się do księgi Guinnessa.
Ostatnim zagadnieniem, które porószę w tej pracy jest Problem kontroli w toku społecznej zmiany
czyli współczesne społeczeństwo polskie i ja jako jego składnik .
Przemiany w sferze kontroli społecznej, jakie mają miejsce
od paru lat we współczesnym społeczeństwie polskim należy zaklasyfikować jako
strategię reformatorską, wielokrotnie udowadniającą naszą słabość i braki w tej
dziedzinie. Społeczeństwo przesiąknięte duchem komunistycznej sprawiedliwości
i wychowane w tradycjach katolickiej obyczajowości nie było przygotowane do
nowych reguł, jakie gwałtownie zastosowano w ekonomii i ustawodawstwie.
Większość obywateli traktuje te reguły jako obce sobie, jednak w codziennych
swoich przedsięwzięciach musi się im podporządkować jako obowiązującemu prawu.
Niewiele zrobiono w sferze informacyjnej i propagandowej, aby zmienić postawy
zwykłych ludzi wobec zmian, które są nieodwracalne. Doświadczenie uczy, że
każdy człowiek osiąga lepsze efekty w swoich działaniach, jeśli akceptuje ich
wzór, gorsze w sytuacji, której nie rozumie i nie akceptuje. Warto przy tym
odnotować, że pomimo licznych różnic tradycje katolickie i komunistyczne
wspierają się wzajem w potępieniu indywidualizmu, rynku i nowoczesnej ekonomii.
Wspierają się także w nadmiernym przejmowaniu odpowiedzialności za jednostkę
przez wspólnotę (kolektyw).
Inna rzecz, że polskie społeczeństwo ma wyrobioną
specyficzną postawę wobec odgórnych i oficjalnych technik oddziaływań w sferze
społecznej kontroli. Działania rządu tradycyjnie są traktowane podejrzliwie
jako działania zewnętrznego i obcego organu, co jest moim zdaniem już
historycznie ugruntowane. Wystarczy przypomnieć pierwsze reakcje społeczne na
przejmowanie przez załogi prywatyzowanych przedsiębiorstw pakietów akcji po
preferencyjnej cenie bądź reakcje na reklamowe slogany w rodzaju „poznaj siłę
własnych pieniędzy". Tego rodzaju nieufność wymaga znowu od rządzących polityków
sporej dozy społecznego wyczucia, co graniczy z niepodobieństwem ,ponieważ
wielokrotnie ci sami politycy za plecami kradli i brali łapówki aby się odbić
od tego społeczeństwa . Jednak każde społeczeństwo nawet polskie można uczynić
podatnym na te wartości, które pragnie się zaszczepić, należy tylko dobrać
odpowiednią technikę oddziaływania. Rzecz jasna, musi być ona odmienna w
społeczeństwie polskim, gdzie słabo jest zakorzeniony społecznie, by użyć w tym
celu tytułu pracy Marii Ossowskiej –„wzór obywatela w ustroju
demokratycznym", niż powiedzmy w społeczeństwie brytyjskim, gdzie apele
władz odnoszą natychmiastowy skutek w sytuacjach kryzysu bądź w społeczeństwie
niemieckim, gdzie decyzje władz są wprowadzane przez obywateli drogą nawykowego
posłuchu. Naturalnie nie należy oczekiwać, że Polakami można sterować przy
użyciu fachowo sporządzonych akcji propagandowych na podobieństwo
amerykańskich akcji przeciw uprzedzeniom rasowym, na rzecz zdrowej żywności,
przeciw paleniu papierosów itp. ,wywołując stadne reakcje w społeczeństwie.
Wszystkie te przykłady świadczą o narodowych stylach kontroli społecznej i
narodowo ukształtowanej podatności na kontrolę, które manifestują się w różnych
sytuacjach, zarówno gdy chodzi o gotowość płacenia podatków, prawa grup mniejszościowych
czy niepełnosprawnych, stosunek do zwierząt itp.
Wydaje mi się, że najważniejszą obecnie rzeczą z zakresu
kontroli społecznej jest zbudowanie społecznego szacunku dla prawa i instytucji
prawnych. Społeczeństwo polskie przyzwyczajone do aktów arbitralnej władzy,
(które często przynosiły korzyści niektórym grupom
społecznym) postrzega prawo raczej jako produkt odgórnych decyzji niż
skomplikowanych uzgodnień społecznych, które w jednakowym stopniu obowiązują
wszystkich, z władzą zwierzchnią włącznie. Inna rzecz, że jakość stanowionego
prawa przyczynia się raczej do sporów kompetencyjnych i interpretacyjnych, co
powoduje zamieszanie i osłabia autorytet prawa w społeczeństwie. Nikła
skuteczność w zwalczaniu przestępczości gospodarczej i kryminalnej, korupcji
urzędników państwowych i w ogólności niedopasowanie przepisów prawnych do
wprowadzonej gospodarki rynkowej pogłębiają jeszcze nieufność społeczeństwa do
prawa jako nowoczesnego regulatora zachowań społecznych. Jednak społeczeństwo
musi być oswojone z rzeczywistością państwa prawa, w którym obowiązywanie
ustawy rozciąga się także na władzę powołaną do stanowienia ustawy, w którym
wolność każdej jednostki ograniczona jest przez prawo, w którym zawierane umowy
zobowiązują strony umowy itp. W Polsce przecież ciągle uważa się, że przepisy
są po to, aby je łamać .
Zmiana świadomości prawnej społeczeństwa prowadząca do
akceptacji takich wyłącznie działań jednostek i instytucji, które są zgodne
bądź niesprzeczne z obowiązującym prawem stanowionym, zakorzeni się wówczas,
gdy prawo będzie przestrzegane w pierwszym rzędzie przez instytucje i ludzi
powołanych do jego tworzenia. Przekonanie o niezbędności przestrzegania prawa
przez wszystkich obywateli przyczynia się do internalizacji norm prawnych,
tzn. włączenia ich w ramy własnej osobowości. Jednostka wyklucza wówczas
spośród wariantów działania takie, które prawo naruszają z racji swej
niezgodności z wewnętrznym przekonaniem . Jak już wspominałem w naszym kraju
jest ”troszeczkę” inaczej?. W moim osobistym przekonaniu elity polityczne
itp. Rządzą nie dla dobra społeczeństwa a swojego .
Zwraca się czasem uwagę, że Polacy, w odróżnieniu od nacji
Zachodu bardziej obawiają się w codziennych działaniach policji niż presji
opinii publicznej, która na Zachodzie wymusza wiele zachowań przez władze nie
regulowanych, np. wygląd zewnętrzny miejsca zamieszkania. Z najwyższą trudnością
dochodzi do jawnej (w odróżnieniu od tajnej) współpracy obywateli z policją,
nawet w sprawach pozostających w interesie obywateli. I te postawy są jak mniemam historycznie uwarunkowane, choć
nie należy sądzić, że nie da się ich zmienić, ponieważ wspólne interesy prędzej
lub później dyktują jednostkom właściwe rozwiązania. Polskie społeczeństwo
powoli znajduje własną drogę, po okresie półwiekowego odrętwienia, w rodzinie
społeczeństw demokratycznych, które z natury rzeczy są pluralistyczne, ale
jednocześnie podległe silnej presji opinii publicznej w sprawach, w których
pewien stopień uniformizmu jest rzeczą pożądaną.
Na zakończenie chciałbym podsumować pewne fakty.
Wspominałem że człowiek jest zwierzęciem stadnym i jak w każdym stadzie musi
przestrzegać zasad w nim panującym inaczej zostanie z niego wykluczony .
Człowiek jako istota towarzyska podświadomie dąży do zyskania akceptacji innych
co powoduje że będzie robił wszystko aby być akceptowany przez ogół , tym samym
będzie przestrzegał norm przyjętych przez ten ogół . Jednostka
społeczeństwa jest więc pod stałą kontrolą
samego społeczeństwa jak i samej siebie by ciągle należeć do tego społeczeństwa
. Będąc pracownikiem , jestem pod kontrolą majstra i kierownika kończąc na
szefie których polecenia i zasady ustalone przez nich muszę przestrzegać i
wykonywać aby ciągle być pracownikiem . Podobnie jest w domu gdzie głowa
rodziny ( przywódca stada ) ustala zasady , na podwórku z kumplami sytuacja
jest podobna ...Przykładów takich właściwości można by mnożyć, ale mam nadzieje
że dobrze naświetliłem obraz tematu swojej pracy „System kontroli społecznej w
moim życiu .”
Literatura
Jacenty Siewierski , Kontrola społeczna
P.L. Berger , Zaproszenie do Socjologii
Literatura
uzupełniająca
Durkheim E., wybór tekstów: Szacki
J., Durkheim, Warszawa 1964
Mannheim
K., Człowiek i społeczeństwo w dobie
przebudowy, Warszawa 1974 Merton R.K., Teoria
socjologiczna i struktura spoieczna, Warszawa 1982, r. 6, 7
Siemaszko A., Granice tolerancji, Warszawa 1993
1 E. Durkheim
, Zasady metody socjologicznej, Warszawa 1968 ; J. Szacki , Durkheim , Warszawa
1964.
2 W.G. Sumner
, Naturalne sposoby postępowania w gromadzie , Warszawa 1995
3 B.
Malinowski , Szkice z teorii kultury , Warszawa 1958.
4 J.J Wiatr ,
Społeczeństwo . Wstęp do socjologii systematycznej , Warszawa 1979 .
5 K .Mannheim
, Człowiek i społeczenstwo w dobie przebudowy , Warszawa 1974 ,s.388-458.
6 J. Dewey
,Demokracja i wychowanie , Wrocław 1972
7 K. Mannheim ,op. Cit.,s.411-412.
8 Por. J.
Szacki , Historia myśli socjologicznej , W-wa 1981, s.437-438.
9 R.K. Merton
, Teoria socjologiczna i struktura społeczna , W-wa 1982 ,s.224.
10 K. Mannheim ,op.cit.,s. 430.
11 W. G. Sumner,op.cit., s. 76.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
